Wielkie perspektywy dla Przemyśla. Premier Morawiecki odwiedził nasze miasto.
We wtorek w Przemyślu przebywał premier Mateusz Morawiecki. Podczas swej wizyty szef rządu odwiedził Pomnik Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia w Przemyślu, spotkał się z mieszkańcami i aktywem Prawa i Sprawiedliwości w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej oraz uczestniczył w konferencji prasowej na peronie dworca kolejowego.
To właśnie tam padły najistotniejsze zapowiedzi nowych inwestycji w Przemyślu, jakie mają zostać zrealizowane w przypadku utworzenia rządu przez Prawo i Sprawiedliwość. Premier obiecał utworzenie w Przemyślu wielkiego portu logistycznego PKP Cargo Terminale, który wykorzystywać będzie przygraniczne połozenie naszego miasta i m.in. łączyłby transport kolejowy z ruchem TIR-ów. Inwestycja ma dać kilkaset nowych miejsc pracy, w tym dla wysoko wyspecjalizowanej kadry.
Oprócz tego premier Morawiecki zapowiedział budowę zachodniej obwodnicy miasta w ramach projektu Sto obwodnic. Obwodnica miałaby odciążyć centrum miasta od ruchu ciężarowego i pobudzać ruch turystyczny.
Mateusz Morawiecki wskazywał, że o rozwiązaniach dla rozwoju Przemyśla i Bieszczadów często dyskutował z marszałkiem Markiem Kuchcińskim.
Więcej w nagraniu.
https://www.youtube.com/watch?v=uooXMPL5_fk
Zdjęcie Krystian Maj, KPRM
Film KPRM
Wicepremier Gowin na przemyskim Rynku
Na Rynku w Przemyślu odbyła się dzisiaj (8 października) konferencja prasowa wicepremiera Jarosława Gowina i prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna, w towarzystwie kandydatki z listy PiS, Doroty Łukaszyk. Obaj panowie mówili o potrzebie przywrócenia Przemyślowi jego dawnego blasku i wyższego statusu poprzez dodatkowy impuls do rozwoju.
Wicepremier Gowin, dziękując prezydentowi Bakunowi za „deklarację zbieżności poglądów”, zapowiedział w przypadku wygrania wyborów i kolejnej kadencji rządu Zjednoczonej Prawicy, zdecydowaną pomoc dla Przemyśla m.in. poprzez deaglomerację i decentralizację części urzędów.
Rzeczywiście uważamy, że takie miasta jak Przemyśl powinny mieć przywrócony swój blask, powinny na powrót stać się kołem zamachowym rozwoju Polski. I myślę, że w tych sprawach potrzebne jest połączenie wysiłków władz samorządowych na czele z prezydentem miasta i władz centralnych, polskiego rządu. Mówiąc krótko, Polska potrzebuje pomysłu na Przemyśl. Chcemy zadeklarować w imieniu rządu zjednoczonej prawicy, ale także w imieniu naszej kandydatki do Sejmu, pani Doroty Łukaszyk, że takie zadanie stawiamy sobie do wykonania i do zrealizowania w następnej kadencji – zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin.
Prezydent Bakun, spytany czy też popiera kandydatkę z listy Prawa i Sprawiedliwości, odpowiedział:
Zawsze mówiłem, że my jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi. To znaczy, że my nie chcielibyśmy tworzyć żadnych sztywnych koalicji i chcemy działać dla dobra Przemyśla. I powiem tak, z każdym, kto wyraża chęć współpracy, i wyraża swoją wolę działania na rzecz miasta – będzie nam po drodze.
Z powyższych wypowiedzi nasuwa się oczywisty wniosek, że w przypadku kolejnej kadencji rządu Zjednoczonej Prawicy dojdzie we władzach Miasta Przemyśla do powstania nowej „stosownej” koalicji.
( jb)
Kto zostanie kierownikiem Biura Prezydenta Miasta?
2 października minął termin na składanie dokumentów do toczącego się konkursu na stanowisko kierownika Biura Prezydenta Miasta.
Od lipca bieżącego roku stanowisko jest wolne. Poprzednio tę funkcję sprawował Artur Komorowski związany z Regia Civitas i Robertem Chomą. Wojciech Bakun postanowił powierzyć te zadania nowej osobie, która stanie się ,,prawą ręką" prezydenta.
Do konkursu przystąpiły cztery osoby, które złożyły wymagane dokumenty. W przypadku jednej z osób z powodów formalnych odrzucono wniosek i do dalszej części konkursu zakwalifikowały się trzy osoby. 14 października przeprowadzone zostaną rozmowy z kandydatami. Funkcja szefa Biura jest odpowiedzialna i trudna- do zadań kierownika będzie należeć m.in. koordynowanie prac Biura, reprezentowanie Prezydenta Miasta Przemyśla i wykonywanie funkcji protokolarnych oraz organizacja spotkań i wizyt.
Inauguracja roku akademickiego w PWSW
W poniedziałek 7 października br. odbyła się inauguracja nowego roku akademickiego w przemyskiej Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej. Na 17 kierunkach studiów licencjackich, inżynierskich i magisterskich studiuje tu aktualnie ponad tysiąc studentów, z których jedna trzecia pochodzi z Ukrainy.
PWSW liczy już sobie 18 lat. Powstała w 2001 roku, początkowo w dawnym pałacu książąt Lubomirskich na Bakończycach. W kolejnych latach wzbogaciła się o kolejne budynki. W tym roku PWSW przyjęła ponad 500 nowych studentów, w tym wielu z Ukrainy.

Alina Danylczuk z Chmielnickiego na Ukrainie, studentka pierwszego roku, wiąże swoje plany życiowe z Przemyślem i Krakowem:
Jestem studentem z Ukrainy, a dowiedziałam się o Państwowej Wyższej Szkole w swojej sobotniej szkole. A ja na kierunku inżynieria kosmetyków i suplementów diety. Ten kierunek jest nowy w Państwowej Szkole i ja bardzo chciałam do niego dołączyć się. I na przyszłość dumam iść na magisterkę do Krakowa. Jeżeli tam uda mi się dołączyć do programu Erazmus, to bardzo chciałabym wyjechać do Czech i do Francji, bo kraje te słyną z kosmetyków.
Dr
Paweł Trefler, rektor PWSW, wiąże udany tegoroczny nabór studentów z nowymi atrakcyjnymi kierunkami studiów:
Ten rok jest szczególny, ponieważ uruchomiliśmy nowe kierunki studiów, które cieszą się bardzo dużą popularnością. Wśród tych kierunków są także kierunki studiów magisterskich. I dużym sukcesem jest fakt, iż w tym roku rekrutacja jest o 60 procent lepsza, niż w roku ubiegłym. Wpływ na to miały właśnie te nowe kierunki studiów. Przede wszystkim studia licencjackie pielęgniarstwo, studia na kierunku również bezpieczeństwo trans-graniczne, informatyka w biznesie i studia magisterskie: stosunki transgraniczne i projektowanie graficzne.
Na inaugurację nowego roku akademickiego przybyło wielu gości honorowych.
(tekst i zdjęcia – jb)
Felieton wyborczy Piotra Dymińskiego-Bitwa o Sejm 2019: PSL
Pierwszy numer wylosowało Polskie Stronnictwo Ludowe. To szczęśliwy numer dla PSL, swego czasu właśnie z numerem "1" PSL osiągnęło niespodziewany, spektakularny wynik wyborczy w wyborach do samorządu. Równocześnie porażająca była liczba głosów nieważnych. Szczęśliwie wolne sądy uspokoiły obywateli, że wszystko było w porządku. Czy i tym razem "jedynka" będzie szczęśliwa?
PSL występuje jako "Koalicja Polska" w egzotycznym połączeniu z niedobitkami Kukiz'15. Koalicja z jednej strony egzotyczna, a z drugiej bardzo logiczna. PSL zginąłby w przedwyborczej koalicji z PO, tym bardziej bez sensu byłoby łączenie sił z SLD i Wiosną. Samodzielny start, przy wysokiej frekwencji, oznaczałby brak szans na przekroczenie progu. Podobnie jest z Kukiz'15. Eurowybory pokazały, że Paweł Kukiz stracił już zbyt wielu zwolenników i też nie pokona samodzielnie progu. Mamy zatem "koalicję z rozsądku", która skutkuje z jednej strony jeszcze większym rozpadem w Kukiz'15, a z drugiej pewnymi niesnaskami w PSL (choćby dlatego, że trzeba było oddać część dobrych miejsc na listach). Wyraźnie widać, ze te elektoraty nie sumują się w 100%, ale szanse na pokonanie progu są przy wspólnym starcie dość duże. Wbrew sondażom nie mam przekonania, że jest to pewne.
Programowo PSL przedstawia całkiem atrakcyjną ofertę, np. dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców, czy wzrost nakładów na służbę zdrowia. Jest też coś dla seniorów, np. emerytura bez podatku. Kosiniak-Kamysz, jako lider PSL, całkiem sprawnie lokuje swoje ugrupowanie w "centrum", jako zdroworozsądkowa alternatywę dla POPiSowej wojny politycznej. To może zaprocentować. Nie jest jednak przesądzone, że się uda.
Sam PSL, jak wspomniałem, nie miałby dużych szans na pokonanie progu. Otwarte zostaje pytanie ile "procentów" do wyniku może dodać Paweł Kukiz. Jeżeli trwa przy nim przynajmniej co dziesiąty wyborca z wyborów prezydenckich 2015, to Koalicja Polska może zrobić wysoki wynik, a sam Kukiz'15 może zdobyć mandaty nie tylko z "jedynek". Tak może być w naszym przemysko-krośnieńskim okręgu, gdzie Paweł Kukiz miał wysokie poparcie, a jego komitet odniósł wyraźny sukces nawet w ubiegłorocznych wyborach samorządowych, czego skutkiem jest prezydentura Wojciecha Bakuna.
Sojusz Kukiza z PSL spotkał się jednak z taką falą krytyki, że tych wyborców może być znacznie mniej. Jeżeli został zaledwie 1/100, to ludzie "od Kukiza" mogą mieć marne szanse na mandaty. Ba! Cała Koalicja Polska może być nadal pod progiem!
Wynik PSL w tych wyborach to duża zagadka właśnie z powodu trudności przewidzenia zachowania resztek wyborców Kukiza. Druga kwestia to to, na ile wyborcy traktują PSL jako formację wiarygodną. Pamiętamy przecież powiedzenie, że wybory zawsze wygrywa koalicjant PSL. I tu jest pytanie, jeżeli od PSL będzie zależała koalicja, będą woleli sojusz z PiS czy z PO? Pamiętamy też, że "emerytura bez podatku" już była głosowana w Sejmie. Pierwszy raz jako pomysł poparty przez PiS, a odrzucony przez PO i ...PSL. Czy zatem wyborcy wierzą w obietnice PSL? Czy wyborcy Kukiza uwierzą, że PSL poprze Jednomandatowe Okręgi Wyborcze? Śledząc opinie w Internecie widać, że raczej nie wierzą. Równolegle Paweł Kukiz reaguje nerwowo i wybuchowo na krytykę czy sugestie, że sam nie wierzy w obietnice PSL, ze dał się oszukać. Taka nerwowość nie sprzyja zachowaniu resztek elektoratu. Tymczasem sam Kosiniak-Kamysz może pozyskać innych wyborców, właśnie poprzez kreowanie PSL na "rozsądne centrum". To działanie ukierunkowane zarówno na tych, którzy nie zagłosują na PiS, ale daleko im do Platformy i na tych, którzy na pewno nie zagłosują na PO (ani lewicę), ale nadal im daleko do PiS. PSL ma być takim komitetem "w sam raz", nie za bardzo radykalnym w jakimkolwiek kierunku. I zdolnym do koalicji ze wszystkimi, oczywiście.
Ważne terminy dla wyborców, którzy chcą głosować poza miejscem zamieszkania.
Jeśli przebywasz poza miejscem swojego zamieszkania, to do wtorku możesz się dopisać do spisu wyborców w dowolnej gminie w Polsce.
By zagłosować w wybranym przez siebie lokalu wyborczym w gminie, na obszarze której będziemy przebywać w dniu wyborów, a nie jest się mieszkańcem tej gminy, trzeba złożyć pisemny wniosek o dopisanie do spisu wyborców. Taki wniosek należy złożyć w siedzibie gminy w której chcemy zagłosować. Na przykład, jeśli pochodzimy z Przemyśla, ale przebywamy w Krakowie i najbliższą niedzielę także spędzimy w Krakowie, a równocześnie chcemy oddać głos w wyborach, należy się udać do urzędu miasta w Krakowie, by dopisać się do spisu wyborców.
Jeśli posiadamy profil zaufany możemy także się dopisać przez stronę obywatel.gov.pl.
We wniosku należy podać: imię (imiona), nazwisko, imię ojca, datę urodzenia, nr PESEL, a także adres zamieszkania oraz adres czasowego przebywania.
Do piątku 11 października w urzędzie gminy (gdzie jest się ujętym w spisie wyborców) można też pobierać zaświadczenie o prawie do głosowania. Na jego podstawie można głosować w dowolnym lokalu wyborczym na terytorium Polski i za granicami kraju. Dlatego jeśli 13 października będziemy podróżować, a koniecznie chcemy zagłosować, potrzebne nam będzie takie zaświadczenie.
Jeśli nawet w ostatniej chwili wyborcy zmienią się plany i nie wyjedzie poza miejsce zamieszkania, to na podstawie zaświadczenia będzie mógł zagłosować w komisji, w której zwykle głosuje. Konieczne jednak będzie posiadanie przy sobie zaświadczenia.
red
7 medali dla Klubu Gladiator
26 września reprezentacja Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 w Przemyślu, zawodnicy Klubu Gladiator Przemyśl wzięli udział w Podkarpackim Mityngu Kolarskim Olimpiad Specjalnych w Tarnobrzegu.
VIII edycja zawodów zgromadziła nad Jeziorem Tarnobrzeskim blisko 50 zawodników z 9 klubów Olimpiad Specjalnych Podkarpackie. Sportowcy ścigali się ze startu wspólnego na 3 dystansach: 1 km /rowery trójkołowe/, 2 km i 4 km.

Kolarze przemyskiego klubu Gladiator należą do ścisłej czołówki Cyklistów Podkarpackiego Oddziału Olimpiad Specjalnych. Stanowią mocny fundament kadry wojewódzkiej, z sukcesami reprezentując Oddział w zawodach ogólnopolskich.

W Tarnobrzegu nasi podopieczni pojechali na medal, a właściwe 7 medali, prezentując znakomite przygotowanie fizyczne.
Medale wywalczyli:
Emilia Hanas – srebro 2 km
Adam Maliczowski – srebro 2 km
Seweryn Barszczak – srebro 2km
Wiktor Kisiel – srebro 2 km
Łukasz Zaleski – złoto 2 km
Bogdan Wojdyła – złoto 2 km
Krzysztof Czajka – złoto 4km

Znakomity wynik sportowy to efekt całorocznej, ciężkiej pracy, ogromnemu zaangażowaniu zawodników, rodziców oraz pracy trenera Piotra Pająka. Przygotowania sportowe klubu Gladiator Przemyśl wspiera Partner Fundacja PZU.

Tekst i zdjęcia – Piotr Pająk
Stanisław Franczak, jedyny kandydat od Pawła Kukiza na liście PSL
Stanisław Franczak z Dobieszyna pod Krosnem jest jedynym kandydatem rekomendowanym przez Pawła Kukiza w okręgu krośnieńsko – przemyskim. Startuje z ostatniego (22) miejsca. Dr. Inż. Stanisław Franczak ukończył studia w Lublinie. Przedsiębiorca, lider Stowarzyszenia Aktywni Demokraci, „wolnościowiec” i zwolennik bezpośredniej demokracji. Interesuje się zagadnieniami ekologicznymi, a nie obce są mu problemy rolników.
Polityka nie jest Pana podstawowym zajęciem, za to ma Pan raczej bogate doświadczenie zawodowe.
Jestem menadżerem oraz przedsiębiorcą, w swojej karierze doświadczenie uzyskiwałem jako: Prezes Zarządu Spółki, Menadżer, Kreator marketingowy, Ekspert z zakresu Ekologii i zastosowań rolniczych. Do moich ważnych doświadczeń należą: Zorganizowana grupa producentów rolnych „Podkarpackie Gospodarstwa Drobiarskie ovo-res sp z o.o.”, aktywne uczestnictwo w Europejska Platforma Innowacji AGRI czy udział w dyskusjach nad rozwojem strategicznym UE. Ukończyłem studia na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie (1990 rok) z tytułem magistra inżyniera, ale na tym nie kończy się moja edukacja. Kolejnym krokiem był University Preston Lancashire/Lublin Business Scholl 2002 – MBA zarządzanie, a w 2019 roku rozprawa doktorska „ Koncepcja wyceny wybranych świadczeń ekosystemowych zbiorowisk Trawiastych” ponownie na Uniwersytecie Przyrodniczym.
W życiu jest wiele sytuacji, które moim zdaniem zasługują na miano sukcesów począwszy od szczęśliwej rodziny poprzez własną karierę zawodową skończywszy na stabilności i bezpieczeństwie socjalnym. Jednak gdybym miał wybierać jeden, to zdecydowanie wskazuję na własną niezależność. Pomimo wielu sytuacji i czasami trudnych decyzji obroniłem własną niezależność, dlatego mogę bez zahamowań rozmawiać o wszystkim i podejmować decyzje zgodne z własnym systemem wartości na które niewątpliwe składają się: wolność, uczciwość, honor, otwartość na innych ludzi, patriotyzm, poszanowanie tradycji i wreszcie szacunek dla odmiennych poglądów. Brałem już udział w projektach politycznych Kukiz’15 wspierając kampanię w 2015 roku w okręgu krośnieńsko-przemyskim. Startowałem też jako kandydat Kukiz’15 do Sejmiku na Mazowszu.
Skąd zainteresowanie polityką? Z jakich powodów akurat „Kukiz’15”, które postulaty uważa Pan za najważniejsze?
Jestem wolnościowcem z realnym spojrzeniem na rzeczywistość dlatego inicjatywa „antysystemu” jest dla mnie przekonywująca. Jestem społecznikiem – ponieważ uważam, że działalność polityczna nie powinna być elementem zarobkowym, a wynagrodzenie jedynie rekompensatą poniesionych nakładów i kosztów. Jako inicjator stowarzyszenia – Aktywni Demokraci i jego lider, uważam że Demokracja Bezpośrednia z kluczowym elementem obligatoryjnego referendum, jest pierwszym krokiem w kierunku oddawania władzy Polakom.
Demokracja bezpośrednia czyli bezpośrednie rządy ludu to taki system polityczny, w którym decyzje podejmuje się przez głosowanie w formie referendum lub konsultacji, w którym wziąć udział mogą wszyscy obywatele uprawnieni do głosowania. W demokracji bezpośredniej, w porównaniu do obecnej w większości państw zachodnich demokracji pośredniej, obywatele mają większy i bezpośredni wpływ na podejmowane decyzje.
W świecie cyfrowym wyzwaniem będzie wdrożenie do życia politycznego E-votingu inaczej ujmując z założenia użycie środków elektronicznych w demokracji. Pozwoli to budować społeczeństwo obywatelskie, ponieważ powinno ułatwić intensywny udział obywateli w debacie publicznej i głosowaniu, w sprawach ogólnopaństwowych i lokalnych. Ma również umożliwiać każdemu obywatelowi łatwe wnoszenie inicjatyw, publiczne prezentowanie argumentów i krytykę. Może konsolidować małe społeczności i rozproszone grupy interesów. Jednym z priorytetów jest zmiana Konstytucji w zakresie kompetencji trójpodziału władzy. Uczciwość i standard moralny to są podstawowe elementy z którymi pojadę do Sejmu, gdzie chciałbym zajmować się pracą na rzecz ochrony środowiska, transportu publicznego i polityką regionalną.
Co powinno zostać zrealizowane dla naszego regionu?
Układ administracyjny oparty na dużych województwach i cherlawych powiatach uważam za niefunkcjonalny i będę walczył o reformę w oparciu o gminy, miasta i województwa w układzie 49. Uważam, że warto walczyć o województwo krośnieńskie.
Krosno podobnie jak i inne obszary południowego Podkarpacia Jasło, Brzozów, Sanok, Lesko, Ustrzyki wymagają wyrwania ze strefy wykluczenia dostępu do infrastruktury komunikacyjnej. Uważam, że zasługujemy na szybki dostęp do Rzeszowa i innych miast za pomocą szybkiej kolej ale elektrycznej. Cały obszar musi mieć nowy szybki i bezkolizyjny układ drogowy północ-południe jak i wschód- zachód. W XXI wieku jesteśmy na szarym końcu rozwiązań komunikacyjnych w Polsce i to jest o tyle zastanawiające, że przez ostatnie 30 lat i to bez różnicy czy rządziła PO czy obecnie PiS nie powstał w naszym regionie żaden nowy układ komunikacyjny. Ważnym elementem jest ochrona cennych zasobów przyrodniczych, które są i mogą być w większej skali bazą turystyki. Ochronę przyrody należy połączyć z zabezpieczeniem interesów mieszkańców i ich komfortu życia. W kontekście ochrony środowiska niezwykle ważne jest zbudowanie sieci zabezpieczeń wodnych włączając w to zbiorniki retencyjne, małe i duże, poldery i cała infrastruktura transportu wody. W następnej kolejności możemy mówić o zapraszaniu inwestorów do naszym miejscowości.
Dziękuję za rozmowę.
Zapraszam do udziału w wyborach 13 października, a także na mój blog polityczny: demokraci.online
https://www.youtube.com/watch?v=76ZP5b5-VHQ
Artykuł sponsorowany.
Materiał finansowany przez Komitet Wyborczy PSL.
Budżet Obywatelski. Czy miasto faworyzuje niektóre z projektów?
6 października mija termin oddawania głosów w Budżecie Obywatelskim na 2020 rok. Oddawać głosy można w trzech kategoriach: w kategorii pierwszej (budowa i modernizacja infrastruktury miejskiej), w kategorii drugiej ( budowa i modernizacja infrastruktury osiedlowej ) i trzeciej-najmniejszej- kategorii działań o charakterze prospołecznym, kulturalnym, oświatowym lub sportowym,
Walka o największe pieniądze toczy się w pierwszej kategorii. W jej ramach można zrealizować zadanie do kwoty pół miliona złotych. Dlatego w tej rywalizacji bierze udział aż 13 projektów. Wśród nich znajdują się m.in. projekty budowy ścieżek rowerowych dla zjazdowców, założenia łąk kwietnych, budowy monitoringu na starówce, zakupu mobilnej sceny estradowej, a także projekty związane z remontem infrastruktury drogowej. Głosować można przez internet oraz pisemnie w Urzędzie Miasta Przemyśla.
Tymczasem do Portalu Przemyskiego, wpłynął sygnał Czytelnika, który stawia zarzut, że głosowanie w ramach BO jest, delikatnie mówiąc, nierówne. Zdaniem Czytelnika, władze miasta faworyzują dwa z projektów, umieszczając informacje na ich temat na oficjalnych fanpage'ach facebookowych POSiR-u, czyli jednostki podległej miastu. Według Czytelnika, który prosi o zachowanie anonimowości, wypacza to uczciwą rywalizację, ponieważ stwarza wrażenie, że POSiR popiera głosowanie właśnie na te konkretne projekty. Ponieważ-zauważa Czytelnik- profile facebookowe POSiR-u i stoku narciarskiego mają duże zasięgi, informacja o konkretnym projekcie dociera do większej ilości uprawnionych do głosowania aniżeli informacje o innych projektach.


Rzeczywiście: na profilu fb POSiR-u istnieją dwa wpisy, które mogą zachęcać do głosowania na dwa konkretne projekty. Na profilu stoku narciarskiego, który także prowadzony jest przez POSiR, zamieszczony jest wpis zachęcający do głosowania na jeden z projektów. Zwłaszcza profil stoku narciarskiego ma duży zasięg, bo ponad 7 tysięcy lajków.
Czytelnik zauważa, że o budżecie obywatelskim powinni decydować obywatele, a wskazywanie im przez instytucje miasta, który projekt jest dobry, zakłóca szanse innych projektów.
Czy umieszczenie wpisów o konkretnych projektach na posirowskich fanpage'ach wpłynie na wyniki głosowania okaże się za kilka dni.
red
Powstanie nowe osiedle. Połączą tradycję z nowoczesnością.
Pomysły by na działce przy ulicy Tatarskiej wybudować osiedle pojawiały się już dobre kilka lat temu. W Biurze Rozwoju Miasta przy ulicy Matejki była nawet wywieszona wizualizacja planowanej inwestycji. Jednak przez kilka lat sprawa by przycichła. Teraz projekt rusza z pełną mocą.
W listopadzie zeszłego roku została zarejestrowana spółka Tatarska 4, która zamierza wybudować mieszkania na terenie przyległym do budynku dawnej bursy. Według treści wpisu do KRS-u we władzach spółki zasiadają Krystian Golik I Robert Sitarz. Krystian Golik to biznesmen odpowiedzialny za przemyskie zakłady produkcji płyt pilśniowych Fibris.
Co ważne, oprócz budowy nowych obiektów projekt Tatarska 4 zakłada rewitalizację i przekształcenie na cele mieszkaniowe okazałego budynku, który straszył swoim wyglądem od lat. Inwestycja będzie zatem łączyć walory zabytkowej starówki z nowoczesnością. Informacje o planowanej sprzedaży inwestycji trafiły już do renomowanej agencji nieruchomości w Przemyślu. W ofercie znajdą się mieszkania o powierzchni od 27 mkw. do 87 mkw.
Ceny mieszkań zaczynają się od 3900 złotych za metr kwadratowy. Jednak za metr kwadratowy najatrakcyjniejszych mieszkań trzeba będzie wyłożyć 4500 zł. Zaletą osiedla ma być lokalizacja i widoki na panoramę miasta. Projekt podzielony jest na etapy- w pierwszej kolejności powstanie 61 mieszkań w rewitalizowanej kamienicy i budowanym ,,od zera" pięciokondygnacyjnym budynku.
zdj.GiF Nieruchomości










