W Przemyślu odbyły się międzynarodowe zawody narciarskie z udziałem Premier RP Beaty Szydło [Galeria zdjęć]

W Przemyślu odbył się Międzynarodowy Puchar Karpat w Narciarstwie Alpejskim pod patronatem marszałka Sejmu. Na przemyskim stoku pojawiła się m.in. premier Beata Szydło i marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

W dniu dzisiejszym, na przemyskim stoku odbył się Międzynarodowy Puchar Karpat w Narciarstwie Alpejskim pod patronatem marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz przewodniczącego Parlamentów państw Grupy Wyszehradzkiej. Zawody skierowane były do osób nieposiadających licencji Polskiego Związku Narciarskiego. W konkurencji slalom gigant rywalizowali zawodnicy z państw karpackich.

Na przemyskim stoku pojawiła się także premier Beata Szydło, która zjeżdżała wraz z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim, wiceministrem rozwoju Jerzym Kwiecińskim, marszałkiem województwa podkarpackiego Władysławem Ortylem i prezydentem Przemyśla Robertem Choma. Premier Szydło wręczyła także nagrody zwycięzcom poszczególnych kategorii.

Wizyta premier na Podkarpaciu rozpoczęła się od spotkania z mieszkańcami Żurawicy i otwarcia stacji uzdatniania wody dla kilku wsi tej gminy.

Po zakończeniu zawodów, w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej odbyło się spotkanie dyskusyjne z udziałem premier w ramach cyklu „Europa Karpat” – poświęcone bieżącym problemom współpracy regionalnej. Tam też premier otworzyła wystawę poświęconą historii narciarstwa.

Zawody zorganizował prezydent Miasta Przemyśla przy współudziale Sejmu RP, Ministerstwa Sportu i Turystyki, marszałka Województwa Podkarpackiego oraz Instytutu Wschodniego.

Na podium Międzynarodowego Pucharu Karpat stanęli :
Kategoria VIP mężczyźni:
I Zięba Filip
II Leśny Robert
III Petka Robert

Kategoria A1:
I Hendzel Maja
II Gręda Zuzanna
III Dołżycka Lena

Kategoria A2:
I Semp Damian
II Hryniszyn Jakub
III Łukasiewicz Olek

Kategoria B1:
I Kadziołka Pola
II Dwornicka Michalina
III Krzysztyńska Michalina

Kategoria B2:
I Bernat Karol
II Gibalewicz Paweł
III Wiejowski Michał

Kategoria C1:
I Miszczak Hanna
II Wiejowska Maja
III Słysz Blanka

Kategoria C2:
I Gajdek Filip
II Gawczyński Konrad
III Gręda Jakub

Kategoria D1:
I Kobzdej Weronika
II Gawlik Jagoda
III Pogorzelec Paulina

Kategoria D2:
I Grzegorzak Gabriel
II Śmigielski Kacper
III Antonik Tymoteusz

Kategoria E1:

I Śmigielska Marcelina

II Goławska Aleksandra

III Kowalik Karolina

Kategoria E2:
I Gibalewicz Grzegorz
II Słysz Nikodem
III Grochowicz Gracjan

Kategoria F1:
I Szepietowska Marta
II Bronkowska Gabriela
III Miszczak Kinga

Kategoria F2:
I Hryniszyn Adrian
II Tomkiewicz Karol
III Ulicki Konrad

Kategoria G1:
I Łukaszyk Aleksandra
II Sowa Edyta

Kategoria G2:
I Grzegorzak Kacper
II Sienkiewicz Michał
III Gronuś Radosław

Kategoria H1:
I Łukaszyk Dorota
II Wiejowska Magdalena
III Kowalik Małgorzata

Kategoria H2:
I Biedroń Mirosław
II Wiśniewski Artur
III Mychko Bohdan

Kategoria I1:
I Chlebowska Teresa

Kategoria I2:
I Bobko Zygmunt
II Gudzelak Józef
III Sędłak Mirosław

Anna Fortuna

no images were found


Dwa wypadki na przemyskim stoku narciarskim. W jednym dniu

W ciągu jednego dnia na przemyskim stoku narciarskim doszło do dwóch wypadków.

Tuż przed południem, 12-letni narciarz trafił do szpitala z podejrzeniem złamania kości udowej, którego doznał w wyniku zjeżdżania poza wyznaczoną trasą. Zaraz po tym wypadku, kolejny 21-letni narciarz również jeździł poza trasą. Mężczyzna wjechał w hydrant służący do naśnieżania stoku, niefortunnie upadł i doznał ogólnych stłuczeń. W obydwu przypadkach interweniowali ratownicy narciarscy i policjanci.

Z uwagi na oblodzenie na stoku, policjanci zwracali szczególną uwagę i rozmawiali z narciarzami i snowboardzistami o obowiązku jazdy w kaskach, zwłaszcza tych, którzy nie ukończyli jeszcze 16 lat. Funkcjonariusze zwracali również uwagę rodzicom, których pociechy uczą się dopiero jeździć na tzw. „oślej łączce”, a także pouczali szczególnie tych, którzy ćwiczyli skoki poza wyznaczonymi trasami zjazdowymi.


Fałszowali stemple w paszportach. Pograniczników jednak nie zwiedli

Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w ciągu jednego dnia ujawnili cztery przypadki podrobienia stempli kontroli granicznej. Zdarzenia miały miejsce wczoraj na przejściach granicznych w Korczowej oraz w Medyce.

W Korczowej, dwaj obywatele Ukrainy próbowali przekroczyć granicę posługując się paszportami z podrobionymi odciskami stempli. 37 – latek miał w swoim paszporcie sfałszowane stemple litewskiej kontroli granicznej, 40 – latek polskiej kontroli granicznej. Mężczyźni nigdy nie przekraczali zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.
Natomiast w Medyce 31 – letni obywatel Ukrainy miał podrobione stemple czeskiej kontroli granicznej, a 56 – letnia Ukrainka litewskiej kontroli granicznej.

Cudzoziemcy przedstawiając do kontroli granicznej paszporty z podrobionymi stemplami chcieli uniknąć kary za przeterminowanie okresu pobytu na terenie Unii Europejskiej. Wszyscy otrzymali zarzut popełnienia przestępstwa posługiwania się fałszywymi dokumentami. Jednocześnie zostały im wydane decyzje zobowiązujące ich do powrotu na teren Ukrainy z jednoczesnym zakazem wjazdu na teren Polski przez okres 1 roku.

W minionym roku rekordzista zatrzymany w Placówce SG w Korczowej miał w swoim paszporcie 21 fałszywych odcisków stempli kontroli granicznej.


Kilkaset paczek papierosów zatrzymanych przez celników w Korczowej

Podczas kontroli dwóch ukraińskich busów celnicy przechwycili ponad 11 tys. sztuk papierosów. Wpadł także przemytnik podnośników pneumatycznych.

W dniu 26 stycznia, na przejściu granicznym w Korczowej celnicy nabrali podejrzeń, że w dwóch pojazdach kierowcy ukryli niezgłoszony do kontroli towar. Podczas szczegółowej kontroli tych samochodów, funkcjonariusze wyjęli ze zbiorników paliwowych łącznie 11460 sztuk papierosów (573 paczki). Kierowcy przyznali się do przemytu papierosów twierdząc, iż sami schowali je w zbiornikach paliwowych. Ujawniony towar trafił do magazynu Służby Celnej, a przeciwko sprawcom funkcjonariusze wszczęli postępowania karne skarbowe.

Niecodzienny przemyt ujawnili celnicy podczas nocnej służby 26/27 bm. na przejściu granicznym w Budomierzu. Kierowca samochodu marki Mercedes na jarosławskich tablicach rejestracyjnych nie zgłosił do kontroli celnej 10 podnośników pneumatycznych. Szacunkowa wartość ujawnionego towaru przekracza 6 tys. zł. Funkcjonariusze Służby Celnej zabezpieczyli towar do dalszego postępowania karnego skarbowego.


Przemyśl uczcił ofiary holocaustu [Galeria zdjęć]

W 38 miejscowościach na Podkarpaciu odbyły się obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Przemyśl przyłączył się do nich po raz drugi.

W Przemyślu pamięć o Ofiarach Holokaustu uczczono w dniu 25 stycznia. Uroczystości rozpoczęły się na ul.Kopernika przy pomniku upamiętniającym miejsce straceń Żydów z przemyskiego getta.

Na całym Podkarpaciu, wszędzie tam gdzie ginęli Żydzi, są takie miejsca pamięci jak to tutaj w Przemyślu. Zależy nam bardzo aby wszystkie one zostały zapamiętane, żeby ta pamięć przeszła na młode pokolenie, żeby mieszkańcy Podkarpacia pamiętali, że ci ludzie tutaj żyli, a potem zginęli – powiedziała Joanna Potaczek, koordynator obchodów.

Na obchody do Przemyśla przyjechali Żydzi m.in. z Izraela i Stanów Zjednoczonych. Wśród nich była Lucia Retman ocalona z Holokaustu dzięki Zofii Pomorskiej z Lubaczowa. Pani Lucia Retman urodziła się w Dynowie, wychowana została w Leżajsku, a uratowana została w Lubaczowie. W Przemyślu miała rodzinę, tutaj też na cmentarzu żydowskim pochowana jest jej matka. Pani Lucia Retman od 9 lat przyjeżdża na Podkarpacie aby uczcić pamięć Zofii Pomorskiej. W tym roku towarzyszył jej syn, który pierwszy raz przyjechał do Polski żeby zobaczyć kraj swoich przodków.

Codziennie widzę, że po tylu latach nikt nie zapomniał Żydów. Pan Bóg daje mi siłę, że mogę tu przyjeżdżać. Wraca mi tu przeszłość, znowu jestem tu jako mała dziewczynka, która walczyła żeby przezwyciężyć Hitlera – powiedziała Lucia Retman.
Nasza obecność tutaj i pamięć jest konieczna. Pamięć także nas chrześcijan, dla tych którzy zostali pomordowani na naszej ziemi jest niezwykle istotna, a Polacy są tymi, którzy czczą pamięć ofiar także poległych i pomordowanych na polskiej ziemi – powiedział prezydent miasta Przemyśla Robert Choma.

Pomnik przy ul.Kopernika upamiętniający miejsce straceń 1580 Żydów w ubiegłym roku został odnowiony przez Janusza Galiczyńskiego. Przemyślanin prace wykonał na własny koszt, a pomagali mu więźniowie ze znajdującego się obok Zakładu Karnego.
Dziękuję panu Januszowi Galiczyńskiemu, który podjął się trudu rekonstrukcji tego miejsca oraz wszystkim, którzy mu pomogli - dodał prezydent Choma.

W dalszej części obchodów, w Archiwum Państwowym w Przemyślu otwarto wystawę "Nawet zły pokój jest lepszy niż dobra wojna", tam również odbyła się sesja naukowa
z udziałem m.in. świadków wydarzeń z lat 1939-1945.

Jeszcze tego samego dnia zorganizowano spacer po żydowskim Przemyślu, a w Centrum Kulturalnym odbyła się promocja dziennika Reni Spiegel, ogłoszono wyniki Drugiego Konkursu Poetyckiego im.Reni Spiegel dla młodzieży polskojęzycznej z całego świata, zaprezentowano zwiastun filmu „Przemyśl-niespełnione marzenia”, a także wystawiono spektakl „Pamiętnik Blumki”, w wykonaniu Grupy Teatralnej „Mała Garderoba”.

Pomysłodawcą i głównym organizatorem Obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu na Podkarpaciu jest prof. nadzw. dr hab. Wacław Wierzbieniec z Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego. W 2012 r. włączył się w ich organizację także IPN Oddział w Rzeszowie.

Anna Fortuna
fot. Portal Przemyski oraz Archiwum Państwowe w Przemyślu

no images were found


Już jutro święto dla przemyskich miłośników płyt analogowych. Giełda - "Tysiące Winyli"

Nie lada gratka dla kolekcjonerów płyt winylowych już jutro w Pubie Margherita.

W sobotę, 28 stycznia, w godzinach od 12 do 16, w Pubie Margherita (ul. Rynek 4) odbędzie się wydarzenie "Tysiące Winyli – Wyprzedaże". Używane płyty będzie można nabyć w w bardzo atrakcyjnych cenach, będą także rabaty na płyty nowe. Przygotowane zostaną także kosze z analogami po 2 zł!!! Organizatorzy zapewnią też odsłuch oraz profesjonalną myjkę.


III Targi Ślubne w przemyskiej Galerii "Sanowa" już w niedzielę

W najbliższą niedzielę odbędzie się III edycja Targów Ślubnych w Galerii Sanowa.

Niedzielne Targi będą okazją do zapoznania się z kompleksową ofertą ślubną, którą zaprezentuje kilkudziesięciu wystawców z całego Podkarpacia.

Tylko w tym dniu w Galerii Sanowa odbędą się pokazy sukien ślubnych, garniturów oraz bielizny. Cukiernie zaproszą na degustacje słodkich ciast i tortów. Swoje oferty zaprezentują restauracje, DJ’je i wodzireje oraz fotografowie. Będzie można zamówić zaproszenia ślubne oraz wybrać dekoratorów sal weselnych i kościołów oraz samochód, którym Młoda Para pojedzie do ślubu. Nie zabraknie też pokazów tanecznych i barmańskich. Swoje umiejętności zaprezentują również zespoły muzyczne.

Targi odbędą się w godz.14-18.


Z ostatniej chwili! Prezydent Przemyśla Robert Choma ma cofnięty zakaz podróży na Ukrainę

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy cofnęła 5 -letni zakaz wjazdu na Ukrainę dla prezydenta Przemyśla Roberta Chomy. Informacja nie jest jeszcze oficjalna.

Jak podaje ukraiński portal zaxid.net, zniesienie zakazu wjazdu na Ukrainę dla Roberta Chomy udało się dzięki osobistej interwencji prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki. O zakazie prezydent Przemyśla dowiedział się w dniu 17 stycznia, kiedy chciał przekroczyć granicę w Medyce, jadąc do Lwowa, na spotkanie opłatkowo-noworoczne w konsulacie.
Pięcioletni zakaz został wydany przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy, a jego uzasadnieniem był rzekomy "udział Roberta Chomy w działaniach anty-ukraińskich i podżeganie do nienawiści etnicznej".

W obronie prezydenta Przemyśla stanęły nie tylko środowiska lokalne, ale także MSZ, który domagał się oficjalnych wyjaśnień w tej sprawie od strony ukraińskiej. Wypowiedział się również wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak, podkreślając, że wydanie zakazu źle wpłynie na relacje polsko-ukraińskie będzie miało negatywny wpływ w dalszej współpracy.

Prezydent Przemyśla nie otrzymał jeszcze oficjalnego pisma potwierdzające zniesienie zakazu.


Nalot Straży Granicznej na noclegownię. Znalezione alkohol i papierosy bez banderoli

Funkcjonariusze SG przeszukali przemyską noclegownię. W wyniku przeprowadzonych działań znaleźli 1200 paczek papierosów oraz 17 litrów alkoholu – wszystko bez polskiej akcyzy.

Funkcjonariusze SG z Korczowej, w przemyskiej noclegowni w bagażu przebywającej tam obywatelki Ukrainy znaleźli 520 paczek papierosów bez polskiej akcyzy. Pozostałe 680 paczek oraz 17 litrów alkoholu ujawniono w wyniku przeszukania noclegowni.
Wartość zabezpieczonego towaru to 16 tysięcy złotych.

Obywatelce Ukrainy postawiono zarzut popełnienia wykroczenia skarbowego. Dodatkowa kobieta otrzymała decyzję zobowiązująca ją do opuszczenia Polski z jednoczesnym zakazem wjazdu na teren naszego kraju przez okres 6 miesięcy.


Czy Przemyśl został oszukany w sprawie łączenia szpitali? Wiceprezydent miasta w proteście opuszcza radę społeczną szpitala

1 kwietnia 2017 r. będzie najprawdopodobniej dniem, w którym w Przemyślu formalnie rozpocznie działalność Szpital Wojewódzki nr 1, który powstał z połączenia Wojewódzkiego Szpitala im. św. ojca Pio, Szpitala Miejskiego przy ulicy Słowackiego i przychodni Obwodu Lecznictwa Kolejowego. Tymczasem w mieście pojawia się coraz więcej głosów, że działania te niewiele mają wspólnego z łączeniem, a znacznie więcej z likwidacją Szpitala Miejskiego.

W skład kompleksu szpitalnego przy ulicy Słowackiego w Przemyślu wchodzi 38 budynków. W ustaleniach dotyczących łączenia tej placówki medycznej z Obwodem Lecznictwa Kolejowego, a w dalszej kolejności ze Szpitalem Wojewódzkim im. św. ojca Pio zaznaczano, że w siedzibie ówczesnego Szpitala Miejskiego przewiduje się pozostawienie oddziałów zachowawczych, a nawet przeniesienie tutaj niektórych tego typu oddziałów z Monte Cassino. Tymczasem sytuacja wygląda nieco inaczej, budynki przy ul. Słowackiego pustoszeją.

Kiedy w maju ubiegłego roku, na konferencji prasowej mówiłem, że Szpital Miejski będzie zlikwidowany, zarzucano mi wówczas kłamstwo, działanie na niekorzyść przemyskiej służby zdrowia, a nawet oskarżano mnie, że obniżam poczucie bezpieczeństwa pacjentów. Dziś okazuje się, że to ja mówiłem prawdę. Mam świadomość, że nie zatrzymam już procesu likwidacji szpitala, ale chcę też pokazać obłudę niektórych polityków i dyrekcji szpitala. Podtrzymuję swoją dotychczasową opinię, zarządzający placówkami za pełną zgodą władz wojewódzkich prowadzi politykę w myśl zasady "dziel i rządź". – mówi poseł PO Marek Rząsa.

Poseł Marek Rząsa

Ostatnimi czasy w mieście krążyła informacja dotycząca możliwości powrotu do Przemyśla szpitala wojskowego. Zdaniem posła Marka Rząsy była to bajka mająca odwrócić uwagę opinii publicznej od tego co się dzieje w szpitalu. Z informacji uzyskanych przez posła z MON wynika, że rozmów prowadzonych z ministerstwem na temat reaktywacji szpitala wojskowego nie było, a jedynie wystosowano dwa pisma – prezydenta Roberta Chomy oraz przewodniczącej Rady Miasta Lucyny Podhalicz. Tym bardziej dziwne wydają się posłowi wypowiedzi dyrektora Szpitala Wojewódzkiego Piotra Ciompy.

W listopadzie, w wywiadzie prasowym powiedział "opuszczenie przez szpital wojewódzki lokalizacji na ul.Słowackiego i koncentracja na ul. Monte Cassino wpisuje się w rozważane plany reaktywacji szpitala wojskowego w miejscu jego starej siedziby. Istnieje więc konieczność ustąpienia miejsca szpitalowi wojskowemu." - mówi poseł Marek Rząsa.

Do posła dotarło także pismo z dnia 30 listopada 2016 r. prezydenta Roberta Chomy do marszałka województwa Władysława Ortyla, w którym czytamy "(...) w trakcie rozmów dotyczących połączenia szpitala, obie strony podkreślały, że istnieje konieczność rozwijania działalności przy ul. Słowackiego (...) We wspomnianym uzasadnieniu do uchwały sejmiku znajduje się stwierdzenie o konieczności opuszczenia tej lokalizacji ze względu na wysokie koszty. Powstaje więc pytanie czy koszty te generują jakieś przychody (...) Z przykrością muszę stwierdzić, że działania te wskazują na zamiar niedotrzymania wcześniejszych ustaleń w zakresie kontynuowania działalności szpitalnej przy ul.Słowackiego, a pomysł utworzenia szpitala wojskowego traktuję jedynie jako pretekst do działań niezgodnych ze złożonymi w 2015 r. obietnicami."

Prezydent Robert Choma

Ze względu na zaistniałą sytuację z członkostwa w obu radach społecznych przemyskich szpitali zrezygnował zastępca prezydenta Grzegorz Hayder. Nadal uważam, że w konsekwencji braku możliwości pozyskania przez Gminę Miejską i Szpital Miejski środków unijnych na dostosowanie tego szpitala do odpowiednich warunków, przekazanie tego szpitala samorządowi województwa było jedynym słusznym rozwiązaniem. Problem polega na tym, że umawialiśmy się z marszałkiem i to było wielokrotnie podkreślane, że ta lokalizacja przy ul. Słowackiego będzie się rozwijała. O ile było jasne, że na Monte Cassino muszą przejść oddziały zabiegowe, tak przy Słowackiego znajdą się oddziały zachowawcze ze szpitala na Monte Cassino oraz będą tam otwierane nowe oddziały, m.in. endokrynologia, psychogeriatria, rehabilitacja kardiologiczna itd. Wygląda na to że samorząd województwa doszedł do przekonania, że lokalizacja przy ul. Słowackiego jest zbędna, generująca tylko koszty. Nie zgadzam się z tym, nawet jeżeli mówimy, że utrzymywanie tej lokalizacji kosztuje 2,5 mln złotych, to przypomnę, że te 2,5 mln generowało prawie 30 mln kontraktów – mówi Grzegorz Hayder - Doszedłem do przekonania, że nie chcę dalej uczestniczyć w tym procesie. Nie takie obietnice składałem. Na ich wykonanie niestety nie mam wpływu i to boli. Wiele osób zawierzyło temu co mówiłem, mówiłem to w dobrej wierze, w przekonaniu, że tak to będzie, tym bardziej jest mi przykro, że teraz muszę powiedzieć, przepraszam, nie tak to wyszło. Rozumiem, że samorząd województwa może mieć dla szpitali nieco inny pogląd, mógł on ewaluować, okoliczności mogły się zmienić. Ja tak widocznej zmiany w otoczeniu nie widzę, nie widzę uzasadnienia, dla którego oddziały zachowawcze ze Słowackiego miałyby zniknąć w całości i dlaczego nowe oddziały, o które się dopominaliśmy, wspólnie walczyli, nie miałyby tam powstawać.

Wiceprezydent Grzegorz Hayder

Jak wynika – z niepotwierdzonych jeszcze informacji - oddział psychosomatyki funkcjonujący jeszcze przy ulicy Słowackiego przeniesiony zostanie do Szpitala Wojewódzkiego w Żurawicy. Tymczasem zarówno dyrektor Szpitala Wojewódzkiego Piotr Ciompa jak i odpowiedzialny za lecznictwo w regionie członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Stanisław Kruczek przekonują, że proces łączenia placówek medycznych w Przemyślu przebiega bezproblemowo.

Dobrą wiadomością dla lokalnej społeczności jest także ta, że przemyski szpital w projekcie sieci szpitali został uwzględniony w trzeciej kategorii, czyli tej najważniejszej w systemie. Oznacza to, że będzie miał najwyższą rangę, a zatem najwięcej oddziałów specjalistycznych zakontraktowanych w sposób budżetowy w Narodowym Funduszu Zdrowia – podczas konferencji prasowej powiedział członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Stanisław Kruczek.