Robią zrzutkę na kulturę w Przemyślu

Kontrabanda Literacka to mała księgarnia mieszcząca się na zbiegu ulicy Katedralnej i Asnyka. Spośród innych księgarń wyróżnia ją to, że bardziej niż sprzedażą książek zajmuje się animowaniem przemyskiej kultury alternatywnej. Do lokalu, w którym znajdują się książki przylega też niebanalna pracownia ceramiki, gdzie odbywają się warsztaty dla dzieci i młodzieży.
Właścicielka księgarni Anna Szydełko wraz z przyjaciółmi zorganizowała już dwie edycje festiwalu literackiego, ale plany ma coraz ambitniejsze. Brakuje jednak pieniędzy- sprzedaż książek nie przynosi dochodów, a o środki publiczne na kulturę jest coraz trudniej. Dlatego Kontrabanda postanowiła zebrać pieniądze na wydarzenia, które mają się odbyć w Przemyślu w lecie 2020 roku.

Za sobą mamy wiele projektów kulturowych jak i edukacyjnych. Jesteśmy twórcami festiwalu literackiego Przemyska Rewolucja Literacka, projektu edukacyjnego "Zatruty język - o mowie nienawiści i hejcie w mediach", projektów edukacyjno-kulturowych " Kultura na trzepaku", "Oswoić Lisa", "Przemyśl to z Marianem" . W planach mamy festiwal Noc Sztukmistrzów, 3 Przemyską Rewolucję Literacką, Festiwal Kornela Makuszyńskiego oraz wiele, wiele innych ...Chcemy łamać stereotypy imprez lokalnych, więc nasze wydarzenia to głównie warsztaty w których biorą udział wszyscy od dzieciaka do seniora, pokazy sztukmistrzów, spektakle teatralne, koncerty, spotkania autorskie. Dwa lata temu stworzyliśmy miejsce w którym można zagłębić się w świat literatury jak i odkryć magię poprzez udział w warsztatach rękodzielniczych i ogólnoplastycznych- piszą o sobie organizatorzy zbiórki..

Zbiórka pieniędzy prowadzona jest przez portal zrzutka.pl. Na koncie zbiórki jest dopiero 340 złotych, ale do końca akcji zostało jeszcze 159 dni. Jeśli się uda- a potrzeba około 30 tys. złotych- w Przemyślu odbędzie się 3. edycja Rewolucji Literackiej i wystartuje zupełnie nowy festiwal.

Poniżej zamieszczamy linki do strony zbiórki.

Pomóż nam przemycić kulturę do Przemyśla

am

 

zdj.fb Kontrabanda Literacka


Jechał na zakupy, stracił pieniądze

O obowiązku deklarowania wwożonej do Polski gotówki zapomniał obywatel Ukrainy, który miał przy sobie pokaźną kwotę. Na przejściu pieszym w Medyce ukraiński podróżny został przyłapany na przenoszeniu 36 tys. funtów brytyjskich, 30 tys. koron szwedzkich oraz 300 tys. złotych. Podróżnik co prawda zgłosił celnikom gotówkę, ale zadeklarował znacznie niższą kwotę, bo ,,tylko” 200 tys. złotych. Po kontroli jego bagażu okazało się, że Ukrainiec ,,pomylił się" o blisko 300 tysięcy złotych- tyle bowiem wyniosła równowartość posiadanych przez niego środków pieniężnych.

Przewożenie niezgłoszonej gotówki powyżej wartości 10 tys. euro przez granicę podlega karze grzywny. W stosunku do pechowego Ukraińca zabezpieczono 20 tys. złotych na poczet kary.

zdj. KAS


Co dalej z Placem Rybim? Wyniki ankiety.

 

Zakończyła się pierwsza część konsultacji społecznych związanych z przyszłością Placu Rybiego. Wiąże się to z koncepcją zmiany planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego aktualnie w tym miejscu. W namiocie przed budynkiem Urzędu Miasta przy ul. Ratuszowej pytano mieszkańców jak wyobrażają sobie zagospodarowanie w przyszłości zaniedbanego placu. Na tablicach poglądowych pokazywano też przykłady urządzenia przestrzeni publicznej z innych miast. Wśród dobrych przykładów wyróżniały się Ogrody Bernardyńskie z centrum Rzeszowa, gdzie aktualnie funkcjonuje skwer z garażem podziemnym.

Wyniki ankiety jasno wskazują, że mieszkańcy miasta chcą utrzymania funkcji parkingowej, ale też utworzenia przyjaznej  przestrzeni, która byłaby równocześnie skwerem, miejscem spotkań i koncertów, jazdy na rolkach i rowerach i innych, podobnych funkcji.

Co ciekawe, najmniej głosów, bo tylko 8, zdobyła koncepcja umożliwienia w tym miejscu powstania obiektów handlowych, mimo tego że aktualny plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę obiektami komercyjnymi tego placu. Kilka razy w przeszłości były podejmowane próby zabudowania tego placu obiektami handlowymi, ale spotykały się ostrą reakcją środowiska przemyskich przedsiębiorców i kupców.  Pojawiły się też pomysły budowy nowoczesnego hotelu, zostały jednak uznane przez lokalnych przedsiębiorców za przykrywkę do zabudowania placu nową galerią handlową.

Jeszcze w 2018 roku wpłynął do poprzedniej rady miejskiej wniosek lokalnego stowarzyszenia MOST o zmianę w tym miejscu planu zagospodarowania przestrzennego, tak aby Plac Rybi docelowo został wykorzystany na podziemny parking z terenem zielonym na powierzchni nadziemnej. W imieniu stowarzyszenia wniosek podpisali Wojciech Pieprzny i Błażej Wilk, a ówczesna rada miejska pod przewodnictwem Bogusława Zaleszczyka przyjęła  kierunkową uchwałę w tej sprawie. Pozytywne stanowisko zajął też Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Czytaj też: Przemyscy kupcy chcą parkingu podziemnego. 

W dalszej części konsultacji organizowanych przez władze miasta ma się odbyć spacer badawczy, warsztat przyszłościowy, a na koniec ma powstać makieta obrazująca przyszły wygląd placu. Kwestią otwartą pozostaje sposób sfinansowania remontu i przekształcenia Placu Rybiego. W obecnym stanie budżetu miasta nie ma na to szans, choć nadzieję na realizację inwestycji dawać może partnerstwo publiczno-prywatne.

 

am


W Przemyślu powstanie nowy gmach sądu. Imponujący.

Już niedługo przemyska siedziba sądu rejonowego zostanie powiększona o nowy budynek, który powstanie na działkach przy ulicy Mickiewicza 14 oraz przy ulicy Tuwima, w miejscu gdzie kiedyś znajdował się plac zabaw. Właśnie wybrano ofertę wykonawcy na budowę nowego gmachu. Konkurs wygrała firma KARPAT-BUD spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z Głogowa Małopolskiego, która wybuduje obiekt za 54 miliony złotych. Oferta drugiego oferenta-firmy Baudziedzic (również z Głogowa Małopolskiego)- została odrzucona.

Nowy budynek ma mieć cztery piętra nadziemne o wysokości 17 metrów i dwa podziemne. Ma być także połączony łącznikiem z istniejącym budynkiem sądu przy ulicy Mickiewicza. W nowym gmachu znajdą się sale rozpraw, archiwum, administracja oraz pomieszczenia techniczne.

Obiekt będzie wyposażony w windy i platformy dla osób niepełnosprawnych. Budynek będzie na warunki przemyskie okazały- jego planowana powierzchnia to ponad 7000 metrów kwadratowych.

Oprócz budowy nowego budynku zamówienie przewiduje zagospodarowanie terenu wraz z drogami wewnętrznymi, parkingami, układem ścieżek pieszych, budową zjazdu i przebudową sieci gazowej i ciepłowniczej. W myśl specyfikacji zamówienia wykonawca ma 42 miesiące na postawienie budynku. Na zdjęciu powyżej widnieje wizualizacja gmachu sądu załączona do dokumentacji przetargowej.


Podwójny morderca i papierosy

18 listopada był pracowitym dniem dla pograniczników na przejściu granicznym w Korczowej. Funkcjonariusze Straży Granicznej ujęli mordercę i zatrzymali przemyt papierosów.

32- letni Ukrainiec był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania w związku z podejrzeniem podwójnego zabójstwa dokonanego kilkanaście godzin wcześniej na terenie Czech. Podejrzany nie spodziewał się, że do zatrzymania dojdzie tak szybko- w chwili ujęcia był zaskoczony, i mimo, iż zachodziła obawa że jest uzbrojony, nie stawił żadnego oporu.

Do zatrzymania doszło w autokarze rejsowym, który jechał z czeskiej Pragi do Kijowa. Stolica Czech to popularne miejsce pracy i życia Ukraińców, którzy masowa podejmują w tym mieście pracę. Podejrzany o podwójne morderstwo mężczyzna jest w dyspozycji przemyskiej prokuratury i oczekuje go teraz ekstradycja.

Tego samego dnia na przejściu ujawniono prób przemytu 2,5 tysiąca paczek papierosów o szacunkowej wartości 33 tysięcy złotych, które podróżowały ukryte w ciężarówce wiozącej płyty wiórowe. 42-letni Ukrainiec, który kierował pojazdem przyznał się do winy i czeka go sprawa karno- skarbowa.

zdj.KAS

Atrakcyjna praca czeka. Potrzebni specjaliści.

Podkarpacka Krajowa Administracja Skarbowa szuka 60. nowych pracowników. Chodzi o pracę na przejściach granicznych i komórkach dochodzeniowych. Do zadań nowo przyjętych pracowników pionu dochodzeniowego należeć będzie prowadzenie postępowań przygotowawczych w sprawach o przestępstwa i przestępstwa skarbowe, prowadzenie dochodzeń, zatrzymywania i przeszukiwanie osób, zatrzymywanie rzeczy, przeszukiwanie lokali mieszkalnych i innych pomieszczeń czy współpraca w organami ścigania, prokuraturą i sądami. KAS wzmacnia pion dochodzeniowy, który zwalczać ma mafię vatowskie i przestępstwa karuzelowe.

Poszukiwani są także chętni do pracy na przejściach granicznych. Tam do obowiązków funkcjonariuszy należeć będzie kontrola celna towarów i środków przewozowych, wymiar należności celnych i podatkowych związanych z przywozem i wywozem towarów i kontrola podróżnych.

Wymagania nie są zbyt wygórowane.Od kandydatów oczekuje się wykształcenia średniego lub średniego branżowego.W pionie śledczym mile widziane będą osoby z wykształceniem wyższym prawniczym i doświadczeniem zawodowym wyniesionym na przykład z kancelarii prawnych czy instytucji samorządowych. W pracy na przejściach granicznych przyda się wykształcenie w zakresie mechaniki czy elektroniki.

Praca w KAS to szansa na stabilne zatrudnienie a po okresie pracy na emeryturę mundurową. Oprócz wymogów merytorycznych należy cieszyć się nieposzlakowana opinią, dobrym stanem zdrowia i niekaralnością. Oferty należy składać do 6 grudnia.

Wzmocnienie KAS-u związane jest ze dalszą walką z wyłudzeniami VAT-owskim i planowanym przejściem w Malhowicach. Wiele także ma się zmienić na już istniejących przejściach granicznych, bo w związku z ich modernizacją potrzebni są nowi specjaliści.


Czy bp Chomyszyn zamieni bpa Kocyłowskiego? [FILM]

Chodzi oczywiście o zmianę nazwy przemyskiej ulicy grekokatolickiego ordynariusza przemyskiego, biskupa Jozefata Kocyłowskiego, na ulicę grekokatolickiego ordynariusza stanisławowskiego, biskupa Grzegorza Chomyszyna. Taki właśnie projekt uchwały złożył dzisiaj (8 listopada 2019) w Radzie Miasta Przemyśla, w imieniu Klubu „Wspólnie dla Przemyśla”, przewodniczący Marcin Kowalski.

Inicjatorem tego projektu jest radny z tego Klubu i zarazem wiceprzewodniczący Rady Miasta, Andrzej Zapałowski. Jego zdaniem nie powinno być w naszym mieście ulicy imienia biskupa, który w 1940 roku na przemyskim Rynku uczestniczył w uroczystym powitaniu przez społeczność ukraińską wkraczających tu oddziałów armii niemieckiej, a w 1943 roku odprawił na miejscowym stadionie mszę i poświęcił składających przysięgę żołnierzy ochotniczej ukraińskiej dywizji SS-Galizien. Jak wiadomo, ci ostatni nie tylko walczyli - u boku armii niemieckiej - z wojskami sowieckimi, ale także uczestniczyli w mordowaniu ludności polskiej (np. w Hucie Pieniackiej i w Podkamieniu).

https://www.youtube.com/watch?v=y4kxnCGvqtw&feature=youtu.be

Zamiast przyjętej w 2013 roku przez ówczesną Radę Miasta nazwy ulicy, która upamiętnia postać tak kontrowersyjną dla polskich mieszkańców Przemyśla, Klub „Wspólnie dla Przemyśla” proponuje nadanie tej ulicy imienia biskupa stanisławowskiego, który miał odwagę publicznie potępiać dokonywanie przez UPA mordów na ludności polskiej. Jak wiadomo, obaj ci hierarchowie - zamęczeni w więzieniach przez NKWD - zostali wyniesieni do godności błogosławionych obrządku grekokatolickiego.

Dodajmy tu, że złożyliśmy w przemyskiej kurii grekokatolickiej prośbę o skomentowanie przez abpa Eugeniusza Popowicza projektu tej uchwały. Mamy nadzieję na możliwie szybką wypowiedź hierarchy. Liczymy też na komentarze ze strony przewodniczących pozostałych klubów radnych, którzy możliwość swoich wypowiedzi przenieśli na następny tydzień. Według naszych informacji głosowanie Rady Miasta na temat projektu uchwały odbędzie się 28 listopada br. 

W poniższym filmowym nagraniu dr Andrzej Zapałowski szczegółowo uzasadnia racje przemawiające za proponowaną zmianą nazwy tej ulicy.

(tekst – jb, filmowe nagranie wypowiedzi – bk)


Zabytkowa kamienica przechodzi remont

XVII-wieczna kamienica przy Placu Katedralnym 6 przechodzi remont elewacji. Niedawno zdementowano rusztowanie po odnowieniu frontu tego charakterystycznego budynku. Do remontu pozostaje m.in. elewacja od strony ulicy Fredry.

Remont, który prowadzi wspólnota mieszkaniowa został dofinansowany przez Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków kwotą 70. tysięcy złotych. Właśnie taka dotacja na odnowienie elewacji ma wspomóc wspólnotę mieszkaniową w poważnym  remoncie,  który kosztować ma 320 tysięcy złotych. Wykonawcą prac jest przemyska firma Sylbud, która w tym roku pracowała także przy remoncie innej charakterystycznej przemyskiej kamienicy przy placu Konstytucji.

Przy przyznawaniu dotacji na remont zabytków nieruchomych, Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków kieruje się priorytetami, którymi są przede wszystkim wartość historyczna i artystyczna obiektu, czas powstania zabytku i znaczenie obiektu w krajobrazie kulturowym. Niebagatelne znaczenie przy opiniowaniu wniosków o dotacje ma stan techniczny zabytku i konieczność wykonania lub kontynuowania prac. Dzięki dotacjom PWKZ w Przemyślu wyremontowano pokaźną ilość zabytkowych kościołów i kamienic, a budżet dotacji konserwatorskich na zabytki nieruchome w naszym województwie wyniósł w tym roku ponad 6 milionów złotych.


Zwrot w sprawie budowy wytwórni asfaltu.

Kilka miesięcy temu miasto obiegła informacja o planach budowy na terenie strefy ekonomicznej przy ulicy  Gospodarczej wytwórni mas bitumicznych. Inwestor spod Przemyśla, który nabył działki w strefie, uzyskał w zeszłym roku pozytywną decyzję środowiskową, na podstawie której mógł się ubiegać o wydanie pozwolenia na budowę.

Czytaj także: Żegnaj turystyko, witaj smrodzie. w Przemyślu może powstać fabryka asfaltu.

Plany budowy wytwórni asfaltu wzburzyły mieszkańców Przemyśla, których domy i mieszkania znajdują się w okolicach ulic Słowackiego, Bakończyckiej i Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Zaniepokojenie wyraziły także instytucje i stowarzyszenia. sytuacja była o tyle poważna, iż z powodu nieprecyzyjnych zapisów w lokalnym planie zagospodarowania przestrzennego rzeczywiście możliwe było postawienie uciążliwego zakładu.

Niezadowoleni mieszkańcy zorganizowali pikietę pod budynkiem magistratu w Przemyślu. Równocześnie zaczęli kierować do Prezydenta Miasta Przemyśla wnioski o uznanie za stronę w trwającym postępowaniu administracyjnym. Administracja kilkakrotnie przesuwała terminy odpowiedzi na żądania mieszkańców, którzy m.in. podnosili kwestię, iż po otwarciu zakładu setki ciężarówek z gorącym asfaltem i kruszywem będą przejeżdżać od rana do nocy przez miasto. Zarzucano także nieścisłości w przedstawionej przez inwestora dokumentacji.

Czytaj także: Wizytowali wytwórnię asfaltu pod Tryńczą. Podobna ma powstać w Przemyślu.

Tymczasem 12 listopada, dość niespodziewanie dla osób zaangażowanych sprawę, w Biuletynie Informacji Publicznej na stronach miasta ukazało się obwieszczenie Prezydenta Miasta Przemyśla o odmowie wydania pozwolenia na budowę wytwórni mas bitumicznych. W uzasadnieniu decyzji, podpisanej z upoważnienia prezydenta przez naczelnika Zbigniewa Cudnika, można przeczytać, że przyczyną odmowy wydania pozwolenia na budowę  jest przekroczenie przez planowaną inwestycję obszaru oddziaływania na środowisko. Inwestor bowiem przekonywał, że obszar oddziaływania inwestycji będzie się ograniczał tylko i wyłącznie do terenu działki będącej  w jego posiadaniu. Jednak organ nie zgodził się z takim poglądem i uznał, że przewidziana uciążliwość wykracza poza obszar specjalnej strefy ekonomicznej. Zaznaczono również, że ulice miasta nie są przygotowane odpowiednio na ruch samochodów ciężarowych i zarzucono  niespójność w przedstawionych przez inwestora deklaracjach dotyczących planowanej emisji gazów.

Wydana przez prezydenta W. Bakuna decyzja może zostać zaskarżona przez inwestora do wojewody w terminie 14 dni. Przedstawiciele strony społecznej twierdzą, że w przypadku dalszego ubiegania się przez inwestora o pozwolenie, nie złożą broni i wykażą przed sądami swoje racje.  

 

am

zdj. ilustracyjne 


Klub Niedźwiadek ma nowego najemcę. Przetarg rozstrzygnięty.

Rozstrzygnięty został przetarg na najem kultowego lokalu Niedźwiadek na przemyskim rynku. Klub niegdyś skupiał życie kulturalne miasta, a w lokalu odbywały się m.in. imprezy jazzowe z udziałem najlepszych muzyków z Polski.

Choć od kilku lat Niedźwiadek nie mógł dogonić swojej legendy, dopiero niedawno pojawiła się szansa na zmianę. Pod koniec października wygasła umowa z dotychczasowym wieloletnim najemcą. Władze miasta postanowiły rozpisać nowy przetarg, który odbył się 8 listopada. Nowym najemcą został pan Robert Wróbel. Jednak to, co może zaskakiwać to wylicytowana kwota najmu. Za  227 metrów kwadratowych powierzchni nowy najemca będzie musiał zapłacić kilkakrotnie większą kwotę niż do tej płacony czynsz, który według naszych nieoficjalnych informacji wynosił około 1500 złotych miesięcznie. Nowy przetarg przyniósł zatem znaczący wzrost dochodu dla miasta.

https://www.portalprzemyski.pl/niedzwiadek-czeka-na-nowego-najemce/

W licytacji wzięło udział dwóch oferentów, którzy licytację zaczynali od wywoławczej kwoty 19 złotych netto za jeden metr kwadratowy.

Czy Niedźwiadek powróci do dawnych tradycji nie jest wiadome- jednak pewne jest, że lokal będzie wykorzystywany na gastronomię, bo taki był warunek przedstawiony w umowie przez władze miasta.

 

zdj.przemysl.pl

biw