Szkolenie zamiast mandatów

Ciekawą akcję zamiany mandatów na szkolenie w udzielaniu pierwszej pomocy ofiarom wypadków drogowych, przeprowadziła (w czwartek 26 września) Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu przy współpracy z przemyską Komendą Miejską Policji. Akcja realizowana była w ramach tzw. Projektu „EDWARD” – czyli European Day Without A Road Death (europejski dzień bez ofiar śmiertelnych na drogach).

Miejscem akcji była zatoczka przy ulicy Krakowskiej obok skrzyżowania z wiaduktem prowadzącym do Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu. Na tym odcinku szerokiej, czteropasmowej ulicy Krakowskiej  auta wjeżdżające do miasta zwykle przekraczają dozwoloną tu szybkość 50 kilometrów na godzinę. Policjant z nowoczesnym ręcznym radarem co chwilę zatrzymywał i skierowywał do zatoczki pechowych kierowców.

Jednym z nich był właściciel Mazdy 323, Dawid, któremu za jazdę z szybkością 93 km na godzinę groził mandat 300 zł plus 8 punktów karnych. Zmartwiona twarz młodego kierowcy rozjaśniła się uśmiechem w momencie, gdy dowiedział się o możliwości zamiany tej kary na udział w szkoleniu. W ciągu kilku minut ratownicy przemyskiej WSPR fachowo wyjaśniali mu procedurę udzielania pierwszej pomocy:

Po wyciągnięciu poszkodowanej osoby z auta, ułożeniu jej w bezpiecznym miejscu i zadzwonieniu po pomoc na numer 999 lub 112, należy podjąć co najmniej następujące działania do czasu przybycia ratowników. Gdy potrząśnięcie ciałem ofiary nie skutkuje odzyskaniem przytomności, trzeba po uprzednim odciągnięciu do tyłu jej głowy, sprawdzać uchem przyłożonym do ust ofiary (przez 10 sekund), czy ona oddycha. Jeśli stwierdza się brak oddechu, należy miarowo uciskać podwójnie złożonymi dłońmi klatkę piersiową ofiary (około 100 razy na minutę), tak aby spowodować tłoczenie krwi z niepracującego serca do krwiobiegu i dzięki temu nie dopuścić do niedotlenienia i obumarcia mózgu.

Dawid udowodnił, że potrafi poprawnie wykonać na manekinie czynności ratowania życia. Dzięki temu za popełnione wykroczenie otrzymał zamiast mandatu jedynie ustne upomnienie. Spytany przeze mnie o ocenę akcji ratowników i policji bez wahania odparł, iż w skali jeden do dziesięciu daje ocenę 10. Cieszy go, że dzięki tej akcji jest w stanie udzielić pierwszej pomocy w razie potrzeby.

Zupełnie innym odczuciem podzielił się natomiast kierowca Hondy HRV, który za jazdę bez świateł odbył szkolenie zamiast mandatu w wysokości 100 zł. Po przejściu szkolenia żałował mianowicie, że nie wybrał opcji zapłacenia mandatu, bo – jak powiedział – „Jeszcze nigdy nie byłem tak upokorzony”. Była to jednak zupełnie wyjątkowa reakcja. Wszyscy zatrzymani kierowcy (zwykle za jazdę nieco ponad 70 km na godzinę) cieszyli się nie tylko z uniknięcia stuzłotowego mandatu, ale z odbytego i według nich bardzo potrzebnego przeszkolenia w udzielaniu pierwszej pomocy.

Dodajmy tu, że akcja „EDWARD” prowadzona jest od 2016 roku pod patronatem Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego TISPOL.

(tekst i zdjęcia – Jacek Borzęcki)