Sensacja biologiczna w Krasiczynie. ,,Żelazna żaba", czyli żółw błotny
O niemałej sensacji biologicznej informuje Nadleśnictwo Krasiczyn Lasy Państwowe.
Mieszkańcy podprzemyskiej wsi zgłosili się do nadleśnictwa z informacją, że znaleźli żółwia, o którym sądzili, że być może uciekł z prywatnego terrarium. Jednak po obejrzeniu przez pracowników LP, okazało się, że jest to bardzo rzadko występujący w Polsce żółw błotny. Zwierzę zostało ponownie wypuszczone w bezpiecznym miejscu.
Żółw błotny jest jedynym żółwiem występującym naturalnie w Polsce. Jest objęty ochroną i znajduje się na czerwonej liście gatunków zagrożonych wyginięciem. W kraju żółw występuje w około 300 stanowiskach, a w tradycji ludowej bywał nazywany żelazną żabą lub gwizdakiem. Jeszcze przed II wojną światową był na tyle liczny, że handlowano nim na targowiskach, gdzie był nabywany jako składnik przedwojennej kuchni. Do prawie całkowitego zniknięcia żółwia przyczyniła się melioracja bagien i łąk, a także wypuszczanie przez nieodpowiedzialnych hodowców do jezior i rzek żółwia czerwonolicego, który pochodzi z Ameryki i jest współcześnie sprzedawany w sklepach zoologicznych.
Zdjęcie wyróżniające - lasy.gov.pl
Straż Graniczna wznawia nabory do służby
Po przerwie wywołanej epidemią koronawirusa także w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej sytuacja wraca do normy. Od 15 czerwca wznowiono przyjmowanie podań do służby w komendzie oddziału w Przemyślu.
Pogranicznikiem może zostać młoda osoba (do 35. roku życia). Inne kryteria też nie są wyśrubowane. Należy miec nieposzlakowaną opinię, nie być karanym za przestępstwa, posiadać polskie obywatelstwo, miec skończoną co najmniej szkołę średnią i cieszyć się zdrowiem fizycznym i psychicznym.
Szczegółowych informacji chętni mogą szukać na stronie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Od wielu lat wśród społeczności lokalnej panuje przekonanie, że praca w SG to pewna posada i dobre warunki finansowe. Po rozpoczęciu służby na granicy funkcjonariusze aktualnie mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości 3640 złotych netto. Nowi funkcjonariusze trafią na przejścia w Medyce, Korczowej i Budomierzu.
https://www.youtube.com/watch?v=esg-f5iCK7Y
Trudna sytuacja na przejściu pieszym Szeginie-Medyka
Od kilkunastu dni media społecznościowe informują o sytuacji na przejściu pieszym w Medyce-Szeginiach. Po ponownym uruchomieniu pieszego ruchu granicznego, pod przejściem pojawiły się tłumy podróżnych z Ukrainy.
By dostać się do Polski, Ukraińcy muszą spędzić w kolejce nawet kilkanaście godzin. Służby graniczne nie ,,przerabiają" z odprawami, ponieważ liczba podróżnych jest duża, a na przejściu obowiązują procedury związane z zapobieganiem COVID-19, które wydłużają czas odpraw.
Fala powrotów Ukraińców do Polski wiąże się m.in. ze wznowieniem prac na budowach w Polsce, a także z gwałtownym zapotrzebowaniem na pracowników do zbiorów owoców miękkich. Już w kwietniu polscy plantatorzy alarmowali, że jeśli Ukraińcy nie wrócą, tegoroczne zbiory truskawek zostaną zmarnowane. Plantatorzy próbowali ratować sytuację i znaleźć polskich pracowników, ale nawet stawki po 350 złotych dziennie nie skłoniły ludzi do pracy.
Bieżące relacje z sytuacji na granicy Szeginie-Medyka pojawiają się na społecznościowej grupie Granica/Kordon/PL-UA. Tam zamieszczane są informacje na temat aktualnych zmian w odprawach, zdjęcia z przejścia i użyteczne linki.
Tymczasem w Szeginiach, po fali 30 stopniowych upałów, Ukraińcy od kilku dni stoją w deszczu, oczekując na przekroczenie przejścia. Sprawę relacjonują ukraińskie media, a po nagłośnieniu tematu, strona ukraińska zbudowała tymczasowe zadaszenie dla podróżnych i dostarczyła wodę pitną.
Kolejka Ukraińców w Szeginach-Medyce. Zdj. Maria Merenczuk, 05.06.2020
Przejście drogowe w Medyce ponownie otwarte
Na przejściu drogowym w Medyce wznowiono odprawy samochodów osobowych i ciężarowych. Aż do dzisiaj przejścia nie można było przekraczać ze względu na związane z epidemią koronawirusa obostrzenia rządowe.
Pogranicznicy przy odprawach zbierają i rejestrują dane osobowe osób przekraczających granicę. Ma to związek z tym, że na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej- a przejście w Medyce leży na takiej granicy- realizowane są kontrole sanitarne prowadzone pod kątem ograniczania i zapobiegania COVID-19.
Równocześnie w Medyce odbywa się ruch pieszy. Ponowne otwarcie granicy dla pracowników i turystów z Ukrainy, spowodowało olbrzymie zatory i niezadowolenie podróżnych, którzy czekają na wejście do Polski w wielogodzinnych kolejkach. Sytuacja jednak od kilku dni poprawia się.
zdj.SG
Cztery uchwały nieformalnej koalicji większościowej w radzie miejskiej
Sprawa odsunięcia od władzy w Radzie Miejskiej w Przemyślu radnych Koalicji Obywatelskiej i klubu radnych Wspólnie dla Przemyśla, oraz powstanie nowej nieformalnej koalicji większościowej klubów PiS, Regia Civitas i SLD, odbiło się szerokim echem w mieście i daleko poza miastem.
Tymczasem uszły bliższej uwadze mediów, przyjęte przez nową większość w RM, dwie uchwały wspierające przedsiębiorców, oraz apel do prezydenta miasta i oświadczenie w sprawie szkoły polskiej w Mościskach. Te informacyjne zaległości odrobili radni klubu „Regia Civitas” na sobotniej (13 czerwca) konferencji prasowej.
Pierwsza uchwała, której zresztą nie poparli radni opozycyjnych klubów Koalicji Obywatelskiej i Wspólnie dla Przemyśla, zobowiązała zarząd miasta do wprowadzenia ulg w podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców:
Ulgi te dotyczyły 3-miesięcznych ulg od podatku dla przedsiębiorców, którym przychody spadły o co najmniej 50% w danym miesiącu w stosunku do analogicznego miesiąca roku 2019
-Robert Bal, przewodniczący Klubu Radnych Regia Civitas.
Odpowiadając na szczegółowe pytania Portalu Przemyskiego, Robert Bal wyjaśnił, że całkowite zwolnienie z podatku od nieruchomości na 3-miesięczny okres dotyczyć będzie budynków lub ich części (związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej) o wartości do 150 tys. zł, stanowiącej podstawę opodatkowania. Zwolnione całkowicie na 3-miesiące z podatku od nieruchomości będą także salony kosmetyczne i fryzjerskie, oraz obiekty sportu, rekreacji i rozrywki , o ile były zamknięte dla działalności biznesowej.
Dodajmy, że uchwała ta została wprawdzie przegłosowana przez całą radę miejską na sesji kwietniowej, jednak poprawki wprowadzone przez ówczesną koalicję większościową (dotyczące ograniczenia zmniejszenia dochodów miasta z powodu tej ulgi do 1 miliona złotych, oraz uzależnienia tej pomocy od złożonego wniosku przedsiębiorcy ) spowodowały uchylenie całej uchwały przez Regionalną Izbę Obrachunkową. W trakcie niedawnej sesji nadzwyczajnej radni PiS, Regia Civitas i SLD odrzucili owe poprawki (problematyczne z punktu widzenia równego traktowania wszystkich poszkodowanych przez epidemię przedsiębiorców) i przegłosowali uchwałę samodzielnie.
Kolejna uchwała pomocowa obniża na okres od 1 czerwca do 30 września br. stawki za zajęcie pasa drogowego przez przedsiębiorców.
Druga uchwała dotyczyła przejściowej zmiany stawek z tytułu opłat za zajęcie pasa drogowego pod ogródki piwne, jak również dla osób wykorzystujących pas drogowy do prowadzenia handlu. Również i w tym przypadku uchwała została przyjęta jedynie głosami radnych Regia Civitas, PiS oraz SLD. Pozostali radni, jak również pan prezydent, byli przeciw udzielani pomocy – powiedział Bartłomiej Barczak, radny Klubu Regia Civitas.
Trzecia uchwała była apelem skierowanym do prezydenta miasta na prośbę licznych przedsiębiorców.
Trzecia decyzja, to tak naprawdę apel do pana prezydenta, aby rozważył swoją politykę wobec najemców lokali imiennych w zakresie obniżenia stawek czynszu za okres, w którym w swojej działalności było niemożliwe prowadzenie działalności lub znaczące jej ograniczenie. Rada w tym zakresie nie ma kompetencji decyzyjnych – wyjaśniła Małgorzata Gazdowicz, radna klubu Regia Civitas.
W ostatniej uchwale radni Regia Civitas, PiS i SLD odnieśli się do sytuacji szkoły polskiej w Mościskach na Ukrainie. Również i w tym przypadku radni Koalicji Obywatelskiej i Wspólnie dla Przemyśla nie wzięli udziału w głosowaniu.
Bardzo ważną sprawą, która miała miejsce na ostatniej sesji rady miejskiej, była sprawa dotycząca polskiej szkoły w Mościskach, uściślając, ingerencji władz Mościsk w statut tejże szkoły. I tutaj podejmowaliśmy oświadczenie, które właśnie artykułuje nasze zdanie. Wyraziliśmy zaniepokojenie, my jako klub Regia Civitas, wraz z klubem Prawa i Sprawiedliwości i SLD, wyraziliśmy głębokie zaniepokojenie tymi zmianami, które miały tam miejsce, ponieważ Mościska, jak wiemy, jest to ośrodek kultury ale także krzewienia tejże kultury polskiej na ziemiach ukraińskich. Mieszka tam bardzo wielu Polaków. Dlatego też nasze zdanie w tym temacie jest takie, że daliśmy sygnał przewodniczącemu, właściwie zobowiązaliśmy przewodniczącego niniejszym oświadczeniem, aby na poziomie państwowym tę sprawę, kolokwialnie rzecz ujmując, załatwić, skierować nasze oświadczenie m.in. do MSZ-tu, do MEN-u, ale także do ambasadora Ukrainy w Warszawie
poinformował Dariusz Lasek, radny Klubu Regia Civitas.
Oświadczeniem- którego treść zamieszczamy poniżej- obecna nieformalna koalicja większościowa odrzuca zarzuty z majowej sesji, oskarżające radnych PiS, Regia Civitas i SLD o blokowanie uchwały broniącej polskiej szkoły w Mościskach przed ukrainizacją. Radni tych klubów, sprzeciwiając się włączeniu owej uchwały do porządku dziennego tamtej sesji, jedynie odłożyli ten temat do rozpatrzenia na kolejnej sesji.
§ 1
Rada Miejska w Przemyślu uważa, że prawa polskiej mniejszości na Ukrainie w tym uczniów i szkół powinny być uznawane i respektowane.
Należy zaznaczyć, że Mościska zamieszkałe w znacznej mierze przez mniejszość polską są ważnym ośrodkiem kultury i tożsamości polskiej na Ukrainie. Miasto to jest również partnerskim miastem Przemyśla.
W związku z powziętymi informacjami o zmianach statutu Szkoły Nr 3w Mościskach z polskim językiem nauczania, a tym samym ograniczeniem nauczania w języku polskim, wyrażamy swoje zaniepokojenie, jednocześnie licząc na zachowanie należnych praw polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie.
§ 2
Upoważnia się Przewodniczącego Rady Miasta Przemyśla do przekazania treści niniejszego oświadczenia Ministrowi Spraw Zagranicznych, Ministrowi Edukacji Narodowej, Pełnomocnikowi Rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą i Ambasadzie Ukrainy w Warszawie.
§ 3
Oświadczenie podlega ogłoszeniu w sposób zwyczajowo przyjęty.
(tekst i zdjęcie – jb)
Lucyna Podhalicz wiceprezesem PGNiG Technologie S.A.
Lucyna Podhalicz, była wicewojewoda podkarpacka, została wiceprezesem zarządu spółki PGNiG Technologie S.A. z siedzibą w Krośnie. O powołaniu Podhalicz na to odpowiedzialne stanowisko zadecydowało nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki w dniu 4 czerwca.
Firma jest liderem na rynku budowy kopalń ropy naftowej i gazu ziemnego. Zajmuje się równocześnie budową magazynów gazowych, tłoczni i rurociągów. PGNiG Technologie S.A. była zaangażowana w budowę gazociągu Hermanowice-Strachocina, gdzie konieczne było pokonanie przeszkód terenowych i wykonanie prac w trudnych rejonach górskich Podkarpacia.
Lucyna Podhalicz to osoba doskonale znana mieszkańcom Przemyśla. Jest absolwentką wydziału socjologii na Uniwersytecie Rzeszowskim i, jak informuje strona PGNiG Technologie, aktualnie rozwija kompetencje menadżerskie na studiach podyplomowych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Wcześniej nowa wiceprezes gazowej spółki pracowała jako dyrektor Obwodu Lecznictwa Kolejowego SPZOZ w Przemyślu i zastępca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego im. św. Ojca Pio w Przemyślu.
Przez ostatnie dwa lata (2018-2020) Lucyna Podhalicz pełniła funkcję wicewojewody województwa podkarpackiego.
zdj.dom.publ. rzeszow.uw.gov.pl
Krzysztof Bosak w Przemyślu. FILM i RELACJA
Na początku swego wystąpienia Krzysztof Bosak (występując z towarzyszącymi mu m.in. posłem Grzegorzem Braunem i Andrzejem Zapałowskim) jakby wyprzedził pytanie dziennikarzy i odniósł się do potencjalnej możliwości zawarcia przez Prawo i Sprawiedliwość koalicji z Konfederacją.
Partia przedstawiająca się jako partia antykomunistyczna, jako partia prawicowa, jako partia anty-lewicowa, w rzeczywistości woli współpracę z lewicą, z postkomunistami, niż z ideową prawicą. Jarosław Kaczyński to polityk, który nigdy nie złożył propozycji współpracy Konfederacji. Nigdy nie szukał współpracy z ideową prawicą. A jego zastępca, pan Adam Lipiński po wyborach, w których Konfederacja weszła do Sejmu ujawnił długoletni, wieloletni plan, który był w ramach przywództwa partii Prawo i Sprawiedliwość: był to plan, aby nie pozwolić rozwinąć się i odrodzić w Polsce prawicy narodowej, prawicy niezależnej, prawicy konserwatywnej czy właśnie wolnościowej
-K. Bosak
https://www.youtube.com/watch?v=Xtdvm6lcEes
Kandydat na dowód swego zarzutu o lewicowych skłonnościach PiS-u mówił o szeregu wspólnych głosowań tej partii w Sejmie razem z Lewicą. Argumentował też, że podczas gdy rolą prawicy jest odsuwać byłych komunistów od wpływu na instytucje państwa, to PiS w przeszłości miał w swoich szeregach i pozwalał pełnić istotne role kilku byłym członkom partii komunistycznej lub osobom wywodzącym się z rodzin komunistycznych.
To wszystko nie są przypadki. Jarosław Kaczyński ma słabość do osób, które są takimi technokratami władzy, wywodzącymi się z dobrego, sprawdzonego grona towarzyszy komunistycznych. Jednocześnie ma fobie na punkcie ludzi z ideowej prawicy, bo uważa, że tacy ludzie jak my, to są ludzie, którzy robią problemy, bo oni wierzą w jakieś idee, oni ciągle czegoś chcą
-K.Bosak
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, w tym reportera Portalu Przemyskiego, Krzysztof Bosak odniósł się m.in. do kwestii oceny stacjonowania żołnierzy armii USA w Polsce.
Będziemy płacić za to, żeby te wojska tu okupowały. To sytuacja kuriozalna. Jeżeli Amerykanie są naszymi sojusznikami i mają być tu obecni w ramach współpracy sojuszniczej, to urządzanie publicznych negocjacji co do ceny za tę obecność, podważa w ogóle sens tej obecności. Bo jeżeli jest to obecność odpłatna, no to można mieć ogromne wątpliwości co do jej strategicznego wykorzystania. Poza tym, jeżeli sytuacja byłaby tak dramatyczna, że my musimy zapłacić za to, żeby jakiś sojusznik chciał łaskawie nas wesprzeć na wypadek ryzyka, no to powinno to pozostać informacją tajną. Od momentu, kiedy trafia to do mediów, każdy potencjalny agresor zdaje sobie sprawę, że ci sojusznicy są tuta, że tak powiem, na odpłatnych pokazach, wiec naprawdę to wszystko stawia w niepoważnym świetle nasze państwo i nasz rząd. Nie podoba mi się też negocjowanie ze strony amerykańskiej wyjęcia spod polskiego prawa wojsk, które miałyby w Polsce operować.
W kolejnej odpowiedzi na pytanie Krzysztof Bosak przedstawił swój zdecydowanie krytyczny i negatywny stosunek do Koalicji Obywatelskiej, uchylił się jednak od skomentowania faktu, że przez ostatnie kilkanaście miesięcy członkowie Konfederacji, jako radni przemyscy, rządzili w Radzie Miasta w koalicji z radnymi właśnie Koalicji Obywatelskiej.
Jedno z ostatnich pytań dotyczyło oceny polityki zagranicznej polskiego państwa wobec Ukrainy:
Polityka naszego państwa wobec Ukrainy przez ostatnie lata charakteryzowała się skrajną ustępliwością, skrajną miękkością, brakiem jakiejkolwiek skuteczności w załatwieniu jakiejkolwiek sprawy. (…) Tam rzuca się polityków skrajnie pro-ukraińskich po to, żeby coś negocjowali z Ukrainą. Nie da się nic wynegocjować z innym państwem, które ma odmienne od nas interesy, ludnościowo ma większy, czy terytorialnie potencjał, posyłając do negocjacji ludzi, którzy są ślepo zafascynowani tym państwem, czy ideą współpracy. Do negocjacji posyła się ludzi, którzy są nastawieni asertywnie i potrafią od stołu negocjacyjnego wstać.(…) Oceniam to po prostu bardzo słabo, na każdym praktycznie polu. To znaczy, nie prowadzimy wobec Ukrainy polityki interesu państwowego, gospodarczego, narodowego. Prowadzimy politykę protekcjonalną, to znaczy próbujemy występować w roli dobrego wujka dla państwa ukraińskiego
-stwierdził Bosak
Zapytany kogo mógłby poprzeć w drugiej turze wyborów, jeśli nie udałoby mu się wejść tam samemu, Krzysztof Bosak odpowiedział:
Walczę o wejście do drugiej tury, chcę wygrać z Rafałem Trzaskowskim, po to, żeby wyborcy prawicowi w całym kraju mieli alternatywę i nie byli skazani na wybieranie mniejszego zła.
Dodajmy na koniec, że mogła zaimponować obecność na konferencji bardzo wielu przedstawicieli młodego pokolenia przemyślan, w tym m.in. członków organizacji Młodzież Wszechpolska, zdecydowanie popierających Konfederację i jej kandydata na prezydenta RP.
(tekst i zdjęcie – Jacek Borzęcki, film – Błażej Krajewski)
Przemyscy restauratorzy nagrali film promocyjny. Dobry.
Przemyscy restauratorzy, wzorem przedsiębiorców z innych miast turystycznych, wzięli udział w klipie promujący lokalna gastronomię. W akcji wzięli właściciele 14. lokali, które zapraszają turystów do swoich wnętrz i ogródków.
Oprócz restauracji, które funkcjonują od lat i mają wyrobioną lokalna markę, w filmie promują się lokale stawiające na oryginalność i wyjątkowy koncept.
Pub Rutyna stawia na zestawy śniadaniowe, i słusznie, bo jeszcze do niedawna turyści odwiedzający Przemyśl mieli problem z kulinarnym rozpoczęciem dnia. Restauracja Bosko zachęca do odkrywania kuchni inspirowanej tradycjami łemkowskimi, bistro Prosto z Malty importuje do Przemyśla smaki południowej Europy, a kawiarnia Miejsce kusi wyjątkową kawą i klockami LEGO, którymi mogą pobawić się dzieci.
Film obejrzało w ciągu kilku dni prawie 50 tysięcy osób. Spot został zrealizowany przez Wydział Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
Konferencja prasowa PiS w Przemyślu. FILM
Na odbytej dzisiaj w przemyskiej siedzibie Prawa i Sprawiedliwości konferencji prasowej odniesiono się do ubiegło-piątkowej nadzwyczajnej sesji , która doprowadziła do zmiany układu sił w Radzie Miasta. W konferencji prasowej wzięli udział między innymi wicemarszałek województwa podkarpackiego, Piotr Pilch oraz nowy przewodniczący Rady Miasta Przemyśla, Maciej Kamiński.
Jak wiadomo, w wyniku pozyskania wsparcia od radnej niezależnej, Moniki Różewicz, nieformalna koalicja radnych Prawa i Sprawiedliwości, „Sojuszu Lewicy Obywatelskiej” i stowarzyszenia Regia Civitas odwołała w ubiegły piątek Ewę Sawicką oraz Andrzeja Zapałowskiego z kierowniczych funkcji i wybrała swoich radnych: Macieja Kamińskiego na przewodniczącego rady miasta, oraz Roberta Bala i Janusza Zapotockiego na wiceprzewodniczących. W ten sposób zepchnęła radnych Koalicji Obywatelskiej i stowarzyszenia Wspólnie dla Przemyśla do roli opozycji.
Wicemarszałek Piotr Pilch poparł odsunięcie od władzy dotychczasowej koalicji większościowej, której zarzucił brak nowych inicjatyw i nowych inwestycji, a więc nie dotrzymanie obietnic składanych podczas kampanii wyborczej. W tej sytuacji zaapelował do radnych klubów Koalicji Obywatelskiej i Wspólnie dla Przemyśla o zaakceptowanie wyniku wyborów dokonanych na ostatniej sesji, a zarazem uszanowanie wszystkich osób, którym zostały powierzone nowe funkcje.
Chcę wyraźnie podkreślić, że to co się działo w ciągu ostatniego półtora roku, to nam , jako partii rządzącej w wielu miastach i w wielu miejscach w Polsce, nie odpowiadało. Brak było inicjatyw ze strony zarówno prezydenta, jak i Rady Miejskiej, jeśli chodzi o nowe inicjatywy i nowe inwestycje, i nowe pomysły w ogóle na miasto. Chcę wyraźnie podkreślić, że nie z tym wygrała ta koalicja większość, żeby trwał marazm
– Piotr Pilch.
Przypomniał on zarazem, że po wyborach samorządowych radni PiS dali kredyt zaufania poprzedniej koalicji większościowej, głosując razem z innymi za wyborem Ewy Sawickiej na przewodniczącą Rady, ale niestety zawiedli się.
Podjęliśmy świadomie decyzję, żeby poprzeć tę kandydaturę dając pani Sawickiej votum zaufania, licząc na dobrą współpracę, na to, że w Radzie nie będzie uprawiana polityka, a wprost przeciwnie, że będzie konsensus, uzgadnianie wielu stanowisk i praca na rzecz miasta. Z przykrością stwierdziliśmy, że tak nie było, że samorząd miasta Przemyśla był upolityczniony nad wymiar przez cały ten czas – stwierdził wicemarszałek Pilch.
Przewodniczący Rady Miasta, Maciej Kamiński, apelował do radnych opozycyjnych o merytoryczną dyskusję i unikanie mowy nienawiści. Jednocześnie informował o groźbach kierowanych do niego i do jego bliskich przez niektóre osoby, zapowiadając zarazem podjęcie wobec nich odpowiednich kroków prawnych.
Przez ostatnie te dni przede wszystkim na mnie, ale również na moich najbliższych spadła duża kwestia związana przede wszystkim z grożeniem, naruszeniem również moich dóbr osobistych, bo również takie miejsca miały miejsce, zastraszania również, takie sytuacje miałem. Ja podjąłem oczywiście odpowiednie kroki prawne. Toteż chcę podkreślić, że nie zostawię tego tak naprawdę, nie dam się zastraszyć – zapewniał Maciej Kamiński.
Zaraz po konferencji prasowej PiS-u udaliśmy się do magistratu, gdzie spytaliśmy Wojciecha Bakuna o to, jaką przewiduje perspektywę współpracy prezydenta miasta z nową większością w Radzie.
Jeżeli radni będą mieć dobre pomysły i uda nam się wspólnie znaleźć na to pieniądze i finansowanie, to dobre pomysły dla miasta, co zresztą mówiłem od samego początku, zawsze są mile widziane. Niestety, mam małą obawę co do intencji radnych, bo sposób w jaki przeprowadzili ostatnią sesję wskazuje, że tutaj w ogóle nie chodziło o podejście merytoryczne do rządzenia miastem, a zwyczajną zmianę układu sił i dalsze szkodzenie, a nie pomaganie
– prezydent Wojciech Bakun.
Zawieszony w prawach członka SLD za głosowanie wspólne z radnymi PiS, wiceprzewodniczący Rady Janusz Zapotocki, powiedział nam w telefonicznej rozmowie, że nie zamierza komentować decyzji władz partii, do której należał od 22 lat. Zresztą – jak stwierdził – czuje się on przede wszystkim samorządowcem działającym dla dobra swego miasta.
https://www.youtube.com/watch?v=nTX2oOgwPSk&t=789s
tekst i zdj.jb
Niekoszona trawa i bezpieczeństwo ruchu.
Masowo spływają do nas zdjęcia ilustrujące zarastające trawami miasto. W niektórych przypadkach wysoka trwa jest tylko kwestią estetyczną, w innych Czytelnicy zwracają uwagę na ograniczanie widoczności kierowcom przez wysokie kępy roślinności.
Otrzymaliśmy kilka dni temu zdjęcie kolizji drogowej na skrzyżowaniu ulicy Ofiar Katynia z ulicą Lwowską. Czytelnik apelował o skoszenie wysokiej trawy, która mogła być przyczyną wypadku. Wczoraj wysokiej trawy na Lwowskiej już nie było. Zostały ślady po niedawnym koszeniu.

Niepokojąco wysokie trawy rosną także przy wschodniej obwodnicy miasta. Choć nie ograniczają widoczności w taki sposób, który mógłby bezpośrednio spowodować kolizję pojazdów, to niewątpliwie z wysokiej trawy może pod koła pojazdu wyskoczyć niewidoczne wcześniej zwierzę. To prowadzić może do niebezpiecznej sytuacji drogowej.

Co prawda budżet miasta jest w złym stanie, ale koszenia traw w miejscach uczęszczanych przez samochody powinny być prowadzone regularnie. W takich miejscach z przymrużeniem oka można traktować nawoływania, by brać sprawy w swoje ręce i samemu kosić miasto.
as










