Dziś protestowali przemyscy kupcy przeciwko planowanej likwidacji parkingu. Spotkał się z nimi Marszałek RP Marek Kuchciński [Galeria zdjęć]

Dziś przed godziną 17, Przemyska Kongregacja Kupiecka przeprowadziła pikietę przed gmachem Muzeum Narodowego w Przemyślu, w czasie kiedy odwiedziła je premier Beata Szydło.

Demonstracja została zorganizowana w proteście przeciw planowanemu wydzierżawieniu na 99 lat działki pod obecnym parkingiem obok Muzeum. Dzierżawa ta ma umożliwić powstanie w centrum Przemyśla hotelu trzygwiazdkowego. Decyzję o możliwości dzierżawy ma podjąć w dniu jutrzejszym Rada Miasta Przemyśla.

Kupcy obawiają się jednak, że potajemny i szybki sposób wprowadzenia projektu uchwały, oznacza że przemyskie władze w dłuższej perspektywie działają na szkodę miasta. Po pierwsze mieszkańcy stracą duży publiczny parking w samym centrum. Dziś, nawet przy jego istnieniu, jest duży problem z zaparkowaniem samochodu w godzinach porannych i popołudniowych. Jak będzie wyglądała ta kwestia, kiedy zniknie kilkaset miejsc parkingowych?

Kupcy podejrzewają, że Hotel może być tylko przykrywką pod budowę kolejnej galerii handlowej. Czy to jest naprawdę jedyne miejsce w Przemyślu, na terenie którego może powstać nowy hotel? Dlaczego dzierżawę na niemal 100 lat chce się przepchnąć przez radę po cichu, w pośpiechu, bez jakichkolwiek konsultacji społecznych? - pyta wiceprezes PKK Maciej Dębicki.

Z demonstrującymi spotkał się przed muzeum Marszałek RP Marek Kuchciński, który obiecał, że spróbuje skłonić Przewodniczącą Rady Miasta Lucynę Podhalicz do spotkania się z kupcami przez rozpoczęciem jutrzejszych obrad rady.

O dalszym przebiegu sprawy będziemy informować na bieżąco.

Piotr Gdula

no images were found

 


Wyścig o zdrowie dla Mirka na lotnisku w Birczy [galeria zdjęć]

Dziś  na lotnisku w Birczy odbył się rajd samochodowy "Wyścig o zdrowie dla Mirka. Była to impreza charytatywna, z której dochody przeznaczone są na leczenie ciężko chorego i ostatnimi miesiącami sparaliżowanego Mirosłwa Bara, byłego dyrektora Szkoły Podstawowej nr 15 w Przemyślu. Poniżej prezentujemy krótką fotorelację. Wyniki przedstawimy w dniu jutrzejszym.

fot. Piotr Gdula

no images were found


Pan z małym pieskiem

Spotkałem wczoraj pana z małym pieskiem. Ładny taki ten piesek, łaciaty z długimi uszami. Coś jakby myśliwski i rasowy.

Piesek biegał radośnie na dłuuuugim sznurku zwiedzając noskiem wszystkie okoliczne miejsca. Pan bieżał za nim szybkim krokiem, lecz widać energii miał dużo mniej od szczeniaczka. W końcu uznał, że piesek nie może tak całkiem na luzie biegać w około i postanowił dać mu zaszczytne zadanie niesienia w mordce świeżo zakupionej gazety. Przyciągnął pieska za sznureczek i zadał w pysk wspomnianą gazetę. Piesek uradował się wielce i wydarł na przód ile sznurka starczyło po czym radośnie i z pełnym zapałem jął gazetę tarmosić na strzępy.

Pan zareagował gwałtownie przyspieszając by uratować resztkę prasy. Piesek jednak miał więcej sił i gonił do przodu. W końcu zasapany pan dorwał pieska i zrugał go w te słowa: Ja ci dałem tylko do poniesienia, a ty co?!!! Nie wytrzymałem i dopowiedziałem z uśmiechem - a on od razu po psiemu przeczytał.

Marek Niedźwiecki

fot. Pixabay

Poglądy wyrażone w tekstach pisanych w ramach blogu Portalu Przemyskiego są osobistymi poglądami autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Blogi ukazujące się na naszych łamach mają na celu umożliwienie mieszkańcom Przemyśla podzielenia się własną wiedzą, doświadczeniami oraz opiniami na temat miasta i spraw jego dotyczących.


Przemyśl i beton

Przyszło mi ostatnio podróżować słynnym pociągiem Pendolino. Nie żebym był zwolennikiem podróżowania w ciasnym wagonie za cenę podobną do ceny biletu lotniczego, co to, to nie. Przyczyna była prozaiczna. Mój pociąg z Krakowa do Przemyśla miał kilkaset minut opóźnienia i kolej przebukowała mi bilet z przesiadką w Rzeszowie.

Pendolino jedzie z Krakowa do Rzeszowa godzinę i czterdzieści siedem minut. Za komuny ekspres na tej trasie jechał godzinę pięćdziesiąt, niewielki postęp - szeptał emerytowany kolejarz siedzący naprzeciw i rozglądał się wokół jakby w obawie, że zza fotela wyskoczy ktoś, kto w dekomunizacyjnym szale pozbawi go kolejarskiej emerytury za głoszenie takich niepoprawnych politycznie herezji. Ale co się dziwić - ciągnął -skoro przetarg na Pendolino był najdziwniejszym historii PKP. I teraz panie trzeba pod ten pociąg przerabiać tory, łuki, mosty.

Tak, coś o tym słyszałem od różnych tuzów kolejarskich, gdy tłumaczyli, że most kolejowy w Przemyślu nie spełnia nowych wymagań. Mówili, że skoro żyjemy w nienormalnym kraju, to trzeba stosować nienormalne rozwiązania i że trzeba czasem jakiś zabytek wyburzyć i że ogólnie, wiecie panowie, jest ciężko.

Co do tego zgoda. Ciężko jest zwłaszcza w urzędach, gdy chce się przekonać do innych racji niż te zadekretowane. A jeszcze ciężej uzyskać w nich jakąś informację, mimo że gwarantuje to konstytucja. Ale kto by się nią przejmował. Pamiętam miny kolegów z inicjatywy Uratujmy most w Przemyślu, gdy po miesięcznym oczekiwaniu na informację publiczną od konserwatora zabytków dostaliśmy kilka kartek papieru, które były spławieniem natrętów a nie informacją.

Betonowy most pewnie powstanie i nic tam panorama miasta i inne drobiazgi. Za dużo ważnych osób tego chce, a nie od dziś wiadomo, że nowoczesne mosty wygrywają wybory. Co prawda trzeba było się tym ważnym osobom trochę naużerać ze społecznikami, zrobić lipne konsultacje, by potem nie przejąć się ich wynikami, w tajemnicy rekomendować inne rozwiązania niż te, które się deklarowało na konferencjach prasowych. I generalnie trzeba było tak obrócić kota ogonem, że żaden przeciętny mieszkaniec Przemyśla nie wie już o co w tym wszystkim chodzi.

Ale koniec tej historii jeszcze nie nastąpił. Już w tym roku miasto stanie przed szansą jaką jest wpisanie Twierdzy Przemyśl na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zabiegi władz o wpis, połączone z planami zniszczenia austriackiego mostu i zdewastowania panoramy wzgórza zamkowego sześciopiętrowym apartamentowcem, to ekwilibrystyka najwyższej klasy. Ale ta akrobacja może skończyć się bardzo bolesnym upadkiem, jak nie przymierzając, twarzą o beton.

Błażej Wilk

Poglądy wyrażone w tekstach pisanych w ramach blogu Portalu Przemyskiego są osobistymi poglądami autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Blogi ukazujące się na naszych łamach mają na celu umożliwienie mieszkańcom Przemyśla podzielenia się własną wiedzą, doświadczeniami oraz opiniami na temat miasta i spraw jego dotyczących.


W zamrożeniu. Magiczne przemyskie Zniesienie o poranku [Galeria zdjęć]

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć, zarejestrowanych w poniedziałkowy poranek na przemyskim Zniesieniu. Zachęcamy także do wybrania się na spacer. Wokół Przemyśla jest mnóstwo magicznych miejsc, którym dodatkowo zimowa aura dodaje magii.

no images were found

Fot. Piotr Gdula


W sobotę odbył się coroczny opłatek łączący duchownych i wiernych trzech wyznań

Wzorem poprzednich lat, ponownie mieliśmy okazję uczestniczyć w opłatku wielokulturowym, będącym  podniosłym wydarzeniem towarzyszącym Europejskiemu Salonowi Sukcesu.  Impreza odbyła się w hotelu Marco w Przemyślu. Spotkanie poprowadzili przewodniczący Konwentu Społeczno Gospodarczego Jan Piszak oraz redaktor Jan Miszczak.

Opłatek Wielokulturowy, celebrowany był przez kapłanów trzech wyznań: rzymskokatolickiego biskupa Stanisława Jamrozka, greckokatolickiego arcybiskupa Eugeniusza Popowicza i prawosławnego proboszcza ppłk Jerzego Mokrauza.

Wśród gości Salonu znaleźli się m.in. poseł RP Andrzej Matusiewicz, poseł Marek Rząsa, starosta Jan Pączek i wiceprezydent Przemyśla Janusz Hamryszczak.

Gościem specjalnym był opuszczający właśnie swoje stanowisko Komendant Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej pułkownik Piotr Patla, z którym zwyczajowo już przeprowadził rozmowę redaktor Miszczak.

Imprezę uświetnił występ duetu artystów Opery Narodowej w Warszawie w składzie Lidii Kitlińskiej oraz Łukasza Wrońskiego, który jak się okazało, swoje korzenie ma w Przemyślu, a także  zespół Chórzystów Greckokatolickich oraz Chór Kameralny Towarzystwa Muzycznego  w Przemyślu.

Podczas składania życzeń nie dało się nie zauważyć, jak bardzo dzisiejsza sytuacja międzynarodowa niekorzystnie wpłynęła na Przemyśl i nastroje w nim panujące. Jan Piszak zadał kilka, i jak się okazało, retorycznych pytań -  Jak to jest możliwe ,ze na tej Sali spotykają się przedstawiciele rożnych organizacji, opcji politycznych, wyznaniowych ,światopoglądowych – i my wszyscy tu obecni potrafimy spędzić ten wieczór z radością i prawdziwą przyjaźnią a wychodząc z tej Sali na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej stajemy się nierzadko wrogami zapominając o tych chwilach i wspólnie uznawanych wartościach? Jak to jest możliwe ,ze żyjąc w mieście nadgranicznym, skazanym na dobre sąsiedztwo, mając wspólne korzenie chrześcijańskie, wspólną nieraz bardzo ciężką historię nie potrafimy patrzeć w przyszłość, a ciągle oddalają nas od siebie demony przeszłości? Jak to jest wreszcie możliwe, ze odmawiamy wspólna modlitwę, zwracając się do najwyższego Stwórcy słowami .. "i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" … za kilka chwil o ty nie pamiętamy?

 


Dziś grekokatolicy obchodzili Święto Jordanu [Galeria zdjęć]

Dziś kościoły: prawosławny oraz greckokatolicki obchodziły uroczystość Objawienia Pańskiego. Jest to w obrządku wschodnim jedno z największych świąt, jako pamiątka chrztu Chrystusa w W rzecze Jordan.

Święto rozpoczęło się od uroczystej mszy w soborze archikatedralnym. Po niej, ja co roku procesja duchownych oraz wiernych wyruszyła nad rzekę San, gdzie biskupi poświęcili wodę. Na koniec wypuszczono kilka gołębi, które symbolizowały obecność Ducha Świętego.

Fot. Anna Fortuna

no images were found


Rekordowa zbiórka w Przemyślu podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy [Galeria zdjęć]

Pomimo, iż kolejny raz przemyski finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się nie w centralnym punkcie, jakim jest miejski Rynek, a w Galerii Sanowej, udało się zebrać rekordową kwotę w wysokości ponad 93.000 złotych.

Tegoroczna zbiórka przeznaczona jest na wyposażenie oddziałów dziecięcych oraz na opieką dla osób starszych. Poniżej zamieszczamy zdjęcia z finału w Przemyśla.

no images were found


Ulicami Przemyśla przeszedł Orszak Trzech Króli. [Duuuża galeria zdjęć]

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z dzisiejszego Orszaku Trzech Króli który przeszedł z Placu Niepodległości  na przemyski Rynek.

no images were found


Wniosek o odszkodowanie szansą na duże pieniądze! Jak skutecznie go napisać, by wywalczyć najwyższe stawki?

Dochodzenie odszkodowania to bardzo ważna procedura dla każdego poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym. To szansa na uzyskanie godnej rekompensaty pieniężnej, która pozwoli na szybki powrót do zdrowia lub umożliwi dalsze leczenie, rehabilitację.

Likwidację szkody zawsze rozpoczyna złożenie wniosku o odszkodowanie. To od rzetelności tego dokumentu zależeć będzie wysokość uzyskanych świadczeń. W poniższym artykule wyjaśnimy, jak napisać skuteczny wniosek o odszkodowanie.

Rzetelność to klucz do dobrego odszkodowania

Poszkodowani nie przywiązujący większej wagi do wniosku odszkodowawczego otrzymują rażąco niskie świadczenia po wypadku. Należy podkreślić, że czynnikami przesądzającymi o wysokości roszczeń są: wniosek i zgromadzona dokumentacja w sprawie. Skuteczny dokument powinien zawierać rozbudowane uzasadnienie. We wniosku oprócz informacji formalnych, jak dane sprawcy i poszkodowanego musi się znaleźć też rzetelny opis leczenia po wypadku, wpływu zdarzenia na zdrowie, a także na przyszłość poszkodowanego. Wniosek tworzymy zaczynając od krótkiego opisu zdarzenia, a następnie przechodząc do obrażeń i przebiegu leczenia. Przeplatajmy ten opis wpływem wypadku na nasze dotychczasowe życie, napiszmy o niemożności spędzania czasu z dziećmi, prowadzenia biznesu lub realizowania się zawodowo w dotychczasowym miejscu zatrudnienia. Nie bójmy się pisać, jak wypadek wpłynął na nasze zainteresowania, hobby, pasje. Jeśli dotychczas braliśmy udział w biegach długodystansowych, a teraz nie możemy w nich uczestniczyć napiszmy to. Bardzo istotną kwestią jest wyjaśnienie zmian po wypadku w sferze psychiki. Zadośćuczynienie to świadczenie mające na celu zrekompensować ból i cierpienie psychiczne i fizyczne. W ramach tego roszczenia możemy zawalczyć o bardzo wysokie środki pieniężne. Musimy jednak rzetelnie udowodnić, jak mocno wypadek wpłynął na naszą psychikę. Gdy borykamy się z lękami, depresją, bezsennością musimy bezwzględnie powiadomić o tym Towarzystwo Ubezpieczeniowe. Chcąc uzyskać rekompensatę za poniesione wydatki opiszemy je i jako dowód załączmy posiadane rachunki. Utraciliśmy dochód przez przebywanie na zwolnieniu lekarskim zawrzyjmy to w opisie i dołączmy wyliczenie uzyskane od księgowości z firmy. Jak widać we wniosku liczy się rzetelność, szczegółowe uzasadnienie poparte dowodami to sposób na wysokie odszkodowanie.

Dochodzenie odszkodowania - z kancelarią, czy samodzielnie?

Uzyskiwanie należnych roszczeń odszkodowawczych nie jest zadaniem łatwym. Gdy poszkodowany nie posiada odpowiedniej wiedzy prawnej lub nie potrafi negocjować z ubezpieczycielem powinien skorzystać z pomocy kancelarii odszkodowawczej. Udzielając pełnomocnictwa prawnikowi zostaniemy wyręczeni w większości czynności prawnych. Specjalista w naszym imieniu podejmie wszelkie rozmowy z Towarzystwem Ubezpieczeniowym. Wybierajmy doświadczone kancelarie, które rozliczają się z klientami na zasadzie efektu, czyli nie pobierają żadnych opłat wstępnych, a wynagrodzenie stanowi jedynie prowizja pobierana po skutecznym zakończeniu sprawy.