Twarde nie dla podwyżki śmieci w Przemyślu. Czy jej przyczyną jest zła umowa z firmą obsługującą sortownię odpadów?

29 września 2017

Podczas czwartkowej sesji przemyscy radni mieli głosować nad podwyżką opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi prawie o 40%. Na wniosek mieszkańców punkt zdjęto z porządku obrad. Uważają oni, że Miasto straciło kontrolę nad gospodarką śmieciową.

Jeden z punktów porządków obrad czwartkowej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu dotyczył podwyżki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Zgodnie z projektem uchwały mieszkańcy płaciliby za gospodarowanie odpadami komunalnymi selektywnymi 13 zł – obecnie jest to stawka w wysokości 9 zł, oraz 21 zł – z obecnych 15 zł – odpadami nieselektywnymi.

Konieczność podniesienia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi wynika z faktu wyższych kosztów świadczenia usług związanych z zagospodarowaniem, odbiorem i transportem odpadów komunalnych. – czytamy w uzasadnieniu uchwały, pod którym podpisał się zastępca prezydenta miasta Przemyśla Grzegorz Hayder.
Z uzasadnieniem tym nie zgadzają się mieszkańcy, w imieniu których wniosek o odrzucenie tej uchwały oraz ponowne przeanalizowanie sprawy przewodniczącej RM wręczył Błażej Wilk.

Zasadniczą przyczyną podwyżki jest podnoszenie stawek przez Zakład Usługowy „Południe” sp. z o.o. w Krakowie, który jest operatorem sortowni odpadów i wysypiska śmieci w Przemyślu. Kilka lat temu, gdy ta sortownia była otwierana wówczas wiceprezydent mówił, że jest to prywatna inwestycja z korzyścią dla mieszkańców, która realizuje to nad czym miasto pracowało od kilku lat. Tymczasem to co miało być sukcesem okazuje się teraz wielkim problemem. Straciliśmy kontrolę nad gospodarką śmieciową w mieście. W 2016 r. wzrost opłat za opłaty selektywne wyniósł prawie 50%. Jest to swoista „nagroda” ze strony zakładu dla mieszkańców, którzy zdecydowali się na proekologiczne postawy w domowej gospodarce odpadami.– mówi Błażej Wilk.

ZU „Południe” nabył od Gminy Miejskiej Przemyśl działki, na której zlokalizował swój zakład, miasto również wydzierżawiło mu w 2014 r. na okres 30 lat teren miejskiego składowiska odpadów.

Wiceprezydent pisząc o wzrostach kosztów stwierdza, że „najważniejsze składowe to transport i zagospodarowanie odpadów”. Jednak jak zauważa B.Wilk w tej analizie zabrakło uwzględnienia zasadniczego spadku cen paliw w Polsce, które są bardzo ważnym składnikiem kosztu transportu. Ponadto na konieczność 40% podwyżek nie wskazywałyby dane podawane przez GUS – w Polsce nie ma inflacji na poziomie 10% rocznie.

Dlaczego władze miasta nie zabezpieczyły interesów mieszkańców chroniąc ich przed taki drastycznymi podwyżkami w momencie podpisywania umowy dzierżawy terenu wysypiska? Czy miasto oddało kontrolę nad stawkami odbioru śmieci, podpisując niekorzystną umowę z ZU „Południe”, a jeśli tak, to czy istnieje możliwość prawna wypowiedzenia tej umowy i renegocjacji warunków i cen z tą firmą? – dopytuje się B.Wilk.

Wilk zapowiada również w imieniu mieszkańców, że jeśli uchwała przejdzie zaskarżą ją do wojewody oraz powołana zostanie społeczna komisja, która zbada umowę podpisaną przez miasto z ZU, a o jej wynikach prac poinformowane zostanie społeczeństwo. W następstwie być może podjęte zostaną kolejne kroki prawne. Dodatkowo radni, którzy poprą tą podwyżkę znajdą swoje zdjęcie na plakatach jakie pojawią się na mieście.

Po otrzymaniu pisma od Błażeja Wilka przewodnicząca RM Lucyna Podhalicz podczas sesji złożyła wniosek formalny o zdjęcie uchwały z porządku obrad. Radni go poparli. Sprawa nie ma swojego finału i zapewne wróci pod procedowanie.

Anna Fortuna