Ile Przemyśl otrzyma z kontraktu regionalnego? Choma – sporo. Błachowicz – za mało

Na zwołanej wczoraj konferencji prasowej prezydent Przemyśla Robert Choma i marszałek podkarpacki Władysław Ortyl chwalili współpracę pomiędzy między sobą w sprawie dofinansowania miasta ze środków będących w gestii władz województwa. Sprawę tą zupełnie inaczej widzi były zastępca prezydenta, a obecnie jego kontrkandydat w walce o fotel prezydenta Wojciech Błachowicz

Na spotkaniu z dziennikarzami zorganizowanym w nowej siedzibie Biblioteki Miejskiej marszałek Ortyl mówił o dużych środkach finansowych, jakimi dysponuje samorząd województwa podkarpackiego, na inwestycje regionalne, w tym choćby i w Przemyślu. Reklamował także politykę obecnych władz Podkarpacia, którą nazwał polityką nowoczesnego uprzemysłowienia.

Samorząd województwa podkarpackiego dysponuje bardzo dużymi środkami na rozwój Podkarpacia. Sprowadza się ona, według marszałka, do tworzenia przede wszystkim trwałych miejsc pracy poprzez sprowadzanie inwestorów do parków przemysłowych, specjalnych stref ekonomicznych oraz poprzez wsparcie tych miejsc pracy infrastrukturą.

Także Przemyśl, wedle słów Władysława Ortyla, jest miejscem, któremu dedykowane są środki w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na miejski obszar funkcjonalny – jest to 90 milionów, środki na budowę tras rowerowych oraz w ramach Kontraktu Terytorialnego na remont wiaduktu i ul. Zana. Razem Przemyśl otrzyma około 150 milionów złotych.

Dalej marszałek mówił o potrzebie otworzenia się Przemyśla na wschód i budowie drogi do nowego przejścia w Malhowicach. Specjalne środki w ramach Zrównoważonego Rozwoju będą dedykowane powiatowi przemyskiemu.

My bardzo się cieszymy, że ta zrównoważona polityka tworzenia nowych miejsc pracy, na co stawia prezydent stojąc na czele miejskiego obszaru funkcjonalnego i chcąc budować specjalne obszary do inwestowania, inkubatory przedsiębiorczości, może być razem z samorządem województwa wdrażana do realizacji w rzeczywistości – mówił Władysław Ortyl. Dobrym przykładem współpracy prezydenta Przemyśla, jest budowa nowej przeprawy mostowej przez San.

Pamiętajmy o tym, że to są środki, które Przemyśl ma, a trzeba tez mówić o tych środkach, które Przemyśl musi zdobyć startując w różnego rodzaju konkursach i aplikując w tych projektach związanych z tworzeniem nowych miejsc pracy. Ja myślę,  że to są setki milionów złotych– mówił dalej marszałek.

Zupełnie inaczej widzi tą sprawę były wiceprezydent Wojciech Błachowicz, który uważa, że Przemyśl sprawę kontraktu regionalnego przegrał i dostał dużo mniejsze pieniądze, niż powinien. Na nasze pytanie o rozbieżności w tej ocenie miary sukcesu odpowiedział prezydent Robert Choma.

To nie jest pierwsze kłamstwo mojego zastępcy. Ja się takimi argumentami nie posługiwałem. I proszę teraz zważyć, czy prawdę mówił mój kontrkandydat czy marszałek województwa. Jeśli wiemy że kontakcie są już wpisane zadania, na które są przeznaczone środki, a o kolejnych słyszeliśmy, że będziemy mogli się starać. W związku z tym mamy już przyznane pieniądze na budowę kładki rowerowo – pieszej, która będzie oddana w listopadzie przyszłego roku. To także jest w kontrakcie

odpowiedział prezydent na zarzuty Wojciecha Błachowicza. Do tematu włączył się także Władysław Ortyl, który przypomniał o projekcie „Błękitny San”na kwotę 1 miliarda 200 milionów złotych. Dotyczy on ochrony środowiska od Soliny aż do ujścia Sanu. Tak więc Przemyśl także, zdaniem marszałka na nim skorzysta.

Piotr Gdula