Czasowo zamknięto oddział wewnętrzny szpitala przy ulicy Słowackiego w Przemyślu
Oddział wewnętrzny Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu mieszczący się przy ul.Słowackiego został zawieszony. Powodem tego jest niewystarczająca kadra medyczna jaka pozostała po grupie lekarzy podebranych przez inny szpital.
W czerwcu ograniczono ilość świadczonych usług przez oddział wewnętrzny Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu mieszczącego się przy ulicy Słowackiego, a z dniem 1 lipca zawieszono całkowitą jego działalność na okres 6 miesięcy. Powodem jest brak kadry medycznej, po tym jak grupa lekarzy z tego oddziału wyjechała z Przemyśla. Ci lekarze zaś którzy pozostali znaleźli zatrudnienie w budynku przy Monte Cassino.
Wszyscy lekarze mieli ofertę pracy u nas, mniej więcej na takich warunkach na jakich pracują lekarze ze szpitala Ojca Pio. Jednak wybrali inny szpital, od którego dostali ofertę. - mówi dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. św.Ojca Pio w Przemyślu Piotr Ciompa.
Wypowiedzenia złożone zostały w czerwcu co spowodowało zbyt krótki okres czasu na zapewnienie personelu medycznego, który wciąż będzie poszukiwany.
Nie przewidywałem, że lekarze zachowają się grupowo i solidarnie, było to zaskakujące. Nie wymienię nazwy tego szpitala ponieważ nie chcę wchodzić w antagonizmy lokalne. Składanie takich ofert, które likwidują działalność w innym szpitalu przez inny publiczny szpital, to zdziczenie obyczajów. Wszyscy za to zapłacą. Nie jest to szukanie indywidualnej ścieżki rozwoju przez lekarza, który wyczerpał swoje możliwości w jednej placówce. Prędzej czy później taki szpital sam padnie ofiarą takiej eskalacji ze strony kolejnego szpitala. Prowadzi to jedynie do destabilizacji służby zdrowia. - dodaje Piotr Ciompa.
Dyrektor szpitala przekonuje, że sytuacja jest opanowana dzięki drugiemu oddziałowi wewnętrznemu mieszczącemu się przy Monte Cassino.
Są też inne oddziały specjalistyczne, które wycinkowo uzupełniają choroby wewnętrzne np. kardiologiczny czy pulmonologiczny. Ze względu na tą sytuację uległy one wzmocnieniu personalnemu – mówi zastępca dyrektora ds. lecznictwa Marek Zasadny.
Anna Fortuna
Poseł Bakun z Kukiz'15 zapowiada batalię o ustawę dotyczącą ludobójstwa Polaków na Wołyniu
Choć uchwałą przyjęto 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa, ugrupowanie Kukiz`15 zapowiada, że wciąż będzie walczyć o ustawę dotyczącą tego dnia. Do procedowania jest również przygotowana ich ustawa dotycząca zakazu eksponowania i propagowania symboliki banderowskiej.
Prace nad ustawą z inicjatywy ugrupowania Kukiz `15 ustanawiającą 11 lipca dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa trwały około 3 mc, rozpoczęły się w grudniu 2015 r., a zakończyły w lutym 2016 r. W tym czasie jej treść była konsultowana z organizacjami kresowymi oraz organizacjami nawiązującymi do Wołynia. I choć minęło tyle czasu to do tej pory nie było jeszcze nawet jej pierwszego czytania w Sejmie.
Stało się tak dlatego, że w międzyczasie klub PiS zgłosił swoją ustawę ustanawiającą 11 lipca dniem męczeństwa kresowian. Bardzo duża część środowisk kresowych nie zgodziła się na to określenie ze względu na brak słowa "ludobójstwo". W czasie kiedy zgłosiliśmy swoją ustawę klub PiS nie procedował jej przez okres ok 3 mc., a zgłosił swój projekt uchwały bardzo podobny do naszego też ustanawiający 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa. Jednak należy podkreślić, że uchwała jest dokumentem niższego rzędu, niepowodującym żadnych następstw prawnych.- mówi poseł Kukiz`15 Wojciech Bakun.
Termin "ludobójstwo" powoduje określone konsekwencje, tj. m.in. organizacje kombatanckie ukraińskie gloryfikujące OUN-UPA nie mogły by wchodzić w skład międzynarodowych organizacji kombatanckich.
Zależało nam bardzo aby OUN-UPA nie mogło być traktowane jako bohaterowie Ukrainy również na forum międzynarodowym. Ustawa jest w zamrażarce, obóz rządzący stwierdził, że zrobił wszystko co miał do zrobienia i uważa, że spłacił dług wobec kresowiaków ustanawiając dzień 11 lipca w drodze uchwały dniem Pamięci. Cieszę się, że mamy chociaż ten mały krok poczyniony i możemy ten dzień obchodzić jako narodowe święto jednak nie przestaniemy walczyć aby docelowo zostało to przyjęte w drodze ustawy – dodaje przemyski poseł W.Bakun.
Politycy Kukiz`15 są również autorami poprawki do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, zrównującej zbrodnie banderowskie z nazizmem. Wprowadza ona zakaz eksponowania i propagowania symboliki banderowskiej, to z czym często mają problem nasze służby na granicy polsko-ukraińskiej.
Osoby, które przejeżdżają granicę z flagami czerwono-czarnymi nie widzą w tym niczego złego, a nasi pogranicznicy nie mają instrumentu, dzięki któremu mogą zareagować w takiej sytuacji i wydać zakaz wjazdu do naszego kraju bowiem kwestia ta nie jest obecnie prawnie usankcjonowana. - wyjaśnia Wojciech Bakun.
Ustawa ta już dwukrotnie z przyczyn nieznanych spadła z porządku obrad.
Mamy nadzieję, że będzie jednak ona procedowana i wtedy też poznamy jakby intencje obozu rządzącego w stosunku do propagowania symboliki banderowskiej.- mówi W.Bakun.
Niewybuch znaleziony w Medyce
Podczas prac remontowych przy kościele w Medyce natrafiono na pocisk artyleryjski. Znalezisko zostało zabezpieczone i zabrane przez saperów.
Ww czasie prac remontowych wykonywanych przy kościele w Medyce, pracownicy natrafili w ziemi na pocisk artyleryjski o dużych rozmiarach. Na miejsce zdarzenia skierowano funkcjonariuszy Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego przemyskiej komendy. Policjanci ustalili, że jest to skorupa pocisku artyleryjskiego kaliber 155 mm.
Funkcjonariusze ogrodzili miejsca znalezienia niewybuchu i zabezpieczali je aż do momentu przyjazdu Patrolu Rozminowania z 21. Batalionu Dowodzenia w Rzeszowie. Dzisiaj tuż po godz. 10, znalezisko zostało zabezpieczone i zabrane przez saperów.
Policjanci apelują aby w przypadku natrafienia na niewybuch, nie dotykać go ani nie przenosić w inne miejsce. Należy w miarę możliwości oznaczyć miejsce znaleziska oraz bezwzględnie powiadomić najbliższą jednostkę Policji.
Fot. Wikimedia Commons (zdjęcie poglądowe)
Nielegalni imigranci z Rosji zatrzymani w Bieszczadach
W Bieszczadach zatrzymano nielegalnych imigrantów. Rodzina z czwórką małych dzieci przybyła z Rosji.
Nad ranem 4 lipca funkcjonariusze Straży Granicznej z bieszczadzkiej Placówki w Stuposianach zatrzymali rodzinę z południowo-wschodniej Rosji z czwórką małych dzieci – dziewczynki w wieku 1 roku i 10 lat oraz chłopcy w wieku 2 i 5 lat. Matka dzieci jest w 5 miesiącu ciąży.
Rodzinę zatrzymano w bezpośredniej bliskości polsko-ukraińskiej granicy państwowej w okolicach nie istniejącej już dzisiaj wioski Beniowa w Bieszczadach. W tym miejscu, aby dostać się z Ukrainy do Polski trzeba pokonać górne źródła rzeki San.
W nocy, kiedy rodzina wędrowała przez granicę, temperatura powietrza w Bieszczadach spadła do 8 stopni Celsjusza, wiał wiatr i padał deszcz. Po przejściu źródeł Sanu, Rosjanie byli przemoczeni, wyziębieni i głodni. W lesie próbowali rozpalić ognisko, ale ze względu na dużą wilgotność powietrza to się nie udało.
Funkcjonariusze, którzy ujawnili przekroczenie, natychmiast udzielili rodzinie pierwszej pomocy i wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe. Dzieci miały wysoką temperaturę i wykazywały oznaki choroby. Do czasu przyjazdu karetki okryto je ciepłymi kocami, wszystkim podano napoje.
Cała rodzina bezzwłocznie trafiła do Szpitala w Ustrzykach Dolnych, a dzisiaj, decyzją sądu trafiła do Ośrodka dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej.
Aktualnie, życiu i zdrowiu rodzinie imigrantów nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Trwają czynności zmierzające do ustalenia okoliczności przekroczenia granicy, miejsca i celu ich podróży.
Kolizja na Świętego Jana w Przemyślu
80-letni kierowca fiata seicento najechał na tył volkswagena polo. Kolizja miała miejsce na ul. Św. Jana Nepomucena w Przemyślu.
Wczoraj rano, tuż po godz. 9 na ul. Świętego Jana Nepomucena w Przemyślu, 80 -letni mężczyzna kierujący fiatem seicento, nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i uderzył w jego tył. Volkswagenem polo kierowała 28-letnia kobieta, który podróżowała z dzieckiem.
Żaden z uczestników zdarzenia nie ucierpiał. Kierowcy byli trzeźwi.
Sprawca kolizji został ukarany mandatem karnym, zatrzymano mu także dowód rejestracyjny.
Kolejny wspaniały przemyski finał Brave Kids za nami [Galeria zdjęć]
W dniu 30 czerwca odbył się finałowy pokaz międzynarodowego projektu Brave Kids. Dzieci z Meksyku, Ukrainy, Rumunii i Polski zaprezentowały, to czego nauczyły się trwających dwa tygodnie warsztatów artystycznych.
Młodzi artyści przyjechali do Przemyśla już po raz drugi. Dzieci bardzo szybko zintegrowały się z rodzinami je goszczącymi. Projekt trwający dwa tygodnie obfitował w wiele wydarzeń. Niezwykłym przeżyciem były na przykład pokazy w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu, gdzie dzieci wystąpiły specjalnie dla przebywających tam rodzin. Po tym spektaklu wiele osób płakało ze wzruszenia.
To były wspaniałe dwa tygodnie. To nie tylko przedstawienia i warsztaty artystyczne, ale również wiele nawiązanych przyjaźni, a nawet pierwsze miłości. Jeden z chłopców z Meksyku powiedział, że jeśli kiedyś będzie miał żonę, to na pewno będzie z Polski. – opowiada Magdalena Pardel – Trefler organizatorka projektu Brave Kids w Przemyślu.
W dniu 30 czerwca w sali teatralnej Zamku Kazimierzowskiego odbył się spektakl finałowy.
Przedstawienie to przyniosło wiele wzruszeń. Było widać, jak młodzi artyści doskonale porozumiewają się ze sobą, mimo że pochodzą z różnych krajów. Również publiczność była zachwycona ich występem. - mówi Magdalena Pardel – Trefler.
W trakcie pobytu w Przemyślu swoje umiejętności zaprezentowali mieszkańcom członkowie grupy artystycznej z warszawskiej Pragi - Hope4Street oraz dzieci z zespołu ludowego Pąki z rumuńskiej wioski Salcia-Tudor. Duży entuzjazm wzbudził również pokaz Małych Pszczółek z meksykańskiego domu dziecka w Puerto Escondido oraz ukraińskiego zespołu ze szkoły filmowej Nowy Kadr z Charkowa.
Bardzo ważne jest to, że tak wiele osób zaangażowało się w ten projekt. Dyrekcja oraz rodzice Szkoły Podstawowej Nr 5 z Przemyśla ufundowali nam dwa wielkie torty, koordynatorka wolontariuszy osobiście zrobiła trzeci. Przed finałem fryzjer i makijażysta zupełnie za darmo przygotowali dzieci do występu, a podczas parady Urząd Miejski zorganizował dla nas przejazd specjalną kolejką. To tylko niektóre przykłady tego jak bardzo Brave Kids poruszył lokalną społeczność. Planujemy już kolejną edycję projektu. Do tegorocznego Brave Kids Przemyśl zaprosiliśmy partnerkę, która zgodziła się być wolontariuszką, a w przyszłym roku chciałaby zorganizować Brave Kids w Rumunii. W dniu pokazu finałowego zawitała do nas osoba z Rzeszowa, która planuje zrobienie Brave Kids w swoim mieście. Przedsięwzięcie to daje naprawdę mnóstwo dobrej energii – tłumaczy organizatorka M.Pardel – Trefler.
Organizatorem Brave Kids w Przemyślu jest Fundacja Wymiany Kulturowej toTU toTAM.
Brave Kids 2017 to już 2 odsłona niezwykłego projektu. Podczas pobytu w naszym kraju uzdolnione dzieci uczestniczyły w warsztatach i spotkaniach, gdzie wymieniły się umiejętnościami artystycznymi na zasadzie „dzieci uczą dzieci”, a także przygotowały niepowtarzalne spektakle, w których połączyły muzykę i taniec z różnych kultur i tradycji. W tym czasie mieszkały u przemyskich rodzin.
Anna Fortuna
no images were found
UKS Orlik Przemyśl zwycięzcą ogólnopolskiego turnieju w Krakowie
UKS Orlik Przemyśl zwycięzcą turnieju w Krakowie. Rocznik 2011 i młodsi wygrali 6 spotkań i jedno zremisowali.
Chłopcy z rocznika 2011 UKS Orlik Przemyśl rywalizując w ogólnopolskim turnieju w Krakowie oczarowali kibiców swoją piękną grą. Spektakularne zagrania, przebojowe rajdy przez całe boisko, piękne składne akcje spowodowały, że przemyscy chłopcy byli nie do zatrzymania, a sama gra sprawiała im wiele radości. Zwycięstwo za zwycięstwem, Orlątka przyjechały do Krakowa "po swoje" o czym świadczą wysokie wyniki:
AMT Żywiec 3:6 Orlik Przemyśl
Skalanka 2:2 Orlik Przemyślz
KSPN Pogoń 1:6 Orlik Przemyśl
AP Progress Kraków 0:2 Orlik Przemyśl
Akademia Fiesta Kraków 2:6 Orlik Przemyśl
Baszta Rytwiany 2:8 Orlik Przemyśl
KS Prądniczanka 0:3 Orlik Przemyśl
Ostatecznie drużyna zakończyła turniej na I miejscu!!!
Skład drużyny: Xavier Bogdański, Patryk Pałkowski, Nikoś "Lewandowski" Kudelski, Alan Szykuła, Hubert "Hubcio" Draganik, Garbryś Szymborski, Maciuś Ślisz, Oliwier "Aguero" Klepacki, Michał Szanter, Kubuś Zytyk, Paweł Bender.
Wielkie brawa dla całej drużyny oraz trenera Arkadiusza Majchera
Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. O tym trzeba pamiętać
Patriotyczny Przemyśl i Młodzież Wszechpolska Oddział Przemyśl zapraszają do udziału w obchodach Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej.
Upamiętnienie dnia 11 lipca, czyli obchody Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej rozpocznie msza święta w dniu 9 lipca o godz. 10 w Kościele oo. Karmelitów. Po niej wyruszy Marsz Ciszy, który przejdzie na Cmentarz Wojskowy, pod Krzyż Wołyński. Tam zostaną złożone kwiaty, zapalone znicze i odmówiona zostanie modlitwa w intencji bestialsko pomordowanych przez nacjonalistyczne ukraińskie bandy z oun-upa.
W dniu 11 lipca, o godz. 16 w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej odbędzie się wykład dr. hab. Andrzeja Zapałowskiego, który przedstawi temat "działalność upa na Podkarpaciu". O godz. 21, w Rynku, przy Schodach Rycerskich Chór Kameralny Towarzystwa Muzycznego oraz Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych "X D.O.K." zaprezentują widowisko słowno-muzyczne "Wieczornica Wołyńska".
W ramach obchodów obejrzeć można dwie wystawy. W dniach 3-20 lipca "Polacy - Ukraińcy 1943 - 1945 Antypolska akcja w dokumentach ukraińskich" – biuro poselskie Wojciecha Bakuna ul. Piłsudskiego oraz 7-14 lipca "Wołyń 1943 Wołają z grobów których nie ma" w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej.
Historia Kresów z lat 1943 - 45 pozostawiła bolesne rany w sercach Polaków, jak i również wśród "sprawiedliwych Ukraińców", którzy ryzykując życie własne i swoich rodzin pomagali Polakom. Miejmy to szczególnie na uwadze, gdyż wielu mylnie (często nieświadomie) oskarża o wszystkie wspólne doznane krzywdy Tych właśnie sprawiedliwych, dla których życie ludzkie było bezcenne. W ciszy i modlitwie wspomnijmy Ofiary - Kresowiaków, Wołyniaków, Polaków i Ukraińców, którzy doznali mnóstwo bólu i cierpienia poprzez ludobójczą zbrodnie dokonaną przez nacjonalistyczne ukraińskie formacje oun-upa. Chora ideologia doprowadziła do rozlewu niewinnej krwi dzieci, kobiet i starców. - mówią organizatorzy obchodów.
Według prokuratury zakłócali ubiegłoroczną Panachydę. Teraz dostali zarzuty
Do Sądu Rejonowego w Przemyślu wpłynęło oskarżenie przeciwko dwudziestu osobom zakłócającym w roku 2016 Panachydę.
W dniu 26 czerwca 2017 r. prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Przemyślu akt oskarżenia przeciwko dwudziestu osobom, które w roku ubiegłym zakłóciły greckokatolicką procesję w naszym mieście.
Oskarżeni znieważali słowami wulgarnymi, powszechnie uznanymi za obelżywe grupę ludności uczestniczącą w procesji z powodu ich ukraińskiej przynależności narodowej oraz przemocą polegającą na wtargnięciu i przytrzymywanie ustalonych co do tożsamości osób, znajdujących się na czele procesji, uniemożliwili ustalonym 27 uczestnikom dalszy przemarsz – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Marta Pętkowska.
Dodatkowo Piotr B., Piotr L., Maciej K., Adrian M. i Grzegorz N. oskarżeni zostali o dokonanie uszkodzenia ciała Zenona K., uderzając go i szarpiąc spowodowali u niego obrażenia ciała w postaci stłuczenia i sińca lewego przedramienia oraz otarć naskórka ramienia prawego.
Piotr L., Kamil Ch. i Adrian P. z powodu ukraińskiej przynależności narodowościowej naruszyli nietykalność cielesną Piotra K., uderzając go oraz kopiąc i szarpiąc za ubranie.
Anna Fortuna
Puchary Przewodniczącej Rady Miejskiej w Przemyślu Lucyny Podhalicz rozdane
W niedzielę 2 lipca na Orliku w Przemyślu przy ul. Dworskiego zakończyła się Liga "Maluszka", która trwała trzy miesiące. W finałach najmłodsi piłkarze stoczyli "bój" o Puchary Przewodniczącej Rady Miejskiej Przemyśla Lucyny Podhalicz, która nie zapomniała również o nagrodach indywidualnych i słodyczach dla bohaterów tej imprezy.
Startowało 12 zespołów w dwóch kategoriach wiekowych. Najmłodszy piłkarz miał 3 latka.
Można było oglądać w dniu dzisiejszym w Przemyślu najlepsze "kluby" świata wystarczy powiedzieć, że grały Real, Barcelona ,Bayern, Manchester Und, Legia Warszawa czy Orlik Przemyśl....ale też były bardzo oryginalne nazwy jak Nikt ...gry i zaangażowania nie powstydziłby się nawet sam Trener Adam Nawałka, który pozdrawia wszystkich uczestników naszej Ligii. - mówi trener Henryk Łaskarzewski.
Padło mnóstwo goli, kibice obejrzeli piękne akcje, a łzy na zmianę z uśmiechem pojawiały się na twarzach dzielnych piłkarzy i piłkarek zaś liczne kontuzje opatrywała najmłodsza pielęgniarka w Polsce pięcioletnia Martynka Kędziora.
Sędziowie zawodów Andrzej Fedejko, Kamil Makara, Arkadiusz Majcher i Henryk Łaskarzewski mieli nie lada problem, ale przyznali jednogłośnie, że Puchary Lucyny Podhalicz należą się wszystkim drużynom.
Pierwszy raz w historii wszystkie drużyny otrzymały puchary w naszej Lidze "Maluszka". Naszym piłkarzom kibicowali rodzice, którym za liczne przybycie i zaangażowanie bardzo dziękujemy. Wszystkim życzymy udanych wakacji. Do zobaczenia w kolejnej edycji naszej ligi. - dodaje Henryk Łaskarzewski.










