Były prezydent Gruzji próbował przez Przemyśl wjechać na Ukrainę. Ukraińcy zamknęli przejście Medyka - Szeginie

Były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili próbował  wjechać na teren Ukrainy pociągiem relacji Przemyśl - Kijów. Odprawiony przez polskie służby graniczne, nie został jednak wpuszczony przez pograniczników ukraińskich. Zamieszanie spowodowało trzygodzinny przestój pociągu na peronie przemyskiego dworca.

Polityk ostatecznie przesiadł się  do autobusu, którym próbował przekroczyć przejście graniczne Medyka - Szeginie. Według informacji przekazaną przez Straż Graniczną, służby graniczne Ukrainy, wstrzymały do odwołania odprawy zarówno na wjazd i wyjazd na całym przejściu granicznym.

Gruzińskiemu i ukraińskiemu politykowi towarzyszyła między innymi była premier Ukrainy Julia Tymoszenko oraz liczni ukraińscy dziennikarze.

Saakaszwili winą za całą sytuację obarczył prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę. Obaj politycy do niedawna byli w niezłych stosunkach. Ścigany w Gruzji, po emigracji na Ukrainę, Saakaszwili objął funkcję gubernatora Odessy oraz otrzymał ukraińskie obywatelstwo. Kiedy zaczął jednak oskarżać ekipę Poroszenki o korupcję i wstrzymywanie reform, został zmuszony do rezygnacji z urzędu, a nowo otrzymane obywatelstwo zostało mu szybko odebrane.

W ostatnich tygodniach Saakaszwili przebywał w Polsce.

Z ostatnich informacji przekazanych przez otoczenie byłego gubernatora Odessy, wynika, że powodem zamknięcia przejścia Medyka - Szeginie jest podejrzenie obecności miny.


Planujesz kupić okna, a nie wiesz od czego zacząć? Oto kilka cennych wskazówek …

Pozornie większość okien wygląda tak samo, bez względu na producenta. Każda firma ma w swojej ofercie okna 5-cio, 6-cio, 7-mio komorowe, takie same kolory w standardzie, kształt profilu też wygląda podobnie, więc gdzie te różnice, czym się kierować, jak wybrać odpowiednią dla nas stolarkę okienną?

Otóż większość istotnych elementów jest niewidocznych na „pierwszy rzut oka”. Dokonując wyboru większość klientów zwraca przede wszystkim uwagę na ilość komór, a to błąd, gdyż dużo większe znaczenie ma klasa profilu i współczynnik przenikania ciepła. Grubość ścianek profilu ma bezpośredni wpływ na statykę, wytrzymałość, możliwości konstrukcyjne. Profile mogą być klasy ,,A’’, ,,B’’ lub ,,C’’. Oznacza to, że ścianki konstrukcyjne profili mogą mieć 2,8 mm grubości w klasie ,,A,’’ poniżej 2,7 mm grubości są okna w klasie ,,B’’ oraz mniej niż 2,5 mm w klasie ,,C’’. Te niepozorne mm odgrywają jednak bardzo istotną rolę. W naszej ofercie znajdziecie Państwo profile w klasie ,,A,, z firmy Brugmann/Salamander. Warto zatem zajrzeć do naszego punktu sprzedaży na ul. Lwowskiej 15 i zapytać handlowca.

Kolejną, nie mniej istotną kwestią jest stal użyta do wypełnienia profilu. Wszystkie profile PCV wymagają dodatkowego usztywnienia w postaci zbrojenia. Zbrojenia nie widać w gotowym wyrobie, więc o jego grubość zapytajmy sprzedawcę. Zgodnie z wytycznymi powinno się stosować zbrojenie minimum 1,2 – 2 mm grubości.

Tutaj gwarantujemy, że firma Multidom w swojej stolarce 100%-owo stosuje się do wymogów.

Okucia. Większość producentów stosuje okucia znanych, cenionych firm, ale niewielu z nich informuje o ilości punktów ryglowania. Wielu wykonawców na tym oszczędza, a my wychodzimy na przekór - jako firma Multidom możemy się pochwalić, że nasze okna są okuwane co 750 mm (wymagane 850 mm) - finalnie mamy dużo szczelniejsze okno oraz zadowolonego klienta.

Mało tego, dodatkowe elementy okuć, takie jak stopniowanie uchyłu i mikrowentylacja w oknach uchylno-rozwiernych, zatrzask balkonowy są u nas w standardzie.

Niezwykle ważne jest też bezpieczeństwo, mowa tutaj o zastosowaniu grzybków antywyważeniowych. Wymagany jest min. 1 na skrzydło, natomiast my stosujemy ich znacznie więcej. Dodatkowo okno moża wyposażyć w uszczelkę antykurzową, ciepłą ramkę, klamkę z kluczykiem, okucie bezpieczne dla dzieci. Dysponujemy także w całą gamą kolorów niestandardowych.

Warto wspomnieć, że mamy swoją stałą ekipę monterską, co daje również poczucie dobrze wykonanej usługi.

Zapraszamy do naszej firmy Multidom na ulicy Lwowskiej 15 w Przemyślu.

zdjęcie główne: pexels.com


Wyrok Sądu okręgowego w Przemyślu w sprawie skupowania i przemytu polskich dokumentów tożsamości

Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał pięciu oskarżonych, którzy przez trzy lata podżegali do zbywania polskich dokumentów tożsamości, przygotowywali je do podrabiania, a następnie przewozili przez granicę RP.

W dniu 23 sierpnia, Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał pięciu oskarżonych, którzy od czerwca 2013 r. do kwietnia 2016 r. na terenie Przemyśla i innych miejscowości powiatu przemyskiego działając w zorganizowanej grupy przestępczej zajmowali się podżeganiem do zbywania polskich dokumentów tożsamości w postaci dowodów osobistych i paszportów, przygotowywali je do podrabiania, a także bezprawnie przewozili przez granice RP.

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu skierowała 26 czerwca 2017 r. wniosek o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy wobec pięciu osób, spośród których tylko jedna nie wchodziła w skład grupy przestępczej, którą zorganizował i kierował 48 letni Emil Ł. - informuje prokurator Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Ponadto Emil Ł. został skazany ponadto za: - posiadanie w 2016 r. bez wymaganego zezwolenia i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dwóch sztuk broni palnej w postaci pistoletu maszynowego model vz. 61, kaliber 7,65 mm z magazynkiem, broni jednolufowej marki CZ kaliber 6,35 mm wraz z dwoma magazynkami, tłumika do broni palnej, 27 sztuk amunicji „S&B 6,35” oraz 49 sztuk amunicji „SBP 7,62”, które następnie zbył za łączną kwotę 15 900 zł, a także za - nabycie w grudniu 2015 r. w Przemyślu, od ustalonych osób dowodu osobistego i paszportu oraz polecenia Ihorowi S. ich przerobienia a następnie zbycia pierwszego dokumentu za 1 400 zł, drugiego za 3 100 zł, a nadto zbycia innego dowodu osobistego za 1 100 zł oraz czterech innych paszportów za łączną kwotę 8 000 zł, w okresie od 12 lutego 2015 r. do 18 kwietnia 2016 r. przekraczając granicę w Medyce, w kierunku wyjazdowym na Ukrainę, bezprawnie wywiózł poza granicę państwową, co najmniej 25 dokumentów potwierdzających cudzą tożsamość.

Emil Ł. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw i złożył wyjaśnienia. W wyniku zawartego z prokuratorem porozumienia, w związku z dobrowolnym poddaniem się karze bez przeprowadzania rozprawy, uzgodniono karę łączną 2. lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby 5 lat, grzywnę w wymiarze 120 stawek dziennych po 20 zł stawka z zaliczeniem na poczet kary okresu rzeczywistego pozbawienia wolności, oddanie w okresie próby pod dozór kuratora sądowego oraz orzeczenie przepadku korzyści majątkowej uzyskanej z popełnionych przestępstw w wysokości 29 500 zł. - podaje M.Pętkowska.

Wraz z Emilem Ł. skazanych przez Sąd zostało trzech oskarżonych: Sylwia J., Ewa M., Marek S. - za udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw związanych z podżeganiem do zbycia polskich dokumentów tożsamości, przygotowaniem do ich podrobienia, bezprawnym przewożeniem przez granicę, a także za popełnienie przestępstw związanych z podżeganiem innych osób do sprzedaży dokumentów tożsamości, przywłaszczeniem dokumentu tożsamości, oraz czwarty z nich Robert N., za zbycie własnego dokumentu tożsamości w postaci paszportu, w celu dalszego wykorzystania jako oryginalnego przez cudzoziemca do legalizacji pobytu na terytorium państw Unii Europejskiej. Sąd wobec nich orzekł kary od 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata do 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, grzywny, dozór kuratora w okresie próby, orzeczenie przepadku korzyści uzyskanej z popełnionego przestępstwa.

Ze sprawy wyłączono materiały przeciwko kilku podejrzanym. Wobec 2. z nich skierowano o Sądu wnioski o warunkowe umorzenie postępowania karnego, zaś wobec Ihora S. zawieszono postępowanie karne i ze względu na jego ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości wydano list gończy, przeciwko jednej osobie, która sprzedała swój dokument tożsamości zostanie skierowany do sądu akt oskarżenia.


Przedsiębiorcy z Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej o przyszłości miasta

Przemyska Kongregacja Kupiecka przedstawiła, idąc po trosze za apelem Prawa i Sprawiedliwości, swoje uwagi i postulaty dotyczące rozwoju Przemyśla. Postulaty PKK trafiły do Rady Rozwoju Ziemi Przemyskiej a główne z nich to zmiana sposobu zarządzania miastem, polepszenie komunikacji Przemyśla z węzłem autostrady A4, zmiana planu zagospodarowania Placu Rybiego czy też zorganizowanie ścieżki rowerowej łączącej starówkę z Państwową Wyższą Szkołą Wschodnioeuropejską. O postulatach najstarszej organizacji kupieckiej opowiada rzecznik PKK Błażej Wilk.

-W przeciwieństwie do wielu uważamy, że poprawa losu Przemyśla zależy od nas samych, a nie od inwestycji rządowych, na które się czeka jak na zbawienie. Takich niedużych miast, które odstawiono na boczny tor jest mnóstwo i jest mało realne, by nawet najcudowniejsze programy pomogły im wszystkim. Trzeba realistycznie patrzeć na to wszystko i zdawać sobie sprawę, że nawet jeśli do Przemyśla trafi kilkadziesiąt milionów złotych z państwowych programów, to do Rzeszowa trafi milionów kilkaset. I przepaść się jeszcze bardziej pogłębi. I ludzie nadal będą wyjeżdżać, czy to do Rzeszowa czy dalej. Dlatego Przemyśl potrzebuje własnego pomysłu na swój sukces i porządnego zarządzania.

Na czym polegać miałaby recepta PKK na sukces miasta? Według Wilka nie ma sensu opracowywać wielostronicowych strategii, bo już różne strategie były przedstawiane w Przemyślu i wiele z tego nie wynikło. Zdaniem PKK wystarczy zreformować zarządzanie majątkiem miasta by w budżecie pojawiły się wolne środki na działania prorozwojowe.

-Kluczowa jest jakość zarządzania miastem, jego właściwa promocja i przyjazna atmosfera dla przedsiębiorców. Miasto ma duży majątek, który jest nieprawidłowo gospodarowany. To tu są rezerwy. Te różne pseudoinwestycje, celowo mówię pseudo, bo generują straty a nie zyski, to największe zagrożenie dla miasta. Nie będę ich wymieniał wszystkich, bo wiadomo o co chodzi. Ubolewam, że ostatnio prezydent Hamryszczak, którego notabene prywatnie bardzo lubię, zarzucał naszemu środowisku, że zablokowaliśmy inwestycję na Placu Rybim. Odczuwam coś na kształt dumy, że jestem w tej grupie ludzi, która potrafi postawić się złym pomysłom gospodarczym. Dla paru milionów dochodu ze sprzedaży działki i podatku od nieruchomości, władze były gotowe zlikwidować podstawowy parking miasta, od którego zależy ruch turystyczny w centrum. Czyli dla paru milionów zaryzykować przyszłość miasta.To nieodpowiedzialne-mówi Wilk.

Działacze PKK chcą Przemyśla opartego na wiedzy mieszkańców, na turystyce, a także domagają się lepszej promocji miasta i lepszego zarządzania. Przemyska Kongregacja Kupiecka żąda ponadto większej przejrzystości decyzji gospodarczych podejmowanych w mieście. Gdyby taka jawność istniała- to według PKK- łatwo było wykazać gdzie są poważne niegospodarności.

Czytam w lokalnej prasie, że nie ma pieniędzy na salę gimnastyczną dla I LO, że przydałby się w Przemyślu nowy basen. Przecież te zadania mogłyby być już dawno zrealizowane, gdyby władzom pieniądze nie przeciekały przez palce. A nowa jakość gospodarowania jest konieczna. Czas pieniędzy na projekty infrastrukturalne się skończył i naprawy Przemyśla trzeba upatrywać nie w wielkich i niepewnych inwestycjach, na które i tak nas nie stać, a raczej w ulepszeniach w funkcjonowaniu gminy miejskiej, promocji miasta jako produktu turystycznego, i w tanich, proturystycznych przedsięwzięciach- twierdzi rzecznik PKK.

Wśród tych niedrogich inwestycji jakich miasto mogłoby sie podjąć jest organizacja imprezy kulturalnej promującej miasto, wyznaczenie ścieżki rowerowej między Państwową Szkołą Wschodnioeuropejską a starówką, powołanie liceum plastycznego i podjęcie próby organizacji targów wschód-zachód dla przedsiębiorców z Ukrainy i UE. Według PKK ich postulaty byłyby nie tylko tanie w realizacji , ale co najważniejsze zwiększałaby atrakcyjność miasta i budowałyby jego soft power.

Jeśli postulujemy inwestycje, to muszą one być tanie. Organizacja festiwalu nie jest droga. Coś tu nie gra, że takie miasteczka jak Cieszanów, Zwierzyniec czy Szczebrzeszyn mają swoje, znane w Polsce imprezy, a Przemyśl takiej imprezy nie ma -mówi B. Wilk.

Oczywiście będziemy, w związku ze sprawą nibyhotelu na Placu Rybim, oskarżani o blokowanie rozwoju turystyki. Dlatego podsunę pewien pomysł władzom. Jeśli tak troszczycie się o turystykę jak mówicie, to znajdźcie kawałek płaskiego pola i zorganizujcie kemping dla kamperów i namiotów.To nie są wielkie pieniądze. Turystyka bardziej opiera się na turystach masowych niż na pięciogwiadkowych hotelach. A z tego co sobie przypominam to kemping, który był w Przemyślu, został doprowadzony do upadku a teren po nim sprzedany deweloperowi- podsumował Błażej Wilk

pg


Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej - lider przemyskiego rynku zarządzania nieruchomościami

Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej Sp. z o. o. to firma znana wszystkim mieszkańcom nadsańskiego grodu. Spółka zajmuje się administrowaniem i zarządzaniem nieruchomościami.

Klientami są Gmina Miejska Przemyśl, Wspólnoty Mieszkaniowe i prywatni właściciele nieruchomości. Przedsiębiorstwo posiada w swoich zasobach blisko 300 Wspólnot. Razem z pozostałymi Klientami liczba zarządzanych nieruchomości zbliża się do 500. W świetle takich danych należy uznać, iż PGM jest liderem przemyskiego rynku zarządzania nieruchomościami.

Struktura firmy to Administracje Domów Mieszkalnych ulokowane w trzech zakątkach naszego miasta i siedziba główna przy ul. Kopernika (bezpośrednio obok Galerii Sanowa).

Firma zatrudnia młodą i wykwalifikowaną kadrę. W swoim gronie skupia m.in. licencjonowanych zarządców nieruchomościami, prawników, inżynierów budownictwa, techników z uprawnieniami budowlanymi, ekonomistów, informatyków, socjologów oraz przedstawicieli wielu innych grup zawodowych. Rozwiązanie takie ma same plusy. Wiedza i umiejętności pracowników stale podnoszone są poprzez branżowe szkolenia dzięki czemu wszystkie podejmowane działania dostosowywane są do aktualnie obowiązujących przepisów prawa. Zdobyty know-how wpływa na funkcjonowanie firmy.

Wybór PGM na administratora swojej nieruchomości to dobry pomysł.

Dzięki wiedzy i zaangażowaniu pracowników 8 wspólnot mieszkaniowych wzięło udział w naborze do Regionalnego Programu Operacyjnym Województwa Podkarpackiego na lata 2007-2013 i otrzymało dofinansowanie na przeprowadzone prace remontowe. Łącznie dofinansowanie wyniosło ponad 4 500 000,00 zł. Pozostali administratorzy Wspólnot Mieszkaniowych nie mogą pochwalić się takim sukcesem.

Kolejnym przykładem na skuteczność przedsiębiorstwa jest udział w pilotażowym Programie KAWKA, który zakładał likwidację niskiej emisji spalin. Do tego programu przystąpiły jedynie wspólnoty administrowane przez PGM. Dzięki podjętym działaniom 11 nieruchomości zostało przyłączonych do MPEC i uzyskały one 45% zwrotu kosztów. Program ten został właśnie rozliczony, a wspólnoty uzyskały zwrot na łączną kwotę ponad 400 000,00 zł.

Nie zapominajmy o działaniach lokalnych czyli corocznych wnioskach o dofinansowanie lub refundację, składanych do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Dzięki długoletniej współpracy pracownicy mają wprawę i duże doświadczenie w sporządzaniu w/w dokumentów. Dzięki zaangażowaniu PGM, w ostatnich kilku latach, kwota przyznanego z tego źródła dofinasowania na remonty przemyskich kamienic przekroczyła 1 500 000,00 zł.

W najbliższym czasie rozpoczęta zostanie nowa inwestycja deweloperska w dzielnicy Lipowica (obejmować będzie trzy domy mieszkalne jednorodzinne w zabudowie szeregowej zlokalizowane w północnej części działki z kalenicami równolegle do ul. Wysockiego oraz dom wolnostojący posadowiony w części południowej).

Rozpoczęto również prace koncepcyjne związane z budową kolejnego budynku wielorodzinnego.

W czasach gdzie czas to pieniądz, już niedługo, wszystkim klientom zostanie umożliwiony podgląd stanu swojego salda oraz dokonania niezbędnych wpłat za mieszkanie przez Internet z poziomu nowej strony www. W dalszej perspektywie zostanie utworzony cały e-panel umożliwiający dostęp do wielu danych np. o bieżących sprawach danej Wspólnoty Mieszkaniowej czy o etapie realizacji konkretnej z nich!

Jako duży administrator PGM gwarantuje możliwość indywidualnego negocjowania niższych stawek w rozmowach z Towarzystwami Ubezpieczeniowymi, bankami czy choćby z wykonawcami robót budowlanych.

Dobry administrator to taki, który zarządzane nieruchomości traktuje jak swoje własne. Analizując fakty z okresu ostatnich lat wniosek jest tylko jeden. PGM jest firmą nowoczesną i dobrze zorganizowaną. Z przedsiębiorstwa, które postrzegane było jedynie jako kolejna spółka miejska wyłania się firma, która walczy o Klienta, dba o Niego i stara się wychodzić naprzeciw Jego oczekiwaniom - pomimo ugruntowanej pozycji na rynku zarządzania nieruchomościami.

Dzisiejszy PGM, od tego sprzed kilkunastu lat odróżnia nie tylko młodsza kadra, bardziej kreatywna ale również zmiana filozofii myślenia pracowników. Obecnie zorientowany jest on na Klienta, jego satysfakcję i lojalność. W zamian oferuje doświadczenie, wiedzę, gotowość i zaangażowanie w prowadzeniu powierzonych mu do załatwienia spraw.

Poza wymienionymi PGM oferuje również działania z zakresu obsługi administracyjno-technicznej budynków:

  • Doradztwo prawne w zakresie nieruchomości wspólnej

  • Opracowanie dokumentów prawnych koniecznych do funkcjonowania Wspólnoty (dokumenty założycielskie, uchwały, regulamin porządku domowego, itp.).

  • Przejęcie nieruchomości (sporządzenie protokołu przejęcia nieruchomości, przejęcie dokumentacji technicznej, prawnej oraz finansowej).

  • Prowadzenie wykazu wyodrębnionych lokali wraz z pomieszczeniami przynależnymi oraz ich Właścicieli.

  • Przygotowanie i organizacja zebrań Wspólnoty oraz sporządzanie odpowiedniej dokumentacji na zebranie. Uczestniczenie w zebraniach wspólnoty z głosem doradczym.

  • Prowadzenie ewidencji nieruchomości wspólnej (karty budynków, ewidencja pomieszczeń należących do nieruchomości wspólnej i ich przeznaczenia).

  • Nadzór nad pracami firm wykonujących remonty i modernizacje, dokonywanie odbiorów prac z udziałem przedstawicieli Wspólnoty.

  • Działania zmierzające do uzyskiwania dochodów z nieruchomości wspólnej (w celu zmniejszenia kosztów utrzymania nieruchomości).

  • Prowadzenie rejestru skarg i wniosków oraz związanej z tym korespondencji.

  • Nadzór nad stanem technicznym budynków (konserwacja, bieżące przeglądy techniczne, usuwanie awarii, itp.) zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

  • Sporządzanie planów obowiązkowych przeglądów technicznych nieruchomości oraz nadzór nad ich wykonaniem.

  • Założenie oraz prowadzenie książki obiektu budowlanego oraz innej, wymaganej prawem dokumentacji.

  • Przechowywanie dokumentacji technicznej dotyczącej nieruchomości oraz urządzeń stanowiących jej wyposażenie.

  • Nadzór przy zawieraniu i realizacji umów z dostawcami mediów i innych usług (PWiK, Zakład Energetyczny itp.).

  • Zapewnienie przez całą dobę obsługi konserwacyjnej budynku oraz pogotowia technicznego w zakresie instalacji wodno – kanalizacyjnych, gazowych oraz centralnego ogrzewania i centralnej ciepłej wody.

  • Prowadzenie prac konserwacyjnych, usuwanie awarii na zlecenie Wspólnoty.

Ponadto z zakresu księgowo-bankowego:

  • Otwarcie rachunku bankowego Wspólnoty i dokonywanie rozliczeń poprzez ten rachunek w ramach udzielonego pełnomocnictwa.

  • Prowadzenie księgowości Wspólnoty zgodnie z przyjętymi przez Wspólnotę zasadami przy pomocy specjalistycznego programu komputerowego.

  • Sporządzanie wymaganych sprawozdań i deklaracji z działalności Wspólnoty do Urzędu Skarbowego, ZUS, GUS i innych organów.

  • Rozliczanie zaliczek na media i usługi świadczone na rzecz właścicieli.

  • Archiwizowanie księgowych dokumentów źródłowych.

  • Pozyskiwanie dofinansowań, kredytów i pożytków.

  • Opracowanie sprawozdania finansowego wspólnoty mieszkaniowej na koniec roku obrachunkowego.

  • Doręczanie wezwań płatniczych dłużnikom wspólnoty.

  • Prowadzenie rozliczeń wpłat dokonywanych przez współwłaścicieli.

Oferowana usługa administrowania i zarządzania nieruchomościami wyceniana jest indywidualnie dla każdego Klienta. Raz ustalona kwota jest należnością łączną za wszystkie usługi objęte umową a administrowanie – bez ukrytych kosztów

Wszystkich zainteresowanych usługami administrowania nieruchomościami zapraszamy osobiście jak również za pośrednictwem:

  • tel. 16 6783416 w. 147 - kierownik Działu Wspólnot Mieszkaniowych PGM

  • całodobowa skrzynka e-mail: zarzad@pgmprzemysl.pl

  • formularz kontaktowy – zakładka KONTAKT na www.pgmprzemysl.pl

  • tel. 16 6783416 w. 114 - sekretariat (Prezes PGM)


Poznaj sposób na szybkie i kompleksowe uzyskanie odszkodowania za uszkodzenie pojazdu

Czasami wystarcza chwila nieuwagi, aby nasz piękny samochód zmienił się nie do poznania. Przyczyną często nie jest poważny wypadek drogowy, ale zwykła mała stłuczka, mogąca wpędzić nas w kosztowne naprawy. Jak wybrnąć z opresji finansowych? Oto krótki poradnik, jak zawalczyć o godne odszkodowanie.

Kłopotliwe dochodzenia odszkodowania z OC

Niestety wypadek, a następnie skomplikowane procedury związane z odzyskiwaniem odszkodowania potrafią spędzać sen z powiek poszkodowanym. Często również zdarza się, że przyznane odszkodowanie nie wystarcza na pokrycie kosztów profesjonalnej i całościowej naprawy naszego pojazdu. Ubezpieczyciele nie kwapią się z wypłatą całkowitego odszkodowania, a piętrząc formalności, skutecznie zniechęcają od podejmowania racjonalnych i efektywnych działań.

Co zatem zrobić, aby uzyskać całość odszkodowania?

W sytuacji, w której dochodzi do stłuczki, a uczestnicy kolizji z angielską wprost powściągliwością i umiarem podchodzą do sprawy. To najczęściej feralne zdarzenie kończy się na wymianie numerów polis OC, spisaniu protokołu szkody, sfotografowaniu uszkodzeń i spisaniu oświadczenia, gdzie sprawca stłuczki własnoręcznym podpisem potwierdza, że poczuwa się do odpowiedzialności.

Zdawać by się mogło,że sprawa zostaje rozwiązana w nie najgorszy sposób. Jednakże kolejne etapy prowadzące do uzyskania odszkodowania mogą już nie być tak satysfakcjonujące. Niejednokrotnie ubezpieczyciel szacuje koszty odszkodowania na zaniżonym poziomie. Rzeczoznawca pracujący na rzecz ubezpieczyciela dokonuje wyceny, ale należy pamiętać, że jest to jedynie szacunkowy koszt naprawy.

Przy rozliczaniu kosztów naprawy, pierwszeństwo będzie miał rachunek wystawiony przez warsztat, w którym dokonujemy naprawy, a nie wycena biegłego rzeczoznawcy.

Na koszt naprawy auta wpływają różne czynniki, chociażby czas trwania niektórych czynności – mogących ulec wydłużeniu, poprzez ujawnienie usterek niewidocznych przed demontażem elementów samochodu, czy też jakość i cena użytych części zamiennych. Zwłaszcza te ostatnie czasami mają przemożny wpływ na wycenę, ponieważ warsztat poprzez oferowanie nam oryginalnych części podwyższa również cenę naprawy, a co za tym idzie odszkodowanie za uszkodzony samochód może okazać się zbyt niskie.

Co możemy zrobić dodatkowo? Gdzie szukać wsparcia?

W tego typu sytuacjach nie możemy pozostawać bierni. Przede wszystkim, możemy sami zlecić dokonanie takiej wyceny u niezależnego eksperta, która z dużym prawdopodobieństwem będzie dla nas korzystniejsza.

Nie możemy zapominać o tym, że warsztat powinien wystawić nam szczegółową fakturę, w której wymienione będą podejmowane podczas prac naprawczych czynności, a także użyte do nich części.

W sytuacji kompletnej bezradności warto zwrócić się w stronę profesjonalnych firm, których wieloletnie doświadczenie, gwarantuje nam

pozytywne zakończenie samochodowych kłopotów, a jednocześnie da nam pewność uzyskania całości odszkodowania.

Również postawa sądów zdaje się podkreślać coraz surowsze traktowanie uników stosowanych przez ubezpieczycieli, czego dowodem jest stanowisko Sądu Najwyższego, w sprawie stosowania nowych części zamiennych – odszkodowanie ma obejmować koszt zakupu nowych, oryginalnych części, a nie tanich zamienników


Nowe boiska do siatkówki plażowej już gotowe

W okolicach kładki pieszo-rowerowej przy Wybrzeżu Marszałka J.Piłsudskiego powstały dwa boiska do piłki plażowej. W dniach 19-20 sierpnia br. odbędą się na nich I Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej służb mundurowych.

Wnioskodawcą budowy nowych boisk było Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji IPA, które jest organizatorem corocznego turnieju siatkowej piłki plażowej, dotychczas odbywającego się na osiedlu Kmiecie. Z uwagi na oddalenie tego miejsca oraz potrzebę odpowiedniego standardu boisk aby rozgrywki te mogły być nadal organizowane Urząd Miejski w Przemyślu przychylił się do wniosku.

W ramach zadania inwestycyjnego wykonano dwa boiska do piłki siatkowej o powierzchni piaskowej o wymiarach 16×8 m. W budżecie miejskim na ten cel zarezerwowano kwotę 50 tys. zł, jednak koszt realizacji tego przedsięwzięcia okazał się mniejszy i wyniósł 38 tys. zł. Kruszywo oraz piasek, łącznie z przywozem w ramach porozumienia sfinansowały struktury Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji - Region Przemyski i Region Bieszczadzki SG. Była to realizacja zadania użytku publicznego, boiska przeznaczone są do wykorzystywania przez społeczność lokalną.

W dniach 19 i 20 sierpnia br. na nowo wybudowanych boiskach rozegrane zostaną I Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej – Twierdza Przemyśl. W rywalizacji zmierzą się 32 zespoły. Dla kibiców przygotowano atrakcje, m.in. spotkanie z siatkarzami "Złotej Drużyny" Huberta Wagnera, spotkanie z prezesem PZPS, zabawy dla dzieci oraz losowanie nagród dla widzów.

Organizatorami mistrzostw są Regiony IPA: Bieszczadzki SG i Przemyski oraz Zarząd Oddziałowy NSZZ FSG BiOSG. W mistrzostwach udział biorą reprezentacje poszczególnych służb. Mogą w nich brać udział również drużyny na podstawie indywidualnych zgłoszeń. Łączna pula nagród wynosi 5.500 zł.

Wydarzenie swoim honorowym patronatem objęli: prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk, marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl, komendant wojewódzki Policji w Rzeszowie nadinspektor dr Krzysztof Pobuta, komendant Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Robert Rogoz, prezydent Miasta Przemyśla Robert Choma, Starosta Przemyski Jan Pączek.

Anna Fortuna


Podziękowania dla mieszkanki Przemyśla, która uratowała życie 31 -latka

Komendant Miejskiej Policji w Przemyślu podziękował kobiecie, która uratowała życie 31 -latka. Mężczyzna chciał skoczyć z mostu Orląt Przemyskich.
W dniu 20 lipca, oficer dyżurny przemyskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, o tym, że mężczyzna chce skoczyć z mostu Orląt Przemyskich. Na miejsce wysłano patrole policji znajdujące się w pobliżu, a także pogotowie ratunkowe. Przed desperackim krokiem, 31 -latka powstrzymała, przechodząca w tym rejonie kobieta, która zaczęła z nim rozmawiać.
Dzisiaj kobiecie osobiście podziękował Komendant Miejskiej Policji w Przemyślu -  insp. Wojciech Kiełtyka.
Mamy zaszczyt złożyć wyrazy szczerego uznania i podziękowania za bezinteresowną pomoc oraz godną naśladowania postawę związaną z ochroną życia i zdrowia ludzkiego. Bohaterskie, odważne zachowanie przyczyniło się do uratowania młodego człowieka – powiedział komendant.


Nowe boiska do siatkówki plażowej już gotowe

W okolicach kładki pieszo-rowerowej przy Wybrzeżu Marszałka J.Piłsudskiego powstały dwa boiska do piłki plażowej. W dniach 19-20 sierpnia br. odbędą się na nich I Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej służb mundurowych.
Wnioskodawcą budowy nowych boisk było Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji IPA, które jest organizatorem corocznego turnieju siatkowej piłki plażowej, dotychczas odbywającego się na osiedlu Kmiecie. Z uwagi na oddalenie tego miejsca oraz potrzebę odpowiedniego standardu boisk aby rozgrywki te mogły być nadal organizowane Urząd Miejski w Przemyślu przychylił się do wniosku.
W ramach zadania inwestycyjnego wykonano dwa boiska do piłki siatkowej o powierzchni piaskowej o wymiarach 16×8 m. W budżecie miejskim na ten cel zarezerwowano kwotę 50 tys. zł.
Miasto boiska kosztowały 38 tysięcy zł, Straż Graniczna w ramach porozumienia sfinansowała kruszywo na podbudowę i piasek. - wyjaśnia rzecznik przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.
W dniach 19 i 20 sierpnia br. na nowo wybudowanych boiskach rozegrane zostaną O Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej – Twierdza Przemyśl. W rywalizacji zmierzą się 32 zespoły. Dla kibiców przygotowano atrakcje, m.in. spotkanie z siatkarzami "Złotej Drużyny" Huberta Wagnera, spotkanie z prezesem PZPS, zabawy dla dzieci oraz losowanie nagród dla widzów.
Organizatorami mistrzostw są Regiony IPA: Bieszczadzki SG i Przemyski oraz Zarząd Oddziałowy NSZZ FSG BiOSG. W mistrzostwach udział biorą reprezentacje poszczególnych służb. Mogą w nich brać udział również drużyny na podstawie indywidualnych zgłoszeń. Łączna pula nagród wynosi 5.500 zł.
Wydarzenie swoim honorowym patronatem objęli: prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk, marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl, komendant wojewódzki Policji w Rzeszowie nadinspektor dr Krzysztof Pobuta, komendant Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej płk SG Robert Rogoz, prezydent Miasta Przemyśla Robert Choma, Starosta Przemyski Jan Pączek.


Ruszył nabór do służby w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej. Coraz trudniej o odpowiednich kandydatów

Służba w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej cieszy się wciąż dużym zainteresowaniem, jednak procedury kwalifikacyjne przechodzą tylko nieliczni. Spośród 600 kandydatów często zatrudnienie 90 bywa wręcz niemożliwe. W dniu 26 lipca ruszył kolejny nabór.

W BiOSG pracuje 2300 funkcjonariuszy. W br. przyjętych zostanie 95 osób, którzy po 9 mc szkoleniu rozpoczną służbę. W tym roku po takim przeszkoleniu do służby wróciło 66 funkcjonariuszy. Obecnie większość placówek ma ukompletowanie na poziomie 90% , co jest zgodne ze standardami UE.

Szacujemy, że w przyszłym roku również ten limit zatrudnienia będzie wynosił około 100 osób. Mankamentem, który obserwujemy od kilku lat to są odejścia z SG. W tym roku z BiOSG odeszło 36 funkcjonariuszy, są to osoby które nabyły praw emerytalnych albo po prostu zrezygnowały ze służby. W ubiegłym roku pojawiła się tendencja, że ze służby rezygnują rezygnują osoby, które mają bardzo małą wysługę, tj. 2-3 lata. Widać, że służba w SG troszeczkę odbiegała od ich oczekiwań i zwalniają się. - mówi komendant BiOSG płk SG Robert Rogoz.

W dniu 26 lipca ruszył kolejny nabór do służby w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej. Zapisy na termin złożenia dokumentów są przyjmowane do czasu zapisania docelowej liczby 600 kandydatów.

Służbę w Straży Granicznej może pełnić osoba posiadająca wyłącznie obywatelstwo polskie, która w dniu przyjęcia do służby nie przekroczyła 35 lat. Ponadto kandydat musi musi spełniać m.in. takie wymagania jak: nieposzlakowana opinia, niekaralność, korzystanie w pełni z praw publicznych, wykształcenie co najmniej średnie, zdolność fizyczna i psychiczna do służby. I chociaż chętnych do służby nie brakuje, to jednak niewielu z nich udaje się przejść postępowanie kwalifikacyjne.

Procedura kwalifikacyjna jest dość skomplikowana. W pierwszej kolejności weryfikuje się czy względy formalne są spełnione. Następnie jest rozmowa kwalifikacyjna, której nie przechodzi prawie 50 % kandydatów.

Są oni bardzo słabo przygotowani, nie mają wiedzy co to jest Straż Graniczna, czym się zajmuje, czego mogą się od niej spodziewać. Następnym etapem są badania psychologiczne, podczas których niestety odpada bardzo dużo osób. To pokolenie jest słabo przygotowane do zderzenia się z rzeczywistością, a szczególnie z ponoszeniem odpowiedzialności za pewne decyzje, które funkcjonariusz SG na co dzień podejmuje – noszenie broni i możliwość jej użycia, kontakt z ludźmi, podejmowanie różnego rodzaju decyzji, umiejętność radzenia sobie ze stresem. - wyjaśnia płk SG R. Rogoz.

Kolejnym etapem kwalifikacyjnym jest wariograf, a następnie dopiero egzaminy faktyczne, czyli sprawdzenie wiedzy i sprawności fizycznej oraz rozmowa kwalifikacyjna.
Spośród tych 600 kandydatów jest problem żebyśmy zatrudnili 90 osób. Ale cały czas zachęcamy do aplikacji do służby w SG. W mojej ocenie SG jest instytucją stabilną, praca jest na prawdę ciekawa. - dodaje komendant.

Anna Fortuna