Śmierć na zakręcie. Proces w przemyskim sądzie

22 marca 2019

Dziś 22 marca w Sądzie Okręgowym w Przemyślu odbyła się rozprawa w głośnej sprawie wypadku ukraińskiego autokaru pod Birczą latem 2018 roku.

Przypomnijmy – 18 sierpnia 2018 ok. godz. 22:00 wycieczkowy autobus jadący ze Lwowa do Wiednia rozbił się w miejscowości Leszczawa Dolna, przełamując barierę drogową i staczając się ze skarpy. Podróżowały nim 54 osoby w wieku 8-55 lat. Trzy osoby poniosły śmierć na miejscu, 32 przewieziono do szpitala.

Według ustaleń 42-letni kierowca Mykola L. nie dostosował szybkości pojazdu do warunków jazdy, przekraczając dozwoloną prędkość o ponad 50 km/godz. Kierowca początkowo tłumaczył się, że nie zadziałały mu hamulce i zawiódł też tzw. hamulec górski. Ekspertyza biegłych wykazała jednak, że auto było sprawne, a przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do krętej drogi.

Z zeznań oskarżonego wynika, iż z niezrozumiałych dla niego powodów został skierowany przez dyspozytora na  przejście graniczne w Krościenku, skąd ruszył do Przemyśla nieznaną sobie wcześniej górską drogą. Początkowo pojawiały się informacje prasowe, że przyczyną wybrania przejścia w Krościenku były kolejki na przejściach granicznych w Medyce i Korczowej, ale taka wersja wydarzeń nie została potwierdzona w trakcie postępowania. Do tej pory nie jest jasne, dlaczego kierowca wybrał nocny przejazd znacznie dłuższą, krętą trasą.

Na mapce okrężna trasa, którą miał do przejechania pechowy autobus.

Obrońca kierowcy zaproponował w imieniu swego klienta, że ten dobrowolnie podda się karze 5,5 roku pozbawienia wolności. Przystała na to prokurator Beata Starzecka, wnioskując dodatkowo o zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na terenie RP na okres 15 lat dla sprawcy wypadku.

Tym propozycjom sprzeciwił się oskarżyciel posiłkowy, którym jest Tamara P. (na zdjęciu głównym), żona jednego z zabitych w katastrofie. Pełnomocnik Tamary P. wystąpił z wnioskiem o karę 10 lat pozbawienia wolności dla Mykoly L.  Ponieważ na dzisiejszym posiedzeniu sąd nie mógł rozpatrzyć wniosku oskarżenia posiłkowego, wyznaczono termin następnej rozprawy na 23 kwietnia. Wtedy prawdopodobnie zapadnie wyrok.

 

A.M.