Bitwa o MZK. Opozycja: jest źle. Prezydent: winni poprzednicy

4 lutego 2020

Wczoraj (03.02) odbyła się sesja nadzwyczajna poświęcona sytuacji w Miejskim Zakładzie Komunikacji. Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie przerodziło się bitwę słowną pomiędzy opozycją (PiS, SLD, Regia Civitas) a obozem prezydenta, i zgodnie z oczekiwaniami każda ze stron usiłowała wykazać, że za złą sytuację zakładu odpowiada, albo były prezydent R. Choma (koalicja), albo aktualny prezydent W. Bakun (opozycja).

Spotkanie rozpoczęło wystąpienie prezesa MZK  Leszka Radonia, który przedstawił niezbyt różową sytuację firmy. Ponad 2 miliony złotych przeterminowanych zobowiązań, 500 tysięcy złotych zadłużenia wobec innych spółek miejskich i 700 tys. kredytu przy dwumilionowej stracie w 2018 roku –takie informacje padły z ust prezesa Radonia.

Późniejsza dyskusję zaczęło odczytanie przez Macieja Kamińskiego (PiS) projektu rezolucji o zaniepokojeniu radnych sytuacją miejskiego przewoźnika. Wg Kamińskiego spółce nie tylko grozi upadłość, ale pojawia się zagrożenie utraty przez Przemyśl 20 milionów złotych dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego za zerwanie ciągłości projektu, do którego dojdzie, jeśli MZK upadnie.

Natychmiast po słowach Kamińskiego pojawił się zgłoszony przez radnego koalicji M. Majkowskiego kontrprojekt, którego przyjęcie oznaczałoby diametralną zmianę wymowy politycznej rezolucji. Poprawka Majkowskiego zakładała bowiem wsparcie W. Bakuna i pozytywne uznanie jego starań w wyprowadzaniu MZK na prostą. Na to nie mogła się zgodzić opozycja, która z oczywistych powodów dążyła do tego, by udowodnić, że to właśnie W. Bakun będzie odpowiedzialnym za możliwy upadek spółki przewozowej.

Podczas obrad koalicja wyświetliła film z czasów prezydentury R. Chomy o trudnej sytuacji MZK. Radny koalicyjnej PO, Wojciech Błachowicz (na zdj. po lewej) chwalił W. Bakuna i wskazywał, że nie ma porównania pomiędzy merytorycznym przygotowaniem obecnego prezydenta a Robertem Chomą. Błachowicz nadział się jednak na ,,szpilę” J. Zapotockiego (na zdj. po prawej) i M. Kamińskiego, którzy przypomnieli, że to właśnie za czasów R. Chomy Błachowicz był wiceprezydentem, a w ostatniej kampanii obiecywał darmowe przejazdy autobusami dla młodzieży.

Prezydent W. Bakun zapewnił, że nie pozwoli MZK upaść. Po czterogodzinnych obradach rezolucja ws. sytuacji w MZK została przyjęta z drobnymi poprawkami.