Renata Przemyk zakończyła "Muzyczną Wiosnę na Zamku" [Galeria zdjęć]
16 czerwca, Renata Przemyk zaśpiewała piosenki Leonarda Cohena". Koncert odbył się na zakończenie cyklu „MUZYCZNA WIOSNA NA ZAMKU”.
obotni czerwcowy wieczór, piękna pogoda, rzesze widzów na dziedzińcu Zamku Kazimierzowskiego i płynące ze sceny piosenki nieodżałowanego poety, powieściopisarza, barda i piosenkarza Leonarda Cohena w wykonaniu wokalistki, członkini Akademii Fonograficznej ZPAV Renaty Przemyk. To wydarzenie było skazane na sukces.
Niezwykle nastrojowy, relaksujący koncert odbył się w iście wakacyjnej atmosferze, a sama wokalistka, która gościła już po raz trzeci w Przemyskim Centrum Kultury Nauki ZAMEK zachwyciła wszystkich, którzy zjawili się na zamkowym wzgórzu.
Historia tego wydarzenia zaczęła się od spektaklu „Boogie Street” z udziałem Renaty Przemyk, który miał premierę we wrześniu 2016 roku w Teatrze Starym w Lublinie. Renata Przemyk, śpiewając songi Leonarda Cohena z polskimi tekstami, odkrywała jego inne oblicze. Spektakl spotkał się z bardzo gorącym przyjęciem publiczności. 27 stycznia 2017 r. nakładem Agory S.A. i Teatru Starego w Lublinie, ukazała się płyta, na której prezentowane są utwory ze spektaklu „Boogie Street” wg „Księgi tęsknoty” Leonarda Cohena. Płyta powstała dla tych, którym nie udało się obejrzeć spektaklu. Teraz (na dziedzińcu Zamku Kazimierzowskiego) pojawiła się wyjątkowa okazja, żeby na żywo posłuchać piosenek będących zupełnie nowym spojrzeniem na Leonarda Cohena – skorzystała z niej ogromna liczba widzów nie tylko z naszego miasta. Wśród przybyłych do tego urokliwego miejsca byli uczestnicy odbywającego się właśnie w naszym mieście Bieszczadzkiego Lata z Książką, były przebywające w Przemyślu delegacje naszych partnerskich miast z Paderborn i Egeru, byli przedstawiciele sponsora koncertu firmy INGLOT, przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich. Specjalnie na koncert przyjechali również fani Renaty Przemyk z innych miejscowości m.in. Rzeszowa.
Podczas koncertu wykonane zostały wszystkie piosenki z płyty, a co za tym idzie, z całego spektaklu. Dopełnieniem były dodatkowe utwory z repertuaru Cohena takie jak m.in. „Hallelujah”.
Na dziedzińcu Zamku Kazimierzowskiego wystąpili:
Renata Przemyk - śpiew
Magdalena Celińska, Sylwia Lasok – śpiew (chórek)
Krzysztof Pająk – instrumenty klawiszowe
Grzegorz Palka - gitary
Sławek Puka - perkusja
Piotr Wojtanowski - gitara basowa, fretless
Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK
fot. Tomasz Beliński
no images were found
Nie zgłosili do kontroli granicznej sporej ilości gotówki
Podróżni przekraczający przejście graniczne w Medyce przewozili znaczne ilości zagranicznych środków płatniczych, których nie zgłosili do kontroli.
Na przejściu granicznym w Medyce, funkcjonariusze KAS przeprowadzając szczegółową kontrolę pojazdów, ujawnili w bagażu obywatelki Ukrainy 27 tys. dolarów amerykańskich. Kobieta podróżująca jako pasażerka mercedesa ,wjeżdżając do Polski nie zgłosiła do kontroli waluty, przeznaczonej wg jej wyjaśnień na zakupy. Za niedopełnienie obowiązku dokonania zgłoszenia środków płatniczych, podróżna została ukarana mandatem karnym w wysokości 2 tys. złotych.
Deklaracji dewizowej nie złożył także obywatel Ukrainy, który w swych bagażach przewoził blisko 20 tys. euro, i 12 tys. dolarów amerykańskich. Mężczyznę ukarano mandatem w wysokości 4,2 tys. złotych.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoby przekraczające granicę państwową mają obowiązek zgłaszać w formie pisemnej przywóz do kraju oraz wywóz za granicę krajowych lub zagranicznych środków płatniczych, jeżeli ich wartość przekracza łącznie równowartość 10.000 euro.
Wypadek z udziałem trzech samochodów w Żurawicy
Na ulicy Rzeszowskiej w Żurawicy, doszło do wypadku z udziałem trzech samochodów. W zdarzeniu poszkodowane zostały dwie osoby.
Do wypadku doszło w dniu 20 czerwca, przed godz. 9, w miejscowości Żurawica na ul. Rzeszowskiej. Kierujący samochodem ciężarowym, 36-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego, jadąc do Przemyśla, od strony Jarosławia, wyjeżdżając zza wzniesienia, nie zdążył wyhamować. Próbując uniknąć zderzenia ze stojącymi przed nim pojazdami, kierowca odbił w lewo, jednak nie uniknął kontaktu i uderzył w osobowego forda, którym kierował 36-letni mieszkaniec Przemyśla, a ten następnie w audi, którym kierowała 20-letnia kobieta. Obydwoje zostali przewiezieni do szpitala. Wszyscy kierujący byli trzeźwi.
Fot. KMP Przemyśl
Kolejne Święto Fajki już za nami [galeria zdjęć]
Tegoroczne Święto Fajki połączono z 25-leciem partnerstwa miast Przemyśl-Padeborn oraz 15-leciem partnerstwa Przemyśla i Egeru.
no images were found
Fot. Anna Fortuna
Zygmunt Miłoszewski o książce "Jak zawsze" w Przemyskich Podziemiach
W Przemyskich Podziemiach Marek Przybylik rozmawiał z Zygmuntem Miłoszewskim, powieściopisarzem, publicystą, współautorem scenariuszy filmowych i teatralnych, laureatem Paszportu "Polityki". Spotkanie odbyło się w ramach Bieszczadzkiego Lata z Książką.
Książka ta jest zarówno o posuwaniu się jak i zaprzestaniu posuwania się, bo jest o bohaterach, którzy zaprzestają posuwania się w latach. Powieść zaczyna się od pary, on ma 83 lata, ona 78. Świętują uroczyście swoją okrągłą, pięćdziesiątą rocznicę pierwszego dnia kiedy poszli ze sobą do łóżka. Jest rok 2013. Kiedy się budzą są w swoich młodych ciałach, on ma 33 lata, a ona ma 28 i jest rok 1963. Książka jest m.in. o tym co oni zrobią z tym co im się przydarzyło. Czy postanowią wspólnie przeżyć życie jeszcze raz, czy machną na to ręką czy może też znajdą jeszcze jakąś inną trzecią drogę. - o swojej ostatniej książce "Jak zawsze" mówił w Przemyskich Podziemiach Zygmunt Miłoszewski.
Jak mówi sam autor jest to komedia narodowo-erotyczna. Jej bohaterowie budzą się w swoim młodych ciałach, ale wiedzą, że poprzedniego dnia byli staruszkami żyjącymi w XXI w.
Proszę sobie wyobrazić, co państwo by zrobili gdybyście ze swoją dzisiejszą wiedzą, świadomością, doświadczeniem obudzili się w swoim ciele np. 25 latków. Jakie decyzje byście podjęli, co chcielibyście zmienić, co zostawić. Zarówno pamięć osobista jak i narodowa rządzi się klątwą takiego polskiego "gdyby". Często nam się wydaje, że gdyby coś tam, to nasze życie wyglądałoby inaczej, a inaczej oznacza oczywiście lepiej, dostatniej, szczęśliwiej. I o tym jest ta książka w sferze prywatnej, czy jest to wogóle możliwe. To samo dotyczy pamięci narodowej. - opowiadał Z.Miłoszewski.
O swoim wciągnięciu się w fabułę "Jak zawsze" mówił Marek Przybylik.
Jest to książka niebezpieczna, niezwykła. Nabieram coraz większego szacunku dla autora, bo żeby napisać taką książkę trzeba było doskonale poznać czasy, w które staruszkowie cofnęli się. A ponieważ ja niektóre te lata pamiętam i zdaję sobie sprawę z pewnych ówczesnych uzależnień, to muszę przyznać, że autor wnikliwie przestudiował sporo. Autor oprócz tego, że manipuluje losami ludzi, to manipuluje też losami kraju. Bywa to zaskakujące, czasami zabawne, a czasem straszne. Sposób odkrywania tej rzeczywistości przez bohaterów i to nie tylko urbanistyczno-komunikacyjnej, ale bardzo istotnej ustrojowej to jest piękna zabawa, autor bawi się z nami, a my z nim odkrywaniem tego jak bohaterowie różnymi sposobami docierają do zorientowania się, gdzie są. On czyta gazetę, ona próbuje się dowiedzieć metodą prób i błędów. – powiedział M.Przybylik.
Podczas spotkania z mieszkańcami Przemyśla, Zygmunt Miłoszewski opowiadał także o etapach powstania książki. Praca nad powieścią zajmuje mu 2 lata.
Zaczyna się od myślenia o tym co chce się zrobić. Jest to etap najfajniejszy i najłatwiejszy. Chodzę po mieście i zastanawiam się co chcę napisać, wpadają mi do głowy doskonałe pomysły, które wcale nie są doskonałe, ale wtedy tego nie wiem. Szczególnie, że dobre pomysły to ma każdy idiota. Potem zamienić ten super pomysł w 500 stron sensownej prozy, to jest dopiero trudne. Gdy już się na coś zdecyduję, zbieram materiały, rozmawiam z ludźmi, czytam książki. Później gdy już trochę wiem, siedzę i piszę około pół roku, co jest procesem absolutnie koszmarnym, żmudnym, niewdzięcznym i nudnym. Kolejnych kilka miesięcy zajmują kwestie redakcji, przepisywania książki, szukania w niej słabym stron. To co państwo dostają to jest 6 czy 7 wersja tej powieści. Później jest znowu miły moment, mogę pojeździć popromować książkę, udzielać wywiadów, rozmawiać z czytelnikami. - mówił Zygmunt Miłoszewski.
Mistrzynią dla Miłoszewskiego jest Astrid Lindgren.
Jest to noblowska literatura, udowodnienie, że można pisać o wszystkim w sposób nowoczesny, że można pisać dla dzieci o przyjaźni, śmierci, dorastaniu. Najważniejsze powieści na mojej półce, to "Ronja córka zbójnika"Bracia Lwie Serce". Uważam, że Astrid była być może najwybitniejszą pisarką XX wieku. - dodał Miłoszewski.
Autor ceni takża Jarosława Iwaszkiewicza, Karola Dickensa i Kurta Vonneguta.
Anna Fortuna
Już październiku ruszą prace nad Przemyskim Inkubatorem Przedsiębiorczości
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Urzędzie Miejskim w Przemyślu podpisano umowę na dofinansowanie Przemyskiego Inkubatora Przedsiębiorczości i Innowacji. Realizacja projektu rozpocznie się jeszcze w tym roku.
Przemyski Inkubator Przedsiębiorczości i Innowacji utworzony zostanie przy ul.Ratuszowej 10a w Przemyślu. Jego głównym celem jest wsparcie tworzenia nowych i rozwoju istniejących podmiotów gospodarczych, a co za tym idzie zwiększenie oddziaływania na rozwój regionalny subregionu przemyskiego.
Jest to instytucja z punktu widzenia znaczenia dla rozwoju gospodarki mała, ale znacząca na etapie pobudzania przedsiębiorczości.Wiele miast ma inkubatory i one z pewnością służą jako solidne podstawy, jako element dynamizowania wzrostu i rozwoju. Z pewnością powstaną tu sprzyjające warunki dla obsługi firm. Istnienie kilku firm w jednym miejscu, to daje szanse na kooperację, na współpracę jako wartość dodaną, pozwala na osiągniecie efektu synergii –powiedział marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl.

W ramach realizacji tego projektu nieużytkowany obecnie budynek przy ul. Ratuszowa 10a – o powierzchni 1 101,88 m2 - zostanie zaadaptowany, przebudowany i dostosowany do swojej nowej funkcji. Wartość zaplanowanych robót budowlanych wyniesie 3 913 468,48 zł.
Wtedy (w 2010 r.) się nie udało, ale dziś to realizujemy i pokazujemy, że można. Z pewnym opóźnieniem, ale można. Jest to projekt o wartości ponad 4 milionów 613 tysięcy złotych, w tym ujęto część remontową na kwotę przeszło 3 mln 900 tys. zł. Będziemy remontować obiekt znajdujący się przy ulicy Ratuszowej 10a i każdy kto jest z Przemyśla, doskonale wie, że owa inwestycja ma także wymiar pozabiznesowy - niemniej ważny - polegający na znacznej poprawie estetyki w centrum miasta – powiedział zastępca prezydenta miasta Przemyśla Janusz Hamryszczak.
Ponadto zaplanowano zakup wyposażenia na potrzeby Inkubatora, w tym m.in: sprzetu informatycznego, szkoleniowego i mebli konferencyjnych.
Oferta Przemyskiego Inkubatora Przedsiębiorczości i Innowacji będzie skierowana do osób i przedsiębiorstw przede wszystkim z terenu całego Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Przemyśl. Grupę docelową będą stanowiły osoby zmierzające rozpocząć działalność gospodarczą, głównie opartą na nowych technologiach, szczególnie informacyjno-komunikacyjnych, zainteresowane ulokowaniem swoich firm w pomieszczeniach Inkubatora oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność innowacyjną, zamierzający przenieść swoją działalność do Inkubatora.
Zakłada się, że w okresie do 24 miesięcy od zakończenia robót budowlanych w Inkubatorze ulokowanych zostanie 12 podmiotów gospodarczych.
Mam ogromna satysfakcję, że dziś podpisujemy tę umowę. Wiemy, że musimy stawiać na innowacyjność. Chcemy, aby młodzi ludzie rozpoczynali swój biznes, a później rozwijali go- to jest nasz plan wobec inkubatora i jego budowy oraz przyszłości - dodał J.Hamryszczak.
Inkubator ma świadczyć specjalistyczne usługi o charakterze szkoleniowym – dla osób zamierzających założyć własną działalność gospodarczą, informacyjnym – np. o pożyczkach dofinansowanych ze środków publicznych na założenie lub rozwinięcie działalności gospodarczej, doradczym, finansowym czy usługi rekrutacji pracowników.
Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl podkreślił, żePrzemyśl znajduje się na pierwszym miejscu w skuteczności aplikowania o środki europejskie pochodzące z Regionalnego Programu Operacyjnego. 65% wniosków z wszystkich składanych przez miasto Przemyśl, jest złożonych skutecznie, gdy w województwie średnia wynosi mniej niż 50%, ale w Podkarpackiem są i takie powiaty, których skuteczność wynosi około 30%.
Prace rozpoczną się jeszcze w tym roku, w październiku, a ich koniec zaplanowano na listopad 2019 r.
Wartość projektu: 4 613 406,47 zł
w tym wyposażenie: 699 937,99 zł
dofinansowanie: 3 172 332,05 zł (85% kosztów kwalifikowanych netto)
wkład własny: 1 441 074,42 zł
Sukces Ewy Wolak w konkursie o Arcybiskupie Ignacym Tokarczuku
Ewa Wolak – nasza redakcyjna koleżanka – zajęła pierwsze miejsce w konkursie plastycznym o księdzu Arcybiskupie Ignacym Tokarczuku, w kategorii portret.
Wydział Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu Komitet Obchodów 100. Rocznicy Urodzin Księdza Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka, Patrona Technikum nr 8 w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Przemyślu zorganizował konkurs literacko – wizualny Śladami Księdza Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka w 100. rocznicę urodzin.

Akwarela Ewy Wolak zajęła pierwsze miejsce w kategorii portret.
Rozpoczęło się od zgłębienia wiedzy o Ignacym Tokarczuku. Później najważniejszy był dla mnie wybór dobrego zdjęcia, takiego, które powie coś o osobowości Arcybiskupa. To mogło być tylko to zdjęcie - zadumany człowiek, myśliciel. Jestem pełna podziwu dla autora tej fotografii. Bez zbytniego patosu w ukazywaniu np. dystynkcji, pokazał wybitnego człowieka w sposób prosty, nie pozostawiając wątpliwości jakim był człowiekiem. Przystępując już do wykonania samej pracy wiedziałam, że nie chcę używać zbyt dużo koloru. Wybór padł na akwarelę , którą bardzo lubię się posługiwać w portretach. Kolorystyka bardzo ograniczona uwydatniła to na czym najbardziej mi zależało. - osobowości Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. - mówi Ewa Wolak.
Namalowanie portretu akwarelowego zajmuje zwykle Ewie Wolak 3 - 4 dni. W pierwszym dniu zajmuje się wyłącznie rysunkie. W drugim dniu stara się jak najwięcej namalować. Trzeci i czwarty dzień to dopieszczanie szczegółów. Czasem tylko patrzenie.
Obraz musi być cały czas na widoku. Patrzenie to też malowanie. Na drugi dzień widzi się zupełnie inne rzeczy do poprawy lub domalowania. Najbardziej lubię ten końcowy etap. - dodaje E.Wolak - Cieszę się, że wzięłam udział w tym konkursie. Nagroda daje wiele satysfakcji, chociaż była dla mnie dużym zaskoczeniem. Przy okazji konkursu zgłębiłam wiedzę o wybitnej osobie, która żyła i działała tak blisko nas.
Anna Fortuna
Fotografie dzięki uprzejmości TV Podkarpackiej.
Przemyski "Elektronik" rywalizował w XXVI Ogólnopolskich Mistrzostwach Pierwszej Pomocy PCK na szczeblu centralnym
Uczniowie z Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu uczestniczyli w XXVI Ogólnopolskich Mistrzostwach Pierwszej Pomocy PCK na szczeblu centralnym, które odbyły się w dniach 7-9 czerwca na terenie rezerwatu Lisia Góra w Rzeszowie.
W finale krajowym uczestniczyła drużyna ZSEiO w Przemyślu, reprezentująca województwo podkarpackie, w składzie: Andżelika Wojciechowska- kapitan zespołu, Aleksandra Kurasz, Magdalena Żurawska, Bartosz Piotrowicz, Rafał Zabroni, Julia Piszczek. Opiekę nad przygotowaniem zespołu sprawowała mgr Ewa Kaczmarek –Wałczyk, nauczyciel edukacji dla bezpieczeństwa, ratownik KPP.
Aby uzyskać awans do finału centralnego uczniowie przemyskiego elektronika, musieli najpierw pokonać etap rejonowy w Przemyślu, a następnie etap okręgowy w Rzeszowie.
Pierwszym etapem krajowych mistrzostw był test wiedzy z zakresu pierwszej pomocy oraz historii i działalności Czerwonego Krzyża. Po nim młodzież sprawdzała swoje umiejętności ratownicze pod okiem sędziów na 12 pozorowanych stacjach. Realizm i dramaturgia inscenizowanych wydarzeń wymagała od zespołu opanowania i błyskawicznego podejmowania właściwych decyzji, a upał i długie godziny rozgrywek konkursowych nie ułatwiały zadania.
Różnice między poszczególnymi miejscami były zaledwie kilkupunktowe, co świadczy o doskonałej współpracy młodych ratowników i bardzo dobrej znajomości obowiązujących zasad udzielania pierwszej pomocy. Zespół z przemyskiego „Elektronika” zdobył 9 miejsce (na 16 startujących zespołów) oraz niezwykle cenne doświadczenia.
Młodzież biorąc udział w tego typu zawodach, oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej musi posiadać profesjonalnie wyposażone apteczki, konieczne są też środki finansowe na dojazd oraz zakwaterowanie drużyny na czas mistrzostw. Niezbędne fundusze dla przemyskiej reprezentacji zapewnił dyrektor ZSEiO Tadeusz Baran.
W ubiegłym roku drużyna z ZSEiO w Przemyślu została wicemistrzem województwa w Mistrzostwach Pierwszej Pomocy PCK.
Jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego przemyskich par
Sześć par małżeńskich z Przemyśla obchodziło 14 czerwca Jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego.
Podczas uroczystego spotkania w sali Przemyskiej Biblioteki Publicznej zastępca prezydenta miasta Przemyśla w imieniu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej – Andrzeja Dudy wręczył sześciu parom medale za długoletnie pożycie małżeńskie.
Jubileusz 50-lecia wspólnej drogi życiowej obchodzili:
Katarzyna i Zygmunt Majgierowie
Józefa i Witold Błautowie
Zdzisława i Kazimierz Laskowniccy
Krystyna i Bronisław Krowińscy
Danuta i Kazimierz Łucowie
Halina Matias-Zarańska i Wiesław Zarański.
Fot. Agata Czereba (www.przemysl.pl)
Skradzione samochody nie wyjechały na Ukrainę
Trzy skradzione pojazdy nie wyjechały na Ukrainę. Do ich przechwycenia doszło w ciągu jednego dnia.
W dniu 13 czerwca na przejściu granicznym w Korczowej, funkcjonariusze zakwestionowali autentyczność znaków identyfikacyjnych samochodu marki Audi Q7 kierowanego przez 40-letnią obywatelkę Ukrainy. W wyniku szczegółowych sprawdzeń pojazdu o wartości ok. 155 tys. złotych, a także dzięki wsparciu funkcjonariusza austriackiej policji oddelegowanego w ramach misji Frontex, ustalono rzeczywisty numer VIN pojazdu. Okazało się, że samochód został skradziony na Słowacji.
Kilka godzin później, również na wyjazd z Polski zgłosił się do odprawy 48 letni obywatel Ukrainy – kierowca audi A8. Tutaj także stwierdzono nieprawidłowości w znakach identyfikacyjnych. Element konstrukcji pojazdu, na którym naniesiony jest nr VIN został przeniesiony z innego pojazdu. W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że audi warte ok 30 tys. złotych pochodzi z przestępstwa, pojazd został zatrzymany.
Na przejściu granicznym w Medyce, Straż Graniczna zatrzymała samochód marki Daf wart ok 40 tys. złotych. Pojazd, którym kierował 25-letni Ukrainiec został skradziony w Belgii i jest poszukiwany m.in. przez Interpol.
We wszystkich przypadkach kierowcy oraz zatrzymane pojazdy zostały przekazane Policji.










