Pociągiem z Przemyśla do Pragi

Wkrótce ruszyć ma połączenie kolejowe z Medyki i Przemyśla do stolicy Czech, Pragi. Połączenie będzie obsługiwane przez pociagi czeskiego przewoźnika. Tę inicjatywę zaprezentował 25 listopada b.r. na spotkaniu z władzami Przemyśla przedstawiciel czeskiego przewoźnika Leo Express.

O problemach czeskiego przewoźnika pisaliśmy TUTAJ.

W ostatnich dniach firma Leo Express uzyskała otwarty dostęp do kolejowego połączenia międzynarodowego pomiędzy stolicą Czech - a Przemyślem i przygraniczną Medyką. Przewoźnik chce uruchomić początkowo jeden pociąg, a docelowo cztery pociągi dziennie. Podróż z Przemyśla do Pragi trwała będzie około 8 godzin, a koszt biletu wahał się będzie od 50 do 150 złotych, w zależności od terminu jego wykupienia. Przedstawiciel firmy Leo Express jest przekonany, iż w pociagu do Przemyśla nie zabraknie czeskich turystów.

Miasto Przemyśl dla nas jest ważnym punktem docelowym ze względu na to, że Czesi chętnie przyjeżdżają na Podkarpacie, tu do miasta Przemyśl. Widzimy tu bardzo duży potencjał. I planujemy uruchomić takie połączenie wspólnie z Urzędem Miasta Przemyśl, z pomocą pana prezydenta. Myślę, że takie połączenie poprawi komunikację pomiędzy Czechami a województwem podkarpackim, a w szczególności miastem Przemyśl. Połączenie będzie realizowane przy użyciu nowoczesnych pojazdów elektrycznych. Ceny biletów będą zależne od momentu zakupu biletu. Czyli, im wcześniej kupimy bilet, tym cena będzie niższa. Ceny będą oscylowały od 50 do 150 złotych. W pociągu oczywiście będą dostępne ulgi ustawowe dla seniorów, dla studentów, dla uczniów, zgodnie z taryfikatorem ustalonym przez czeskie i polskie ministerstwa infrastruktury. Podróż do Pragi z Przemyśla będzie trwała, mam nadzieję, mniej niż 8 godzin, ale oczywiście czas podróży będzie zależny od naszej współpracy z zarządcą infrastruktury, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Mamy nadzieję, że zmieścimy się w 8 godzin. Liczymy na to, że do miasta Przemyśl w szczególności zachęcimy do podróżowania turystów czeskich, oraz mieszkańców Przemyśla w kierunku czeskim, jak również skomunikowanie z miastami po stronie polskiej, ponieważ pociąg będzie się zatrzymywał w Rzeszowie, Krakowie, Katowicach i Tychach, a po stronie czeskiej w Ostrawie, Przerowie i Ołomuńcu. Jeżeli chodzi o klienta ukraińskiego, to oczywiście będziemy realizować skomunikowanie z pociągami z Kijowa i Lwowa, oraz z naszymi autobusami ze Lwowa - powiedział nam Jakub Wosik, kierownik działu organizacji przewozów Leo Express Global A.S..

Prezydent Przemyśla deklaruje pomoc w promocji połączenia i liczy na czeskich turystów.

To będzie połączenie pomiędzy Przemyślem, a konkretnie pomiędzy Medyką a Pragą, swoimi pociągami czeskiego przewoźnika, przez Kraków, przez Katowice. Połączenie ze stolicą Czech, pięknym miastem, jedną z trzech lub czterech europejskich destynacji o największym natężeniu turystów. Tak, że z tego punktu widzenia jak najbardziej jesteśmy zainteresowani współpracą. Rozmawialiśmy m.in. o współpracy w promocji tego połączenia. W promocji połączenia do Przemyśla nie tylko jako miejsca, w którym się można przesiąść na inne połączenia, np. te na Ukrainę, ale przede wszystkim jako tej destynacji, do której będziemy chcieli też zaprosić czeskich turystów - powiedział nam prezydent Wojciech Bakun.

Mieszkańcy Przemyśla bardzo pozytywnie reagują na wieść o planowanym połączeniu z Pragą.

To jest bardzo dobry pomysł i dla Przemyśla, dla turystów, no i myślę też i dla Czechów. Bo można te tereny zwiedzać, a naprawdę to są ciekawe tereny, i lepiej jechać pociągiem, jak samochodem. Bo to jest raz, że bezpieczniej, a po drugie człowiek więcej zobaczy. Bo jadąc własnym autem trzeba być skoncentrowany na trasie. Tak, że ja uważam, że to jest bardzo dobry pomysł - skomentował tę nowinę Andrzej Horoszko, mieszkaniec Przemyśla.

Według przedstawiciela firmy Leo Express, rozpoczęcie ruchu czeskich pociągów na trasie z Pragi do Medyki i z powrotem ma nastąpić na początku przyszłego roku, a formułując to bardziej ostrożnie - w pierwszym kwartale 2020 roku.

 

(tekst - jb)


Budowa ,,asfalciarni" zablokowana. [FILM]

Władze Przemyśla nie zgodziły się na budowę wytwórni mas bitumicznych na terenie tutejszej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Właściciel Zakładu Robót Drogowych z Ruszelczyc, który wcześniej wykupił w strefie działkę pod tę inwestycję, otrzymał odmowę pozwolenia na budowę.

Prezydent Wojciech Bakun oparł swoją odmowną decyzję na paromiesięcznych analizach prowadzonych przez naczelnika Wydziału Architektury UM, Zbigniewa Cudnika, a dotyczących wpływu tej inwestycji na zanieczyszczenie środowiska w dzielnicach graniczących z terenami Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Z analiz naczelnika Wydziału Architektury wynika, iż wielkie ciężarówki kursowałyby do wytwórni mas bitumicznych co 12 minut, od 6:00 rano do godziny 22:00. Jednocześnie dochodziłoby do przekroczenia norm stężenia di-tlenku azotu, di-tlenku siarki oraz sadzy. Oddziaływałoby to negatywnie na środowisko naturalne nie tylko na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej, ale także w sąsiednich dzielnicach miasta. Ucierpiałyby na przykład zabudowania mieszkalne i edukacyjne wzdłuż ulicy Bakończyckiej. Obok budynków mieszkalnych mieści się tam m.in. Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska, akademiki studenckie, a także Zespół Szkół Usługowo-Hotelarskich i Gastronomicznych. Prezydent Bakun stwierdził, że stara się wsłuchiwać w głos społeczności miasta. Przyznał, że protesty mieszkańców wyczuliły władze miejskie na ten problem.

Błażej Wilk, jeden z głównych organizatorów protestów mieszkańców przeciwko budowie "asfalciarni", nie kryje saysfakcji z decyzji władz Przemyśla:

Cieszy decyzja wydana przez prezydenta, odmawiająca pozwolenia na budowę wytwórni mas bitumicznych. Jest ona słuszna z prawnego punktu widzenia, ponieważ prezydent podzielił nasze obawy dotyczące negatywnego oddziaływania inwestycji na sąsiednie działki. Tę inwestycję odczułyby najbliższe osiedla, ale pewnie też cały Przemyśl. Ruch samochodów ciężarowych oraz emisja pyłów, gazów, byłaby tak duża w tej planowanej inwestycji, że odbiłaby się na całym mieście. Strona społeczna wskazywała na pewne nierzetelności w dokumentach przedstawionych do uzyskania pozwolenia na budowę. Organy prezydenta miasta zachowały się prawidłowo i wychwyciły te przekroczenia norm. Tak więc decyzja odmowna jest całkowicie słuszna.

Jednakże walka z niechcianą inwestycją nie została jeszcze ostatecznie wygrana. Aktualnie władze miasta czekają na reakcję przedsiębiorcy i przygotowują się do odpowiedzi w postaci stosownych dalszych działań.

To nie jest koniec tego wszystkiego, bo inwestor będzie miał zawsze, na każdym etapie postępowania, prawo odwoływania się - zapowiada naczelnik Zbigniew Cudnik.

 

https://youtu.be/jPsuf7To53w

 

(tekst - jb, zdjęcia - bk)


Złodzieje rowerów

Podczas ostatniego weekendu na granicy w Korczowej udaremniono próby wywozu kradzionych rowerów. Jednoślady zostały skradzione w Niemczech.

Pierwszą próbę wywozy kradzionego podjął Ukrainie, który pojazd przewoził w bagażniku auta. Jak twierdził, rower kupił na niemieckim bazarze i nie miał pojęcia, że jest kradziony. 

Następnego dnia pogranicznicy również wykryli nielegalny jednoślad, tym razem skradziony w Kolonii. Wywozu próbował 45-letni Ukrainiec.

Informacje o kradzionych rowerach umieszczane są w europejskich bazach danych, z których korzysta policja i służby graniczne.  Polsko - Niemieckie Centrum Współpracy Służb Granicznych w Świecku koordynuje dzialania mające na celu wychwytywanie kradzionych pojazdów na terytorium Polski.

W 2019 roku funkcjonariusze Straży Granicznej z Podkarpacia zatrzymali  22 rowery o łącznej wartości przekraczającej 51 tys. zł. Coraz modniejsze stają sie wśród złodziei także rowery elektryczne, które także są zatrzymywane na przejściach granicznych. 


Robią zrzutkę na kulturę w Przemyślu

Kontrabanda Literacka to mała księgarnia mieszcząca się na zbiegu ulicy Katedralnej i Asnyka. Spośród innych księgarń wyróżnia ją to, że bardziej niż sprzedażą książek zajmuje się animowaniem przemyskiej kultury alternatywnej. Do lokalu, w którym znajdują się książki przylega też niebanalna pracownia ceramiki, gdzie odbywają się warsztaty dla dzieci i młodzieży.
Właścicielka księgarni Anna Szydełko wraz z przyjaciółmi zorganizowała już dwie edycje festiwalu literackiego, ale plany ma coraz ambitniejsze. Brakuje jednak pieniędzy- sprzedaż książek nie przynosi dochodów, a o środki publiczne na kulturę jest coraz trudniej. Dlatego Kontrabanda postanowiła zebrać pieniądze na wydarzenia, które mają się odbyć w Przemyślu w lecie 2020 roku.

Za sobą mamy wiele projektów kulturowych jak i edukacyjnych. Jesteśmy twórcami festiwalu literackiego Przemyska Rewolucja Literacka, projektu edukacyjnego "Zatruty język - o mowie nienawiści i hejcie w mediach", projektów edukacyjno-kulturowych " Kultura na trzepaku", "Oswoić Lisa", "Przemyśl to z Marianem" . W planach mamy festiwal Noc Sztukmistrzów, 3 Przemyską Rewolucję Literacką, Festiwal Kornela Makuszyńskiego oraz wiele, wiele innych ...Chcemy łamać stereotypy imprez lokalnych, więc nasze wydarzenia to głównie warsztaty w których biorą udział wszyscy od dzieciaka do seniora, pokazy sztukmistrzów, spektakle teatralne, koncerty, spotkania autorskie. Dwa lata temu stworzyliśmy miejsce w którym można zagłębić się w świat literatury jak i odkryć magię poprzez udział w warsztatach rękodzielniczych i ogólnoplastycznych- piszą o sobie organizatorzy zbiórki..

Zbiórka pieniędzy prowadzona jest przez portal zrzutka.pl. Na koncie zbiórki jest dopiero 340 złotych, ale do końca akcji zostało jeszcze 159 dni. Jeśli się uda- a potrzeba około 30 tys. złotych- w Przemyślu odbędzie się 3. edycja Rewolucji Literackiej i wystartuje zupełnie nowy festiwal.

Poniżej zamieszczamy linki do strony zbiórki.

Pomóż nam przemycić kulturę do Przemyśla

am

 

zdj.fb Kontrabanda Literacka


Jechał na zakupy, stracił pieniądze

O obowiązku deklarowania wwożonej do Polski gotówki zapomniał obywatel Ukrainy, który miał przy sobie pokaźną kwotę. Na przejściu pieszym w Medyce ukraiński podróżny został przyłapany na przenoszeniu 36 tys. funtów brytyjskich, 30 tys. koron szwedzkich oraz 300 tys. złotych. Podróżnik co prawda zgłosił celnikom gotówkę, ale zadeklarował znacznie niższą kwotę, bo ,,tylko” 200 tys. złotych. Po kontroli jego bagażu okazało się, że Ukrainiec ,,pomylił się" o blisko 300 tysięcy złotych- tyle bowiem wyniosła równowartość posiadanych przez niego środków pieniężnych.

Przewożenie niezgłoszonej gotówki powyżej wartości 10 tys. euro przez granicę podlega karze grzywny. W stosunku do pechowego Ukraińca zabezpieczono 20 tys. złotych na poczet kary.

zdj. KAS


Co dalej z Placem Rybim? Wyniki ankiety.

 

Zakończyła się pierwsza część konsultacji społecznych związanych z przyszłością Placu Rybiego. Wiąże się to z koncepcją zmiany planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego aktualnie w tym miejscu. W namiocie przed budynkiem Urzędu Miasta przy ul. Ratuszowej pytano mieszkańców jak wyobrażają sobie zagospodarowanie w przyszłości zaniedbanego placu. Na tablicach poglądowych pokazywano też przykłady urządzenia przestrzeni publicznej z innych miast. Wśród dobrych przykładów wyróżniały się Ogrody Bernardyńskie z centrum Rzeszowa, gdzie aktualnie funkcjonuje skwer z garażem podziemnym.

Wyniki ankiety jasno wskazują, że mieszkańcy miasta chcą utrzymania funkcji parkingowej, ale też utworzenia przyjaznej  przestrzeni, która byłaby równocześnie skwerem, miejscem spotkań i koncertów, jazdy na rolkach i rowerach i innych, podobnych funkcji.

Co ciekawe, najmniej głosów, bo tylko 8, zdobyła koncepcja umożliwienia w tym miejscu powstania obiektów handlowych, mimo tego że aktualny plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę obiektami komercyjnymi tego placu. Kilka razy w przeszłości były podejmowane próby zabudowania tego placu obiektami handlowymi, ale spotykały się ostrą reakcją środowiska przemyskich przedsiębiorców i kupców.  Pojawiły się też pomysły budowy nowoczesnego hotelu, zostały jednak uznane przez lokalnych przedsiębiorców za przykrywkę do zabudowania placu nową galerią handlową.

Jeszcze w 2018 roku wpłynął do poprzedniej rady miejskiej wniosek lokalnego stowarzyszenia MOST o zmianę w tym miejscu planu zagospodarowania przestrzennego, tak aby Plac Rybi docelowo został wykorzystany na podziemny parking z terenem zielonym na powierzchni nadziemnej. W imieniu stowarzyszenia wniosek podpisali Wojciech Pieprzny i Błażej Wilk, a ówczesna rada miejska pod przewodnictwem Bogusława Zaleszczyka przyjęła  kierunkową uchwałę w tej sprawie. Pozytywne stanowisko zajął też Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Czytaj też: Przemyscy kupcy chcą parkingu podziemnego. 

W dalszej części konsultacji organizowanych przez władze miasta ma się odbyć spacer badawczy, warsztat przyszłościowy, a na koniec ma powstać makieta obrazująca przyszły wygląd placu. Kwestią otwartą pozostaje sposób sfinansowania remontu i przekształcenia Placu Rybiego. W obecnym stanie budżetu miasta nie ma na to szans, choć nadzieję na realizację inwestycji dawać może partnerstwo publiczno-prywatne.

 

am


W Przemyślu powstanie nowy gmach sądu. Imponujący.

Już niedługo przemyska siedziba sądu rejonowego zostanie powiększona o nowy budynek, który powstanie na działkach przy ulicy Mickiewicza 14 oraz przy ulicy Tuwima, w miejscu gdzie kiedyś znajdował się plac zabaw. Właśnie wybrano ofertę wykonawcy na budowę nowego gmachu. Konkurs wygrała firma KARPAT-BUD spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z Głogowa Małopolskiego, która wybuduje obiekt za 54 miliony złotych. Oferta drugiego oferenta-firmy Baudziedzic (również z Głogowa Małopolskiego)- została odrzucona.

Nowy budynek ma mieć cztery piętra nadziemne o wysokości 17 metrów i dwa podziemne. Ma być także połączony łącznikiem z istniejącym budynkiem sądu przy ulicy Mickiewicza. W nowym gmachu znajdą się sale rozpraw, archiwum, administracja oraz pomieszczenia techniczne.

Obiekt będzie wyposażony w windy i platformy dla osób niepełnosprawnych. Budynek będzie na warunki przemyskie okazały- jego planowana powierzchnia to ponad 7000 metrów kwadratowych.

Oprócz budowy nowego budynku zamówienie przewiduje zagospodarowanie terenu wraz z drogami wewnętrznymi, parkingami, układem ścieżek pieszych, budową zjazdu i przebudową sieci gazowej i ciepłowniczej. W myśl specyfikacji zamówienia wykonawca ma 42 miesiące na postawienie budynku. Na zdjęciu powyżej widnieje wizualizacja gmachu sądu załączona do dokumentacji przetargowej.


Podwójny morderca i papierosy

18 listopada był pracowitym dniem dla pograniczników na przejściu granicznym w Korczowej. Funkcjonariusze Straży Granicznej ujęli mordercę i zatrzymali przemyt papierosów.

32- letni Ukrainiec był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania w związku z podejrzeniem podwójnego zabójstwa dokonanego kilkanaście godzin wcześniej na terenie Czech. Podejrzany nie spodziewał się, że do zatrzymania dojdzie tak szybko- w chwili ujęcia był zaskoczony, i mimo, iż zachodziła obawa że jest uzbrojony, nie stawił żadnego oporu.

Do zatrzymania doszło w autokarze rejsowym, który jechał z czeskiej Pragi do Kijowa. Stolica Czech to popularne miejsce pracy i życia Ukraińców, którzy masowa podejmują w tym mieście pracę. Podejrzany o podwójne morderstwo mężczyzna jest w dyspozycji przemyskiej prokuratury i oczekuje go teraz ekstradycja.

Tego samego dnia na przejściu ujawniono prób przemytu 2,5 tysiąca paczek papierosów o szacunkowej wartości 33 tysięcy złotych, które podróżowały ukryte w ciężarówce wiozącej płyty wiórowe. 42-letni Ukrainiec, który kierował pojazdem przyznał się do winy i czeka go sprawa karno- skarbowa.

zdj.KAS

Atrakcyjna praca czeka. Potrzebni specjaliści.

Podkarpacka Krajowa Administracja Skarbowa szuka 60. nowych pracowników. Chodzi o pracę na przejściach granicznych i komórkach dochodzeniowych. Do zadań nowo przyjętych pracowników pionu dochodzeniowego należeć będzie prowadzenie postępowań przygotowawczych w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe, prowadzenie dochodzeń, zatrzymywania i przeszukiwanie osób, zatrzymywanie rzeczy, przeszukiwanie lokali mieszkalnych i innych pomieszczeń czy współpraca w organami ścigania, prokuraturą i sądami. KAS wzmacnia pion dochodzeniowy, który zwalczać ma mafię vatowskie i przestępstwa karuzelowe.

Poszukiwani są także chętni do pracy na przejściach granicznych. Tam do obowiązków funkcjonariuszy należeć będzie kontrola celna towarów i środków przewozowych, wymiar należności celnych i podatkowych związanych z przywozem i wywozem towarów i kontrola podróżnych.

Wymagania nie są zbyt wygórowane.Od kandydatów oczekuje się wykształcenia średniego lub średniego branżowego.W pionie śledczym mile widziane będą osoby z wykształceniem wyższym prawniczym i doświadczeniem zawodowym wyniesionym na przykład z kancelarii prawnych czy instytucji samorządowych. W pracy na przejściach granicznych przyda się wykształcenie w zakresie mechaniki czy elektroniki.

Praca w KAS to szansa na stabilne zatrudnienie a po okresie pracy na emeryturę mundurową. Oprócz wymogów merytorycznych należy cieszyć się nieposzlakowana opinią, dobrym stanem zdrowia i niekaralnością. Oferty należy składać do 6 grudnia.

Wzmocnienie KAS-u związane jest ze dalszą walką z wyłudzeniami VAT-owskim i planowanym przejściem w Malhowicach. Wiele także ma się zmienić na już istniejących przejściach granicznych, bo w związku z ich modernizacją potrzebni są nowi specjaliści.


Czy bp Chomyszyn zamieni bpa Kocyłowskiego? [FILM]

Chodzi oczywiście o zmianę nazwy przemyskiej ulicy grekokatolickiego ordynariusza przemyskiego, biskupa Jozefata Kocyłowskiego, na ulicę grekokatolickiego ordynariusza stanisławowskiego, biskupa Grzegorza Chomyszyna. Taki właśnie projekt uchwały złożył dzisiaj (8 listopada 2019) w Radzie Miasta Przemyśla, w imieniu Klubu „Wspólnie dla Przemyśla”, przewodniczący Marcin Kowalski.

Inicjatorem tego projektu jest radny z tego Klubu i zarazem wiceprzewodniczący Rady Miasta, Andrzej Zapałowski. Jego zdaniem nie powinno być w naszym mieście ulicy imienia biskupa, który w 1940 roku na przemyskim Rynku uczestniczył w uroczystym powitaniu przez społeczność ukraińską wkraczających tu oddziałów armii niemieckiej, a w 1943 roku odprawił na miejscowym stadionie mszę i poświęcił składających przysięgę żołnierzy ochotniczej ukraińskiej dywizji SS-Galizien. Jak wiadomo, ci ostatni nie tylko walczyli - u boku armii niemieckiej - z wojskami sowieckimi, ale także uczestniczyli w mordowaniu ludności polskiej (np. w Hucie Pieniackiej i w Podkamieniu).

https://www.youtube.com/watch?v=y4kxnCGvqtw&feature=youtu.be

Zamiast przyjętej w 2013 roku przez ówczesną Radę Miasta nazwy ulicy, która upamiętnia postać tak kontrowersyjną dla polskich mieszkańców Przemyśla, Klub „Wspólnie dla Przemyśla” proponuje nadanie tej ulicy imienia biskupa stanisławowskiego, który miał odwagę publicznie potępiać dokonywanie przez UPA mordów na ludności polskiej. Jak wiadomo, obaj ci hierarchowie - zamęczeni w więzieniach przez NKWD - zostali wyniesieni do godności błogosławionych obrządku grekokatolickiego.

Dodajmy tu, że złożyliśmy w przemyskiej kurii grekokatolickiej prośbę o skomentowanie przez abpa Eugeniusza Popowicza projektu tej uchwały. Mamy nadzieję na możliwie szybką wypowiedź hierarchy. Liczymy też na komentarze ze strony przewodniczących pozostałych klubów radnych, którzy możliwość swoich wypowiedzi przenieśli na następny tydzień. Według naszych informacji głosowanie Rady Miasta na temat projektu uchwały odbędzie się 28 listopada br. 

W poniższym filmowym nagraniu dr Andrzej Zapałowski szczegółowo uzasadnia racje przemawiające za proponowaną zmianą nazwy tej ulicy.

(tekst – jb, filmowe nagranie wypowiedzi – bk)