Policja próbuje ustalić tożsamość mężczyzny znalezionego w Starej Birczy

Przemyska policja próbuje ustalić tożsamość mężczyzny. Został on odnaleziony w miejscowości Stara Bircza.

W dniu 28 czerwca br., w miejscowości Stara Bircza policja odnalazła mężczyznę, którego tożsamość próbuje teraz ustalić.

Rysopis: wiek z wyglądu 25-30 lat, wzrost około 190 cm, szczupłej budowy ciała, twarz owalna, włosy krótkie – ciemne, oczy brązowe, nos średni, uszy średnie przylegające, uzębienie pełne.

Znaki szczególne: po prawej stronie na wysokości ust widoczna ciemna brodawka, z boku koło lewej skroni również widoczna brodawka.

Był ubrany: czarne włóczkowe spodnie, czarna koszulka z krótkim rękawem typu t-shirt.

Wszystkie osoby, które posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości mn. mężczyzny, proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Przemyślu tel. (16) 677 3324, (16) 677 3325 lub telefon alarmowy 997.


Na trasie linii kolejowej Rzeszów - Przemyśl trwa przebudowa

Dzięki trwającym pracom związanych z poprawą infrastruktury kolejowej na trasie Rzeszów – Przemyśl i do Medyki będziemy podróżować bezpieczniej i bardziej komfortowo. W miesiącu lipcu poznamy również koncepcję dotyczącą modernizacji mostu kolejowego w Przemyślu.

W roku 2016 PKP LK przeznaczyło 30 mln zł na poprawę infrastruktury i bezpieczeństwa na trasie Rzeszów – Przemyśl – granica państwa. Dzięki przeprowadzonym pracom, podróż na tym odcinku ma być bezpieczniejsza i bardziej komfortowa, a także ulegnie skróceniu jej czas. Trasa Rzeszów – Przemyśl, która obecnie jest pokonywana w 1 godz. 45 min., będzie zajmować 1 godz.8 min za sprawą sprawnych przejazdów pociągów z prędkością 120 km/h. Przeprowadzona modernizacja wpłynie także na punktualność kursów.

Na szlaku Żurawica – Przemyśl poza remontem samych torów przeprowadzony zostanie także remont 7 obiektów inżynieryjnych, w tym 5 wiaduktów, mostu i przepustu. Odnowiony zostanie również przejazd kolejowo – drogowy.

Prace obejmą także stację w Przeworsku i Jarosławiu. Poprawa podróży na linii Rzeszów – Przemyśl - Medyka odbywa się konsekwentnie od 2010 r. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przeznaczyły na to ponad ćwierć miliarda złotych. Na trasie jest 146 km nowych torów i kilkanaście rozjazdów – podaje Dorota Szalacha, rzecznik prasowy PKP LK – W lipcu koncepcja modernizacji mostu kolejowego w Przemyślu przedstawiona zostanie Miastu i konserwatorowi zabytków. Obiekt ten nie jest w rejestrze zabytków, ale znajduje się w obszarze obiektów chronionych.


Czy relacje polsko ukraińskie w Przemyślu można naprawić? Jest wezwanie do zahamowania konfliktu

Przemyskie środowiska patriotyczne zapraszają Ukraińców do wzięcia wspólnego udziału z Polakami w uroczystościach upamiętniających ofiary Rzezi Wołyńskiej. Jest to wezwanie do pojednania w duchu prawdy i szczerości.

Środowiska patriotyczne z Przemyśla wystosowały apel do Ukraińców w Polsce i za granicą o wzajemne ostudzenie emocji i podjęcie wszelkich kroków jakie mają na celu zahamowanie eskalacji narastającego antagonizmu między naszymi narodami. Ubolewamy nad faktem zajść, do jakich doszło 26 czerwca w Przemyślu i w nocy 26/27 czerwca w Krasiczynie. Uważamy, że nie powinny one absolutnie mieć miejsca. Jesteśmy sąsiadami, żyjemy od setek lat na jednej ziemi i powinniśmy zrobić wszystko aby wielokulturowość tych ziem wykorzystać w celu rozwoju kulturalnego i gospodarczego ( ... ) oświadczamy także, że nie było, nie ma i nie będzie absolutnie zgody, aby na terytorium RP w jakikolwiek sposób promowana i rozpowszechniana była zbrodnicza ideologia i banderyzm, symbole OUN-UPA, organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na Polakach, Czechach, Żydach, Ormianach i Ukraińcach sprzeciwiających się temu szaleństwu. Każda próba propagowania i promowania tych formacji i ideologii będzie przez nas odczytywana jako prowokacja. Apelujemy także do władz Związku Ukraińców w Polsce, aby powstrzymał się od wszelkich działań, które dzielą nasze narody i mają charakter prowokacyjny.

11 lipca 1943 r. z rąk UPA i podburzonego przez nacjonalistów ukraińskiego chłopstwa śmierć poniosło 10 tys. Polaków. W 10 lipca br. w Przemyślu odprawiona zostanie się msza święta w intencji ofiar, a po niej wyruszy marsz upamiętniający to tragiczne wydarzenie. Do wspólnego udziału w tych uroczystościach przemyskie środowiska patriotyczne zapraszają Ukraińców aby przyszli ze swoimi flagami narodowymi i wspólnie z Polakami oddali hołd ofiarom mordów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, a także hołd Ukraińcom – cywilom, ofiarom polskich akcji odwetowych oraz tym Sprawiedliwym Ukraińcom, którzy zostali zamordowani przez UPA za ostrzeganie lub ukrywanie swoich polskich sąsiadów -czytamy w apelu podpisanym przez Patriotyczny Przemyśl, Stowarzyszenie Kibiców Polonii Przemyśl "Przemyskie Bractwo", Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K., Patriotyczny Polski Przemyśl, Młodzież Wszechpolska Oddział Przemyśl.

Podczas piątkowej konferencji prasowej, w trakcie której odczytano ten apel, Andrzej Zapałowski przytoczył cytat z książki A.Strońskiej "Dopóki milczy Ukraina", "przeszłość można darować, ale fałszować jej nie wolno". A.Zapałowski wraz z prezesem X D.O.K Mirosławem Majkowskim potępili zamieszki do jakich doszło w trakcie ukraińskiej procesji, Panachydy. To do czego doszło w ostatnią niedzielę ma swoją ciągłość przez ostatnie 20 -ścia kilka lat i czas to przetrwać – mówił A.Zapałowski – Konflikt, który jest w Przemyślu, nie jest konfliktem między społecznością Polską a Ukraińską, jest konfliktem między społeczeństwem Polskim a czcicielami Bandery. Tu jest ta różnica. Nie oskarżamy narodu ukraińskiego zwłaszcza, że w swojej większości nie miał nic wspólnego z banderyzmem.

Anna Fortuna


Coroczna ukraińska impreza "Noc Kupały" w Przemyślu w ostatniej chwili została odwołana

Stowarzyszenie Kibiców Polonii Przemyśl wystosowało list do prezydenta miasta, w którym sprzeciwia się planowanemu w najbliższą sobotę koncertowi ukraińskiego zespołu. Robert Choma w odpowiedzi zaapelował do Związku Ukraińców w Polsce o odwołanie koncertu grupy Ot Vinta, który ma się odbyć podczas Nocy Iwana Kupały.

W dniu 29 czerwca, Stowarzyszenie Kibiców Polonii Przemyśl "Przemyskie Bractwo" wystosowało list do prezydenta Roberta Chomy, w którym sprzeciwia się planowanemu w najbliższą sobotę, podczas Nocy Iwana Kupały koncertowi zespołu Ot Vinta z Kijowa oraz apeluje o podjęcie kroków zmierzających do jego odwołania. Jak czytamy w liście, lider grupy oraz jego koledzy biorą czynny udział w gloryfikacji OUN-UPA. Świadczyć o tym mogą zdjęcia opublikowane na portalach społecznościowych. Chcemy jednocześnie zaznaczyć, że nie mamy nic przeciwko mniejszości ukraińskiej i jej kulturze. Należy jednak pamiętać iż historie rodzinne wielu Polaków z Podkarpacia związane są z ludobójstwem przez banderowców. Naturalnym więc jest, że widok barw i symboli OUN-UPA rani polskie uczucia patriotyczne.

W odpowiedzi na list, prezydent R.Choma wystosował pismo do Marii Tucka przewodniczącej Związku Ukraińców Polsce, Oddział w Przemyślu, w którym zwraca się o odwołanie koncertu Ot Vinta, a także o zwrócenie uwagi na ewentualne eksponowanie podczas sobotniej imprezy zachowań i przedmiotów symbolizujących skrajny nacjonalizm. Swoje stanowisko włodarz miasto argumentuje tym iż, wartościowe wydarzenie, pielęgnujące tradycyjne obrzędy i kulturę pogranicza polsko-ukraińskiego może stać się miejscem kolejnego konfliktu, a pretekstem będzie występ zespołu Ot Vinta z Kijowa. Lider tej grupy, według powszechnej wiedzy kultywuje postać Stepana Bandery, skrajny ukraiński nacjonalizm i organizację OUN-UPA. Obawiam się, że nawet zwiększona liczba służb zabezpieczających imprezę nie będzie w stanie zapanować nad emocjami.

W ostatniej chwili dowiedzieliśmy się, że Związek Ukraińców w Polsce, Oddział w Przemyślu odwołał imprezę Noc Iwana Kupały. Jak powiedział nam Igor Horkuv decyzja ta została podjęta z obawy przed zamieszkami, do jakich mogłoby dojść w trakcie, a których mniejszość ukraińska boi się po niedzielnych wydarzeniach.

Decyzję tą skomentował także Robert Wróbel z "Przemyskiego Bractwa", jest mi bardzo przykro z tego powodu, nie chodziło nam o odwołanie Nocy Kupały, a jedynie aby gwiazdą wieczoru podczas tej imprezy nie był zespół, który propaguje banderyzm. Noc Iwana Kupały w Przemyślu odbywa się od wielu lat i nigdy nikt z członków naszego stowarzyszenia nie protestował przeciwko samej imprezie, gdyż odbywała się ona w bardzo przyjemnej atmosferze, niektórzy z nas sami przychodzili zobaczyć jak bawi się mniejszość ukraińska w naszym mieście.

Anna Fortuna


Poszukiwania 76-letniej kobiety zakończyły się pomyślnie

Przemyscy funkcjonariusze prowadzili poszukiwania 76-letniej kobiety, która we wtorkowy wieczorów wyszła z domu. Policyjna akcja trwała całą noc i wzięło w niej udział ponad 100 funkcjonariuszy różnych służb.

W miniony wtorek, około godz. 21 dyżurny przemyskiej komendy otrzymał informację o zaginięciu starszej kobiety, która około godziny 18.30 wyszła z domu i od tamtej chwili rodzina nie ma z nią kontaktu.

Natychmiast do akcji poszukiwawczej zostali skierowani policjanci, którzy ustalili obszar, w którym należy prowadzić poszukiwania. Z uwagi na fakt, że zbliżała się noc, a teren poszukiwań jest mocno zalesiony, do akcji szybko włączyli się funkcjonariusze Straży Granicznej, GOPR-u, ratownicy PCK, STORAT, strażacy oraz dwóch żołnierzy, którzy wspierali policjantów na quadach i przy użyciu specjalistycznego sprzętu, w tym drona i śmigłowca.

W środę, około godz. 10.30 zaginiona kobieta została odnaleziona w jednej z podprzemyskich miejscowości przez ratowników STORAT. Policjanci wezwali do niej karetkę pogotowia, ratownicy postanowili przewieźć 76-latkę do szpitala.


Para kradnąca kwiatki z ulicznego klombu została zatrzymana przez policję

Przemyscy policjanci zatrzymali parę kradnącą kwiatki z ulicznego klombu. Oboje byli pod wpływem alkoholu.

W środowy wieczór 38-letni mężczyzna oraz 41-letnia kobieta, zostali zatrzymani przez policję, gdy wyrywali z donic przy Placu Legionów sadzonki kwiatów. W trakcie składania wyjaśnień powiedzieli, że kwiaty miały być na sprzedaż, a uzyskane pieniądze chcieli przeznaczyć na zakup alkoholu. Kobieta i mężczyzna byli pijani, dlatego noc spędzili w izbie wytrzeźwień.

Policjanci odzyskali sadzonki i przekazali Dyżurnemu Straży Miejskiej. Para za swoje zachowanie odpowie przed sądem w Przemyślu.


Funkcjonariusze SG zatrzymali silniki zaburtowe do łodzi motorowych.

Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej już po raz kolejny zatrzymali kradzione silniki zaburtowe do łodzi motorowych.

W dniu 29 czerwca, na drogowym przejściu granicznym w Medyce, do odprawy na kierunku wyjazdowym z Polski zgłosił się 43-letni ob. Mołdowy. W trakcie kontroli przestrzeni bagażowej pojazdu, którym się poruszał, funkcjonariusze ujawnili trzy silniki zaburtowe do łodzi motorowych (Yamaha F40BET, Yamaha 40 hp i Honda 40 hp). Kierowca nie potrafił sprecyzować miejsca zakupu motorów. Okazało się, że zostały one skradzione we Francji, a ich wartość oszacowano na kwotę 90 tys. zł.


Na Zamku w Krasiczynie otwarto wystawę „I NARÓD DOKONAŁ NAPAŚCI NA NARÓD” [galeria]

W marcu w Centrum Kultury „Autosan” w Sanoku , wernisażem rozpoczęła się międzynarodowa wystawa „I NARÓD DOKONAŁ NAPAŚCI NA NARÓD” dzieł artystów węgierskich, słowackich i polskich z okazji 100 - nej rocznicy I Wojny Światowej. W niedzielę wystawę otwarto w galerii Zamku w Krasiczynie. Wśród prezentowanych obrazów są też artystki z Przemyśla.

Inicjatorem wystawy jest Węgierska Fundacja Krajczros, która istnieje już ponad 30 lat. Zajmuje się ona działalnością publiczną i kulturalną. Jej głównym zadaniem jest opieka nad cmentarzami i pomnikami I Wojny Światowej. Organizatorzy wystawy pragną nie dopuścić do zapomnienia o wydarzeniach sprzed stu lat, o ludziach, którzy oddali życie za wolność i pokój.

Po raz pierwszy wystawę zorganizowano w węgierskim Szekesfehervare 18 lipca 2014 r.

Brało w niej udział 20 autorów z 60 – cioma pracami, obecnie jest już ich 100. Data ta upamiętnia powstanie miejscowego 17 Węgierskiego Królewskiego Pułku Obrony Krajowej. Organizatorzy projektu po wystawie w Fehervare chcieli by do 2018 roku wystawa ta krążyła po miastach w kraju i za granicą , przedstawiając osoby pozytywne i negatywne, bohaterów bez imion, którzy brali udział na wszystkich frontach Wielkiej Wojny.

Na potrzeby tej wystawy artyści pochodzący z Węgier, Słowacji i Polski ofiarowali swoje prace.

Prace te po zakończeniu projektu w 2018 roku zostaną przekazane muzeum, kościołom, wojennym organizacjom czy też szkołom, które przyczyniły się do rekonstrukcji wojennych cmentarzy. Jest to spłacenie długu naszym dziadom i pradziadom, którzy zginęli na polu walki. Narody Europy, pouczone tragicznymi wydarzeniami wspólnie parząc w przyszłość mogą wyciągnąć z nich naukę dla przyszłych pokoleń , że pokój nawet niesprawiedliwy jest pożyteczniejszy niż najsprawiedliwsza wojna.

W niedzielę, 26 czerwca wystawę otwarto w galerii Zamku w Krasiczynie. Wydarzenie to swoją obecnością uświetniła grupa rekonstrukcyjna z Przemyśla w strojach z okresu I wojny światowej. Wśród autorów obrazów jest również nasza redakcyjna koleżanka, Ewa Wolak, należąca do Klubu Plastyka Nieprofesjonalnego w Przemyślu.

Dalsze plany wędrówki kolekcji to Włochy.

no images were found

Anna Fortuna


Prezydent Przemyśla potępia niedzielne zamieszki. Wzywa też Ukraińców do rozliczenia się z przeszłością

Władze Przemyśla potępiły niedzielne zamieszki podczas greckokatolickiej procesji. Potrzebna jest wyważona postawa z obu stron, a także konieczność rozliczenia się Ukrainy z przeszłości.

Dzień po zamieszkach, do jakich doszło podczas greckokatolickiej procesji w Przemyślu, władze miasta zwołały konferencję prasową aby odnieść się do tych wydarzeń. Cel spotkania to również odkłamanie pewnego obrazu, który jest przedstawiany w Polsce, że w naszym kraju narasta konflikt, że władze miasta zezwalają na nielegalne manifestacje, a także sami uczestniczą w procesjach czy też składają kwiaty na nagrobkach, tych którzy Ukraińcy uważają za swoich bohaterów, a Polacy za zbrodniarzy. Zdaniem władz Przemyśla jest to wynik manipulacji, zmontowania pewnego materiału filmowego, który jest zbitką relacji sprzed lat. Szereg zapytań w tej sprawie kierowanych jest do przemyskiego Urzędu Miejskiego, a także protestów w sprawie samej Panachydy.

Odbywająca się co roku greckokatolicka procesja jako zgromadzenie kościelne nie podlega przepisom ustawy o zgromadzeniach ani także nie wymaga specjalnego zezwolenia na korzystanie z dróg czy ulic. Przed marszem jak co roku wystąpiliśmy do organizatorów ze stanowczą sugestią by wystrzegać się tego wszystkiego co mogłoby być uznane za prowokację, co może być uznaniem nawet za używanie symboliki i niepotrzebnym zaognianiem stosunków polsko – ukraińskich, szczególnie tutaj w naszym mieście, gdzie trudna, tragiczna przeszłość powinna nas łączyć, a nie dzielić – mówił prezydent miasta Przemyśla Robert Choma.

Włodarz miasta zdementował również informacje pojawiające się na portalach internetowych jakoby władze Przemyśla uczestniczyły w Panachydzie, prawdą jest jedynie, że we mszy poprzedzającej ją w imieniu prezydenta uczestniczył sekretarz miasta Dariusz Łapa. Oświadczył, że parokrotnie sam brał udział w tamtejszym nabożeństwie oraz również sam czy też jego zastępca składali kwiaty wraz z innymi delegacjami także Polskimi na grobie Strzelców Siczowych jako koalicjanta wspólnie walczącego z marszałkiem Józefem Piłsudskim przeciwko Bolszewikom, ale nigdy nie brali udziału, w dalszej części związanej z pochówkami UPA – o ile w ogóle miała ona miejsce.

Wszystko to idąc w Polskę, pokazuje nas w bardzo negatywnym świetle i tym samym wytwarza aurę jakoby tutaj cały czas działo się coś niedobrego. Na pewno Przemyśl nie może stać się polem konfliktu polsko-ukraińskiego. Konieczna jest wyważona postawa z obu stron. Dopóki państwo Ukraińskie, dopóki Ukraińcy nie rozliczą się ze swoją przeszłością, to ten konflikt niestety będzie eskalował. To jest kwestia odpowiedzialności także na budowanie stosunków polsko-ukraińskich na przyszłość. Dobrym takim krokiem mogłoby być na przykład uznanie przez przedstawicieli Związku Ukraińców w Polsce takiego odniesienia się do tego co miało miejsce na Wołyniu, zaapelowania by właśnie strona ukraińska pochyliła się nad tą tragedią.

Podczas konferencji włodarz miasta zwrócił także uwagę, że odradzanie się postaw gloryfikujących OUN UPA, szczególnie na Ukrainie zachodniej jest bardzo niebezpieczne, jest to również pożywka do prowokowania konfliktów.

Odnosząc się bezpośrednio do niedzielnego zajścia, Robert Choma powiedział, że każde zachowanie, które jest negatywne czy wykracza poza granice prawa powinno zostać napiętnowane. Na obecną chwilę nie wiem kto sprowokował. Jeśli miały miejsce szarpanina i rękoczyny, to do tego absolutnie nie powinno dojść. Przejeżdżając widziałem Młodzież Wszechpolską, która manifestowała, ale w sposób pokojowy, nie zakłócając samej procesji. Ci którzy protestowali z transparentami zachowywali się w sposób godny. Na pewno służby zdały egzamin, że nie doszło do niczego poważniejszego, natomiast na pewno były błędy, które nie powinny się pojawić w przyszłości.

Umiejętność wybaczania wzajemnego jest miarą człowieczeństwa, natomiast umiejętność wybaczania i budowania na tym, to jest jeszcze wyższa miara człowieka katolika, chrześcijanina. Tego typu zdarzenia zarówno po stronie Ukraińskiej jak i po stronie Polskiej nie służą budowaniu dialogu, szczególnie takiego dialogu rozwoju na przyszłość – dodał zastępca prezydenta Janusz Hamryszczak.

Niedzielne zamieszki skomentował także zastępca Roberta Chomy Grzegorz Hayder, zaatakowanie w Przemyślu procesji religijnej jest dla mnie niedopuszczalne. To była procesja religijna jak na to nie patrzeć zorganizowana przez kościół katolicki i w katolickim mieście jakim jest Przemyśl. Nie ma dla mnie żadnego znaczenia z jakiego powodu to się stało.


Ukrainiec ukradziony telefon schował w pudełku z kapsułkami do prania

Obywatel Ukrainy ukradł telefon komórkowy. Mężczyzna schował go w pudełku z kapsułkami do prania.

Pracownik jednego z supermarketów na terenie Przemyśla poinformował policjantów, że mężczyzna po zdjęciu elektronicznego zabezpieczenia wyciągnął z kasetki telefon komórkowy, po czym włożył go do plastikowego pudełka z kapsułkami do prania. Jego zachowanie było obserwowane na monitoringu, gdy zapłacił za kapsułki i przekroczył linię kas, został ujęty przez ochronę. Wezwani policjanci podczas przeszukania ujawnili przy mężczyźnie, skradziony przedmiot.

Utracone mienie zwrócono przedstawicielowi sklepu,a zatrzymany 33-letni obywatel Ukrainy trafił do policyjnego aresztu.

Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży telefonu, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.