Zarząd Osiedla "Salezjańskie" podsumował swoją kończącą się kadencję
Zarząd Osiedla "Salezjańskie" podsumował swoją kadencję, która dobiega końca. Obecny przewodniczący zarządu Maciej Kamiński zapowiada, że w nowej kadencji nie będzie ubiegał się o to stanowisko, ale wciąż ma zamiar współpracować z mieszkańcami.
W dniu 17 czerwca, mieszkańcy Osiedla "Salezjańskie" wybiorą nowy zarząd, a wraz z nim nowego przewodniczącego. Obecny Maciej Kamiński zapowiada iż nie będzie się ubiegał o to stanowisko, ale nie wyklucza swojej obecności w samym zarządzie. Tym samym chce uniknąć zarzutów o podwajanie funkcji ( przewodniczący zarządu i radny ). Zapowiedział również iż ma już na to miejsce wytypowanego kandydata, którego poprze, będzie to osoba sprawdzona, która będzie współpracować z mieszkańcami. Nazwiska nie ujawnia. Namawia również osoby młode aby udzielały się w zarządzie, pomimo czasu jaki trzeba tutaj poświęcić, to warto spróbować swoich sił i wykazać się.
Na dzisiejszej konferencji z lokalnymi mediami M.Kamiński podsumował cztery lata działalności zarządu, podczas których, to złożył on kilkaset wniosków oraz w kilkuset sprawach pomógł mieszkańcom osiedla. W tym czasie zarząd zajmował się sprawami bieżącymi osiedla, tj. remontami dróg, schodów, chodników, oświetleniem, pielęgnacją zieleni itp. Realizował również przedsięwzięcia związane z organizacją imprez, w tym pikniki rodzinne, turnieje piłkarskie, zebrania z mieszkańcami. Podjęto kroki zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa w tym rejonie. W budżecie Miasta zabezpieczono kwotę 100 tys. zł na projekt związany z monitoringiem, wprowadzenie którego powinno nastąpić najpóźniej w roku 2016. Zarząd Osiedla "Salezjańskie" zablokował również drogę, która miała przebiegać przez ul.Glazera.
Z założeń jakie postawił sobie M.Kamiński na początku pełnienia funkcji przewodniczącego, do tej pory udało mu się zrealizować 95 %, przez ostatnie trzy tygodnie jakie mu pozostały postara się doprowadzić w miarę możliwości resztę pozostałych, drobnych spraw.
Kończąc swoją kadencję Maciej Kamiński dziękuje przede wszystkim mieszkańcom Osiedla "Salezjańskie", za ich współpracę, która była bardzo dobra, a bez której nic by się nie udało. Ze swojej strony wciąż zapowiada pomoc, tam gdzie będzie w stanie jej udzielić jako radny, co daje mu znacznie większe możliwości. Podziękowania za współpracę kieruje również w stronę prezydenta R.Chomy, Urzędu Miasta i radnych poprzedniej i obecnej kadencji.
"Matematyka-moje hobby" - sprawozdanie z konkursu
W dniu 27 maja w Przemyskiej Bibliotece Publicznej odbył się finał XI Międzyszkolnego Konkursu Matematycznego dla uczniów szkół podstawowych Miasta Przemyśla i Gminy Przemyśl pod hasłem „Matematyka – moje hobby”.
Głównym organizatorem konkursu była Szkoła Podstawowa nr 1 im. Henryka Sienkiewicza w Przemyślu we współpracy z Przemyską Biblioteką Publiczną. Koordynacją przedsięwzięcia zajęła się nauczycielka matematyki z SP 1 Janina Stochmal. Celem konkursu było propagowanie logicznego myślenia, rozwijanie matematycznych zainteresowań i pasji uczniów oraz promowanie uzdolnionych uczniów oraz ich nauczycieli.
Do udziału w konkursie zostali zaproszeni uczniowie szkół podstawowych Miasta Przemyśla i Gminy Przemyśl. W I etapie, który odbył się dniu 15 maja w każdej ze zgłoszonych szkół, wyłoniono 14 finalistów. To właśnie oni zmagali się w II etapie konkursu o mistrzowskie tytuły. Zadania konkursowe nie były łatwe, ale młodzi miłośnicy matematyki poradzili sobie z nimi bez trudu.
Oto najlepsi z najlepszych:
I miejsce: Mikołaj Jędruch uczeń klasy IV SP 6 w Przemyślu,
II miejsce: Patryk Zawadzki uczeń klasy VI SP 1 w Przemyślu,
III miejsce: Mateusz Kowal uczeń klasy VI SP 16 w Przemyślu,
oraz Maksymilian Mirecki uczeń klasy VI SP 14 w Przemyślu.
Laureaci zostali obdarowani nagrodami ufundowanymi przez Prezydenta Miasta Przemyśla Roberta Chome. Każdy z uczestników otrzymał dyplom i drobny upominek.
Nagrody i dyplomy wręczył dyrektor SP nr 1 w Przemyślu Maciej Kozłowski oraz dyrektor Biblioteki Maciej Waltoś.
Pracownik zakładu metalurgicznego w Przemyślu uległ ciężkiemu poparzeniu
Mężczyzna został ciężko poparzony podczas pracy. Do zdarzenia doszło w zakładzie metalurgicznym w Przemyślu.
W miniony piątek, około godz. 13, w zakładzie metalurgicznym w Przemyślu, 64 -letni mężczyzna pracował przy butli z gazem. Prawdopodobnie podczas wiercenia w niej otworu doszło do wybuchu gazu, w wyniku czego ubranie pracownika zajęło się ogniem.
Mężczyznę przewieziono do miejscowego szpitala, tam okazało się, że oparzenia są na tyle ciężkie iż lekarze zadecydowali o przetransportowaniu rannego do centrum oparzeń w Gryficach.
Aktualnie trwa postępowanie mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego wypadku.
Debiut juniorskiej drużyny Przemyśl Bears
Zajęliśmy trzecie miejsce w swojej dywizji, niestety nie premiowane awansem do finału rozgrywek. Chłopcy wykonali tytaniczną pracę na treningach i to zaowocowało sukcesem w postaci trzeciej lokaty wśród najskuteczniejszych ofensyw po rundzie zasadniczej. Daliśmy się wyprzedzić aktualnym Mistrzom Polski Wrocław Panthers oraz rywalom z naszej dywizji Kraków Kings- podkreśla Bartosz Wardęga, trener Latających Niedźwiedzi.
O awansie do finału rozgrywek miał zadecydować bezpośredni pojedynek z niepokonanymi Kraków Kings. Całe spotkanie stało na wysokim poziomie, a drużyny co chwilę wpadały w pole punktowe przeciwników. Niestety w decydującym momencie jedno z przyłożeniem dla Niedźwiedzi zostało cofnięty i ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 28:44 dla Kings.
Ten mecz był ozdobą turnieju w Tychach. Świetne akcje podaniowe i biegowe po obydwu stronach. Zabrakło nam niewiele do sprawienia niespodzianki i awansu do finału w Poznaniu. Zostawiliśmy mnóstwo sił i energii na boisko, ale taki jest sport, nie zawsze się wygrywa- skomentował Adam Partyka, rozgrywający.
W spotkaniu o trzecią lokatę w dywizji Latające Niedźwiedzie nie dały szans ekipie Silesia Rebels, i pomimo rozgrywania kolejnego meczu po sobie, zwyciężyły 30:0.
Siedmioletni Łukasz, zawodnik Nurt-u Przemyśl zdobywcą brązowego medalu w tenisie stołowym
Siedmioletni zawodnik Nurt-u zdobył brązowy medal podczas Mistrzostw Województwa w tenisie stołowym skrzatów.
W minioną sobotę pod patronatem Burmistrza Jarosławia Waldemara Palucha odbyły się mistrzostwa województwa skrzatów w tenisie stołowym. Wzięli w nich udział zawodnicy urodzeni w roku 2006 i młodsi.
W turnieju tym bardzo dobrze spisał się najmłodszy zawodnik Nurt-u Przemyśl Łukasz Hajduk urodzony w 2008 r., który w turnieju indywidualnym został sklasyfikowany na 5 miejscu ustępując starszym od siebie o 2 lata zawodnikom.
W grze podwójnej grając wspólnie z Pawłem Patlą z LKS Bratkówka Łukasz zdobył swój pierwszy medal w kolorze brązu w mistrzostwach województwa. Trenerem młodego przemyślanina jest Zdzisław Bodnar.
Uczniowie i nauczyciele z SP nr 5 w ramach projektu Comenius odwiedzili Rumunię
W ramach projektu Comenius realizowanego w Szkole Podstawowej nr 5 w Przemyślu, w dniach 18 – 22 maja odbyła się ostatnia mobilność. Z wizytą udali się uczniowie i nauczyciele. Tym razem przedstawiciele wszystkich krajów partnerskich spotkali się w Rumunii, w mieście Beclean.
Program pięciodniowego pobytu był bardzo atrakcyjny i obszerny. Na początku przywitano wszystkich chlebem i solą, oprowadzono po szkole i opowiedziano o zajęciach. Szkoła posiada trzy budynki: przedszkolny, dla uczniów szkoły podstawowej oraz gimnazjalny. Uczniowie i nauczyciele przygotowali wiele niespodzianek, piosenek, wierszy i występów. Następnie goście odwiedzili piękny, międzynarodowy ośrodek wypoczynkowy w Baile Figa. Po południu czekał na nich wspaniale przygotowany program artystyczny, jednak zanim się rozpoczął, wysłuchali hymnów narodowych wszystkich krajów partnerskich oraz Unii Europejskiej. Obejrzeli sztukę przygotowaną na podstawie powieści George’a Bernarda Shawa pt.: „Pigmalion”, występy taneczne, wokalne, wysłuchali hymnu szkoły, który został zagrany przez zespół szkolny.
Drugi dzień pobytu w Rumunii zaczęli od poznania miasta Bystrzyca. Zwiedzili muzeum, kościół ewangelicki, starówkę, wjechali windą na wieżę, z której podziwiali widok na całe miasto. Dowiedzieli się wiele o historii miasta. Kolejnym punktem programu było zwiedzanie hotelu i zamku Hrabiego Drakuli. Następnie udali się nad piękne Jezioro Colibita, otoczone górami, gdzie podziwiali piękno natury Rumunii.
Kolejnego dnia czekała wszystkich wycieczka do kopali soli w Turda. Jest to nieczynna już kopalnia, która obecnie jest atrakcją turystyczną.
Uczestnicy mobilności spotkali się także z burmistrzem Beclean, zwiedzili klasztor w Barsana oraz stadninę koni Herghelia Beclean.
Nieuchronnie nadszedł czas pożegnania. Było ono wyjątkowe, jako że mobilność w Rumunii to ostatni wyjazd w ramach dwuletniego projektu. Teraz pozostają tylko wspaniałe wspomnienia, doświadczenie oraz międzynarodowe znajomości.
Fajki Bartłomieja Antoniewskiego. Przemyskie dzieła sztuki
Fajka. Nałóg czy sztuka? To pytanie jest wciąż aktualne, nawet w czasach kiedy z nikotyną walczy się tak zażarcie. W Przemyślu, który od lat jest europejską stolicą fajki, powszechnie uważa się, że jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza, a przemyscy fajczarze celebrują takie rytuały, jak prawidłowe opalanie nowej fajki, prawidłowe palenie i konserwację fajki. A jak powstaje sama fajka ? Zapytaliśmy przemyskiego fajkarza Bartłomieja Antoniewskiego, którego rzeźbione fajki można uznać za dzieło sztuki, a zobaczyć je można w Muzeum Dzwonów i Fajek.
Bartłomiej Antoniewski, to najsłynniejszy uczeń znanego przemyskiego fajkarza Ryszarda Filara. Jego przygoda z fajką rozpoczęła się od tworzenia miniaturowych figurek z drewna wrzośca, skoro pracowałem w tym drewnie, z którego powstają fajki, to pomyślałem dlaczego nie zacząć ich robić i przenosić na nie swoje pomysły rzeźbiarskie.
Pierwszą fajkę Bartłomiej Antoniewski stworzył w 1984 r., wyrzeźbił wówczas na niej głowę pirata. Obecnie fajkę tą można zobaczyć w przemyskim Muzeum Dzwonów i Fajek. W 1989 r., otworzył firmę i od tamtego czasu zrobił setki fajek różnorakiego rodzaju, wśród nich znalazły się klasyczne jak i te robione pod konkretne zamówienie, a także fajki z motywami roślinnymi, zwierzęcymi oraz portretami, fajki zdobione srebrnymi obrączkami albo elementami innego gatunku drzewa proste albo wygięte, fajki-autograf, czyli nie powtarzalne.
Powstawanie fajki rozpoczyna się od odpowiedniego przygotowania materiału z jakiego jest ona tworzona, drewna wrzośca, pochodzącego z basenu Morza Śródziemnego. Fajki można również wytwarzać np. z gruszy czy oliwki, ale to jednak wrzosiec, krzew podobny do naszego jałowca z drobnymi igiełkami jest najbardziej trwały. Jego producenci tną korzeń na klocki, które po ugotowaniu przechodzą kolejne etapy suszenia w zacienionym miejscu, nieprzewiewnym, chłodnym, im dłużej trwa suszenie tym lepiej. Ciekawa struktura kory tego drewna powoduje, że czasami ona sama jest już częścią ozdobną fajki.
Samo powstawanie fajki rozpoczyna się od prac mechanicznych, wycinania z klocka kształtu na fajkę, toczenia, technicznych zabiegów, a następnie ma miejsce ręczna obróbka, polerowanie pastami oraz woskowanie. Do tego dochodzą ustniki plastikowe, ebonitowe albo akrylowe. Aby powstała precyzyjnie wykonana bardziej wymyślna fajka niekiedy trzeba na to poświęcić nawet kilkanaście godzin.
Fajki Bartłomieja Antoniewskiego wielokrotnie były wyróżniane i nagradzane podczas największych wystaw fajek w Memphis oraz Kansas, tam też jedną z nich uznano za najlepszą. Co roku w czerwcu, w Przemyślu obchodzimy Święto Fajki, podczas którego odbywa się konkurs na jej jak najdłuższe palenie. Rekord Polski obecnie wynosi ponad 3 godz.
Fajka, to przedmiot, do którego można się przywiązać, towarzyszy nam w różnych sytuacjach, jest coś magicznego w paleniu jej, do którego wykorzystywane są różne gatunki tytoniu i aromaty podkreśla Antoniewski.
Anna Fortuna
fot. archiwum Bartłomieja Andrzejewskiego
Zatrzymana rowerzystka miała ponad 2,5 promila
Rowerzystka miała ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Kobietę zatrzymano na ul.Ofiar Katynia w Przemyślu.
Dzisiejszej nocy, na ul.Ofiar Katynia policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kobietę, która jechała rowerem bez oświetlenia. Okazało, że 46 -latka nie była w stanie ustać na nogach i miała problemy z wysłowieniem się. Kobietę przebadano alkomatem, który wykazał ponad 2,5 promila lakoholu w wydychanym powietrzu.
Nietrzeźwej kobiecie uniemożliwiono kontynuowanie jazdy rowerem, który zabezpieczono. Po wytrzeźwieniu usłyszy ona zarzut popełnienia wykroczenia.
PARR informuje o wzroście kwoty pożyczki na pierwszy biznes
Wzrosła kwota pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej w ramach programu "Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie II". W realizację tego projektu zaangażowana jest Przemyska Agencja Rozwoju Regionalnego.
Przemyska Agnecja Rozwoju Regionalnego informuje iż wzrosła kwota pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej w ramach programu "Pierwszy biznes – Wsparcie w starcie II". Obecnie wynosi ona maksymalnie 81 097,80 zł.
O pożyczkę taką mogą się ubiegać : bezrobotni zarejestrowani w Powiatowym Urzędzie Pracy, studenci ostatniego roku studiów ( niezatrudnieni ), absolwenci szkoły średniej lub uczelni wyższej, w okresie do 48 mc od dnia zakończenia szkoły lub uzyskania tytułu zawodowego.
Maksymalny okres spłaty pożyczki wynosi 7 lat.
PARR promuje program "Pierwszy biznes", pomaga w przygotowaniu wniosku o pożyczkę, a także asystuje przy podpisywaniu umowy.
Znamy szczegóły budowy kina w Galerii Sanowej. Będzie, ale z opóźnieniem
Przemyślanie jeszcze prawie rok czasu poczekają na nowe kino. W Galerii Sanowej powstaną cztery sale.
Kino w Galerii Sanowa miało być gotowe w październiku tego roku, na 5 urodziny Galerii, tak się jednak nie stanie. Powodem opóźnienia inwestycji są sprawy związane z alokacją sklepów znajdujących się na terenie Sanowej.
Końcem czerwca zostaną złożone pozwolenia na budowę, a pierwsi widzowie przybędą na seanse na przełomie marca i kwietnia 2016 r. Do tego czasu zostanie również podpisana umowa z operatorem. Czterosalowe kino powstanie w miejscu, gdzie obecnie znajduje się sklep C&A, a który to zostanie przeniesiony obok Media Expert. Wszystko niestety długo trwa, C&A musiał się zgodzić na zmianę miejsca, a w sklepie tym również miały miejsce zmiany kadrowe poinformowała nas Ewa Bobkowska, prezes zarządu firmy P.A..Nova, właściciel Galerii Sanowa. Najważniejsze, że jest decyzja, że to kino powstanie i przemyślanie nie będą musieli jeździć do Rzeszowa. Ma być ono na najwyższym poziomie, w pełni multikompleksowe. Wejście do kina będzie od parteru, sale oferujące prawie 600 miejsc będą skierowane w dół. Przez pierwszy rok ceny biletów będą promocyjne, tak aby zachęcić mieszkańców.
Mieszkańcy dali wyraz temu, że zaakceptowali w pełni Galerię i stwierdziliśmy, że warto jeszcze trochę pieniędzy zainwestować, żeby jednak była to oferta pełna - podkreśla prezes.
Kino powstanie bez wkładu finansowego Miasta.










