Bomba z opóźnionym zapłonem. Problem banku PBS.

Po zawirowaniach w Podkarpackim Banku Spółdzielczym, który wstrzymał swoim klientom wypłaty z kont - od piątku (17.01.2020) do wtorku (21.01.2020), w oddziałach tego banku pojawili się zaniepokojeni klienci. Przed niektórymi ustawiały się kolejki nerwowo wypłacających oszczędności lub zdecydowanych na likwidację konta (np. w Domaradzu czy Dębicy). W przemyskim oddziale PBS przy ul. Mickiewicza nastroje kolejkowiczów również były minorowe, jednakże kwotę nie przekraczającą 40 tys. zł można było wypłacić od ręki.

Pieniędzy zabrakło jednakże w bankomacie, o czym informowali pojawiający się w placówce klienci - jednemu z nich udało się wypłacić zaledwie 50 złotych. Otrzymali jednak informację, że w innych bankomatach nie powinno być problemów z wypłatą środków.

W Dębicy na przykład, klienci mogli bez problemu wypłacać w banku kwoty do 5 tys. zł, bankomaty również nie odmawiały wypłat. Nadal niepewny jest los depozytów gminnych, a 34 podkarpackie samorządy w tym właśnie banku ulokowały swoje pieniądze.

Dzisiaj podkarpaccy posłowie Platformy Obywatelskiej zorganizowali w tej sprawie specjalną konferencję prasową w sejmie. Wcześniej PO żądała informacji w tej sprawie od premiera RP. Zdaniem posła Marka Rząsy dla wielu podmiotów kłopoty PBS-u to gigantyczny problem, zwłaszcza dla samorządów, których budżety są zagrożone w wyniku utraty 42 % środków.

Poseł Joanna Frydrych posunęła się do sugestii, że początek restrukturyzacji PBS-u był skoordynowany z wpłatami z budżetu państwa na konta samorządów.

Także w Przemyślu sprawa PBS-u może okazać się bombą z opóźnionym zapłonem. Nie wiadomo jakie firmy z terenu Przemyśla utracą część swych środków, ale wiadomo już, że ,,toksyczne" konto w PBS miał powiat przemyski. Dzisiaj także otrzymaliśmy informację od radnego Marcina Kowalskiego, że zwrócił się o informację w sprawie zdeponowych środków pieniężnych do prezesa Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Zbigniewa Kurosza. Według Kowalskiego PSM miała konto w Podkarpackim Banku Spółdzielczym.

sa,biw


Z zabytkowej elewacji zniknęła reklama.

Kilka tygodni temu na odnowionej elewacji zabytkowej kamienicy przy Placu Konstytucji zawisła reklama lokalnego dewelopera. W internecie natychmiast pojawiły się głosy krytykujące powrót reklam na tę charakterystyczną elewację. Wcześniej, przed remontem, na kamienicy nagminnie pojawiały się nieestetyczne płachty reklamowe, w tym banery lokalnych polityków.

Kamienica na Placu Konstytucji to właściwie idealne miejsce na umieszczanie reklam - jej elewacja jest doskonale widoczna dla przejeżdżających mostem im. Orląt Przemyskich. Jednak eksponowanie materiałów reklamowych na tej fasadzie od dawna było stawiane jako argument w toczącej się w Przemyślu dyskusji o potrzebie walki z tandetną ,,reklamozą". Tym bardziej, że remont właśnie tej elewacji został mocno dofinansowany ze środków publicznych przez Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Czytaj tutaj o reklamach na tej kamienicy

Umieszczanie reklam na zabytku wymaga odpowiedniego pozwolenia. Bez pozwolenia osoba, która umieszcza taką reklamę podlega sankcjom karnym, o czym mówi art. 118 ustawy o ochronie zabytków:

Kto bez pozwolenia umieszcza na zabytku wpisanym do rejestru: urządzenie techniczne, tablicę reklamową lub urządzenie reklamowe w rozumieniu art. 2 objaśnienie pojęć pkt 16b i 16c ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, lub napis, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny 

Co prawda na reklamie firmy deweloperskiego było umieszczone zapewnienie, że dochody z reklamy są przeznaczane na remont zabytkowej kamienicy, ale stanowisko jakie uzyskał Portal Przemyski od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków rzuca zupełnie inne światło na tę sprawę. Według Magdaleny Flis z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu umieszczenie reklamy na obiekcie zabytkowym wymaga wcześniejszego uzgodnienia z WKZ w formie decyzji administracyjnej. Jednak w przypadku kamienicy na Placu Konstytucji ten obowiązek nie został dopełniony.

Właściciel ww. obiektu nie miał prawa sam zadecydować o umieszczaniu banerów reklamowych na jego elewacjach, w związku z tym tut. organ konserwatorski został zobowiązany do wszczęcia stosownego postępowania administracyjnego. Należy wspomnieć, iż tut. Urząd już wcześniej interweniował w podobnych sprawach dotyczących przedmiotowej kamienicy jak i jej właściciela- WUOZ w Przemyślu.

Kilka dni temu reklama na kamienicy na Placu Konstytucji została usunięta.

 

sa,biw


Inkubator Przedsiębiorczości – prace budowlane na finiszu

Zbliża się termin oddania do użytku budynku Inkubatora Przedsiębiorczości przy ul. Ratuszowej, przewidywany na kwiecień br. Umowa z wykonawcą prac budowlanych została podpisana we wrześniu 2018 r., a ich zakończenie ma nastąpić 31 stycznia br. Ostatnim etapem realizacji projektu jest dostawa i montaż wyposażenia, co potrwa do 31 marca br.

Całkowita wartość nakładów finansowych na przebudowę i adaptację tego obiektu wynosi  3 962 031,76 złotych (na koniec 2019 roku zrealizowano je w ok. 91% ).
Obecnie trwa postępowanie przetargowe m.in. na sprzęt informatyczny i szkoleniowy, oprogramowanie graficzne i licencje, meble biurowe i konferencyjne oraz wyposażenie AGD do pomieszczeń socjalnych. Przewidywana wartość dostaw wynosi około 700 tysięcy złotych. 

W budynku, o łącznej powierzchni użytkowej ponad 1100 m kw., jest 5 kondygnacji (włącznie z piwnicą i poddaszem, gdzie zlokalizowane będą pomieszczenia magazynowe, gospodarcze i techniczne).
Na parterze znajdą się trzy lokale usługowe z własnymi węzłami sanitarnymi i wejściami od ulicy Ratuszowej oraz główne wejście do budynku z holem, klatka schodowa i winda. I piętro pomieści salę konferencyjną ze stosownym zapleczem. Na piętrach II i III znajdą się lokale biurowe (po 5 na każdym).

Pomieszczenia w budynku będą użytkowane na podstawie umów najmu z wybranym w otwartym konkursie Operatorem Przemyskiego Inkubatora Przedsiębiorczości i Innowacji, który opracuje stosowny regulamin, określający szczegółowo zasady wyboru przyszłych „lokatorów” oraz stawki za wynajem pomieszczeń.

Oferta Inkubatora będzie skierowana głównie do podmiotów prowadzących działalność gospodarczą co najmniej w jednym obszarze wskazanym w Regionalnej Strategii Innowacji Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020 na rzecz inteligentnej specjalizacji (RIS3) - na tzw. branżę ICT. Dodatkowym kryterium branym pod uwagę przy rekrutacji do Inkubatora będzie również okres prowadzenia działalności gospodarczej, wynoszący nie dłużej niż 24 miesiące liczone od dnia rejestracji podmiotu. Przewiduje się, że w ciągu dwóch lat od zakończenia realizacji projektu, w Inkubatorze siedzibę znajdzie 12 firm.

Konkurs ma zostać ogłoszony w lutym 2020, a uruchomienie Inkubatora będzie uzależnione od wyłonienia operatora i podpisania z nim stosownej umowy. Według założeń nastąpi to najpóźniej do maja bieżącego roku. 

oprac. sa
(na podstawie informacji z UM w Przemyślu)

Budynek przed modernizacją, www.przemysl.pl 
Wizualizacja po przebudowie, www.przemysl.pl 

Sprostowanie

14 listopada ub. roku podaliśmy informację o rozstrzygnięciu przetargu na klub Niedźwiadek w Przemyślu. Niestety, podaliśmy błędną informację, że dotychczasowy najemca płacił około 1500 złotych czynszu miesięcznie.

Jak poinformował nas były najemca, czynsz za podnajem lokalu wynosił blisko 4500 złotych. Informację byłego najemcy potwierdziliśmy u rzecznik miasta p. Agaty Czereby, która poinformowała nas, że czynsz płacony przez poprzedniego najemcę Niedźwiadka wynosił 3507,53 złotych netto.

Choć istnieją pewne rozbieżności w podawanych przez b. najemcę i UM powierzchniach wynajmowanego lokalu, niewątpliwie podana przez nas informacja o kwocie ,,około 1500 złotych" była nieprawdziwa za co przepraszamy.

 

zdj.UM


Międzynarodowy badminton w Przemyślu

Ponad 70 juniorów z 18 krajów Europy walczyło od czwartku do niedzieli (16-19 stycznia 2020) w przemyskiej Hali Sportowej POSiR w turnieju badmintona „PZU Victor Polish Junior”.

Wśród uczestników było m.in. 40 Polaków, w tym 30 zawodników z czterech klubów Podkarpacia: „Aktywnej Piątki” Przemyśl, „Jagiellonki” Medyka, „JKB” Jarosław i „Badminton” Przemyśl.

A oto niedzielni zwycięzcy turnieju:

  • w singlu mężczyzn zwyciężył Christopher Vittoriani (Dania)
  • w singlu kobiet najlepszą okazała się Anna Siess Ryberg (Dania)
  • w deblu mężczyzn triumfowali Igor Borysov i Gieorgij Liebiedev (Rosja)
  • w deblu kobiet zwyciężyły Simona Pilgaard i Anna Siess Ryberg (Dania)
  • w mikście najlepszą parą męsko-damską okazali się Marcus Rindshoj i Mette Werge (Dania)

Drugie miejsca w ramach tych pięciu konkurencji przypadły w udziale Rosjaninowi oraz Ukraińcom i Duńczykom, a miejscami trzecimi na podium podzielili się Duńczycy, Hiszpanie, Szwed i Polacy (ci ostatni w singlu kobiet i deblu mężczyzn).

Warto tu podkreślić, że badminton, kojarzący się niektórym raczej z plażową rekreacją, aniżeli ze sportem, jest od 1992 roku dyscypliną olimpijską. Dodajmy, że przemyscy entuzjaści tego sportu będą mogli wkrótce cieszyć się znakomitymi warunkami do treningów. Bliskie ukończenia jest bowiem przemyskie Centrum Badmintona (przy I LO), a w nim ogromna sala sportowa. Niewątpliwie tutaj właśnie odbywać się będą kolejne turnieje tego sportu w Przemyślu. 

Prezes „Aktywnej Piątki Przemyśl”, Dariusz Stańko, (zarazem organizator i dyrektor ubiegłotygodniowego międzynarodowego turnieju badmintona), jest pełen nadziei, że przemyskie Centrum Badmintona pozwoli wypromować tę dyscyplinę sportu wśród młodzieży. Pozwoli zarazem stworzyć warunki do rozwoju dla juniorów, oraz dla zawodników przygotowujących się do udziału w przyszłych olimpiadach. 

(tekst i zdjęcia – jb)

 


Co będzie z autobusami linii nr 2 i 3 - pojadą czy nie?

Na stronie internetowej Przemyśla i stronie MZK pojawiła się informacja, że od 1 lutego 2020 autobusy linii nr 2 nie pojadą do Szpitala w Żurawicy, lecz będą kończyły kurs na przystanku przy ul. Monte Cassino koło Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, natomiast kursy linii nr 3 na trasie Buszkowiczki – Przemyśl (w dni robocze) o godz. 5:16, 11:46 oraz 14:46 – przy ul. Brata Alberta.

Jako osobę, która podjęła taką decyzję podano Wójta Gminy Żurawica.

Kiedy poprosiliśmy o skomentowanie tej sprawy przez UG w Żurawicy, usłyszeliśmy, że komentarza nie będzie, bo autobusy do końca stycznia jeżdżą bez zmian, a negocjacje z MZK są w toku. Chodzi o kwestie finansowe. Pojawienie się wspomnianego komunikatu spowodowało, że w UG w Żurawicy rozdzwoniły się telefony od zaniepokojonych pasażerów – co zostało odebrane jako rodzaj presji wywieranej na tutejszy Urząd przez przemyskiego przewoźnika.

Sprawa jest otwarta - będziemy trzymać rękę na pulsie.

 

sa

 

 

 

 

 

 

Zdjęcie poglądowe - www.mzk.przemysl.pl


Święto Jordanu w Przemyślu - zobacz FILM

W niedzielę 19 stycznia wszystkie Kościoły wschodnie obchodziły tradycyjne Święto Jordanu - więcej w materiale filmowym. 

https://www.youtube.com/watch?v=jfW_XGDP3G8&feature=emb_title

Zdjęcie, film - bk, jb 


Pielęgniarki solidarne z Ewą Rygiel. Wielka manifestacja w Rzeszowie.

W sobotę odbyła się zapowiadana manifestacja pielęgniarek i położnych w Rzeszowie w proteście przeciwko złym warunkom pracy, ale także przede wszystkim w obronie zwalnianych działaczek związkowych, w tym przemyskiej pielęgniarki Ewy Rygiel. Rygiel została zwolniona dyscyplinarnie przez p.o. dyrektora szpitala na Monte Cassino Barbarę Stawarz pod zarzutem wykonywania pracy na dwóch etatach, a tym samym narażania zdrowia pacjentów.

Według obserwatorów w manifestacji w Rzeszowie wzięło udział kilka tysięcy demonstrantów. W obronie zwalnianych koleżanek z podkarpackich związków pielęgniarskich przyjechały pielęgniarki z odległych miast kraju. Były delegacje z Łomży, Opola, Pomorza, Małopolski  i oczywiście z Rzeszowa i Przemyśla.

Kulminacyjnym momentem protestu były wystąpienia związkowców pod siedzibą Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Głos zabrały m.in. szefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok i Ewa Rygiel. Obecny był także poseł PO Marek Rząsa, a jako reprezentanci rządzącej partii Stanisław Kruczek i Dorota Łukaszyk.

Krystyna Ptok zauważyła, że może dojść do rozlania fali protestów na całą Polskę. Sytuacja-jak stwierdziła Ptok– powoduje kryzys wizerunkowy Prawa i Sprawiedliwości. Ptok zagroziła, że nierozwiązanie problemów pielęgniarek na Podkarpaciu i niewypłacanie pieniędzy ustalonych w porozumieniu OZZPiP i Ministerstwa Zdrowia spowoduje zerwanie porozumienia i powrót do protestów.

Po pielęgniarkach głos zabrał przemyski poseł Marek Rząsa, który stwierdził, że od pięciu lat walczy z patologią w przemyskim szpitalu. Rząsa zwrócił uwagę na zjawisko postępującej likwidacji liczby łóżek w przemyskiej lecznicy. Z  1100 łóżek sprzed 4 lat zlikwidowano 550 łóżek- powiedział Rząsa.

Hańbą dla tego kraju, kolebki Solidarności, jest to, że kilkadziesiąt lat po upadku komuny wracają komunistyczne zwyczaje. Zwalnia się dzisiaj związkowców z pracy- Marek Rząsa.

Decyzję o zwolnieniu pielęgniarek próbował tłumaczyć Stanisław Kruczek. Kruczek wezwał pielęgniarki by nie narażały życia i zdrowia pacjentów pracując na dwóch etatach jednocześnie. To właśnie zdanie rozwścieczyło demonstrantów, którzy wygwizdali Kruczka.

Relacja z wydarzeń została umieszczona na fanpage’u stowarzyszenia Cyfrowe Pielęgniarki. Obecne były także główne telewizje ogólnopolskie. Manifestacja spotkała się z sympatią mieszkańców Rzeszowa i policjantów eskortujących marsz.  

https://www.facebook.com/pielegniarkicyfrowe/videos/214371709569112/?__tn__=%2Cd%2CP-R&eid=ARBrwNS0wVW4-80KIzI05Vhxb-XFYp8e_f_LFgKElbILS8XuDU1oPIX1qOOtP3Ee5PPtkgwaKu2ZuJmW


Zaopiekuj się zabytkiem

Przemyśl to miasto zabytków - szczycimy się tym. Ale to zobowiązuje. Jedni są powołani zawodowo, by o nie zadbać, inni czynią to społecznie – bo chcą i lubią. Najlepsze efekty można osiągnąć działając wspólnie. I w tym właśnie duchu zrodził się pomysł rozkręcenia akcji „Zostań społecznym opiekunem zabytku”. Ma ona zintegrować działania służb konserwatorskich i społeczników. Tę wspólną inicjatywę podjął Związek Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl wraz z Wojewódzkim Podkarpackim Konserwatorem Zabytków.

- Nasza akcja ma na celu wypromowanie idei ochrony zabytków, zainteresowanie ludzi – powiedziała Karolina Marciniak ze Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl. - Do tej pory skupialiśmy się na obiektach fortecznych i mamy tu dobre doświadczenia. Przykładem są społeczni opiekunowie obiektów twierdzy, tacy jak: Piotr Kosiorowski, Zbigniew Podolak, Krystian Rachwał, Przemyskie Stowarzyszenie Przyjaciół Dobrego Wojaka Szwejka czy Stowarzyszenie 3. Historycznego Pułku Artylerii Fortecznej im. Księcia Kinskyego. Chcielibyśmy jednak, by taką opieką otoczyć więcej fortów. Ale nie tylko. Miłośnicy zabytków mogliby roztoczyć pieczę również nad innymi obiektami – sakralnymi bądź świeckimi. Oczywiście, byłoby to bardziej działanie promocyjne, bo wiadomo, że społecznicy nie mają uprawnień do podejmowania prac na własną rękę, ale tu właśnie jest pole do współpracy ze służbami konserwatorskimi. Opiekunowie społeczni mogą natomiast np. doglądać zabytków, sygnalizować zaniedbania i zagrożenia, wnioskować o wpis do rejestru, gdy dostrzegają taką potrzebę. 

 

Zainteresowani społecznym działaniem na rzecz ochrony naszego dziedzictwa kulturowego mogą zgłaszać kandydatury do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu.

sa


Homo faber w kolorze blue

Dziś, w dobie kultury obrazkowej, pstrykamy tysiące zdjęć „głupawkami” wmontowanymi w nasze lepsze lub mniej doskonałe smartfony – i wydaje się, że wszyscy jesteśmy fotografami. Tymczasem coś oryginalnego, wyróżniającego się w tej masie obrazków potrafią stworzyć tylko nieliczni. Ludzie z pasją. Tacy, którzy poszukują i eksperymentują, nie tylko fascynują się najnowocześniejszymi technikami, lecz niekiedy odbywają podróż do źródeł.

Należy do nich Paweł Żemełko, który na wystawie w Muzeum Historii Miasta Przemyśla (otwartej 16.01.br.) pokazał swoje prace wykonane starą techniką cyjanotypii.
„Proces cyjanotypii lub tak zwany blueprint został wynaleziony przez astronoma i naukowca Johna Herschela w 1842 roku. Herschel wprowadził słowa fotografia, negatyw oraz pozytyw do powszechnego użycia” - pisze w prospekcie Autor wystawy, który zdradza tu również szczegóły tej techniki, dodajmy dla ścisłości – bezsrebrowej. Fotografie są przeważnie niebieskie, lecz niektóre z nich, poddane procesom obróbki, nabierają innej barwy. Skomplikowane zagadnienia techniki fotografii i związanych z nią procesów chemicznych, pozostawmy specjalistom. Skupmy się na temacie wystawy.

„Homo faber” - człowiek wytwórca. Zatem fotografie przedstawiają ludzi wytwarzających przedmioty – głównie przemyskich rzemieślników i innych żyjących z pracy rąk. I to właśnie ich ręce są najbardziej eksponowanym, wydobywanym przez światło elementem fotografii. Ręce krawca, murarza, stolarza… Ambicje autora sięgają jednak dalej, stąd próby portretowania bohaterów – np. portret szewca, gdzie światło wydobywa nie tylko ręce, lecz i skupioną na pracy twarz. Bardzo klimatyczne jest zdjęcie pszczelarza: wykonane techniką cyjanotypii i poddane działaniu soku z aronii, uzyskuje barwę zbliżoną do sepii. O tych „owocowo-warzywnych” eksperymentach opowiadał podczas wernisażu Autor, który w obróbce zdjęć zastosował m.in. wywar z kory dębu i soki z roślin.
Pokazane na wystawie fotografie są ilustracją do pracy dyplomowej Pawła Żemełki, obronionej w ubiegłym roku w przemyskiej PWSW na kierunku Projektowanie Graficzne.

Autor - „... urodzony w Przemyślu. Pracuje jako informatyk. Swoją pasję fotograficzną rozpoczął od kilku amatorskich zdjęć. Zajmuje się fotografią cyfrową, technikami alternatywnymi i tradycyjną pracą w ciemni. Techniki: solarigrafia, cyjanotypia, technika pigmentowa, Vandyke brown, fotografia otworkowa, anthotypia. Oprócz pracy na standardowych aparatach małoobrazkowych tworzy na średnioformatowych oraz na własnoręcznie robionych aparatach do fotografii otworkowej” - czytamy w notce biograficznej.

sa