Prezydent Przemyśla uhonorował długoletnich małżonków

Dzisiejsze czasy nie sprzyjają stałości i trwałości. Z łatwością zmieniamy gadżety, auta, miejsca zamieszkania. Niestety dotyczy to także relacji międzyludzkich, czego jedną z najbardziej przykrych konsekwencji jest nietrwałość związków małżeńskich. Dlatego niezwykle cenne jest uhonorowanie tych, którzy na długoletnie małżeństwa jednak się zdecydowali.

12 lutego w Urzędzie Miejskim w Przemyślu miała miejsce uroczystość wręczenia medali za stałość małżeńską. Przyznane były na wniosek prezydenta Przemyśla Roberta Chomę, przez Bronisława Komorowskiego, także Prezydenta, jednak tym razem RP. Otrzymały je te pary małżeńskie, które, mimo przeciwieństw, przeżyły w związku 50 lat:

• Anna i Tadeusz Fudali;
• Zofia i Mieczysław Blicharscy;
• Helena i Stanisław Bortnik;
• Barbara i Adam Heba;
• Janina i Jarosław Kiełt;
• Józefa i Stanisław Kuniec;
• Urszula i Kazimierz Magirowscy
• Irena i Henryk Karnas;
• Jadwiga i Tadeusz Sikora.

Wszystkim ljubilatom gratulujemy.


McDonalds jest już w Przemyślu

Przemyśl w końcu się doczekał. Restauracja McDonalds w końcu została otwarta. Lokal, położony jest na ulicy Lwowskiej nieopodal Castoramy. Uroczystego otwarcia dokonał prezydent Przemyśla Robert Choma.

Przemyślanie nie mieli dotąd szczęścia do tej sieci. McDonalds przymierzał się do naszego miasta od wielu już lat. Pierwszy raz, jeszcze w latach 90-tych mówiło się o lokalizacji w budynku po byłej restauracji Kmiecianka przy Wybrzeżu Jana Pawła II. Inne późniejsze planowane miejsca budowy restauracji to ul. Jagiellońska oraz plac Floriana. Kiedy już w niemal wszystkich okolicznych miastach z Sanokiem włącznie lokale z szyldem McDonalds istniały, kolejna próba uzyskała akceptację sieci w ubiegłym roku. Przemyślanie widzący błyskawiczne postępy budowy mogli sądzić, że już niebawem będą mogli wygodnie usiąść przy kubku Coli i pudełeczku z Big Makiem, kiedy okazało się że wybudowana już placówka ma problemy z przyłączem do sieci energetycznej. Po kikumiesięcznej zwłoce, w końcu udało się. Big Mac już do nabycia w Przemyślu.
Restauracja jest czynna we wszystkie dni w tygodniu, od godziny siódmej rano, aż do północy. Wyposażony jest w bezprzewodowy internet, ogródek i ułatwienia dla niepełnosprawnych.


Próba przemytu papierosów koło Przemyśla

Na polsko -ukraińskim przejściu granicznym w Medyce koło Przemyśla podczas przeszukania samochodu Ukraińca znaleziono ukryte papierosy. Kierowcy być może udałoby się przejechać przez punkt kontroli, gdyby nie jego nerwowość i niespokojne zachowanie.

Przemyscy celnicy podczas dokładnej kontroli fiata tempry wykryli w zbiorniku paliwa oraz w podwójnej podłodze 4497 paczek papierosów. Dwudziestodziewięcioletni kierowca nie przyznał się do nielegalnego towaru.

Służba celna zatrzymała samochód,a przeciwko przemytnikowi wszczęła postępowanie karne skarbowe.


Duduś po powrocie do domu

Światowy Dzień Kota, czyli jak Duduś wrócił do domu

Po niemal dwóch miesiącach odnalazł się poszukiwany w prasie, na ogłoszeniach ulicznych oraz Facebooku ogromny rudy kot Duduś Wielką radość przeżyli wczoraj jego właściciele pani Danusia oraz pan Marian.

b
Tak wyglądał Duduś przed zaginięciem, jego obecny stan widać na zdjęciu powyżej.

Kot zaginął dwa dni przed wigilią Bożego Narodzenia. Spektakularne poszukiwania, jakie podjęła rodzina były zauważone przez niejednego mieszkańca Przemyśla. Plakaty z wielkim dumnym kociskiem były rozwieszone na kilkudziesięciu słupach, na obszarze niemal całego miasta. Na swoich facebokowych profilach ogłoszenie publikowało kilkadziesiąt osób. O zaginionym pupilu powiadomieni zostali weterynarze, Straż Miejska oraz schronisko w Orzechowcach. Mimo całego tego trudu, wydawało się że wszystko na nic. A z czasem nadzieja topniała coraz bardziej. Pani Danusia wspomina: - Kilka razy mieliśmy komunikaty o podobnym kocie, który był widziany tu i ówdzie, zawsze były to jednak fałszywe alarmy. Jednak, póki była nadzieja, robiliśmy wszystko, co mogliśmy. Raz nawet, z córką skakałyśmy przez jakieś płoty i posesje, bo tam pałętał się jakiś rudy futrzasty kot.
Kiedy mijał drugi miesiąc, a wiara w odnalezienie zwierzaka stopniała do zera, w niedzielny późny wieczór Pani Danusia otrzymała telefon, że identyczny, tylko zmarniały kot znaleziony został w Dybawce. - Początkowo nie wierzyłam, że to nasz kot, my mieszkamy na Zasaniu, niemal pod samym cmentarzem, wydawało się nierealne, że kot mógł przejść sam w zimie z Przemyśla tak daleko – mówi pani Danusia. - Jednak od razu pojechaliśmy do niesamowicie miłych Państwa, którzy go przygarnęli a kontakt do nas znaleźli na jednym z ostatnich wiszących jeszcze afiszy o zgubie – dodaje.
Duduś już jest z powrotem w domu, jest zmarniały i obolały, a także trochę wystraszony. Szybko, jednak wraca do formy. - Najbardziej zdumiewające jest to, że kot zaginął przed wigilią Bożego Narodzenia, a wrócił w wigilię Światowego Święta Kota. Widać, że Opatrzność czuwała – śmieje się Pani Danusia.

 


Przemyska katedra odkrywa swoje tajemnice

Kolejna, skrywana dotąd tajemnica odkrywa przed nami przemyska katedra rzymskokatolicka. Ekipa budowlana pracująca w podziemiach świątyni odkryła ludzkie szczątki, które należą prawdopodobnie do biskupa Ignacego Krzyżanowskiego.

Budowlańcy, oceniali właśnie stan fundamentów pod Kaplicą Fredrów, kiedy na trafili na zbutwiałą trumnę w niewielkiej wnęce. Przy trumnie były także mitra, krzyż i szaty. Jak ocenia ks. Mieczysław Rusin, z dużym prawdopodobieństwem można oceniać że znaleziono miejsce pochówku bpa Ignacego Krzyżanowskiego. Nie są to pierwsze ciała znalezione w przemyskiej archikatedrze. Wcześniej odnaleziono już trumny ze szczątkami dziesięciu innych biskupów. Ich ponowny pochówek odbył się w 2 listopada ubiegłego roku. Katedralne katakumby nie były pierwszym miejscem pochówku biskupów. Wcześniej byli oni pochowani na przykościelnym cmentarzu. W 1733 r. kiedy sklepienie katedry uległo katastrofie budowlanej, ucierpiał także cmentarz. Sądziło się że na wskutek odgruzowywania i późniejszych prac przy odbudowie świątyni, nekropolia uległa zagładzie. Teraz wiemy że ciała przeniesiono w inne miejsca.

Kim był biskup Krzyżanowski?

Biskup Ignacy Krzyżanowski urzędował w Przemyślu w XVIII wieku. W historii miasta zapisał się dekretem o uznaniu obrazu Matki Bożej Niepokalanej, który wciąż znajduje się w kościele Franciszkanów.