UKS Orlik Przemyśl I w turnieju w ramach Orlik Cup 2017

Emocje, piękne bramki i rywalizacja w duchu fair play towarzyszyły turniejowi ORLIK CUP 2017 edycja II rocznik 2006, który odbył się w dniu 28 stycznia w przemyskiej hali sportowej.

W rywalizacji wzięło odział łącznie 8 drużyn, ponad 90 zawodników. Wśród zaproszonych gości była drużyna z Ukrainy SMS MOŚCISKA oraz z województwa lubelskiego DKS GAUDIUM ZAMOŚĆ co sprawiło, że był to turniej międzynarodowy i międzywojewódzki. Zawodnicy wysoko podnieśli poprzeczkę i tym samym poziom rywalizacji był bardzo wysoki. Celne strzały, mocna obrona i finezyjne zagrania dobrze przygotowanych zawodników powodowały, że z zapartym tchem kibicowano.

Wyniki końcowe:

I miejsce UKS ORLIK PRZEMYŚL
II miejsce DKS GAUDIUM ZAMOŚĆ
III miejsce SMS MOŚCISKA
IV miejsce UKS GIGANCI RADYMNO
V miejsce PIAST TUCZEMPY
VI miejsce 16 POLONIA PRZEMYŚL
VII miejsce CZUWAJ PRZEMYŚL
VIII miejsce SP KASZYCE

Królem strzelców został Edwan Dworak z PIAST TUCZEMPY zdobywając rekordową ilość 11 bramek, najlepszym bramkarzem turnieju został piłkarz DKS GAUDIUM ZAMOŚĆ Adam Radliński, zaś nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju ufundowaną przez Macieja Kamińskiego radnego Miasta Przemyśla otrzymał Brajan Sromek z UKS ORLIK PRZEMYŚL.

Organizatorzy turnieju dziękują wszystkim zawodnikom i ich trenerom oraz kibicom za sportową rywalizację, grę fair play i wspaniałe widowisko.


Czuwaj Przemyśl nie podołał mistrzom Polski. [galeria zdjęć]

Na mecz SRS Czuwaju Przemyśl z Vive Tauron Kielce w Hali POSiR w Przemyślu, stawił się nadkomplet publiczności. Ci którzy liczyli na ciekawe widowisko nie zawiedli się.

Spotkanie obfitowało w ładne bramki po obu stronach parkietu. Zwyciężyli goście przewagą aż 14 bramek ale Harcerze dzielnie stawiali opór, niejednokrotnie wprawiając w konsternację pewnych siebie kielczan.

Mecz rozpoczęli od prowadzenia goście po bramce Karola Bieleckiego. Przemyślanie odpowiedzieli bramką Maciej Kubisztala, który jak już to stało się tradycją wykonał w tym meczu najwięcej celnych rzutów dla Czuwaju. Pierwsza połowa meczu była dość trudna dla gospodarzy. Ciężko było przebić się przez obronę i Sławomira Szmala, jak zwykle świetnie broniącego bramki gości. Do szatni Czuwaj schodził ze stratą 11 bramek (9:18) i jednego zawodnika (w 28 minucie kontuzji lewego kolana doznał Mateusz Nowak).

Druga polowa rozpoczęła się dobrze dla Harcerzy. Nawiązali wyrównaną walkę z gośćmi i udało im się zmniejszyć straty do 8 punktów. Pierwszy kwadrans drugiej połowy meczu, to najlepszy fragment spotkania. Po jednej i drugiej stronie mieliśmy kilka pięknych akcji zakończonych bramkami. Niestety, goście przez ostatnie kilkanaście minut złapali drugi oddech i odskoczyli Czuwajowi aż na 14 bramek.

Mecz zakończył się wynikiem 40:26 dla gości a walka była dość zacięta o czym świadczy aż 9 rzutów karnych podyktowanych dla Kielc ( Czuwaj 4 rzuty karne), wiele wykluczeń po obydwu stronach i kilka żółtych kartek. Trzeba również zauważyć dobrą postawę Maxieja Kubisztala, Pawła Stołowskiego i Pawła Puszkarskiego, którzy z pomocą Tomasza Kulki i Mateusza Kroczka sprawili, że mecz był ciekawy i z pewnością nikt z kibiców nie żałuje spędzenia prawie dwóch godzin w przemyskiej Hali Sportowej.

Czuwaj:Szczepaniec, Orłowski, Sar, Kijanka - Puszkarski 5, Biernat 1, Stołowski 6, Kubik, Bajwoluk, Nowak 1, Kulka 3, Kroczek 3, Trawnicki, Kubisztal 7
Karne:2/4
Kary:12 minut (Puszkarski - 4 min., Biernat, Nowak, Kulka, Kubisztal - po 2 min.)

Vive Tauron: Szmal, Markowski - Grabowski 3, Jurecki 1, Kus 4, Bielecki 5, Bis 5, Lijewski 9, Zorman 2, Bombac 4, Djukic 7
Karne:9/9
Kary:10 min. (Kus - 4 min., Bis, Zorman, Djukic - po 2 min.)

Agnieszka Marcińczak

no images were found


Jezioro Łabędzie z Teatru Bolshoi na ekranie przemyskiego Centrum Kulturalnego [zapowiedź wideo]

Już  jutro, w niedzielę 5 lutego o godzinie 16:00, z cyklu "Bolshoi Ballet Live", zapraszamy do Centrum Kulturalnego w Przemyślu na retransmisję spektaklu "Jezioro łabędzie".

Trudno uwierzyć, że moskiewska premiera tego baletowego przeboju okazała się całkowitą klapą (1877). Nie było to jednak to „Jezioro łabędzie”, które miłośnicy baletu uważają za arcydzieło arcydzieł. Dopiero wersja choreograficzna Mariusa Petipy z 1895 roku, zaprezentowana w Petersburgu, zdobyła poklask i do dziś istnieje na wszystkich liczących się scenach baletowych w licznych wersjach i przeróbkach.

Niemal zawsze niezmienną częścią „Jeziora łabędziego” pozostają słynne „białe” akty, czyli akt II i IV, w których tancerki odgrywające role łabędzi występują w białych tiulowych spódniczkach – paczkach.

Na moskiewskiej scenie „Jezioro łabędzie” pozostaje stale w repertuarze, a podwójną, arcytrudną główną rolę dobrej, zaklętej w łabędzia księżniczki Odetty i złej Odylii, córki Czarownika, wykonują kolejne pokolenia najwybitniejszych balerin: od Galiny Ułanowej, przez Maję Plisiecką, po Swietłanę Zacharową.

Przedstawienie trwa około 2 godzin 45 minut (w tym 1 przerwa).

Retransmisja przedstawienia zarejestrowanego podczas transmisji LIVE HD w dniu 25 stycznia 2015.

Bilety: 30 zł (dorośli), 25 zł (młodzież, seniorzy).


Prezydent Przemyśla nadal bez oficjalnego cofnięcia zakazu wjazdu na Ukrainę

Prezydent Przemyśla Robert Choma wciąż nie otrzymał pisemnej decyzji znoszącej obowiązujący go zakaz wjazdu na teren Ukrainy. Włodarz oczekuje pełnego wyjaśnienia sprawy i oskarżeń kierowanych w jego stronę.

W piątek, 27 stycznia, ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca przekazał telefonicznie Robertowi Chomie informację o cofnięciu obowiązującego go zakazu wjazdu na Ukrainę. Prezydent wiadomość przyjął z zadowoleniem, ale wciąż oczekuje pisemnej decyzji wraz z pełnym wyjaśnieniem sprawy.

Nie rozumiem co w języku dyplomacji znaczy zwrot "pomyłka techniczna", natomiast wiem co w językach cywilizowanych państw znaczy słowo "przepraszam". Zaskakuje mnie również informacja o "pomyłce technicznej" w zestawieniu z uzasadnieniem przekazanym kilka dni wcześniej mediom przez rzeczniczkę SBU, a dotyczącym mojej rzekomo wrogiej działalności wobec Ukrainy. Jako Prezydent Miasta Przemyśla i reprezentant jego Mieszkańców mam prawo oczekiwać na pełne wyjaśnienie sprawy i oskarżeń wysuwanych pod moim jak i Mieszkańców Przemyśla adresem, tym bardziej, że jest ona w dalszy ciągu tak w Przemyślu jak i w Polsce niezrozumiała – czytamy w oświadczeniu wystosowanym przez prezydenta Chomę.

Podczas poniedziałkowej sesji przemyscy radni przyjęli oświadczenie w sprawie zakazu wjazdu prezydenta miasta Przemyśla Roberta Chomy na teren Ukrainy.
W świetle podejmowanych przez samorząd Miasta Przemyśla, w tym Radę Miejską w Przemyślu wszystkich kadencji, działań zmierzających do ustanowienia przyjacielskich stosunków polsko - ukraińskich, jest to działanie niezrozumiałe i zagrażające pozytywnym relacjom między nami narodami (...) - napisali radni.

Oświadczenia nie poparł klub PO. W jego imieniu wypowiedział się radny Wojciech Błachowicz - Sprawa jest bulwersująca, niedopuszczalne żeby prezydent miasta przygranicznego nie był wpuszczany do kraju sąsiedniego. Jest jednak druga sprawa, która spowodowała, że klub PO nie chciał rozmawiać o tym oświadczeniu. To zachowanie prezydenta Roberta Chomy i pewnych polityków w Przemyślu, którzy uważają, że nagłaśnianiem pewnych spraw czy budzeniem tych wspomnień historycznych, demonów przeszłości, da się coś ugrać politycznie. I do jednego robi oko, że jest wielkim patriotą i do drugiego też robi oko, chodzi na wszystkie imprezy, mówi, że jesteście wspaniali, fajnie, że tu mieszkacie. Jest to działanie człowieka, który zachowuje się obrotowo, stoi w rozkroku i niestety w pewnym momencie może mu się tam coś przytrzasnąć. My wszyscy, jako Rada Miejska musimy zbierać pokłosie dwuznacznego zachowania prezydenta. Uważam, że nigdzie, a szczególnie w Przemyślu nie powinniśmy napinać stosunków z Ukraińcami. Nie może tak być, że podejmuje się pewne działania ze zgrabnością słonia w sklepie porcelany. Nagle chce się oświecić ludzi w stogu siana zapałką. To jest po prostu nieodpowiedzialne.

Anna Fortuna


Śmiertelne potrącenie kobiety. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia

W Wyszatycach gm. Żurawica. 20 -latka została potrącona przez samochód. Kobieta zmarła na miejscu. Dwie inne osoby trafiły do szpitala. Kierowca odjechał, nie udzielając im pomocy.

Wczoraj, około godz. 22 w Wyszatycach kierujący seatem ibiza jadąc w kierunku Przemyśla, zjechał na lewy pas ruchu, którym szły trzy młode kobiety. Samochód uderzył w jedną z nich, 20-letnią mieszkankę Wyszatyc. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia.
Mimo podjętej reanimacji, pieszej nie zdołano uratować. Dwie inne kobiety przewieziono do szpitala. Policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania kierowcy. Sprawdzono okolice, pomogło też anonimowe zgłoszenie. Samochód został znaleziony na jednej z posesji w tej miejscowości.

Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo- śledcza wraz z prokuratorem i biegłym sądowym z zakresu rekonstrukcji zdarzeń drogowych.

W związku ze zdarzeniem funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy są podejrzewani o kierowanie samochodem i spowodowanie wypadku. 42-latek i 37-latek zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie. Mundurowi sprawdzili ich trzeźwość. Obaj mieli ponad 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jazdę w stanie nietrzeźwości i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat. Mężczyźni odpowiedzą również za nieudzielanie pomocy ofierze wypadku drogowego.


Podsumowanie działalności szpitala psychiatrycznego w Żurawicy i prezentacja nowej dyrektor

Podczas konferencji prasowej w Wojewódzkim Podkarpackim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Eugeniusza Brzezickiego w Żurawicy omówiono dotychczasową działalność tej placówki oraz jej plany na przyszłość. O tym jak duże zapotrzebowanie jest na to miejsce mówił członek zarządu województwa podkarpackiego Stanisław Kruczek oraz nowy dyrektor tego szpitala Barbara Stawarz.

Pośpiech życia, stres, powoduje że coraz więcej osób cierpi na zaburzenia psychiczne. Dlatego też zapotrzebowanie na prosperowanie takiej placówki jak Szpital Psychiatryczny w Żurawicy jest bardzo duże. Pomimo iż posiada on 240 łóżek w 4 oddziałach, to niejednokrotnie brakuje tam miejsc.

Dyrektor Barbara Stawarz

Liczymy, że ta placówka, która od wielu lat związana jest z leczeniem psychiatrycznym będziemy miała również tą funkcję, która odpowie na współczesne wyzwania, szczególnie sprawy związane z różnego rodzaju uzależnieniami, nie tylko od alkoholu, ale też dopalaczy czy uzależnień od sprzętu elektronicznego. To też jest potężny problem społeczny, na który jednostki ochrony zdrowia muszą odpowiedzieć nie tylko w kontekście samego przeciwdziałania czy leczenia już osób, które mają z tym problem, ale też i wielkiej akcji promocyjnej, która informacyjnie będzie dbała o to nasze zdrowie publiczne – powiedział podczas konferencji prasowej członek zarządu województwa podkarpackiego Stanisław Kruczek. Podkreślił on także, że leczenie psychiatryczne w tej części województwa jest postawione na najwyższym poziomie.

Ogromnie ważne jest aby nie przegapić najmniejszego sygnału, dziwnego zachowania. Dlatego też edukacja jest bardzo ważna. Zareagowanie w odpowiednim momencie może uratować życie – przekonuje nowy dyrektor placówki w Żurawicy Barbara Stawarz.
W dniu 31 stycznia 2017 r. komisja konkursowa wskazała WPSP w Żurawicy jako placówkę wyłonioną w konkursie ofert na realizację świadczeń zdrowotnych z zakresu – opieki psychogeriatrycznej, a uruchomienie tego oddziału wpłynie na lepszą kompleksowość usług medycznych w tym miejscu. Działania dyrektora w ostatnim półroczu były ukierunkowane przede wszystkim na poprawę jakości świadczonych usług oraz poprawienie atmosfery panującej w Szpitalu wśród personelu. Zatrudniono dodatkowych lekarzy specjalistów, pielęgniarki, psychologów, przeszkolono grupę sanitariuszy, co znacznie poprawiło jakość opieki i bezpieczeństwo pacjentów. Na bieżąco odbywają się szkolenia dla pielęgniarek finansowane ze środków unijnych. Szpital stara się również wychodzić naprzeciw oczekiwaniom pacjentów i ich rodzin. Organizuje dni otwarte Szpitala, pikniki dla pacjentów, rodzin i najbliższego środowiska. Placówka promuje profilaktykę zdrowia w jednostkach oświatowych i organizuje wystawy prac pacjentów. Dyrektor zapewniła, że w bieżącym roku planuje rozwój szpitala zarówno w zakresie lecznictwa szpitalnego jak i środowiskowego.

Placówka podjęła również próbę uzyskania dodatkowych środków finansowych w Szpitalu w ramach projektu transgranicznego Polska – Białoruś- Ukraina. Jeśli się powiedzie dokończona zostanie budowa budynku – rozpoczęta w 2008 r. - obecnie stojącego w surowym stanie. W nim powstałby oddział leczenia uzależnień.

Podczas konferencji S.Kruczek podkreślił, że dla zarządu województwa potrzeby pacjenta są na pierwszym miejscu. Zapewnił również, że nie ma decyzji o przeniesieniu oddziału psychosomatycznego ze Szpitala OLK w Przemyślu do Wojewódzkiego Podkarpackiego Szpitala Psychiatrycznego w Żurawicy.

Różne warianty są rozpatrywane, ale żaden z nich nie idzie przeciwko likwidacji leczenia psychiatrycznego na terenie subregionu przemyskiego. Wszelkie zmiany nie będą miały znaczenia dla pacjentów, bo nawet jeśli jest jakiś wariant współpracy szpitala w Żurawicy z szpitalami przemyskimi, to jest to raptem 12 km od miasta. Nie ma decyzji co do przenoszenia oddziału psychosomatycznego do Żurawicy – zapewnia Stanisław Kruczek.

Od stycznia 2017 r. funkcję dyrektora szpitala w Żurawicy pełni Barbara Stawarz, doktor nauk o zdrowiu, która ma ukończone studia podyplomowe z zarządzania jednostkami ochrony zdrowia, jednocześnie jest konsultantem wojewódzkim w pielęgniarstwie epidemiologicznym.

W służbie zdrowia pracuję 22 lata, dlatego też sprawy związane ze służbą zdrowia, z leczeniem pacjentów, z potrzebami pacjentów nie są mi obojętne – mówi dyrektor Barbara Stawarz.


Obfite łowy przemyskich celników

Celnicy kontrolując przemyską noclegownię oraz jadący z Ukrainy do Niemiec autokar przechwycili ponad 4,2 tys. paczek papierosów oraz 17 litrów wódki bez polskich znaków akcyzy.

W dniu 1 lutego, celnicy prowadzili kontrolę w jednej z przemyskich noclegowni. W trzech pokojach funkcjonariusze wykryli znaczne ilości papierosów i wódki. Do ich własności przyznały się trzy obywatelki Ukrainy (49 lat, 54 lat, 75 lat). Kobiety wyjaśniły, że chciały z zyskiem sprzedać papierosy i wódkę na przemyskim bazarze, a zarobione w ten sposób pieniądze miały przeznaczyć na bieżące wydatki.

Służba Celna zajęła nielegalny towar tj. 3399 paczek papierosów oraz 17,6 litrów wódki do dalszego postępowania, a kobiety usłyszały zarzut paserstwa celnego.

Tego samego dnia, na przejściu granicznym w Korczowej celnicy wytypowali do szczegółowej kontroli autokar relacji Zaporoże (UA) – Aschaffenburg (DE), którym podróżowało 49 pasażerów. Funkcjonariusze przy użyciu sprzętu do prześwietlania pojazdów RTG oraz pomocy dwóch służbowych psów znaleźli miejsce ukrycia kontrabandy w postaci 870 paczek papierosów – schowek w pobliżu toalety. Dojście do papierosów wiązało się z demontażem ścianek maskujących.

Do przemytu przyznał się kierowca autokaru. Mężczyzna złożył wniosek o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej i wpłacił 10 tys. zł na poczet kary.
Ujawnione papierosy po prawomocnym orzeczeniu sądu zostaną zniszczone.


Gołoledź przyczyną wypadku pod Przemyślem

Kierujący autobusem PKS zderzył się z osobową mazdą. Do zdarzenia doszło w Skopowie, gm.Krzywcza.

W dniu wczorajszym 55-letni kierujący autobusem PKS jechał w kierunku Skopowa, wioząc do szkoły pięcioro dzieci. W tym czasie, w przeciwnym kierunku jechał kierowca mazdy. W wyniku trudnych warunków drogowych i śliskiej nawierzchni pojazdy zderzyły się. Jak ustalono uczestnicy zdarzenia, byli trzeźwi.

W związku z oblodzeniami na drogach regionu, policjanci apelują o ostrożność i dostosowanie prędkości do panujących warunków.


Wypadek w Medyce. Cofając potrącił rowerzystkę

Kierowca passata potrącił rowerzystkę. Poszkodowana kobieta została przewieziona do szpitala.

Wczoraj przed godz. 13, w miejscowości Medyka kierujący VW Passatem cofając nie zauważył jadącej z tyłu rowerzystki i doprowadził do zderzenia z 74-letnią kobietą.
Mieszkanka powiatu przemyskiego z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala. 21-letni kierowca był trzeźwy.

Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia, przeprowadzili oględziny, wykonali dokumentację fotograficzną oraz szkic. Przyczyny i okoliczności wypadku będą ustalane w toku prowadzonego postępowania.


"Goya. Widzenie z ciała i krwi". Wystawa na dużym ekranie w przemyskim Centrum Kulturalnym [zapowiedź wideo]

6 lutego o godzinie 19:00 w Centrum Kulturalnym w Przemyślu z cyklu "Wystawa na Ekranie": "Goya. Widzenie ciała i krwi z The National Gallery w Londynie".

Francisco Goya jest bez wątpienia najbardziej znanym artystą hiszpańskim, uważanym za jednego z ojców sztuki nowoczesnej. Był nie tylko genialnym obserwatorem codzienności i burzliwej przeszłości Hiszpanii, ale także utalentowanym portrecistą i komentatorem życia społecznego. Goya wyniósł sztukę portretu na nowe wyżyny. Jego geniusz wyczerpująco zaprezentowała przekrojowa wystawa w The National Gallery w Londynie. Film wykorzystuje to wydarzenie, aby spojrzeć w głąb bogatego życia Goi. Odmalowuje je zarówno dzięki przeglądowi unikatowych dzieł mistrza zgromadzonych na wystawie, jak i dzięki lekturze jego listów, i malowniczym zdjęciom z miejsc związanych z jego życiem.

Pod wpływem Rembrandta i Velázqueza Goya stworzył nowy realizm, który nie schlebiał i nie bał się pokazywać, co artysta zaobserwował, tak pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Mimo to artysta był sowicie opłacany i wynagradzany przez najpotężniejsze osoby w państwie, uważające za wyznacznik prestiżu bycie malowanymi przez najlepszego artystę swoich czasów. Rodzina królewska, arystokraci, politycy i bliscy przyjaciele – wszyscy byli poddawani przez artystę jego nowoczesnej metodzie, pozwalającej uchwycić szybkie zmiany gestu i emocji. Siła wizji Goi i jego techniczna maestria uczyniły go jednym z najbardziej podziwianych i szanowanych artystów epoki, również w gronie współczesnych mu artystów.

"Wystawa na ekranie" to prezentacja kolekcji najwybitniejszych artystów malarstwa z najważniejszych muzeów na całym świecie. Na dużym ekranie, w znakomitej jakości obrazu HD pokazane są wystawy tematyczne, uchwycone w specjalny, dostosowany do warunków kinowych sposób.

Bilety: 30 zł (dorośli), 20 zł (młodzież, seniorzy).
Wystawa z polskimi napisami.