Wykonawca poszukiwany. Rowerowa inwestycja na stoku narciarskim.

Gmina Miejska Przemyśl rozpoczęła poszukiwania wykonawcy systemu ścieżek  rowerowych zaprojektowanych głównie na terenie stoku narciarskiego. Projekt pod nazwą Park Rowerowy Bike Town Trails w Przemyślu wpisuje się w rowerowe ambicje miasta i personalnie powiązany jest z festiwalem Bike Town Przemyśl.

W ramach planowanej inwestycji ma powstać sześć tras rowerowych- tzw. singletracków- które będą posiadały różne stopnie trudności. Oprócz ścieżek zbudowany zostanie punkt widokowy, a przedsięwzięcie ma otrzymać także stronę www i aplikację mobilną.

Według ambitnych planów- z zachowaniem wymogów ochrony przyrody- powstanie prawie 5 kilometrów tras dla fanów rowerowego szaleństwa. Jednak inwestycja nie jest prosta, ponieważ musi uwzględnić konieczność ochrony rzadkiego motyla modraszka, wymogi ochrony zabytkowych fortyfikacji i fakt, iż część terenu stanowią grunty osuwiskowe.

Środki przeznaczone na budowę rowerowego raju wynoszą w kwocie netto  386 tysięcy złotych. Termin składania ofert mija 24 sierpnia.  


Biedronka już po remoncie. Obiekt zyskał nową oprawę.

11 sierpnia nastąpiło ponowne otwarcie sklepu Biedronka przy ulicy Łukasińskiego. Jak informowaliśmy w lipcu, sklep został przeznaczony do remontu i unowocześnienia. Po miesiącu trwania prac budowlanych placówka znowu otworzyła swoje podwoje.

O remoncie Biedronki czytaj TU

W ramach modernizacji zmieniono kolorystykę elewacji, powiększono ruchome drzwi wejściowe, które zostały ozdobione jaskrawym panelem. Oczywiście odświeżono wnętrze sklepu, które teraz jest bardziej funkcjonalne i większe. 

Sklep Biedronka mieści się w dawnej fabryce konserw uruchomionej jeszcze w 19. wieku na potrzeby garnizonu Twierdzy Przemyśl. Łacińska liczba na portalu budynku wskazuje, że został on zbudowany w 1897 roku.

 


Interwencja Polsatu w Przemyślu. Telewizyjny materiał o moście kolejowym.

 

Dziennikarze telewizji Polsat odwiedzili Przemyśl i spotkali się z mieszkańcami zaangażowanymi w obronę starego mostu kolejowego. Kilka dni temu materiał ukazał się w audycji Interwencja.

Pośrednim powodem wizyty dziennikarzy Polsatu była głośna sprawa planów wysadzenia mostu w Pilchowicach na Dolnym Śląsku. Tam po protestach władze wycofały się z kontrowersyjnego pomysłu zniszczenia mostu na potrzeby produkcji filmu z Tomem Cruisem. Jednak w Przemyślu, PKP PLK S.A. podtrzymuje zamiar rozbiórki części zabytkowej konstrukcji.

Oprócz mieszkańców, którzy zgromadzili się na skwerze im. Rotmistrza Pileckiego, w audycji wystąpił Marek Mikrut, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Mikrut potwierdził chęć przejęcia przez muzeum części mostu, która przeznaczona jest do wyburzenia.

Dyrekcja muzeum entuzjastycznie podchodzi do pomysłu utworzenia, na wyłączonym z użytkowania moście, filii muzealnej. Miałaby tam powstać otwarta ekspozycja. 

Przemyski most jest najstarszą  przeprawą  na Sanie. Pochodzi z 1891  roku, a według opinii Narodowego Instytutu Dziedzictwa posiada wybitne wartości jako zabytek techniki.  


POSiR na kroplówce. Zakład potrzebuje dotacji.

Na 17 sierpnia planowana jest sesja rady miejskiej, na której radni podejmą decyzję o ewentualnym dofinansowaniu Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji kwotą prawie 700 tysięcy złotych. O zwołanie sesji wystąpił prezydent Wojciech Bakun.

Zakład znalazł się w trudnej sytuacji po tym, jak w wyniku ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa część obiektów POSiR-u nie mogła funkcjonować i zarabiać. Chodzi tu m.in o halę sportową i basen. Ale nawet obecnie, już po zdjęciu części obostrzeń, obiekty POSiR-u nie mogą pracować pełną mocą. Równocześnie zakład przez cały czas musi wypłacać wynagrodzenia i utrzymywać obiekty w dobrym stanie technicznym. Ośrodkowi nie pomogła też bezśnieżna zima, która sprawiła, że stok narciarski praktycznie w tym sezonie nie działał.

Pomoc dla POSIR-u ma być zrealizowana poprzez przesunięcie w budżecie pieniędzy przeznaczonych na przemyski sport, dochodów z koncesji na sprzedaży alkoholu i wolnych środków na koncie miasta.

 

zdj.POSiR


Wielki przemyt bursztynu.

Na przejściu drogowym w Korczowej zatrzymano próbę przemytu dużej ilości bursztynu. Ponad 100 kilogramów kruszcu podróżowało w skrytce pod ładunkiem płyt MDF. Kierowca ukraińskiej ciężarówki przyznał się do przewożenia nielegalnego towaru.

Odkrycia kontrabandy dokonali funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, którzy wytypowali pojazd do szczegółowej kontroli. Towar stanowiły posortowane i nieobrobione bryłki, przygotowane do dalszej obróbki jubilerskiej. Według zatrzymanego kierowcy, krajem docelowym dla przerzucanego bursztynu miała być Polska. Wartość zatrzymanego transportu szacuje się na 385 tysięcy złotych.

Portal Przemyski opisywał proceder przemytu i wydobycia bursztynu w październiku 2019 roku. Za produkcją i przerzutem jantaru stoją na Ukrainie zorganizowane grupy przestępcze, a według ustaleń telewizji TVN, do Polski ze wschodu jest przemycane co roku 60-80 ton kruszcu. Polskim służbom celnym udaje się wykrywać prawdopodobnie tylko 1-2 % rocznego przemytu.   

Czytaj TU. Bursztyn. Przestępczy biznes na Ukrainie.

 

 

zdj.KAS   


Od soboty zaostrzone rygory. Przemyśl na żółto.

Przemyśl i powiat przemyski są na liście powiatów, w których  najprawdopodobniej dojdzie do zaostrzenia rygorów epidemiologicznych. Wynika to ze sporej zapadalności na COVID-19 w przeliczeniu na każde 10 tysięcy mieszkańców. Nowe nakazy dla Przemyśla wejdą w życie najpewniej od najbliższej soboty.  

W wybranych przez ministerstwo powiatach zostaną wprowadzone obostrzenia, które dotkną targów, kongresów, wydarzeń sportowych i kulturalnych, gastronomii, sanatoriów, wesel i transportu. Spodziewać się można nałożenia obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych, a także bardziej restrykcyjnego egzekwowania tego obowiązku.

Od 1 września, by móc oddychać pełną piersią w miejscach publicznych, konieczne będzie uzyskanie zaświadczenia od lekarza o problemach zdrowotnych, które wykluczają używanie maseczki. 

Równocześnie minister zdrowia zaznaczył, że COVID-19 jest na tyle nową chorobą, iż wiedza na jej temat jest płynna, a teorie medyczne mogą się jeszcze nie raz zmienić. Tym samym niewykluczone jest popełnianie błędów w zwalczaniu pandemii, ale konieczny jest zdrowy rozsądek.

Nawet na temat chorób, które znamy od lat mamy różne zdania ekspertów. Na temat COVID-u będziemy słyszeć nowe teorie, a stare okażą się fałszywymi tropami. Musimy zdać się na dużą dozę zdrowego rozsądku

-  minister zdrowia.

Coraz większe są obawy przed nawrotem epidemii i drugim lockdownem gospodarki. Branżą najbardziej zagrożoną nowymi obostrzeniami jest szeroko rozumiana turystyka i hotelarstwo. Już dziś, mimo poluzowań, właściciele hoteli narzekają na praktyki serwisów rezerwacyjnych, które niespodziewanie odwołują rezerwacje miejsc noclegowych.


Rowerowy ultramaraton: Przemyśl - Zakopane. FILM

W Przemyślu  odbył się dzisiaj rano start 187 rowerzystów do wyścigu z Placu Niepodległości do Zakopanego. 10-osobowe grupy zawodników startowały co kilka minut. Trasa o długości 550 kilometrów wymaga od uczestników wyjątkowej kondycji, bo przebiega głównie górskimi, szutrowymi drogami:  z Przemyśla przez Bieszczady, Beskid Niski, Sądecki, Pieniny i Tatry. Meta  czeka na zawodników na polanie Głodówka w Zakopanem. Aby zaliczyć ten ultra-maraton, zawodnicy muszą przejechać tę trasę w czasie nie dłuższym niż 80 godzin. 

Są oczywiście wśród uczestników i tacy „profesjonaliści”, którzy imponują swoimi zapowiedziami, że będą w stanie przejechać te trasę w trzydzieści parę godzin, pedałując dzień i noc. Imponują zresztą także swoimi karbonowymi rowerami o wartości kilkunastu tysięcy złotych. Większość  to jednak amatorzy, którzy biorą udział w tym ultramaratonie dla przygody, sprawdzenia swojej kondycji, czy też przyjemności oglądania gór. Na przykład Wojciech Czapla przyjechał z synem Kamilem do Przemyśla ze Śląska, aby po raz pierwszy w życiu wystartować w zawodach sportowych. 

Przede wszystkim zabawa i przygoda. Mam trochę obawy przed trudną trasą, ale pogoda zapowiada się przyjemnie, więc myślę, że będzie OK. Zakładamy, że jak przejedziemy tę trasę w 79 godzin i 59 minut, to będzie to nasz wielki sukces – powiedział „Portalowi Przemyskiemu” Wojciech Czapla.

Dorota Juranek z Katowic, jedna z zaledwie dziesięciu kobiet uczestniczących w ultra-maratonie, również nie jedzie po wynik.

Będzie dobra zabawa. Jedni jadą się ścigać, a inni dla przyjemności. Ja jadę raczej dla przyjemności, dla podziwiania widoków na tej cudownej trasie zapowiada pani Dorota.

Tymczasem Paweł Pieczka, ultramaratonista  z Godowa na Śląsku, planuje zameldować się na polanie Głodówka w Zakopanem najpóźniej po 32 godzinach jazdy dzień i noc, bez snu. 

Główny organizator wyścigu, Tomek Niepokój ze Stowarzyszenia „Koło-Ultra” z Warszawy, przypomina, że jest to już druga edycja ultra-maratonu Poland-Gravel-Race, którego nazwę można po polsku interpretować jako „Przygoda-Góry-Rower”.  Ubiegłoroczny pierwszy ultramaraton startował również z Przemyśla, ale wzięło w nim udział zaledwie 34 zawodników. Cieszy więc pana Tomka prawie dwustu-osobowa frekwencja w tegorocznej edycji, mimo że trasa jest trudna i obowiązuje zasada, że uczestnicy zdani są tylko na siebie. Cieszy go zarazem udział zawodników z całej Polski, a także z Niemiec, Hiszpanii i Litwy. W sumie jest to bardzo dobra prognoza na trzecią edycję przemysko-zakopiańskiego ultra maratonu w przyszłym roku.

https://youtu.be/Q10yJa6dpec

 

(tekst i zdjęcie – jb, film - bk)


Kto przypisze sobie zasługi za remont Bielskiego? Właśnie wystartował wyścig

Ledwo w poniedziałek zakończyła się konferencja prasowa dotycząca pozyskania przez miasto finansowania na remont ulicy Bielskiego, na skrzynki prasowe przyszła informacja, że już w środę odbędzie się kolejna konferencja związana z remontem tej ulicy. Zaproszenie dotyczyło uroczystości podpisania umowy na finansowanie inwestycji.

I rzeczywiście, o ile w poniedziałek na froncie remontu ulicy Bielskiego brylował przewodniczący Maciej Kamiński w towarzystwie wicewojewody Jolanty Sawickiej, to już w środę inicjatywę odzyskał prezydent Wojciech Bakun, pozując u boku tej samej Jolanty Sawickiej, z zalaminowaną promesą na dofinansowanie prac.

Wyścig ruszył. Każdy z dwóch głównych graczy miejskiej polityki musi wykazać, że właśnie on ma sprawczą rolę w położeniu asfaltu, którego położyć nie można było od 20 lat. Gra toczy się o głosy mieszkańców Bielskiego, którzy dojeżdżając do domów nierzadko pomstują na stan tej drogi. Istotne jest także budowanie wizerunku dobrego gospodarza, który wreszcie coś dla Przemyśla potrafi załatwić.

Dlatego należy spodziewać się jeszcze niejednej uroczystości związanej z położeniem masy bitumicznej na tej drodze. Okazji będzie co najmniej kilka. Uroczyste podpisanie umowy z wyłonionym w przetargu wykonawcą, uroczyste wbicie pierwszej łopaty na placu budowy, uroczyste przecięcie wstęgi po zakończeniu prac. Uroczystości będą się odbywać oczywiście w godzinach pracy, za którą płacą podatnicy. Ale to mało istotny szczegół. Istotne jest to, kogo bardziej z wymianą nawierzchni będą kojarzyć mieszkańcy dużego osiedla.

Pieniądze na remont drogi trafiły z listy rezerwowej do Przemyśla trochę przez przypadek, bo pod koniec wczorajszej konferencji prasowej, dyrektor infrastruktury wojewódzkiej z Rzeszowa przyznał, że środki znalazły się dzięki temu, że oferty na inne przetargi w województwie były niskie i trochę pieniędzy w kasie zostało. I stąd ten sukces. Nazwiska dyrektora nawet nie wymieniono w trakcie spotkania z prasą, ale to też jest mało istotny szczegół.

Najważniejsze jest to, że Bielskiego będzie wyremontowane. A dyrektor z Rzeszowa nazywa się Krzysztof Sopel.

 

 

 

 

B.Wilk

zdj. A. Czereba, UM, J. Borzęcki


Leśny obóz Dzikich Karpat

Ruszył trzeci wakacyjny obóz aktywistów spod znaku Dzikich Karpat. Młodzi ludzie wymieniają doświadczenia i spędzają wakacje w podkarpackim lesie.

Jak sami mówią o sobie, Dzikie Karpaty to oddolny ruch obywatelski, który powstał w reakcji na wzmożoną wycinkę drzew w Puszczy Karpackiej. Członkom Dzikich Karpat zależy na możliwie szerokim nagłośnieniu procederu wycinania starych lasów karpackich.

Aktywiści prowadzą m.in. obywatelskie patrole, które wielokrotnie wykazały złamanie dobrych praktyk leśnych m.in. wycinkę w strefach przypotokowych, czy wycinanie drzew o wymiarach pomników. Właśnie w ramach działalności inicjatywy ujawniono fakt użycia przez Lasy Państwowe specjalistycznego kombajnu w okolicach Krasiczyna.

czytaj TU. Rzeź podprzemyskich lasów?

Nadleśnictwo Krasiczyn zaraz po tym, jak Dzikie Karpaty przekazały mediom nagrania z użycia kombajnu leśnego, zarzuciły aktywistom skrajną nieodpowiedzialność. Jednak dzięki zdjęciom i nagraniom o użyciu harwestera dowiedziała się opinia publiczna.

Osobnym problemem na jaki zwracają uwagę aktywiści jest powstawanie podczas ścinki tzw. dróg zrywkowych. Są to drogi, po których ciągnie się ścięte drzewa, a powstałymi koleinami spływa woda z górskich zboczy, co powoduje wysychanie lasów a zarazem sprzyja powodziom.

Młodzi ekolodzy przekonują, że wycinanie podkarpackich lasów to droga donikąd, ponieważ oprócz degradacji przyrody, sama zrywka drzew jest najzwyczajniej deficytowa. Wyjeżdżają z Podkarpacia także pilarze, a drewno coraz częściej nie jest obrabiane w miejscowych tartakach, a jest transportowane w głąb Polski. Dlatego zdaniem Dzikich Karpat należy postawić na ochronę walorów podkarpackich lasów, co dodatkowo zwiększy rosnący ruch turystyczny w naszym regionie.

 


Remont ważnej ulicy

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej na ulicy Marcina Bielskiego, wicewojewoda podkarpacki, Jolanta Sawicka, ogłosiła decyzję o przyznaniu z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych dotacji  w wysokości prawie 3 i pół miliona zł na remont tej ulicy. 

Dotacja ta stanowi połowę całkowitego kosztu remontu, a resztę musi pokryć miasto ze swego budżetu. Inwestycja ma zostać zrealizowana w ciągu roku (w latach 2020-2021), a jej całkowita wartość to 6 milionów 880 tysięcy zł. Ulica Bielskiego zostanie wyremontowana na odcinku od skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką – do kościoła, czyli do skrzyżowania z ulicą gen. Sikorskiego. Długość tego odcinka to 1,7 kilometra jezdni oraz ponad 1,8 kilometra chodników. Dodatkowo, dla zwiększenia bezpieczeństwa, zostaną wykonane bariery energochłonne, jak również dwa podniesione, łatwo zauważalne przejścia dla pieszych. Remont dotyczyć będzie także trzech zatok autobusowych oraz siedmiu skrzyżowań ulicy Bielskiego z drogami publicznymi. 

 Bardzo nas cieszy, że mogliśmy podjąć szereg działań, aby ten wniosek miasta został zrealizowany. Wspieramy wszystkich, którzy chcą aby to nasze piękne miasto rozwijało się. I zachęcam do korzystania z takich instrumentów, jak np. „tarcza samorządowa”, która daje takie możliwości zarówno powiatom, jak i gminom, w realizacji zadań związanych z rozbudową czy remontem dróg, także przedszkoli czy domów pomocy społecznej   wicewojewoda podkarpacki, Jolanta Sawicka.    

Maciej Kamiński dziękował   za dotację, bez której kosztowny remont ulicy Bielskiego, o co od dawna prosił Zarząd Osiedla, byłby niemożliwy. Przytoczył treść pisma Zarządu Osiedla „Rycerskie” i przypomniał, że wcześniejszy wniosek o dotację na remont ulicy Bielskiego, złożony przez prezydenta miasta, nie przebił się przez weryfikację do realizacji. Znalazł się na liście rezerwowej i dopiero teraz został zweryfikowany pozytywnie.  

To była oczekiwana od wielu lat inwestycja, której mieszkańcy nie mogli się doprosić. Mieszkańcy już stracili wiarę, że ta ulica zostanie kiedykolwiek wyremontowana. A bez dotacji rządowej, tylko ze środków z budżetu miasta Przemyśla, byłby ten remont praktycznie niemożliwy- Maciej Kamiński.

Jako najpilniejsze do remontu, wymienił on kolejne ulice: Kruhel Wielki, Wysockiego, Focha i Sucharskiego.  

Za decyzję o przyznaniu dotacji na remont ulicy Bielskiego dziękował również przewodniczący klubu radnych Regia Civitas, Robert Bal. Wyraził on zarazem nadzieję, że wiele innych zadań czekających w Przemyślu na realizację, będzie mogło być dofinansowanych z Funduszu Dróg Samorządowych. 

 

(  jb)