Czy przemyska młodzież zapada w sen zimowy?

Zima jest okresem, kiedy jesteśmy ociężali, pozbawieni energii życiowej. I to dotyczy nas dorosłych, przynajmniej teoretycznie odpowiedzialnych. Jeśli nie dbamy o siebie, zapominamy też o odpowiedniej dawce ruchu dla naszych pociech. Siedzą więc one przed telewizorem czy komputerem, często niemal całkowicie pozbawione aktywności ruchowej. A przecież nie potrzeba wiele. Nawet spacer spowoduje że polepszy się kondycja i samopoczucie.

Czy dorośli czy dzieci, wszyscy odczuwamy skutki krótkich i ponurych zimowych dni. Ma to ogromne znaczenie dla naszego samopoczucia. Organizm słabnie a odporność spada. Jak mówi pani Beata Prusińska z firmy Naturhouse aktywność fizyczna ma również nieprzecenialne znaczenie dla utrzymania odpowiedniej wagi. Dzisiejsze czasy to czasy otyłych dzieci i nastolatków. Spowodowane jest to zbyt małym baczeniem rodziców na to jak spędzają dzień ich dzieci.

A zima, zwłaszcza tak ciepła jak obecna, może być bardo fajną porą do utrzymywania aktywnego stylu życia. I nie musimy zaraz wyjeżdżać na narty. Darmową alternatywą może być spacer. Jeśli jest śnieg, połączony lepieniem bałwana, zjazdami na sankach lub zabawą w śnieżki.

Ciepła zima sprzyja dłuższym spacerom. Można odbyć je w formie wycieczek krajoznawczych lub gier miejskich. Może to być doskonała zabawa dla całej rodziny. Przemyska starówka to doskonały teren na taką aktywność.

Innym niezwykle ważnym problemem jest świadome unikanie ruchu przez nastolatków. W zastraszającym tempie rośnie ilość wypisywanych przez rodziców zwolnień z lekcji wychowania fizycznego . Według Najwyższej Izby Kontroli 40% gimnazjalistów unika uczestniczenia w lekcjach. Naprawdę ciężko uwierzyć że tylu uczniom doskwierają takie dolegliwości, które eliminują ich z ruchu. Zbyt często rodzice podpisują zwolnienia na samo zapewnienie dziecka o złym samopoczuciu.

Pamiętajmy więc, że czyniąc dziecku chwilową ulgę i przysługę, bardzo często wyrządzamy mu krzywdę na przyszłość.