Grand Prix Podkarpacia Juniorów w tenisie stołowym dla Martyny Stachniak z Przemyśla

8 września br., w Krościenku Wyżnym odbył się 1 Grand Prix Podkarpacia Juniorów w tenisie stołowym. Zwyciężczynią turnieju została Martyna Stachniak z Nurtu Przemyśl, która tym samym zapewniła sobie awans na zawody ogólnopolskie 1 Grand Prix Polski Juniorów.

Martyna podopieczna Zdzisława Bodnara w drodze do I miejsca w województwie pokonała kolejno zawodniczki, w grupie: Kingę Stępień, Patrycję Buczek, Adriannę Kramek, w ćwierćfinale Zuzannę Wielgosz AZS Politechnika Rzeszowska, w półfinale Martynę Motykę AZS Politechnika Rzeszowska i w finale Adriannę Kramek UKS GIM-TIM 5 Stalowa Wola.

Na zdjęciu od lewej stoją: sędzia główny Jakub Kordyś, trener Zdzisław Bodnar, Martyna Stachniak Nurt Przemyśl, Jakub Chmielowski UKS Krzemień Ustrzyki Dolne.


Przemyska Biblioteka Publiczna zaprasza na wykład "Co czytał da Vinci? O księgach w Renesansie"

Przemyska Biblioteka Publiczna zaprasza na wykład multimedialny Grażyny Niezgody „Co czytał da Vinci? O księgach w Renesansie” w ramach cyklu „Najpiękniejsze księgi świata”.

Renesans, czas umysłów, złoty wiek dla sztuki i kultury zachodniej, czas Florencji, Rzymu, Wenecji, ale i ważnych dworów w małych ośrodkach: w Urbino czy Mantui. Wielcy humaniści tego okresu nieustannie pisali i czytali. Przeszukiwano biblioteki klasztorne – wsławił się tym na przykład Petrarka – a niektóre znaleziska ekscytowały wielu i zmieniały kierunki badań. Tłumaczono dzieła greckie na łacinę, księgi były przedmiotem pożądania, centrum zainteresowania ludzi Renesansu. Za przekazanie miastu Wenecja dwustu woluminów wspomniany już poeta Petrarka otrzymał pałac w użytkowanie i utrzymanie dla siebie, córki i zięcia.

Co czytano w pałacach, gabinetach i komnatach alchemików? Co stało na półkach u Leonarda da Vinci, Michała Anioła i Niccolò Machiavellego? Tego wszystkiego dowiedzą się Państwo podczas wykładu znawczyni sztuki i bibliotekoznawczyni Grażyny Niezgody.
Wykład odbędzie się 19 września o godz. 17.00 w Czytelni Głównej PBP przy ul. Grodzkiej 8.


Ćwiczenia obronne w gminie Orły

Na terenie gminy Orły odbyły się ćwiczenia obronne. Ich scenariusz zakładał wystąpienie kilku sytuacji kryzysowych zagrażających bezpieczeństwu.

7 września br. w Orłach, przeprowadzono ćwiczenia obronne w zakresie koordynowania i kierowania działaniami obrony cywilnej podczas prowadzenia akcji ratunkowych w przypadku wystąpienia zagrożeń wywołanych siłami przyrody i innymi katastrofami.
W działaniach wzięli udział funkcjonariusze policji, straż pożarna i jednostki ochotniczej straży pożarnej z OSP Orły, Niziny, Drohojów, Wacławic, Walawy, Ciemięrzowic i Kaszyc. Były obecne też służby medyczne.

Ćwiczenia rozpoczęły się przed Urzędem Gminy w Orłach, gdzie jeden z pracowników zauważył wydostający się dym z pomieszczenia na poddaszu. Rozpoczęto ewakuację wszystkich osób przebywających w budynku i poinformowano stosowne służby o zaistniałym fakcie. Podczas planowanej ewakuacji doszło do zbiorowej paniki, w wyniku której urazów doznało kilku pracowników urzędu - informuje mł. asp. Marta Fac, oficer prasowy KMP w Przemyślu.

Kolejny scenariusz, to sytuacja, w której w wyniku wysokich temperatur doszło do zwarcia instalacji elektrycznej, a następnie wybuchł pożar. W tym czasie warunki atmosferyczne uległy pogorszeniu, a ogień się rozprzestrzenił.

Przeprowadzanie tego rodzaju działań pokazuje, jak ważna jest koordynacja i współdziałanie sił policyjnych oraz innych służb ratowniczych w sytuacji wystąpienia zagrożenia bezpieczeństwa.

Fot. KMP Przemyśl

no images were found


Kolejni mieszkańcy Przemyśla ofiarami oszustów telefonicznych

Telefoniczni oszuści wciąż próbują wyłudzać pieniądze od starszych przemyślan. Ich kolejną ofiarą stała się m.in. 90-letnia mieszkanka naszego miasta.

W ostatnim czasie, do Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu wpłynęło 10 zgłoszeń dotyczących oszustwa na policjanta lub osobę bliską, która miała poważny wypadek drogowy.

7 września, do samotnie mieszkającej 90-letniej przemyślanki, zadzwoniła młoda kobieta przedstawiając się jako funkcjonariuszka policji. Rzekoma policjantka oświadczyła, że córka kobiety, spowodowała  wypadek drogowy, w wyniku którego potrąciła dwie osoby. Sprawczynię zatrzymano w komendzie, a pieniądze potrzebne są celem zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej. 90-latka uwierzyła swojej rozmówczyni i chwilę później, gdy do jej mieszkania zapukał fałszywy goniec sądowy, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami telefonicznymi, przekazała ponad 44 tys. złotych.

Analogiczna sytuacja miała miejsce kilka dni później. Do 86-letniego mieszkańca Przemyśla zadzwoniła policjantka, ale tym razem prosto z Kanady, informując, że jego córka spowodowała wypadek i aby sprawa nie trafiła na wokandę w sądzie potrzebne są pieniądze. Mężczyzna uwierzył oszustce i fałszywemu gońcowi sądowemu przekazał 20 tys. zł.

W pozostałych przypadkach seniorzy zorientowali się, że są oszukiwani, rozłączali się lub kontaktowali od razu z najbliższymi.

Policjanci po raz kolejny apelują o zachowanie ostrożności.

Fot. KMP Przemyśl


Już w piątek debata o przyszłości Przemyśla

W Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu odbędzie się debata o przyszłości naszego miasta. Poprowadzi ją Edwin Bendyk.

Debata odbędzie się 14 września br. o godzinie 17:00, w PWSW w Przemyślu (Kolegium Techniczne, parter, sala 1.28). Spotkanie poprowadzi Edwin Bendyk – dziennikarz, publicysta zajmujący się problematyką cywilizacyjną, wpływem techniki na nasze życie, a także znawca zagadnienia rozwoju miast.

Podczas debaty będzie można poznać potrzeby i pomysły przemyślan dotyczące przyszłości swojego miasta. Spotkanie ma na celu uaktywnienie mieszkańców Przemyśla, wzmocnienie świadomości obywatelskiej, zachęcenie do działania oraz zainspirowanie władz lokalnych do zmian zgodnych z oddolnymi potrzebami społeczeństwa.

Debatę poprzedzą warsztaty, prowadzone przez profesjonalnych animatorów, skierowane do specyficznych grup: rodziców, nauczycieli, seniorów, artystów, przedsiębiorców.


Konduktorzy przemytnikami

Konduktorzy przemycali papierosy. Obsługa pociągu wpadła podczas kontroli granicznej.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce 28 sierpnia. Konduktorzy międzynarodowego pociągu relacji Odessa-Przemyśl, czterech mężczyzn oraz kobieta (w wieku 24 - 56 lat), w trakcie kontroli granicznej próbowali oddalić się od składu wraz z dużymi pakunkami. Jak się okazało, było w nich ok. 600 paczek papierosów bez polskich znaków skarbowych.

Podobna sytuacja wydarzyła się 6 września. W trakcie kontroli granicznej pociągu tej samej relacji, strażnicy graniczni zatrzymali trzy kobiety z obsługi, które również próbowały wynieść torby wypełnione papierosami (ok. 700 paczek).

W obu przypadkach, przyłapani na przemycie pracownicy ukraińskich kolei złożyli wyjaśnienia, przyznali się do winy oraz dobrowolnie poddali się odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. Straż Graniczna wydała cudzoziemcom decyzje o zobowiązaniu do powrotu na Ukrainę wraz z zakazami wjazdu na terytorium państw Schengen przez okres 1 roku.


Rachunek sumienia Stowarzyszenia dla Przemyśla "Regia Civitas"

Stowarzyszenie dla Przemyśla "Regia Civitas" podsumowało upływającą kadencję Rady Miejskiej. Podczas konferencji prasowej działacze przedstawili, to co udało się zrealizować w ciągu ostatnich czterech lat.

Teza, że nic się w tym mieście nie robiło i nic się nie działo, jest tezą nieprawdziwą. C najwyżej można powiedzieć, że wydatki były na niższym poziomie. - powiedział podczas konferencji prasowej zastępca prezydenta miasta Przemyśla Grzegorz Hayder.

Zastępca prezydenta podkreślił, że w poprzedniej kampanii wyborczej Regia Civitas zapowiadała, że nie należy spodziewać się w latach 2014-2018 olbrzymich inwestycji, co wynikało przede wszystkim z przyczyn finansowych. Ograniczenia te spowodowane były dość poważnym zadłużeniem miasta, na które wpłynęły m.in. takie zadania jak: budowa obu obwodnic, utworzenie strefy ekonomicznej czy też prace związane z Zamkiem Kazimierzowskim. Prognoza finansowa uchwalona na lata 2014-2018 przewidywała wydatki inwestycyjne w wysokości około 160 mln zł, tymczasem i tak wydano 190 mln zł.

Zastępca prezydenta przyznał również, że na początku kadencji wraz z koalicjantem podnieśli podatki w mieście. Zrobiono to ze względu na wcześniej zaciągnięte kredyty.

Ubiegłą kadencję kończyliśmy mając prawie 12 mln przeterminowanych zobowiązań. Tą kończymy, na koniec 2017 r. kwotą 300 tys. zł. Dzięki tej podwyżce kończąc kadencję oddajemy miasto ze zdrowymi finansami. - dodał Grzegorz Hayder.

O obietnicach wyborczych, które udało się zrealizować w tej kadencji, mówili radni z poszczególnych okręgów.

Spośród tych inwestycji, które znalazły się w naszym programie cztery lata temu, praktycznie nie ma takiej w tym okręgu, która by nie została albo wykonana albo jest w trakcie realizacji – powiedział Tomasz Kuźmiek radny z okręgu nr 1.

W okręgu tym zrealizowano takie inwestycje jak: budowa kładki pieszo-rowerowej, zagospodarowanie terenów nadbrzeżnych nad Sanem na wysokości osiedla Kmiecie, termomodernizacja budynku SP nr 16, budowa ronda przy Orlenie. W trakcie realizacji jest: przebudowa ulicy Wysockiego, Chrzanowskiej i Bielskiego, remont dróg osiedlowych, modernizacja placów zabaw (zrealizowana już na os.Kmiecie i w trakcie na os. Glazera).

Mieliśmy zaplanowane dwie duże inwestycje. Jedną z nich była sala sportowa przy SP NR 14 – ze względu na zawiłości prawne związane z gruntem długo trwały regulacje i w tym roku rozpoczęliśmy budowę, która zakończy się w 2020 r. Drugą znaczącą inwestycją był drugi etap przebudowy drogi Buszkowickiej wraz z infrastrukturą rowerową - powiedział Robert Bal z okręgu nr 2.

W okręgu tego radnego udało się także wybudować boisko wielofunkcyjne wraz z siłownią zewnętrzną przy ulicy Focha. Częściowo zrealizowane zostało zadanie związane z rozwinięciem infrastruktury kanalizacyjnej przy Paderewskiego i Chrobrego, a także usprawniono ruch drogowy na Placu Konstytucji poprzez wydłużenie światła zielonego przy ulicy Krasińskiego, miejsce to wciąż wymaga przeprowadzenia analizy ruchu.
W programie wyborczym była również mowa o zbudowaniu przystani żeglarskiej, czego nie udało się dokonać.

Okręg nr 3 należy do radnej Małgorzaty Gazdowicz. Zrealizowano w nim takie inwestycje jak: utworzenie miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych, parkingi rowerowe w centrum, ścieżki rowerowej na trasie Kruhel Wielki-Zielonka, Zniesienie-Wysokie Góry, remont ul.Tatarskiej. Wśród zadań wykonanych częściowo są remonty ulic: Sienkiewicza, Sanockiej i Parkowej, Wandy, Piasta Kołodzieja i Hubala. W trakcie rozbudowy jest miejska sieć ciepłownicza – całe Stare Miasto będzie mogło z niej korzystać.
Mają powstać 4 stacje napraw rowerów: przy kładce pieszo-rowerowej, przy MZK, przy Placu Niepodległości i przy basenie. Nie udało nam się zrealizować zadania wymiany świateł ulicznych na ledowe - powiedziała radna.

W okręgu nr 4 radnego Daniela Dryniaka wybudowano boisko sportowe przy SOSW nr 2, chodnik przy ulicy Wilsona. W trakcie jest rozbudowa struktury wodno-kanalizacyjnej: Droga Hurecka i okolice, Jasińskiego, Batorego i okolice.

Zadania jakie samorząd zrealizował poza obietnicami: remont Placu Rybiego, modernizacja stadionu Juvenia, w trakcie rozpoczęta jest budowa sali sportowej przy I LO.

Anna Fortuna


Narodowe Czytanie w Przemyślu [Zdjęcia]

W Przemyślu Narodowe Czytanie "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego odbyło się w dwóch miejscach, w Centrum Kulturalnym i Przemyskiej Bibliotece Publicznej. Udział w nim wzięli m.in. znani przemyślanie.

Fot. Anna Fortuna, Agata Czereba (UM)

no images were found


Zmiana godzin funkcjonowania toru saneczkowego

Zmiana godzin funkcjonowania toru saneczkowego.

POSiR informuje, że września tor saneczkowy jest czynny:

poniedziałek piątek w godzinach od 12.00 do 19.00,
sobota niedziela i święta w godzinach od 10.00 do 19.00
Rezerwacje dla grup tel. 667 942 507.


Plaga niszczenia i kradzieży ławek przy ścieżkach rowerowych w Przemyślu

Przejawy wandalizmu w naszym mieście mają różne oblicze, począwszy od popisanych świeżo odnowionych elewacji budynków, niszczenia placów zabaw, po kradzież ławek. Ten ostatni proceder szczególnie silnie odznaczył się podczas ostatnich kilku miesięcy.

Ścieżki rowerowe przy rzece San cieszą się dużym zainteresowaniem nie tylko wśród rowerzystów czy biegaczy. Równie chętnie korzystają z nich spacerowicze, tym bardziej, że to głównie z myślą o nich usytuowano tam ławki aby z dala od zgiełku można było odpocząć. Są jednak wśród nas tacy, którym z nieznanych i w żaden sposób niewytłumaczalnych dla mnie powodów te ławki przeszkadzają. Początkowo byłam przekonana, że być może ich "znikanie" spowodowane jest bliskością ogródków działkowych i chęcią ich właścicieli doposażenia ich. Jednak jak się okazuje nic bardziej mylnego.

Problem dewastacji ławek w mieście dotyka nas już od wielu lat i nie dotyczy tylko ścieżek rowerowych. Kilka lat temu, przy remoncie promenady nad Sanem był też taki okres, że były one sukcesywnie wyrywane i wrzucane ze skarpy do Sanu. Tutaj (ścieżki rowerowe) z racji tego, że jest to teren nieco poza centrum, między ogródkami działkowymi, gdzie w godzinach wieczornych jest pusto, znowu dochodzi do dewastacji, a ten rok jest szczególny, bo ten problem nasilił się. Od wiosny br., co najmniej już kilka razy te ławki były przez nas naprawiane, remontowane i na nowo osadzane. - mówi dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Jacek Cielecki.

Każdy przypadek zgłaszany jest na policję i do straży miejskiej.

Jesteśmy bezradni. Po ostatnich aktach wandalizmu – czerwiec, lipiec – gdy praktycznie wszystkie ławki zostały wyrwane, część udało się nam odzyskać, bo zostały porzucone w krzakach, zdecydowaliśmy się wymienić wszystkie na bardzo ciężkie. Mamy nadzieję, że potencjalni chętni, którzy chcieliby je ruszyć będą zniechęceni ich wagą około 350 kg jedna oraz zakotwiczeniem. Nie wiem co ta grupa chciałaby udowodnić przez taki wandalizm. Apeluję aby nie niszczyć tego co udaje się z wielkim trudem zrealizować w Przemyślu - dodaje Cielecki.

Okazuje się jednak, że znalazł się już jakiś śmiałek -zapewne w obstawie uczynnych kolegów, którego nie przestraszył nowy tonaż i jakąś nadludzką mocą udało mu się częściowo wyrwać nową ławkę. Jak widać dla niektórych nie ma rzeczy niemożliwych.

Koszt naprawy i ponownego osadzenia ławki wynosi około tysiąca zł. Tyle kosztuje nas, mieszkańców głupota, tych którym wszystko przeszkadza, którzy rzeczy publiczne traktują jako niczyje. Jednak jakiś sposób i na nich musi się znaleźć żeby w końcu przestali czuć się bezkarni. Może więc należałoby się zastanowić nad monitoringiem w tych miejscach i częstszymi patrolami funkcjonariuszy. A złapani sprawcy powinni za własne pieniądze i własnymi rękami naprawić nie tylko to co sami zniszczyli, ale i też dodatkowo wykonać inne prace na rzecz naszego miasta.

Anna Fortuna

no images were found