W Przemyskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie z kompozytorem Krzesimirem Dębskim, autorem książki o Wołyniu [zdjęcia]

16/03/2017
2488 Views

W Przemyskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie z Krzesimirem Dębskim, kompozytorem, dyrygentem, autorem książki “Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia”.


Krzesimir Dębski, to nie tylko kompozytor, dyrygent, skrzypek jazzowy, aranżer i producent muzyczny, ale także autor książki “Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia”. I to właśnie ta publikacja stała się przyczynkiem do spotkania w Przemyślu, które poprowadził historyk, dr Lucjan Fac. Podczas spotkania Krzesimir

Dębski podziękował Mirosławowi Majkowskiemu prezesowi Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej “X D.O.K.” za widowisko w 2013 r. w Radymnie ukazujące ludobójstwo na Wołyniu.

Krzesimir Dębski przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej. Jego rodzice cudem uratowali się z pogromu, jaki urządzili Ukraińcy z UPA we wsi Kisielin i okolicach, gdzie zginęło okrutną śmiercią kilkudziesięciu Polaków, w tym dziadkowie K.Dębskiego. W książce znajdziemy zapiski z pamiętników ojca Włodzimierza Dębskiego oraz wspomnienia mamy.

11 lipca 1943 r. ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków w domach i kościołach. W jednym z takich kościołów, w miejscowości Kisielin, znajdowali się rodzice autora. Udało się im przeżyć dzięki temu, że wraz z kilkunastoma osobami schowali się w murowanej plebanii skąd przez wiele godzin odpierali ataki Ukraińców. Tam też jeden z granatów wrzuconych przez wroga pozbawił Włodzimierza Dębskiego nogi. W miejscu tym również zaczęła się historia miłości rodziców Krzesimira Dębskiego. Rodzice zdołali uciec z pogromu dzięki pomocy ukraińskiej rodziny Parfeniuków.

Dziadek Krzesimira Dębskiego, Leopold był lekarzem, który wielokrotnie leczył Ukraińców za darmo. To również z jego studni korzystali oni przez wiele lat, ale to właśnie z ich rąk, najbliższych sąsiadów zginął wraz z żoną. Mimo tego autor wspomina nielicznych Ukraińców, którzy okazali Polakom pomoc.

Opowieść ukazuje także niechęć Ukraińców do rozmowy o rzezi. Autor zauważa, że unikają oni tego tematu lub przedstawiają go w sposób zakłamany. On sam sprzeciwia się relatywizowaniu i zakłamywaniu historii Wołynia.

Krzesimirowi Dębskiemu podczas spotkania w Przemyskiej Bibliotece Publicznej towarzyszyła żona Anna Jurksztowicz, która przy akompaniamencie zaśpiewała “Na dobre i na złe” oraz “Dumkę na dwa serca”. Dla kompozytora zaśpiewała Małgorzata Świetlicka, a Eliasz Dyrow wręczył mu własnoręcznie wykonany portret artysty.

Anna Fortuna


Inne wiadomości

Przemyscy kupcy wnioskują o przyśpieszenie prac nad powstaniem parkingu podziemnego
Przemyśl
1431 views
Przemyśl
1431 views

Przemyscy kupcy wnioskują o przyśpieszenie prac nad powstaniem parkingu podziemnego

pg - 22/06/2018

Na dzisiejszej sesji rady miejskiej przyjęto uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu zagospodarowania Placu Rybiego. Jest to pierwszy krok procesu…

Poseł Kukiz`15 Wojciech Bakun kandydatem na prezydenta Przemyśla
Przemyśl
1217 views
Przemyśl
1217 views

Poseł Kukiz`15 Wojciech Bakun kandydatem na prezydenta Przemyśla

af - 22/06/2018

Poseł Kukiz `15 Wojciech Bakun oficjalnie ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta miasta Przemyśla w nadchodzących wyborach. Komitet Wyborczy Kukiz`15 w…

Renata Przemyk zakończyła “Muzyczną Wiosnę na Zamku” [Galeria zdjęć]
Informacje kulturalne
375 views
Informacje kulturalne
375 views

Renata Przemyk zakończyła “Muzyczną Wiosnę na Zamku” [Galeria zdjęć]

af - 22/06/2018

16 czerwca, Renata Przemyk zaśpiewała piosenki Leonarda Cohena". Koncert odbył się na zakończenie cyklu „MUZYCZNA WIOSNA NA ZAMKU”. obotni czerwcowy…