Dżungla nad Sanem

Otrzymaliśmy od Czytelnika sygnał dotyczący bezpieczeństwa rowerzystów na ścieżce rowerowej nad Sanem przy hotelu Accademia. Według Czytelnika wysoka trawa przy ścieżce rowerowej w kierunku Prałkowiec to nie tylko wylęgarnia komarów, ale i źródło potencjalnych zagrożeń. Do wiadomości było załączone zdjęcie.

Po sprawdzeniu sygnału na miejscu okazało się, że rzeczywistość wygląda jeszcze gorzej niż w relacji internauty. Wzdłuż ścieżki rowerowej wyrosła trawa, kępy pokrzyw i innych roślin o wysokości  dorosłego człowieka. Spacerowicze nie mogąc przedzierać się przez ten gąszcz schodzą na ścieżkę rowerową, co denerwuje rowerzystów, którzy muszą hamować i  omijać spacerujących.  I cykliści, i piesi są poirytowani stanem utrzymania poboczy ścieżki.

Wysokie kępy traw mocno ograniczają także widoczność samym rowerzystom na zakrętach. Jadąc rowerem nie widać nadjeżdżających z naprzeciwka pojazdów. O wypadek więc nie trudno. Co gorsza otoczenie także pozostawia wiele do życzenia- na schodach, którymi schodzi się z ulicy Piłsudskiego nad San znaleźliśmy mnóstwo odpadów i nawet, zdjęte nie wiadomo komu, spodnie. Miejsce w ciepłe dni  jest  tłumnie odwiedzane przez spacerowiczów, którzy krytycznie wyrażają się o takich porządkach w mieście.

Jakiś czas temu w mediach pojawiły się informacje, że miasto szuka oszczędności na koszeniu traw. Niestety tego typu  oszczędności psują wizerunek miasta i zaczynają zagrażać bezpieczeństwu rowerzystów.