Internet nie wybacza. Burza po wpisie marszałka Ortyla.

Jednym z ulubionych tematów internautów w Polsce są  tzw. „wrzutki” zdjęć jedzenia w publicznych szpitalach. Na podobny pomysł wpadł Dariusz Iwaneczko, szef rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, były wiceprezydent Przemyśla i polityk od wielu lat związany z PiS. Na swoim profilu Iwaneczko umieścił zdjęcie śniadania, które dostał w szpitalu, z ironicznym podpisem: ,,English breakfast w wydaniu polskiej służby zdrowia”. A że nie było to angielskie śniadanie, jasno było widać na zdjęciu. Zamiast bekonu, jajek, fasolki i tostu na talerzu leżały dwie małe kromki chleba, masło i serek. Zdecydowanie za mała porcja dla rosłego mężczyzny jakim jest Iwaneczko.

Wpis skomentował Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego, który jest  odpowiedzialny za podkarpacką służbę zdrowia. W. Ortyl zażartował pod wpisem Iwaneczki, że ,,w szpitalu leczymy a w restauracji gościmy” (pis. oryg.). I to był początek burzy medialnej.

Temat od razu podjął przemyski poseł Platformy Obywatelskiej Marek Rząsa, który na swoim profilu facebookowym ostro skomentował żart Ortyla. Posypały się komentarze, między innymi taki: ,,Misiek  w więzieniu ma lepsze żarcie” (chodzi tu o skazanego szefa krakowskich kiboli).  Wpis Rząsy zauważyły krajowe media, w tym telewizja TVN 24, i o mało wybrednym żarcie Ortyla dowiedziały się miliony telewidzów. A sam poseł Rząsa zapowiedział szerszą dyskusję na temat jedzenia w szpitalach. Wyżywienie w służbie zdrowia, zwłaszcza  w przemyskim szpitalu wojewódzkim, to ,,konik” Rząsy, który często atakował dyrektora tej placówki za różne niedociągnięcia. I być może będzie to główny temat  nadchodzącej kampanii wyborczej posła, który w zagadnieniach szpitalnych czuje się dobrze. Znany jest m.in. z tego, że sprowadził czołowych polityków PO do przemyskiego szpitala podczas ubiegłorocznego strajku pielęgniarek.

Dariusz Iwaneczko w kolejnym swoim wpisie próbował zbagatelizować temat pisząc, że cała ,,sprawa śniadaniowa” została rozdmuchana sztucznie i jest nadużywana do ,,różnych dywagacji”, a śniadanie było wystarczające. Komentarz polityka Prawa i Sprawiedliwości nie zmienia faktu, że za sprawą jego zdjęcia rozgorzała na powrót dyskusja o wyżywieniu w szpitalach, a on sam przysporzył swoim wpisem problemów własnej partii. Nam jedynie wypada mieć nadzieję, że efektem medialnej burzy po wpisach Iwaneczki i Ortyla będzie poprawa warunków w polskich szpitalach.