Prezydent pisze do konserwatora zabytków

 

18 maja nastąpi kolejny etap ,,rozmrażania” polskiej gospodarki. W tym dniu będą mogły się otworzyć te restauracje, które dysponują ogródkami letnimi. W nich będą mogli zasiąść klienci, o ile zachowany zostanie odpowiedni dystans pomiędzy stolikami. Aby restauratorzy mogli otworzyć podwoje swoich przybytków, konieczne będzie też zapewnienie obsługi kelnerskiej. Jednak ogródki staną się oazami wolności- można w nich będzie siedzieć bez masek i swobodnie rozmawiać.

Do prezydenta Wojciecha Bakuna dotarły sygnały, że przemyscy przedsiębiorcy napotykają pewne kłopoty przy uzgadnianiu wyglądu ogródków gastronomicznych w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków, któremu szefuje Beata Kot. Dlatego prezydent Przemyśla skierował do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków pismo, w którym prosi o przychylenie się do próśb restauratorów, którzy walczą w tym czasie o przetrwanie.

Jak zauważa W. Bakun, estetyka przemyskiej starówki jest dla niego bardzo ważna. Jednak w roku epidemii priorytetową sprawą powinno być- zdaniem prezydenta- uratowanie zakładów pracy. Dlatego prezydent apeluje o to, by nie pozbawiać mieszkańców ,,środków do życia”.

Na stronie prezydenckiego klubu KUKIZ’15/Wspólnie dla Przemyśla pojawiła się także informacja, że na najbliższej sesji rady miejskiej zostanie przedstawiona uchwała o obniżeniu stawki za dzierżawę powierzchni pod ogródkami o 50 procent.

 

 


Chciał stawiać szubienice. Polityk z Przemyśla zatrzymany

Kamil Kurosz to pochodzący z Przemyśla były polityk przemyskiej Nowoczesnej, a później Platformy Obywatelskiej. W 2017 roku było o nim głośno, gdy doprowadził do rozłamu w lokalnych strukturach Nowoczesnej i część działaczy przeprowadził do lokalnej PO.

W poniedziałek Kurosz został zatrzymany przez policjantów. O kłopotach przemyślanina poinformował, związany z partią rządzącą, portal Do Rzeczy. Poszło o wpisy Kurosza na Twitterze, w których młody polityk nie wyklucza, iż jedynym ,,sposobem" na Jarosława Kaczyńskiego jest jego fizyczna eliminacja.

Konto Kurosza na Twitterze zostało skasowane, ale wpisy zabezpieczył i udostępnił sympatyzujący z Prawem i Sprawiedliwością fanpage Co to ja powiedziałem? We wpisach Kurosz nie stroni od wulgaryzmów i porównań Jarosława Kaczyńskiego do nazistowskich zbrodniarzy. Zapewnia też, że Kaczyński skończy jak dyktator Rumunii (chodzi o rozstrzelanego w 1989 roku Nicolae Ceausescu) i uważa, że naród, który zlikwidował w zamachu Franza Kutscherę (kata okupowanej Warszawy), jest w stanie poradzić sobie ze ,,zbrodniarzem z Żoliborza". 

Kuroszowi, który we wpisach zachęcał, by ,,nie robić polityki, a stawiać szubienice" grozi teraz wyrok 3 lat więzienia.

EDIT: jak poinformował nas poseł Marek Rząsa, Kamil Kurosz nigdy nie był członkiem Platformy Obywatelskiej. Za błąd przepraszamy.


Zachodnia obwodnica miasta coraz bliżej

Dzisiaj minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i Bogdan Tarnawski z GDDKiA złożyli podpisy pod dokumentem pt. Program Inwestycyjny. W praktyce oznacza to, że plany budowy zachodniej obwodnicy Przemyśla wchodzą w bardziej konkretną fazę.

Droga obwodowa Przemyśla powstanie w ramach rządowego programu 100 Obwodnic. W założeniach programu, obwodnice mają odciążyć centra miast od ruchu dużych pojazdów, zmniejszyć ilość wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów, a także korzystnie wpłynąć na czystość powietrza.

O obwodnicy i innych inwestycjach dla Przemyśla czytaj także TUTAJ

Obwodnice mają też zmniejszyć wykluczenie komunikacyjne. To część większego planu, który zakłada budowę dróg, torów i przystanków. Mówił o tym na dzisiejszej konferencji Rafał Weber-sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

W konferencji uczestniczył też były marszałek sejmu i przemyski poseł Marek Kuchciński. Zauważył on, że miasta takie jak Przemyśl, Krosno i Sanok potrzebują do rozwoju turystycznego lepszego skomunikowania z resztą kraju.

Obwodnica połączy drogę nr 77 (droga z Jarosławia) z drogą nr 28 (kierunek Sanok), a jej budowa w sposób konieczny związana jest z postawieniem nowego mostu na Sanie. Choć nie wiadomo jaki dokładnie będzie przebieg nowej drogi, określono już dość dokładnie jej długość -22 km. Dzięki obwodnicy, która ma być zrealizowana do 2028 roku, zmniejszy się m.in. ruch TIR-ów w Przemyślu.

Budowa stu obwodnic-choć niestety trochę przypadkowo- wpisuje się w rządowe plany wyprowadzenia gospodarki kraju z recesji jaką spowoduje zamrożenie działalności wielu przedsiębiorstw. Budowy dróg mają być panaceum na spodziewane bezrobocie i stanowić mają rodzaj centralnego bodźca ekonomicznego, który być może pobudzi gospodarkę.

 

zdj.il.Ministerstwo Infrastruktury


Kalwaria Pacławska odkrywa tajemnicze fundamenty-ZDJĘCIA

Podczas prac wykopaliskowych pod budowę nowego budynku dla pielgrzymów i turystów, odkryto fragment starych fundamentów znajdujących się pod rozebraną stodołą. Jest to na razie środkowa część fundamentów ciągnących się prawdopodobnie dalej na zachód od istniejącego Domu Pielgrzyma. Za wcześnie jest więc jeszcze na rozwiązanie zagadki: jaką budowlę dźwigały te podziemne mury? Funkcjonują już jednak uzasadnione domysły.

Są to najprawdopodobniej fundamenty zespołu przyklasztornego, założonego fundacją Andrzeja Maksymiliana Fredry w połowie siedemnastego wieku  – mówi nadzorująca te „wykopki” archeolog Ewa Kędzierska. Nie wyklucza ona jednak, że na tych murach mógł też wznosić się pierwszy kościół ojców franciszkanów sprzed prawie 400 lat.   

Jak dotychczas, przy fundamentach odkryto monetę, tzw. „boratynkę” z czasów króla Jana Kazimierza, z połowy XVII wieku.  Znaleziono także fragmenty ceramiki i naczyń szklanych oraz kilka kutych gwoździ z XVIII wieku.    

Na razie jest to niewielki odkryty fragment murów. Jesteśmy gdzieś w środku całego tego dawnego kompleksu. Trzeba odkryć dużo więcej, żeby poznać plan tej dawnej zabudowy. Istnieją tylko zapiski, że stary kościół był w okolicy stajni i starych piwnic. Jest więc możliwe, że część tych murów stanowiła fundament kościoła. Zobaczymy co będzie dalej. W każdej chwili możemy odkryć coś nowego  – zapowiada  pani archeolog odgrzebując  szpachelką ziemię obok muru.

 Ojciec gwardian Krzysztof Hura jest pewien, że na części odkrytych murów fundamentowych stał pierwotny, drewniany kościół.

To jest najwyżej położony punkt w całym tym założeniu kalwaryjskim, które początkowo było fortalicją o wałach w kształcie pięcioramiennej gwiazdy, otaczających przestrzeń dwóch i pół hektara wokół klasztoru. Ojciec Alojzy Korwacki, który 100 lat temu był tu gwardianem i studiował archiwa klasztoru, upatrywał w tym punkcie miejsce pierwotnego kościoła. I zawsze tylko o kościele mówił, a nie o klasztorze.  Z kolei o. Szymon Barcik, który w latach 60-tych pisał pracę doktorską o Kalwarii, znalazł w archiwach klasztornych informację, że tam miał być klasztor z dziesięcioma celami dla zakonników.  Na tych kamiennych fundamentach zbudowanych przez Andrzeja Maksymiliana Fredrę, sprowadzeni franciszkanie zapewne postawili w 1668 roku drewniany klasztor i kościół, które to budowle po stu latach chyliły się ku upadkowi. No i znalazł się drugi fundator, Szczepan Dwernicki, który ufundował obecnie istniejący klasztor, budowany właśnie 100 lat po tym pierwotnym. Na fundamentach po rozebranych drewnianych budowlach postawiono zabudowania gospodarcze. Za naszych czasów na tych fundamentach stała stara stodoła, a pod nią były dwie krypty piwniczne. Nie patrzono na nie pod kątem historycznym. Służyły po prostu jako piwnice, w których trzymano ziemniaki i różnego rodzaju wiktuały. A teraz okazuje się, że te mury fundamentowe ciągną się dalej, ukazują się korytarze, zawalone sklepienie, posadzka kamienna i kanał. I to nie jest wszystko, bo dopiero zaczynamy odkrywać – powiedział nam o. gwardian Krzysztof Hura.

Podjęte przez ojców franciszkanów inwestycje robią duże wrażenie. Zbudowane zostaną dwa nowe kompleksy: drewniany budynek sali o powierzchni 500 metrów kwadratowych na spotkania dla pielgrzymów. W nadbudowanym i rozbudowanym dotychczasowym budynku gospodarczym powstanie sala konferencyjna na 170 osób oraz dwie sale wystawienniczo-muzealne. W remontowanym budynku nowicjatu powstaną trzy sale wystawowe (wizualizacja kalwaryjska i historia klasztoru), a także pokoje gościnne, oraz sala wykładowa i dwie sala warsztatowe na poddaszu. Ponadto prowadzone są prace konserwatorskie we wnętrzu  kościoła, prace remontowe przy budynku klasztoru oraz remont czterech kaplic kalwaryjskich. 

Całkowity koszt tych inwestycji to prawie 23 miliony zł. Dofinansowanie przyznane przez Podkarpacki Urząd Marszałkowski wyniosło prawie 19 mln zł, a wkład własny klasztoru – ponad 3 mln zł. Potrzebę tych inwestycji uzasadnia o. gwardian:

Pielgrzymi od dawna chcieli nie tylko uczestniczyć we mszach świętych, ale też organizować spotkania integracyjne czy konferencje. Na razie odbywało się to pod wielkim namiotem. Tam od 3 lat przeprowadzane były spotkania młodych. Teraz namiot jest demontowany, a na jego miejscu zbudowana zostanie całoroczna sala na 500 osób. W drugim budynku będzie m.in. audio-wizualna sala muzealna, gdzie turyści będą mieli taką „pigułkę historyczną” w jednym miejscu – wylicza ojciec gwardian.

Na koniec dodajmy, że wymogi badań archeologicznych zapewne nieco wydłużą - przewidziany pierwotnie na listopad 2021 roku – termin zakończenia tego projektu. Będzie on też wymagał dodatkowej akceptacji ze strony Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. 

(tekst i zdjęcia – jb)   

 

Andrzej Maksymilian Fredro (16201679) kasztelan lwowski i wojewoda podolski w roku 1665 podjął zamysł wybudowania w Kalwarii Pacławskiej klasztoru i kalwarii. W pierwszym okresie realizacji tego zamierzenia w latach 16651668 wybudowano drewniany kościół i klasztor, do którego sprowadzono franciszkanów.


Polacy oceniają działania rządu. Niepokój o gospodarkę.

 

Według sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej, Polacy nie najlepiej oceniają sposób, w jaki radzi sobie rząd w walce z epidemią koronawirusa.

44 procent ankietowanych ocenia działania ekipy Mateusza Morawieckiego ,,dobrze” lub ,,raczej dobrze". Jednak aż 46 procent respondentów uznało, że rząd nie radzi sobie z problemami wywołanymi przez koronawirusa- 26 procent badanych stwierdziło, że rząd radzi są ,,raczej źle", a aż 20 %, że ,,zdecydowanie źle”.

Jeszcze gorzej wypada odpowiedź na pytanie czy podejmowane przez rząd próby pomocy gospodarce są wystarczające. W tej kategorii aż 75 % badanych stwierdziło, że wysiłki rządu są niewystarczające.

Nie wieje też optymizmem jeśli chodzi o nastroje Polaków co do stanu gospodarki w przyszłości. Aż 64 % Polaków uznało, że polityka rządu Prawa i Sprawiedliwości nie daje nadziei na poprawę sytuacji gospodarczej.

Badanie CBOS-u przynosi pewien rozdźwięk. O ile respondenci są prawie po równo podzieleni co do oceny sposobu walki z zagrożeniem epidemicznym (m.in. obowiązek maseczkowy, zakazy zgromadzeń), to zdecydowana większość Polaków nie wierzy, iż aktualnemu rządowi uda się zaradzić kłopotom gospodarczym.

 

 

zdj.KPRM/Krystian Maj


Stowarzyszenia piszą do prezesa PKP PLK. Chodzi o most.

Informowaliśmy o inicjatywie, która za cel wzięła sobie uratowanie starego mostu kolejowego w Przemyślu. W lutym przedstawiciele kilku przemyskich stowarzyszeń zapowiedzieli, że podejmą kroki, by most pozostał w całości i został przekształcony w oryginalne muzeum. Wśród organizacji, które stanęły w obronie charakterystycznego obiektu są m.in. kolejowe stowarzyszenia Linia 102.pl i Fundacja Galicyjskich Dróg Żelaznych, a także Wspólnie na 100, Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu, Stowarzyszenie MOST, Stowarzyszenie Muzeum Ratownictwa i Techniki, Fundacja Azymut i Narodnij Dim.

PKP chce wyburzyć stary most kolejowy. Rusza akcja obrony zabytku.

Przedstawiciele stowarzyszeń wysłali do władz PKP PKL S.A. list, w którym przedstawili swoje postulaty i pogląd na sprawę zagrożonego wyburzeniem obiektu. Wskazują w nim na potrzebę zachowania zabytku techniki, który równocześnie stanowi część historii Polski;

 

Most przechodził burzliwe dzieje - był kilkakrotnie uszkadzany i odbudowywany, a w walkach o jego istnienie przelewali swą krew żołnierze Armii Krajowej i Orlęta Przemyskie. Nie będziemy jednak szczegółowo przedstawiać niezwykłej historii mostu. Jest ona bowiem władzom PKP PLK doskonale znana i zarazem całkowicie im obojętna. Nie jest jednak obojętna mieszkańcom naszego miasta(…)

-czytamy w liście

 

Społecznicy uzyskali obietnicę dyrektora Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej Jana Jarosza, że przejmie on część starego mostu i zorganizuje tam muzeum na wolnym powietrzu. Na drugiej części mostu funkcjonowałaby kładka pieszo-rowerowa łącząca dwa brzegi Sanu. Byłby to prawdopodobnie jedyny tego typu obiekt w Polsce i duża atrakcja turystyczna miasta.

Stowarzyszenia domagają się zmiany planów PKP PLK S.A. i spotkania, na którym doszłoby do wiążących ustaleń pomiędzy PKP PLK S.A., Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej, władzami Przemyśla, Podkarpackim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i stowarzyszeniami, które tworzą porozumienie MOST.

W przypadku zlekceważenia swoich postulatów, sygnatariusze listu zapowiadają podjęcie ,,nieszablonowych rozwiązań, które zwrócą uwagę opinii publicznej na planowane barbarzyństwo, jakie za sprawą PKP PLK ma się dokonać w Przemyślu". Do listu stowarzyszenia załączyły listę ponad 3000 podpisów za pozostawieniem mostu, które zostały zebrane wśród mieszkańców miasta.

 

as


Od poniedziałku znowu zapłacimy za parkowanie

Od 11 maja wraca obowiązek uiszczania opłat za parkowanie samochodów w płatnych strefach. Obowiązek ten został zawieszony od 1 kwietnia 2020 roku i miał ułatwić mieszkańcom załatwianie spraw za pomocą samochodu prywatnego w czasie, gdy odradzano poruszanie się komunikacją zbiorową. Jako argument za zawieszeniem poboru opłat wskazywano także to, że parkometry są urządzeniami dotykowymi i mogą przenosić zakażenie koronawirusem.

Pobór opłat wznowiły też władze Rzeszowa, gdzie obowiązek płatności pojawił się 4 maja. Jednak wiele z polskich miast w ogóle nie zrezygnowało z płatnych parkingów w czasie trwania epidemii.

Aktualnie, choć liczba osób zakażonych w Polsce jest wielokrotnie większa niż na początku kwietnia, samorządy wracają do naliczania płatności za postój aut. W Przemyślu od pewnego czasu parkingi w centrum miasta znów są zapełnione, a na ulice powrócił ruch samochodowy.


Biblioteka na specjalnych zasadach

Od piątku 8 maja Przemyska Biblioteka Publiczna wznawia pracę - będzie można wypożyczyć i oddać książki. Jednak w tych trudnych czasach obowiązują specjalne procedury.

  • Zwroty książek do biblioteki będą się odbywały wyłącznie w Czytelni Nowości Wydawniczych (budynek A, parter), wypożyczenia natomiast w budynku B (parter) codziennie od wtorku (10:00 - 16:00) do soboty (10:00 - 15:00). Biblioteka jednak zastrzega sobie prawo do zmiany godzin otwarcia.
  • Wypożyczane mogą być książki i czasopisma, pozostałych materiałów, takich jak audiobooki, filmy, płyty cd, gry planszowe nie będzie można zabrać do domu.
  • Wypożyczane będą wyłącznie książki wcześniej zamówione online przez system Mak+ (indywidualne konto czytelnika), mailowo na adres zamowienia@biblioteka.przemysl.pl. Odbiór zamówionych książek nastąpi po otrzymaniu informacji o realizacji zamówienia oraz wskazaniu terminu odbioru. Książki zamówić można również telefonicznie od wtorku do piątku w godzinach od 10:00 do 16:00 oraz w soboty od 9:00 do 15:00, dzwoniąc pod wybrany numer - 16 678 36 52 (Wypożyczalnia Główna), 16 678 62 87 (Dział dla Dzieci), 16 678 35 82 (Czytelnia Główna). Wprowadzone zasady mają zapobiegać tworzeniu się kolejki przed budynkiem biblioteki.
  • Jedna osoba może wypożyczyć w wypożyczalniach 7 książek na jeden miesiąc, ze zbiorów Czytelni Głównej, która pozostaje zamknięta i realizuje zamówienia wyłącznie na zewnątrz, 2 książki na jeden tydzień, czasopisma – dwa numery na dwa dni. Realizacja zamówień z Czytelni Głównej będzie się odbywać na stanowisku Wypożyczalni dla Dzieci i Młodzieży. Zwrócone materiały biblioteczne będą wyrejestrowywane z indywidualnego konta użytkownika i odkładane do siedmiodniowej kwarantanny.
  • Osoby korzystające z usług Biblioteki zobowiązane są do użycia maseczek oraz dezynfekcji dłoni.
  • Amnestia dla czytelników, którzy nie zwrócili książek w terminie zostaje przedłużona do 31 maja. Do końca maja nie będą więc pobierane żadne opłaty za przetrzymanie książek.

Wyborów prezydenckich na razie nie będzie

Wczoraj w nocy - w wyniki porozumienia dwóch liderów Zjednoczonej Prawicy Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina - doszło do wypracowania decyzji dotyczącej wyborów prezydenckich. Nie odbędą się one w najbliższą niedzielę, a w innym, jeszcze nie znanym terminie.

Po wczorajszych wydarzeniach w sejmie głosy wśród specjalistów prawa wyborczego są podzielone co do zastosowanych pomysłów przez liderów Zjednoczonej Prawicy. Nie wiadomo także, kiedy odbędą się wybory prezydenckie - czy 23 maja, czy w terminie późniejszym, o co zabiega Jarosław Gowin.

Nie wiadomo także, czy Sąd Najwyższy będzie miał podstawę prawną do unieważnienia wyborów z 10 maja, a jeśli je unieważni, to czy zostaną rozpisane z nowymi czy też ,,starymi" kandydatami. Czas jednak gra na niekorzyść urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy ze względu na pogarszające się nastroje społeczne.

 

 


Na harcerzy można liczyć. Maseczki, zakupy i krwiodawstwo

W dobie koronawirusa obostrzenia i zasady bezpieczeństwa dotknęły wszystkich. Niecodzienne warunki zmusiły wielu do dostosowania się i wymyślenia nowych metod działania. Tak własnie stało się z  przemyskimi harcerzami, którzy nie mają możliwości zbiórek swoich drużyn i organizacji biwaków, działają więc wirtualnie w internecie i realnie, pomagając osobom szczególnie zagrożonym zakażeniem koronawirusem. 

Harcerze z przemyskiego hufca ZHP biorą udział w zbiórkach drużyn za pomocą komunikatorów internetowych. Tam prowadzona jest działalność dydaktyczna i nabywa się nowych umiejętności i sprawności. Młodsi harcerze zaangażowali się w akcję szycia maseczek i produkcji przyłbic, które trafiły m.in. przemyskiego szpitala na Monte Cassino, Miejskiego Domu Pomocy Społecznej w Przemyślu, zakładów opiekuńczych i marketów Tesco. Do tej pory harcerze przekazali aż 1500 sztuk maseczek, w których domową produkcję zostali wciągnięci nawet członkowie rodzin. 

Pełnoletni członkowie Hufca Ziemi Przemyskiej ZHP pomagają starszym osobom w zakupach i niezbędnych pracach przydomowych. Instruktorzy hufca oddali w ramach krwiodawstwa 6 litrów krwi i zachęcają do podzielenia się krwią  nowe osoby.  Bardzo ważne są też rozmowy harcerzy z seniorami, którzy w ten sposób zmniejszają swoje poczucie samotności i wyobcowania. 

W akcjach harcerzy wspierają przemyskie firmy m.in. Erem Mrówka, Bricomarche Przemyśl i sieć Apteka Słoneczna.

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia - Komenda Hufca Ziemi Przemyskiej Związku Harcerstwa Polskiego