Betoniarka na granicy

Dziś we wczesnych godzinach porannych na przejściu granicznym w Medyce zatrzymano skradziony samochód ciężarowy.

47-letni obywatel Ukrainy próbował przewieźć pojazd marki Iveco na teren tego kraju. Z ustaleń funkcjonariuszy Straży Granicznej wiadomo, iż ciężarówka ta była poszukiwana w kilkudziesięciu krajach za sprawą zgłoszonej w Rumunii kradzieży. Jej wartość szacuje się na 110 tys. złotych.
Oprócz prób przemycania całych samochodów prawdziwą plagą jest proceder przemycania kradzionych części i podzespołów pojazdów.

Zdjęcie: www.bieszczadzki.strazgraniczna.pl


Zakłócenie ukraińskiej procesji. Zapadł wyrok

W środę w przemyskim sądzie 20 mężczyzn, którzy latem 2016 roku zakłócili religijną procesję Ukraińców, otrzymało wyroki skazujące.

26 czerwca 2016 grupa młodych mężczyzn związana z polskimi środowiskami kibicowskimi zakłóciła przemarsz religijnej procesji panachydy z katedry greckokatolickiej na cmentarz Strzelców Siczowych w Pikulicach.

Oskarżeni usłyszeli wyroki od 6 do 14 miesięcy ograniczenia wolności, które mają być wykonane w formie nieodpłatnych prac na cele społeczne. Na wysokość wyroków wpływ miało dotychczasowe sprawowanie się oskarżonych, z których na odczytaniu wyroku stawiło się jedynie kilku. Sąd zasądził także nawiązkę pieniężną na rzecz jednego z pokrzywdzonych uczestników procesji.

Sędzia Edyta Kołacz w uzasadnieniu wyroku wskazała, że rozumie motywy oskarżonych, którzy wskazywali na kwestie historyczne, ale zachowanie oskarżonych w dniu 26 czerwca 2016 było - zdaniem sądu - niedopuszczalne, ponieważ naruszało konstytucyjne prawo do manifestacji uczuć religijnych i wypełniało znamiona złośliwego zakłócenia aktu religijnego.

Na sali była obecna m.in. Maria Tucka, wiceprzewodnicząca Związku Ukraińców w Polsce, która w komentarzu dla Portalu Przemyskiego stwierdziła, że w Wielkim Tygodniu wybacza sprawcom. Na pytanie czy uważa wyrok za sprawiedliwy odpowiedziała, że nigdy nie spodziewała się, że coś takiego spotka ją w mieście, w którym mieszka od dzieciństwa.

Z kolei poproszony o komentarz Andrzej Zapałowski stwierdził, że kierownictwu Związku Ukraińców w Polsce niezwykle zależało, by procesji użyć do manifestacji politycznej i w tym celu - według wiedzy Zapałowskiego - ściągano Ukraińców m.in. z Mościsk, by złożyć hołd żołnierzom UPA na cmentarzu w Pikulicach. W Przemyślu nie ma żadnych napaści na tle religijnym ani na Ukraińców, ani na Żydów, czego najlepszym przykładem jest spokojnie obchodzone Święto Jordanu- przekonuje Zapałowski.
Skazani, reprezentowani przez adw. Dariusza Żero, zapowiedzieli apelację od wyroku.


Władze miasta uczciły pamięć ofiar Katynia i katastrofy smoleńskiej

Wczoraj, 10 kwietnia, Prezydent Wojciech Bakun oraz Przewodnicząca Rady Miejskiej Ewa Sawicka oddali hołd 96. ofiarom katastrofy smoleńskiej, która miała miejsce dokładnie 9 lat temu. Tego dnia, oprócz pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, zginęło wielu ważnych polityków i przedstawicieli władz.
Prezydent oraz Przewodnicząca Rady Miejskiej złożyli kwiaty przy tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy.
Następnie wraz z innymi delegacjami złożyli wieńce i zapalili znicze przy pomniku Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia oraz przy grobie katyńskim, znajdującym się na Cmentarzu Starym. Oddali tym samym cześć ofiarom zbrodni katyńskiej.

Zdjęcia: UM, Agata Czereba


Pomagali w przemycie. Odpowiedzą przed sądem

36 osób, w tym 12 polskich funkcjonariuszy Służby Celnej, usłyszy zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej szmuglującej wyroby tytoniowe z Ukrainy do Polski. Akt oskarżenia wpłynął już do Sądu Okręgowego w Przemyślu.
Przemytnicy, w tym 19 obywateli ukraińskich, przewozili ukryte w różnych częściach pojazdów kartony z papierosami. Nabywali je u siebie w cenach hurtowych (jedna paczka papierosów to ok. 20 hrywien = 2,40 zł), aby zarobić na ich sprzedaży w Polsce. Przestępcom pomagało 12 celników, którzy uprzedzani byli o tym, które samochody mają przepuścić bez kontroli. Często porozumiewali się między szmuglującymi za pomocą wcześniej ustalonego hasła. Łapówka za jeden karton wynosiła od 3 do 4 złotych, którą skorumpowani funkcjonariusze odbierali w tzw. bezpiecznych miejscach - były to m.in. przemyskie parkingi lub okolice cmentarza w Medyce.
Szacuje się, że od października 2011 do czerwca 2014 roku przemytnicy przewieźli około 930 tysięcy paczek papierosów. Straty Skarbu Państwa mogły wynieść nawet 17 mln złotych.
Byłym funkcjonariuszom Służby Celnej grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności za przestępstwa korupcyjne i 5 lat więzienia za przemyt wyrobów akcyzowych.


Prace na Placu na Bramie

Na Placu na Bramie w Przemyślu ekipa brukarzy wymienia cegłę klinkierową, którą zaznaczone jest miejsce dawnej bramy miejskiej.
W tym miejscu w murach miejskich pochodzących z XVI wieku znajdowała się Brama Lwowska. Od dawnej bramy miejskiej pochodzi obecna nazwa placu.
Brama Lwowska była jedną z trzech bram wjazdowych do Przemyśla. Wraz z Bramą Krakowską i Bramą Grodzką oraz 9 basztami okalały miasto do XVIII wieku. Pod koniec osiemnastego stulecia zostały one, mimo protestów mieszkańców, rozebrane przez Austriaków. Najlepiej zachowane fragmenty murów znajdują się dziś przy ulicy Basztowej.

Przemyśl na starej rycinie

 


Zostań modelką. Rusza casting w Rzeszowie.

Jesienią rusza kolejna, ósma już edycja "Top Model" - największego modowego show. Jurorzy programu: Joanna Krupa, Marcin Tyszka, Dawid Woliński, Kasia Sokołowska oraz Michał Piróg szukają kolejnych wyjątkowych kandydatek i kandydatów, którzy marzą o karierze w świecie modelingu.
Pierwszy casting do nowej edycji odbędzie się już 14 kwietnia w Rzeszowie w Hotelu Hilton Inn, Al. Majora Wacława Kopisto.
Kolejne castingi odbędą się w: Gliwicach (12 maja), Gdańsku (18 maja) i Warszawie (25 maja).
31 marca ruszył casting internetowy - formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie www.topmodel.tvn.pl.

Zdjęcie: materiały prasowe grupy TVN i Discovery Polska

 


Protest taksówkarzy - rozmowa z Marcinem Radochońskim, taksówkarzem z Przemyśla

W poniedziałek w wielu polskich miastach odbyły się protesty taksówkarzy sprzeciwiających się nierównej konkurencji ze strony nierejestrowanych przewoźników działających za pomocą aplikacji takich jak Uber, Bolt czy Taxify . Strajkujący domagali się również odrzucenia projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, który ich zdaniem przewiduje legalizację paraprzewoźników.

Wczorajszy protest przyniósł efekt w postaci podpisania porozumienia pomiędzy stroną rządową a taksówkarskimi związkowcami. Reprezentantką rządu w tych negocjacjach była minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz, która zobowiązała się m.in. ,,omówić kwestię czasowego wyłączenia aplikacji służących do zamawiania przejazdów, m.in. takich jak Uber, Opti Taxi, Bolt, Moja, Number One, Eko Taxi, do momentu uregulowania ich funkcjonowania nową ustawą". Deklaracja Emilewicz jest o tyle ciekawa, że w sprawie Ubera interweniowała ambasador USA w Polsce Georgetta Mosbacher, która ostro sprzeciwiła się planom polskiego rządu zakazania działalności amerykańskiego przewoźnika w Polsce.

Jak sytuacja taksówkarzy wygląda w Przemyślu? Rozmawiamy z Marcinem Radochońskim, przemyskim taksówkarzem wspierającym ogólnopolski strajk przewoźników.

Przedwczoraj (8 kwietnia) udostępnił Pan na Facebooku wpis Samorządnego Stowarzyszenia Taksówkarzy Polskich, zawiadamiający o rozpoczynającym się strajku taksówkarzy. Czy wiadomo Panu coś na temat organizacji strajku w naszym mieście?

Jestem przemyskim taksówkarzem i nic mi na ten temat nie wiadomo. Myślę, że nasi taksówkarze powinni wesprzeć kolegów z dużych miast, bo to leży w naszym wspólnym interesie. Wcześniej czy później Bolt czy Uber wejdzie do Przemyśla i innych mniejszych miast, co moim zdaniem jest tylko kwestią czasu. Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów na postoju. Bolt za moment będzie dostępny w Rzeszowie. Krótko mówiąc, „korporacje” przemyskie nic nie robią, nie chcą brać w niczym udziału., bo udają, że ich to nie dotyczy. Nie tędy droga, solidarność zawodowa powinna działać ponad podziałami. Ja jako taksówkarz, solidaryzuję się ze strajkiem i wspieram kierowców taksówek w dużych polskich miastach.

Jakie są postulaty protestujących? O co walczą w tym strajku?

Walczą przede wszystkim o to, by nielegalne przewozy nie zostały zalegalizowane ze szkodą dla legalnych taksówek. Nie może być tak, że jedna internetowa aplikacja zastąpi taksometr, kasę fiskalną i dojdzie w ten sposób do legalizacji szarej strefy w majestacie prawa. My jako taksówkarze prowadzimy zarejestrowaną działalność gospodarczą, posiadamy kasy fiskalne, od których odprowadzany jest podatek i składki ZUS, część taksówkarzy w dużych miastach zdaje również egzamin z topografii miasta. Do tego musimy spełnić szereg wymagań, aby uzyskać licencję na przewóz osób; mieć specjalistyczne badania lekarskie, psychologiczne i psychofizyczne, legalizację taksometru wydaną przez Okręgowy Urząd Miar oraz być niekaranym, na tej zasadzie prezydent miasta lub burmistrz wydaje licencję. Kierowca Ubera czy Bolta tych wymagań w tej chwili nie spełnia. My bierzemy przecież odpowiedzialność za osoby, które przewozimy. Uber lub Bolt przewożą ludzi, ale żądamy, by robili to na tych samych zasadach, co prawdziwi taksówkarze. Prawo powinno być równe dla wszystkich, a nie lepsze dla wybranych. Ci kierowcy to najczęściej obcokrajowcy, ale nie jest to reguła. Posługują się zazwyczaj nawigacją samochodową, która często bywa zawodna i nie zawsze precyzyjna. Uważam, że polski rząd popełnia błąd, chcąc zalegalizować tego typu praktyki, rząd nie dba tutaj o ludzi pracy, tylko idzie na współpracę i układ z wielkimi korporacjami zachodnimi - amerykańskimi, kosztem polskiego przedsiębiorcy, co jest niedopuszczalne.

Czy byłaby taka możliwość z Pana strony, by stanął Pan na czele przemyskiego strajku, jeśli taki miałby miejsce?

Oczywiście, że jestem gotowy stanąć na czele strajku, lecz niestety kijem Wisły czy Sanu w pojedynkę nie cofnę. Jeżeli tylko byłaby taka możliwość to tak, trzeba rozmawiać i skonsolidować lokalne środowisko taksówkarskie, aby móc reprezentować przemyskich taksówkarzy, którzy na razie nie są zagrożeni ze strony paraprzewoźników, ale nie znaczy to, że za miesiąc czy za pół roku nie będą zmuszeni nimi konkurować.

Zdjęcia: www.facebook.com/marcin.radochonski.7

z.b


Remont zabytkowej elewacji

Ruszył remont elewacji charakterystycznej kamienicy przy ulicy Mickiewicza 22. Wcześniej w obiekcie został wymieniony dach i rury spustowe. Przypomnijmy, że 7 lat temu doszło w tej kamienicy do groźnego pożaru, którego przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej.

W budynku swoją siedzibę ma m.in. Związek Pszczelarzy Ziemi Przemyskiej. Mieści się tu również Jaskinia Solna "Marianna".
Projektantem remontu fasady jest mgr inż. arch. Natalia Stojak, inwestorem wspólnota mieszkaniowa, a wykonawcą firma Sylbud.

 

https://www.youtube.com/watch?v=D6hjH4SbNro&fbclid=IwAR3f9XYCgfWKkG0t4VHmBOmRwRKe4Bt0RvoqrbXPaWHlA4zpUebRjWUmzfg