Kryzys im nie straszny. We Fredropolu powiększą urząd gminy.
Gmina Fredropol szuka wykonawcy, który wybuduje obiekt administracyjno-kulturalny. Dotychczasowy najwidoczniej nie wystarcza, bo plany zakładają nie tylko utworzenie na parterze budowli dużej sali, ale i nowych pomieszczeń biurowych. Pojawić się także ma przestrzeń dla gminnego archiwum.
Termin na składanie ofert mija 10 czerwca. Nowy obiekt będzie dobudowany do istniejącego już budynku i połączony z nim przewiązką. Całkowita powierzchnia użytkowa biurowca ma wynieść prawie 700 metrów kwadratowych.
Gmina szukała już wcześniej chętnych na przeprowadzenie rozbudowy urzędu, ale w 2018 roku unieważniła postępowanie, ponieważ nie znalazł się nikt chętny do wykonania zadania.
Projekt został przygotowany przez znaną pracownię architektoniczną ARP Lesława Maneckiego z Krakowa. Pracownia w swoim portfolio ma realizacje m.in. dla centrum rekreacji w Sanoku i Sądu Rejonowego w Świdnicy.
W niedużym Fredropolu urząd gminy jest -obok sklepu Piotruś Pan i starego kościoła- jedną z najokazalszych budowli. Oprócz głównego budynku administracyjnego, gmina zajmuje także na potrzeby biurowe część budynku, w którym znajduje się jednostka straży pożarnej.
zdj.ARP L.Manecki
biw
Przywrócić godny wygląd cmentarza wojennego sprzed 100 lat. FILM
Jesienią ubiegłego roku członkowie Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych w czynie społecznym oczyścili zaniedbaną połowę przemyskiego cmentarza wojennego z krzaków i śmieci. A teraz, po kilku miesiącach kwerendy archiwalnej, znają już formacje wojskowe spoczywających tu żołnierzy. Okazało się, że w tych prawie niewidocznych ziemnych mogiłach spoczywają żołnierze różnych narodowości, z różnych formacji i walczących w różnych wojnach. Działacze Związku Gmin Fortecznych i Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych, z prezesem Mirosławem Majkowskim na czele, chcą przywrócić pierwotny, godny wygląd tej części cmentarza. Próbują pozyskać finansowanie tego projektu ze źródeł krajowych, a także węgierskich i austriackich.
W tym roku obchodzimy stuletnią rocznicę Bitwy Warszawskiej, a ten cmentarz, jak się okazuje, jest jednym z największych cmentarzy tutaj, w tej chwili, na ścianie wschodniej. Leży tutaj około pół tysiąca żołnierzy z wojny polsko-bolszewickiej. Ale to nie wszystko. Ta kwerenda archiwalna pozwoliła nam określić też miejsca pochówków i żołnierzy ukraińskich wziętych do niewoli, czyli jeńców ukraińskich z wojny polsko-ukraińskiej. Leżą tu także jeńcy bolszewiccy, z wojny polsko-bolszewickiej. I co takiego najciekawszego, co nie dawało nam przez dłuższy okres spokoju, leżą tutaj także żołnierze armii ochotniczej generała Denikina, czyli „biali Rosjanie”. Ich historia, jak tutaj się dostali, jest niesamowita, ponieważ po rozbiciu armii Denikina ten oddział wycofywał się w kierunku na Rumunię. Rumuni nie pozwolili im przejść na stronę rumuńską, więc wzdłuż Dniestru przebijali się do linii polskich, uciekając przed bolszewikami. Oni wycofywali się razem ze swoimi rodzinami, wszystkie urzędy, itd., no bo wiedzieli co ich czeka. Doszli do linii polskich. Zostali internowani, m.in. byli internowani w obozie w Pikulicach. Kilkunastu z nich spoczywa tutaj na tym cmentarzu łącznie ze swoim pułkownikiem. (…) –Także na części tej austriackiej jest bardzo ciekawa historia, ponieważ pochowani są żołnierze korpusu tureckiego z I Wojny Światowej, walczącego niedaleko Radymna, więc także tutaj spoczywają. Spoczywają tu Bośniacy. (…) - Własnymi siłami przygotowujemy dokumentację do tego cmentarza. Będziemy już w najbliższych dniach przesyłać do IPN-u do Warszawy spisy poległych tych żołnierzy polskich. Ale chcemy też odtworzyć cały ten cmentarz z okresu I Wojny Światowej – mówi Mirosław Majkowski, prezes PSRH.
Polacy stanowią około 40 procent pochowanych tu żołnierzy armii austro-węgierskiej. Dzięki kwerendzie archiwalnej odkrywana jest ich tożsamość. I tak np. działacze stowarzyszenia ustalili, że w okazałym bezimiennym betonowym nagrobku spoczywa poległy 3 września 1917 roku, 21-letni Stanisław Nowoświecki, żołnierz 4 kompanii 3 pułku Polskiego Korpusu Posiłkowego, przeformowanego w Przemyślu w II Brygadę Legionów.
https://youtu.be/6WGRboL_5ec
(tekst - jb, film – bk)
Pomocy jak nie było, tak nie ma. Rozmowa z radnym Robertem Balem
B.W.Rozmawiamy o sposobie procedowania i wdrażania uchwały ,,pomocowej” dla przedsiębiorców. Chodzi o przyjętą przez radę miejską uchwałę, która miała pozwolić lokalnym przedsiębiorcom częściowe zwolnienie z podatku od nieruchomości. Świadomie mówię w czasie przeszłym, bo kilka dni temu okazało się, że Regionalna Izba Obrachunkowa unieważniła przyjęty dokument. Twierdzi Pan, że zna interesujące okoliczności związane ze sprawą?
R.B. Tak. Otóż już po uchwaleniu uchwały i opublikowaniu jej na stronie wojewody, zadzwonił do mnie przemyski przedsiębiorca, który próbował w UM uzyskać informacje o tym jak należy ubiegać się o zwolnienie. Był tym poważnie zainteresowany. To było już po tym, jak uchwała pojawiła się na stronie wojewody, a więc obowiązywała. Niestety w wydziale podatkowym takich informacji nie uzyskał, mimo, że w tamtym momencie nie było przeciwskazań, by uważać, że taką pomoc miasto może udzielać. Tym bardziej, że ten przedsiębiorca dzwonił już wcześniej i poproszono by zadzwonił za kilka dni. Ale po tych kilku dniach nadal nic nie było wiadomo.
B.W. Z pańskich słów może wynikać, że mogło to być celowe działanie urzędu. Chce pan powiedzieć, że było to celowe działanie czy raczej wynikało z zaniedbania?
R.B. Można powiedzieć, że co najmniej z zaniedbania. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby po przyjęciu uchwały przygotować odpowiednią informację na stronie internetowej miasta. Można mieć wrażenie, że uchwała została przyjęta w takim kształcie, by nie przejść przez RIO. Nasz, złożony przez trzy kluby, pierwotny projekt w wyniku dyskusji i poprawki zgłoszonej przez radnego Tomasza Leszczyńskiego (Wspólnie dla Przemyśla) zmienił się tak, że przepadł w RIO. Chodzi o zapisy o łącznej maksymalnej kwocie pomocy w wysokości 1 miliona złotych dla wszystkich przedsiębiorców oraz o obowiązek złożenia wniosku – czego w naszym pierwotnym projekcie nie było.
B.W. Ale przecież głosowaliście za tym projektem.
Bo po pierwsze nie mogliśmy przewidzieć, że poprawki zgłoszone przez radnego z prezydenckiego klubu mogą być niezgodne z prawem a po drugie, po wcześniejszym głosowaniu wiedzieliśmy, że albo poprzemy zgłoszone poprawki i całą zmienioną uchwałę, albo nie będzie jej w ogóle. Zastanawialiśmy się, czy ten milion starczy. Ale naczelnik wydziału podatków przekonywał, że ten milion spokojnie starczy. Równie dobrze mogliśmy nie zapisywać tego miliona w uchwale i RIO by zaakceptowała uchwałę, usuwając z niej jedynie zapis o konieczności złożenia wniosku. My, po zapewnieniach naczelnika, byliśmy przekonani, że ten milion starczy.
Jeszcze w czwartek rozmawiałem z naczelnikiem, co z tą pomocą, ale stwierdził, że czeka na opinię RIO. Rzecznik prezydenta zdaje się sugerować w swojej wypowiedzi udzielonej waszemu portalowi, że wnioski od przedsiębiorców nie wpłynęły. Tak jakby przedsiębiorcy nie byli zainteresowani pomocą. Ja pytam, jak mogli być zainteresowani, skoro nie było żadnej informacji i wzoru formularza, a jak już dopytywali o tę pomoc, to ich zbywano. Moim zdaniem podważa to zaufanie podatników, przedsiębiorców do miasta, jeśli rzecznik prezydenta twierdzi, że przedsiębiorcy nie są zainteresowani pomocą, a tak w sposób oczywisty nie jest.
B.W. Co dalej? Zamierzacie zostawić tę sprawę?
Będziemy wracać do tej uchwały na sesji nadzwyczajnej. Na ostatniej sesji naczelnik wydziału podatkowego -po tym jak wnieśliśmy nowy projekt mający naprawić błędy wskazane przez RIO i umożliwić przyjęcie pomocy dla przedsiębiorców- zaczął już mówić o kwocie 7 milionów, jakie miasto będzie musiało wyjąć z budżetu. To zaskakująca zmiana w obliczeniach w porównaniu do początkowego miliona złotych. Zaskakujące jest to, że prezydent oraz merytoryczny naczelnik, 25 maja nie wiedzieli, że 22 maja uchwała Kolegium RIO została opublikowana w dzienniku urzędowym województwa podkarpackiego – a przecież doskonale wiedzieli, że kilka dni wcześniej RIO będzie się sprawą zajmować
Patrząc teraz z perspektywy czasu na całą politykę prezydenta to moim zdaniem, zawsze jest tak, że padają wielkie słowa, potem okazuje się, że nie ma to pokrycia w rzeczywistości. Tu mogło być podobnie. Była uchwała, były zapewnienia czego to się nie robi dla przedsiębiorców, ale potem przychodzi niekorzystna decyzja i prezydent udaje, że nie ma sprawy. Ale w przypadku obozu prezydenta zawsze można powiedzieć-myśmy chcieli dobrze, ale inni nam nie pozwolili.
Rozmawiał Błażej Wilk
Wymyślić miasto na nowo. Trwają spotkania ws. funduszy norweskich
W budynku magistratu odbywają się spotkania zespołów koncepcyjnych, pracujących nad pomysłami, które pozwoliłyby skutecznie aplikować o fundusze norweskie. Jak już sygnalizowaliśmy, Przemyśl może zdobyć nawet 45 milionów złotych na program rozwojowy, jednak potrzebny jest niebanalny, całościowy pomysł, który zachwyci komisję oceniającą wniosek.
Przemyśl stara się fundusze norweskie
Podczas ostatniego spotkania zespołu kulturowego, uczestnicy mieli okazję przedstawić swoje spojrzenie na sprawę. Pojawiło się sporo konkretnych pomysłów, ale najwięcej miejsca poświęcono szukaniu naczelnej idei, wokół której będzie organizowany przyszły rozwój miasta. A czasu jest mało-gotowy pomysł musi być przygotowany do października, o ile poważnie się myśli o wielkich pieniądzach ze Skandynawii.
Wymagania są proste, ale jakże trudne do zrealizowania-trzeba znaleźć taki ,,patent" na miasto, który ujmie w sobie zagadnienia społeczne, gospodarcze i kulturowe, generując zrównoważony, trwały rozwój Przemyśla. Skandynawowie wykładają pieniądze, ale oczekują spójnej wizji i projektu odwracającego negatywne tendencje demograficzne i społeczne.
Jak zatrzymać marginalizację Przemyśla? Jeden z dyskutantów zauważył, że miasto trzeba wymyślić na nowo. Inne głosy podkreślały konieczność oparcia sukcesu miasta na festiwalach, tradycjach związanych z militarnym dziedzictwem, a także na promowaniu nowego wizerunku Przemyśla jako miasta otwartego, łączącego kultury, i którego symbolicznym znakiem firmowym stałby się odrestaurowany most kolejowy. Oczywiście, pozornie sprzeczne pomysły można ująć w jedną całość, ale nie jest to łatwe zadanie.
Być może któryś z Czytelników Portalu Przemyskiego wie jak uzdrowić miasto. Chętnie opublikujemy na naszych łamach ciekawe pomysły.

biw
Bluza z niespodzianką i pies Mambo
Paczka nadana do Islandii przez mieszkańca województwa podkarpackiego zwróciła uwagę funkcjonariuszy Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu, którzy przeprowadzali kontrolę przesyłek kurierskich.
W rewizji podejrzanego pakunku pomógł pies Mambo, dzięki któremu funkcjonariusze wykryli, że w przesyłce znajduje się nie taka zwykła bluza dresowa. Jak się okazało, zawierała ona nielegalny dodatek. Do bluzy przyklejone były dwa woreczki strunowe z bezbarwnymi kryształkami o wadze 10,5 g. W kapturze natomiast ukryte były kolejne białe kryształy w foliowym woreczku o wadze ponad 17 g.
Substancje zostały przebadane w laboratorium celno-skarbowym w Przemyślu i jak się okazało, są to silnie uzależniające substancje psychotropowe, z których można wykonać około 80 działek dilerskich.
Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Czujny nos Mambo pomógł po raz kolejny w ostatnich dniach w wykrycia narkotyków, wspierając funkcjonariuszy KAS na służbie.

Zdjęcia - Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie
Przedsiębiorcy bez ulg. RIO unieważniła wadliwą uchwałę rady miejskiej
Informowaliśmy o mizernych efektach wprowadzenia uchwały przewidującej udzielenie ulg przedsiębiorcom szczególnie dotkniętych skutkami epidemii COVID-19. Tymczasem sprawa nabiera nowych rumieńców, ponieważ okazało się, że kilka dni temu Regionalna Izba Obrachunkowa uchyliła uchwałę rady miejskiej ze względu na naruszające prawo zapisy.
Portal Przemyski opisywał okoliczności powstawania uchwały i rozgłos medialny, jaki pojawił się po jej wprowadzeniu. O słabościach tego aktu prawa lokalnego pisaliśmy TU: Wiele hałasu o nic. Uchwała ws. pomocy przedsiębiorcom nie działa.
Tymczasem 22 maja do Urzędu Miejskiego w Przemyślu z Regionalnej Izby Obrachunkowej wpłynęło pismo informujące o stwierdzeniu nieważności uchwały ,,w sprawie zwolnień od podatku od nieruchomości grup przedsiębiorców (…) z powodu COVID-19”. W uzasadnieniu decyzji RIO stwierdza niezgodność zapisów uchwały z zasadami równego traktowania podmiotów wobec organu samorządowego.
Jak zauważa RIO, niedopuszczalne jest warunkowanie udzielenia pomocy od tego, czy podmiot uprawniony do ulg złoży pisemny wniosek, który zostanie rozpatrzony. Zdaniem Regionalnej Izby Obrachunkowej pomoc udzielana przez miasto powinna być powszechna i nie może być uzależniona od indywidualnej decyzji urzędniczej.
RIO zwróciła ponadto uwagę na przewidziany uchwale limit 1 miliona złotych jakie miasto może przeznaczyć na pomoc dla przedsiębiorców. Tutaj także, zdaniem Izby, doszło ograniczania praw podatników.
Wprowadzone przez Radę Miejską zwolnienia nie mają zatem charakteru powszechnego gdyż przewidziane ograniczenia mogą spowodować brak możliwości skorzystania ze zwolnienia podatnikom, których wnioski zostaną rozpatrzone negatywnie lub z powodu przekroczenia wielkości środków przeznaczonych na udzielenie pomocy
-z pisma Regionalnej Izby Obrachunkowej
Do tej pory na internetowej stronie miasta nie pojawiła się informacja o unieważnieniu uchwały i braku możliwości ubiegania się o zwolnienia z podatku przez lokalnych przedsiębiorców. Na decyzję Gminie Miejskiej Przemyśl przysługuje możliwość wniesienia skargi w terminie 30 dni.
biw
Wyróżnienie dla Rotundy Świętego Mikołaja
Rotunda Świętego Mikołaja (zachowane zabytkowe mury fundamentowe romańskiej rotundy najprawdopodobniej z II połowy XII wieku) w podziemiach bazyliki archikatedralnej w Przemyślu została wyróżniona w kategorii utrwalenia wartości zabytkowej obiektu w ogólnopolskim konkursie "Zabytek zadbany".
Nagrodzone prace objęły m.in. podbicie, odsłonięcie i konserwację murów kamiennych, prace budowlane, instalacyjne i aranżacyjne związane z ekspozycją reliktów rotundy oraz ossuarium utworzonego dla odkrytych w czasie prac pochówków. Jury przyznało wyróżnienie Parafii Rzymskokatolickiej Świętego Jana Chrzciciela przy Bazylice Archikatedralnej w Przemyślu za udany zakres robót konstrukcyjno-budowlanych i prac konserwatorskich, które utrwaliły i wyeksponowały wartości zabytkowe oraz pozwoliły po raz pierwszy na udostępnienie reliktów rotundy Świętego Mikołaja w podziemiach bazyliki.
Więcej o konkursie i nagrodzonych zabytkach w filmach.
https://www.youtube.com/watch?v=knVYZ1jH_7I
Czytaj także - Rotunda w konkursowych szrankach
https://www.youtube.com/watch?time_continue=44&v=RrtyD5doLK0&feature=emb_title
Materiały filmowe - Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowy Instytut Dziedzictwa/TV NID
Od soboty bez maseczek w przestrzeni publicznej
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawiciele rządu podali szczegóły związane z IV etapem znoszenia restrykcji związanych z epidemią koronawirusa:
- od 30 maja (sobota) następuje zniesienie obowiązku zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej, jeżeli zachowany jest dystans społeczny. Zalecane jest jednak noszenie maseczek w przypadku, gdy osoby idą obok siebie. W sklepie, środkach komunikacji, kościołach i kinach wciąż będą one obowiązkowe.
- Rząd ponownie dopuszcza od 30 maja możliwość zgromadzeń do 150 osób. W tym przypadku nadal obowiązkowe jest zasłanianie nosa i ust lub utrzymywanie dystansu 2 metrów.
- Od 6 czerwca (sobota) możliwa jest organizacja wesel i uroczystości rodzinnych do 150 osób. Goście nie muszą nosić maseczek.
- Od 6 czerwca ponownie zostają otwarte kina, teatry, opery, filharmonie, baseny, siłownie, parki rozrywki, kluby fitness, możliwa będzie także organizacja targów, wystaw i kongresów.
- Od soboty 30 maja znikają ograniczenia w handlu. Nie będą obowiązywały już limity klientów w sklepach, restauracjach, kawiarniach i barach.
- Wicepremier P. Gliński mówił o "odmrożeniu" kin i teatrów pod trzema warunkami: nie jest to obowiązek, a możliwość, widownie będą mogły być wypełnione maksymalnie w 50%, konieczne jest zakrywanie ust i nosa. Podał też, że koncerty plenerowe do 150 osób również będą mogły się odbywać.
Minister zdrowia Ł. Szumowski zaznaczył podczas dzisiejszej konferencji:
Ogromna większość Polski ma już tendencję spadkową w przebiegu epidemii. Jeszcze trzy województwa tego nie osiągnęły: śląskie, łódzkie i wielkopolskie. (...) To nie oznacza końca epidemii, że się skończyła. Mogą się pojawiać ogniska, dlatego ten dystans społeczny lub maseczka.
Zdjęcie wyróżniające - canva.com
Archeologiczne odkrycia w Malhowicach - FILM
Ciekawe odkrycia podczas rozbudowy drogi Przemyśl - Malhowice. Wiecej zobaczysz w filmie.
https://www.youtube.com/watch?v=SO7pdJfndxQ&feature=youtu.be
Film - bk, jb
Zdjęcie wyróżniające - piec do wypału ceramiki z okresu późnorzymskiego w Malhowicach (jb)
Niedoszła rezolucja podzieliła radę miejską - FILM
Tuż przed poniedziałkową (25 maja br.) Sesją Rady Miasta Przemyśla przewodniczący Klubu Radnych „Razem dla Przemyśla”, Andrzej Zapałowski, zaproponował wniesienie do porządku dziennego sesji uchwalenie wspólnej rezolucji w obronie polskości szkoły polskiej w Mościskach na Ukrainie, partnerskim mieście Przemyśla. Radni z klubów PiS, Regia Civitas i SLD nie zgodzili się na wprowadzenie projektu rezolucji do porządku obrad, proponując rozważenie jej zasadności na kolejnej sesji.
12 maja br. tamtejsza Rada Miasta swoją uchwałą zmieniła nazwę i statut dotychczasowej Ogólnokształcącej Szkoły Średniej z polskim językiem nauczania im. Królowej Jadwigi - na ukraińskie Liceum. Polacy w Mościskach, stanowiący ponad jedną trzecią mieszkańców miasta (ponad 3 tys. osób), obawiają się ukrainizacji swojej szkoły. W tym roku w szkole uczy się 275 dzieci w klasach od pierwszej do jedenastej, czyli aż do matury zdawanej też po polsku. Większość przedmiotów szkolnych wykładana jest w języku polskim. Ustawa oświatowa sprzed paru lat, mająca być stopniowo wprowadzana na Ukrainie, wprowadza w szkołach dla mniejszości narodowych, od piątej klasy wzwyż, obowiązek wykładania wszystkich przedmiotów w języku państwowym, czyli ukraińskim (z wyjątkiem jedynie lekcji języków obcych). Otóż, zmiana statutu szkoły jedenasto-klasowej z polskim językiem wykładowym, na ukraińskie Liceum, oznacza, że nie będzie w nim ogóle polskiego języka wykładowego.
Rezolucja zaproponowana przez Klub Radnych „Razem dla Przemyśla” jest – najogólniej mówiąc – apelem do Rady Miejskiej w Mościskach o przywrócenie poprzedniego statusu ogólnokształcącej szkoły 11-oddziałowym z polskim językiem wykładowym. „Jest nie do pomyślenia, aby obowiązujące zasady, wykształtowane w zasadach tolerancji, poszanowania praw mniejszości narodowych, w jakikolwiek sposób zmieniać” – czytamy w projekcie rezolucji, która nie ukrywa, że „zerwanie tego porozumienia może wywołać niepotrzebne napięcia i społeczne emocje”.
Jeśli dodatkowo zwrócić uwagę na fakt, że szkoła ta została zbudowana (w 2002 roku) całkowicie za pieniądze polskiego podatnika (łączny koszt ponad 5 mln zł) na wykupionej przez Polskę (od osoby prywatnej) działce, i przekazana na własność Towarzystwu Kultury Polskiej Ziemi Mościskiej, to decyzję Rady Miasta Mościska o zmianie statusu szkoły nie sposób nie uznać za skrajnie niesprawiedliwą, żeby nie powiedzieć „za gwałt zadany tamtejszej mniejszości polskiej”. Trudno więc dziwić się, że dyrektor tamtejszej polskiej szkoły, Teresa Teterycz (zarazem prezes TKPZM), w relacjach prasowych dopatruje się w działaniu mera i Rady Miasta Mościska intencji „zniszczenia polskości w tej szkole”.
Poniższy film prezentuje argumenty przedstawicieli klubów radnych PiS i Regia Civitas, próbujące wytłumaczyć powody, dla których nie zgodzili się na wprowadzenie projektu rezolucji do porządku dziennego obrad, proponując w zamian rozpatrzenie jej na kolejnej sesji. Z kolei przedstawiciel Klubu radnych „Razem dla Przemyśla” uzasadnia potrzebę przyjęcia tej rezolucji i komentuje odwlekanie tego w czasie przez opozycyjne kluby. (Przewodniczący Klubu SLD, nie skorzystawszy z propozycji wypowiedzi do kamery, potwierdził w rozmowie telefonicznej potrzebę bliższego przyjrzenia się treści rezolucji i przedyskutowania jej na następnej sesji).
https://www.youtube.com/watch?v=Vi1eBPNVEiM&feature=emb_title
Tekst - Jacek Borzęcki
Film – Błażej Krajewski










