I po nadwyżce budżetowej. Przemyśl musi zwrócić województwu prawie milion złotych

27 maja 2017

912 400,00 zł taką kwotę Miasto Przemyśl decyzją Zarządu Województwa Podkarpackiego musi zwrócić za nieprawidłową realizację projektu „Kompleksowe uzbrojenie terenów inwestycyjnych w Przemyślu”.

Wniosek na realizację projektu – wraz z dokumentacją i kosztorysem – „Kompleksowe uzbrojenie terenów inwestycyjnych w Przemyślu” Miasto złożyło 31 marca 2010 r. Zarząd Województwa na etapie jego oceny nie dopatrzył się żadnych uchybień.

Po zakończeniu realizacji projektu w dniach 11-12 marca 2013 r. Zarząd Województwa Podkarpackiego – jako instytucja zarządzająca – przeprowadził kontrolę. W jej wyniku stwierdzono nieprawidłowości przy przeprowadzeniu postępowania przetargowego na wyłonienie inwestora zastępczego oraz przekroczenie 70% limitu wydatków kwalifikowanych na infrastrukturę drogową. W odniesieniu do przetargu zarzut dotyczył ograniczenia konkurencji poprzez wprowadzenie wymogu posiadania doświadczenia w obsłudze przynajmniej 1 inwestycji o wartości robót nie mniejszej jak 1.000.000,00 zł współfinansowanej ze środków unijnych. W przypadku drugiego zarzutu Zarząd stwierdził, że część wydatków ( np.kanalizacja deszczowa) pierwotnie niekwalifikowana jako wydatek na drogę musi być to takich zaliczona.

Od decyzji Zarządu Województwa prezydent miasta Przemyśla wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Zarówno ta skarga jak i ta złożona do Naczelnego Sądu Administracyjnego została oddalona. W uzasadnieniu wyroku sądy wskazały, że to Gmina Miejska Przemyśl odpowiada odpowiada za prawidłową kwalifikację wydatków do poszczególnych kategorii i nie ma tu znaczenia, że na etapie oceny wniosku i podpisania umowy instytucja zarządzająca nie stwierdziła naruszenia limitu wydatków drogowych.

Popełniono błąd ? Być może, ale popełni go kto nic nie robi. Dzisiaj z budżetu miasta kosztem mimo planowanej nadwyżki musimy jednak znaczącą kwotę odprowadzić. Jedno co mnie niezmiennie boli, to że inwestycja była poczyniona w strefie w 2010 r., a w niej generalnie wciąż nic się nie dzieje. – mówi radny Ryszard Kulej.

Byliśmy pierwsi, na nas pokazano, przetestowano coś co później uniknęły inne samorządy. Jeśli chodzi o samą strefę, to blisko połowa gruntów jest sprzedana, prawie 17 hektarów. Czekamy, wszyscy chcielibyśmy żeby w to miejsce wykupionych terenów pojawili się inwestorzy.- powiedział prezydent Przemyśla Robert Choma.

Zarząd Województwa Podkarpackiego żąda zwrotu kwoty 660.758,23 zł, wraz z odsetkami i kosztami postępowania sądowego wyniesie ona 912 400,00 zł.

Anna Fortuna