Rusza akcja ,,Znicz". Policja zwróci uwagę na pieszych.

Dzisiaj zaczyna się akcja ,,Znicz”. Policjanci będą przykładać szczególną uwagę do ruchu na drogach od dziś do 3 listopada. W ramach akcji  funkcjonariusze będą pracować w okolicach cmentarzy zapewniając płynność ruchu i bezpieczeństwo pieszych. Ponadto policjanci  będą zwracać uwagę na  trzeźwość kierowców, właściwe używanie świateł, stosowanie się do obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa przez wszystkie osoby jadące w pojazdach, przekraczanie dozwolonej prędkości, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych i omijanie pojazdów, które utknęły w zatorze.

Dodatkowo Policja karać będzie kierowców używających podczas jazdy telefonów komórkowych i pieszych poruszających się w sposób nieprawidłowy. Pieszym grożą mandaty w wysokości 100 złotych  za poruszanie się poza terenem zabudowanym bez obowiązkowych odblasków. Ten obowiązek ciąży na pieszych od 2014 roku i ma na celu zmniejszenie ilości potrąceń..

Na drogi wyruszą nie tylko oznakowane radiowozy, ale też nieoznakowane pojazdy wyposażone w videorejestratory.


W długi weekend nie daj się okraść. Kilka prostych zasad.

 

Jak co roku policjanci ostrzegają  przed nieprzyjemnościami jakie mogą nas spotkać podczas świąt. Wielu mieszkańców Polski wyjedzie odwiedzić swoje rodziny i groby w odległych częściach kraju. To czas, na który czekają włamywacze i drobni złodzieje. Policja apeluje by podczas świat nie zapominać o elementarnej ostrożności. Oto kilka prostych zasad, które łatwo zapamiętać.

Wyjeżdżając z domu sprawdźmy czy okna i drzwi są dobrze zamknięte. Ważne jest również zakręcenie kurków z gazem i sprawdzenie urządzeń elektrycznych.

Powiadommy zaufanego sąsiada, by zwrócił uwagę na nasz dom czy mieszkanie, a w razie zauważenia czegoś niepokojącego, natychmiast nas o tym powiadomił.

Policja radzi, by nie nagłaśniać informacji o planowanym wyjeździe i nie zostawiać tego typu informacji na automatycznej sekretarce. Nierozsądne jest także oznaczanie się na facebooku w odległych od swojego domu miejscowościach- złodzieje prawdopodobnie obserwują nasz profil myśląc o włamaniu się do naszego domu.

Banki oferują usługi depozytowe- w bankowych skrytkach można trzymać cenne przedmioty np. biżuterię lub złoto. Nie powinno się też w domu zostawiać większej gotówki.

Ostrożność należy także zachować na cmentarzach i w środkach komunikacji publicznej. Pieniądze na znicze czy kwiaty trzymajmy osobno, by przy zakupach nie wyjmować całego portfela, który można łatwo zgubić albo stracić w wyniku działań kieszonkowca.

Nie wolno zostawiać w autach na widoku wartościowych przedmiotów-torebek, torb z laptopami itp. Nawet jeśli torba jest pusta, to złodziej o tym nie wie i wybije szybę, by sięgnąć po bezwartościowy łup. Dla kierowcy oznaczać to będzie, zamiast czasu spędzonego z rodziną, kilka godzin stresu związanych z zabezpieczeniem auta i spisywaniem zeznań na komendzie policji.


Na mammografię do Przemyśla

 

Przemyślanki nie muszą już wyjeżdżać z Przemyśla aby zbadać piersi. Dzisiaj (30 października) Szpital Wojewódzki im. Św. Ojca Pio w Przemyślu uroczyście otworzył na pierwszym piętrze budynku przy ulicy Sportowej 6 Ambulatorium Mammografii. Funkcjonuje tam zakupiony ostatnio najnowocześniejszy mammograf.

Ogromnie cieszą się z tego członkinie Stowarzyszenia „Ruch Kobiet do Walki z Rakiem Piersi Europa Donna” w Przemyślu, które już od 19 lat walczyły o zakup mammografu, domagając się tego od kolejnych dyrektorów przemyskiego szpitala. Są przekonane, że swoimi częstymi wizytami w gabinecie obecnego dyrektora zmobilizowały go do skutecznego zabiegania u władz o sfinansowanie zakupu tego urządzenia.

-Ta walka przełożyła się teraz w piękny dzień otwarcia nowego, najnowocześniejszego mammografu firmy Fudżi. Kobiety już teraz powinny zrozumieć, nie bać się badać, że nie promieniowanie jest złe, że coś jest tam złego, tylko wszystkie mają możliwość naprawdę zobaczyć co jest z ich zdrowiem – powiedziała nam Prezes Stowarzyszenia, Jadwiga Duda.

Dyrektor szpitala, Piotr Ciompa, przyznał żartobliwie, że członkinie Stowarzyszenia tak długo nie dawały mu spokoju, że w końcu musiał zrealizować ich żądanie. W istocie dziękował im za zaangażowanie w tej słusznej sprawie, a władzom Samorządu Województwa Podkarpackiego - za sfinansowanie zakupu mammografu.

-Aparat został sfinansowany przez władze Samorządu Województwa Podkarpackiego, w wysokości ponad milion siedemset tysięcy złotych. Od wielu, wielu lat szpital nie posiadał takiego aparatu. Pacjentki musiały jeździć do Brzozowa lub do Rzeszowa przez kilkanaście lat. Ale wreszcie doczekały się tego rodzaju aparatu w Przemyślu – powiedział dyrektor Ciompa.

Ambulatorium Mammografii przyjmuje do badania 25 kobiet dziennie, a jak twierdzi prezes Jadwiga Duda, na badanie czeka się nie dłużej niż tydzień.

 

(tekst i zdjęcia – jb)


Podkarpacka KAS prezentuje osiągnięcia. Budżet państwa zyskał.

Według informacji przekazanych przez Krajową Administrację Skarbową w wyniku działań podjętych przez podkarpackie jednostki KAS, budżet państwa zyskał ponad 142 miliony złotych. Dane dotyczą pierwszych trzech kwartałów 2019 roku. Stało się tak za sprawą przeprowadzonych  kontroli podatkowych, postępowań kontrolnych, kontroli celno - skarbowych i czynności sprawdzających.

Przykładem wychwycenia nieprawidłowości jest przypadek przedsiębiorcy zajmującego się sprzedażą samochodów. Podatnik naraził budżet państwa na stratę 180 tysięcy złotych, nie ujmując w deklaracjach podatkowych m.in. wpłaconych zaliczek. 

Skarbówka coraz szerzej korzysta z programów i algorytmów do wykrywania ewentualnych przestępstw podatkowych. Stopniowo też ograniczane jest korzystanie z gotówki w rozliczeniach pomiędzy przedsiębiorcami. KAS stosuje metodologię kontroli opartą na analizie ryzyka pracując na cyfrowych bazach danych m.in. plikach JPK_VAT, dzięki czemu możliwe jest prowadzenie efektywnych analiz wykrywających oszustwa podatkowe.

Ministerstwo Finansów i KAS przeżywają obecnie najgłębszy kryzys wizerunkowy od wielu lat. W ostatnich dniach okazało się, że niektórzy z najwyższych urzędników organów kontroli skarbowej brali udział w grupie wyłudzającej VAT.

Równocześnie coraz więcej przedsiębiorców przenosi swoje biznesy w obawie przed opresją podatkową m.in. do Czech i na Słowację, które oferują bardziej liberalne zasady fiskalne.

 

zdj.KAS


Kwesta na remont nagrobka żołnierza.

Po raz 13-sty Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu prowadzić będzie kwestę w dniach na Cmentarzu Głównym w Przemyślu. Pieniądze pozyskane podczas tegorocznej zbiórki zostaną przeznaczone na konserwację nagrobka pułkownika Zygmunta Bartmańskiego. Kwesta odbywać się będzie 1 i 2 listopada.

Zygmunt Bartmański był dowódcą 9. Małopolskiego Pułku Ułanów. W tym roku przypada okrągła, setna  rocznica śmierci pułkownika, który zginął w walkach z Ukraińcami pod Drohobyczem. W uznaniu zasług Bartmański pośmiertnie został awansowany przez gen. Józefa Hallera.

Osoby, które chciałyby wesprzeć remont pomnika, a nie będą obecne podczas kwesty w Przemyślu, mogą wesprzeć finansowo Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu przelewem na konto: PBS O/Przemyśl 64 8642 1155 2015 1503 2814 0001

 

 

fot.Piotr Michalski

 
 

Były dyrektor Krajowej Szkoły Skarbowości w areszcie. Za VAT.

W Podkarpackim Urzędzie Celno-Skarbowym w Przemyślu odbyło się ślubowanie nowych funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej (KAS). W uroczystości, oprócz nowo powołanych funkcjonariuszy, wzięła udział kadra kierownicza KAS-u z Rzeszowa.

To uroczyste wydarzenie staje w cieniu dzisiejszych ustaleń dziennika Rzeczpospolita. Jak donosi gazeta, KAS-em wstrząsnęła afera z udziałem b.szefa Krajowej Szkoły Skarbowości Arkadiusza B. Arkadiusz B. to b.dyrektor KSS, a zarazem bliski współpracownik Mariana Banasia - szefa NIK-u i b. ministra finansów, oskarżanego o związki ze środowiskami przestępczymi.

Arkadiusz B. był dyrektorem szkoły, której zadaniem było m.in. kształcenie kadr przygotowanych do walki w wyłudzeniami vatowskim. Tymczasem, okazuje się, że  B. najprawdopodobniej sam kierował grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem VAT-u. Zorganizowana przez niego grupa jest oskarżana o wyłudzenie około 5 mln złotych zwrotu VAT-u na podstawie fikcyjnych faktur w handlu sztuczną biżuterią i tarcicą. Od stycznia 2019 roku Arkadiusz B. siedzi w areszcie, jednak sprawa nie wypłynęła do wiadomości opinii publicznej przed wyborami parlamentarnymi. Stało się to dopiero dziś.

Arkadiusz B. (na zdjęciu)  jako dyrektor Krajowej Szkoły Skarbowości brał udział w uroczystym otwarciu przemyskiej filii KSS w Przemyślu w 2017 roku. 

 

zdj. A. Czereba,przemysl.pl


Przemyt papierosów za pomocą drona.

Funkcjonariusze Straży Granicznej w okolicach Korczowej zatrzymali mężczyznę podczas załadunku nieakcyzowych papierosów do samochodu. Podczas wyjaśniania okoliczności, okazało się, że papierosy zostały przemycone w nocy z 22 na 23 października na teren Polski za pomocą drona.

Lecącego drona wykryto za pomocą kamer termowizyjnych. Dron nadleciał z terytorium Ukrainy do Polski, a następnie wrócił za wschodnią granicę. Odbiorcą papierosów o wartości 5 tysięcy złotych po polskiej stronie był 44-letni Ukrainiec. Przemytnik został zobowiązany do opuszczenia terytorium naszego kraju z rocznym zakazem wjazdu na teren RP. Wszczęto też przeciwko niemu postępowanie karno-skarbowe.

 

 

zdj.SG


Czego to nie kradną. Akumulatory były w Hurku.

W położonej w Hurku koło Przemyśla hali magazynowej funkcjonariusze Straży Granicznej i policjanci z Zamościa  odnaleźli 168 akumulatorów samochodowych. Akumulatory prawdopodobnie były poskładane na paletach i oryginalnie zapakowane.

Akumulatory pochodziły z kradzieży jaka miała miejsce w centralnej Polsce- złodzieje ukradli towar z ciężarówki, która wiozła akumulatory na Białoruś. To, że znalazły się pod Przemyślem może wskazywać, że były szykowane do sprzedaży na Ukrainę. Zdaniem rzecznika SG sprawa jest rozwojowa.

To, że nie była to drobna kradzież wskazuje szacunkowa wartość łupu złodziei-około 85 tysięcy złotych. Straż Graniczna i zamojska policja prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.

Szacunkowa wartość akumulatorów to 85 tys. zł.

 

Zdj.SG


Poseł Majka na pierwszych stronach gazet. Twierdzi, że...

Na zorganizowanej wczoraj w sejmie konferencji Konfederacji, poseł Robert Majka z Przemyśla przedstawił swoje zastrzeżenia do sposobu prac izby niższej parlamentu. Majka odkrył, że podczas ostatniego posiedzenia, sejm obradował w niekonstytucyjnym składzie, bo zabrakło w nim co najmniej  jednego posła. Chodzi o osobę Krzysztofa Kawęckiego, który zaraz po śmierci prof. Jana Szyszko powinien objąć po nim mandat poselski. Tak się jednak nie stało.

 

W dniu 15 i 16 października 2019(…) posiedzenia sejmu były nieważne, ponieważ nie zostali zaprzysiężeni posłowie Edyta Kubik i Krzysztof Kawęcki. Ja w tej sprawie złożyłem pismo do p. Marszałek Sejmu RP Elżbiety Witek (…) i złożyłem pismo do Trybunału Konstytucyjnego.

 

Według posła sytuacja jest skandaliczna, ponieważ wszystkie akty prawne, które zostały podjęte 16 października są nieważne. Zdaniem Majki, prezydentowi Andrzejowi Dudzie grozi Trybunał Stanu w przypadku, gdyby podpisał ustawy przyjęte przez sejm 16 października.

Zdaniem polityków Konfederacji, jest to przypadek albo niebywałej arogancji politycznej, albo skandalicznego zaniedbania organizacyjnego ze strony marszałka sejmu.

W konferencji oprócz posła Majki wzięli udział m.in. Grzegorz Braun i Jacek Wilk z Konfederacji. Wilk powiedział, że fakty są jednoznaczne i druzgocące. Dlatego politycy Konfederacji żądają powtórzenia nieważnego posiedzenia sejmu. Konfederacja upomina się o prawo i sprawiedliwość- zakończył Braun.


Mają dość śmieciowej żywności. Na facebooku handlują własnymi produktami.

Na przemyskim facebooku, wzorem innych miast Polski, powstała grupa, której członkowie handlują żywnością produkowaną przez z nich samych. W czasach gdy coraz trudniej jest w sklepie kupić żywność, co do której mamy stuprocentową pewność, że jest nieszkodliwa, takie formy zaopatrywania się w jedzenie są coraz popularniejsze.

Przemyska Kooperatywa Spożywcza, bo tak nazywa się grupa, stawia sobie za cel wymianę dóbr spożywczych, ale tych zdrowych, bo pochodzących z własnych upraw. Jak piszą administratorzy, zależy im na na produktach zdrowych, nie pryskanych, wyprodukowanych „domowymi” sposobami.

Z wpisu admina dowiadujemy się, że dozwolone jest targowanie się przy zgodzie obydwu stron. Grupa liczy prawie tysiąc członków. Na tym wirtualnym straganie, oprócz żywności pojawiają  się także oferty pracy, na przykład przy zbiorze kapusty. Jednak większość ogłoszeń to oferty sprzedaży miodu, soków, syropów, dżemów, a także warzyw z własnych upraw. Drogo nie jest: miód nawłociowy można zdobyć za 30 złotych za słoik 0,9 litra, a kilogram ekologicznych buraków za 2 złote.

Dla tych, którzy zmęczeni odmrażanym pieczywem z marketów próbują swych sił w wypieku chleba, jest też oferta mąki bez polepszaczy z lokalnego młyna. Można też dostać piekarnicze dodatki; czarnuszkę, siemię lniane i dynię.

Jeśli taki sposób robienia zakupów stanie się masowy, stanowić może alternatywę dla tradycyjnego handlu opanowanego przez sieciówki. O ile wcześniej do handlujących nie dobiorą się urzędnicy.

 

(red)