Pijani kierowcy na drogach powiatu przemyskiego
W miniony weekend policjanci zatrzymali trzech nietrzeźwych kierowców. Dwóch z nich miało już zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Pierwszego z nich policjanci zatrzymali w piątek tuż przed godz. 13, w miejscowości Bachórzec. W trakcie kontroli okazało się, że kierujący seatem toledo ma już zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodatkowo 34 -letni mężczyzna miał 0,4 promila alkoholu w organizmie.
32 -letniego mieszkańca powiatu przemyskiego policjanci ukarali mandatem za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie.
W niedzielę, po godz. 20, funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego przemyskiej komendy w miejscowości Łętownia, zatrzymali 21-letniego mieszkańca powiatu przemyskiego kierującego motocyklem, który kierował jednośladem pomimo zakazu, dodatkowo był w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu.
Wypadek w Orłach. Aby uniknąć kolizji wylądował w rowie.
W dniu dzisiejszym w Orłach, na drodze K -77. kierujący oplem vivaro chcą uniknąć zderzenia z poprzedzającym citroenem wjechał do rowu. Kierujący, byli trzeźwi.
Dziś ok. godz. 10, na drodze krajowej nr K-77 w miejscowości Orły kierujący oplem vivaro, 35-letni obywatel Ukrainy nie zauważył, że poprzedzający go kierujący citroenem sygnalizuje skręt w prawo na posesję i chcąc uniknąć zderzenia gwałtownie skręcił uderzając w citroena, a następnie wjechał do przydrożnego rowu. Zarówno kierowca opla jak i 30-letni kierujący citroenem, mieszkaniec Łańcuta, byli trzeźwi. Sprawca kolizji został ukarany mandatem.
Fot. KMP Przemyśl
Papierosy i alkohol łupem przemyskiej policji w jednej z przemyskich noclegowni
Przemyscy policjanci przeszukali jedną z noclegowni w naszym mieście. Podczas rewizji pomieszczeń funkcjonariusze znaleźli nielegalne papierosy i alkohol.
Przemyscy policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą podejrzewając, że w jednej z tutejszych noclegowni pokój wynajmują kobiety handlujące nielegalnym towarem postanowili w miniony piątek skontrolować to miejsce. W trakcie rewizji pomieszczeń, w jednym z pokoi znaleźli ponad 1800 paczek papierosów różnych marek, 17 litrów alkoholu i prawie 10 litrów spirytusu bez polskiej akcyzy.
W przypadku gdyby towar trafił na rynek, Skarb Państwa zostałby narażony na uszczuplenie podatku akcyzowego w kwocie około 32 tys. złotych. Nielegalny towar został zatrzymany. Obywatelki Ukrainy usłyszały zarzuty. Grozi im grzywna oraz przepadek nielegalnego towaru.
Straż Graniczna obchodziła swoje święto na przemyskim Rynku [Galeria zdjęć]
W poniedziałek na przemyskim Rynku odbyły się uroczyste obchody święta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Formacja obchodzi swoje 26 -lecie.
Główna część obchodów święta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej odbyła się na przemyskim Rynku, w poniedziałkowe popołudnie. Tam odbył się uroczysty apel, a po nim wręczono wyróżnienia i awanse. Na zakończenie zaprezentowano defiladę pododdziałów oraz musztrę paradną w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej SG.
Bieszczadzki Oddział SG realizuje swoje zadania na granicy z Ukrainą i Słowacją, a także ochrania granicę zewnętrzną UE. Funkcjonariusze tej jednostki uczestniczą w wielu misjach zagranicznych.
Jesteśmy tam, gdzie bezpieczeństwo granicy zewnętrznej UE jest zagrożone. Największym naszym atutem są dobrze wyszkoleni, zaangażowani funkcjonariusze SG wspierani w realizacji zadań przez nowoczesny sprzęt, wieże obserwacyjne, drony, samoloty, śmigłowce. - mówił komendant BiOSG płk SG Robert Rogoz.
W 2016 r. funkcjonariusze BiOSG odprawili ponad 12 mln osób, 3,5 mln środków transportu. Zatrzymali ponad 200 osób, które nielegalnie usiłowały przekroczyć granicę.
W 1930 r. do Przemyśla, na ul. Rynek 23 została przeniesiona siedziba sztabu Polskiego Inspektoratu Straży Granicznej. Warto pamiętać, że również w tamtych latach, przy ul.Barskiej funkcjonariusze i oficerowie powołali do działalności bursę dla dzieci oficerów i żołnierzy SG. Służba dla Ojczyzny to zaszczyt, ale również i oddanie, czasami zdrowia lub życia w obronie wartości i zasad, które są najważniejsze dla każdego Polaka. Wolna, bezpieczna i niepodległa Polska jest dla nas wszystkich najważniejszym celem.- powiedział marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński.
Anna Fortuna
no images were found
Zabacz epokę Gomułki i Gierka w Przemyślu. Najnowsza wystawa w Muzeum Narodowym
Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej zaprasza do obejrzenia wystawy "Nasza mała stabilizacja”. Przemyśl w latach 60.-70. XX w.

Wystawa Nasza „mała stabilizacja”. Przemyśl w latach 60. – 70. XX w. powstała z pomysłu przybliżenia młodym pokoleniom, tak niedawnych, a jakże odmiennych czasów.

Bezpośrednim impulsem do jej zorganizowania było otrzymanie przez Muzeum amatorskich filmów pokazujących Przemyśl z tamtego okresu. Ekspozycja prezentuje nasze miasto dzięki licznym fotografiom Jana Gruntowicza, wieloletniego fotografa muzealnego, a także obrazom Romana Sumienia, uzdolnionego amatora, jak również wielu realiom prawie w całości pozyskanym od mieszkańców Przemyśla. Zapewne wielu zwiedzającym przypomni się ich młodość lub dzieciństwo, związane z nimi chwile, ale też liczne absurdy, jakie niosły. Jednak dla wielu owa „mała stabilizacja”, okresu władzy Gomółki i Gierka, rzeczywiście była pełną stabilizacją, a okres dobrobytu na początku rządów tego drugiego, u wielu, zwłaszcza ówczesnych dzieci, budzi miłe wspomnienia. Na wystawie zobaczyć można noszone wtedy stroje i ozdoby, porcelanę i szkło, wybrane sprzęty gospodarstwa domowego i wyposażenia mieszkań. Szczególną atrakcją jest sprzęt filmowy, a przede wszystkim kamera 8 mm, na jakiej powstały wspomniane filmy.

Doktor Fedaczyński apeluje: Nie zabierajmy małych zwierząt z naturalnego środowiska. Ostatnio jest to już plaga [zdjęcia]
Do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu w ostatnich dniach trafiły młode sarenki i sówki. Znalazły się tam nie bynajmniej za sprawą choroby, a ludzkiej bezmyślności. Apelujemy o rozsądek i o nie zabieranie ze środowiska naturalnego każdego napotkanego zwierzęcia, którego stan nie wykazuje, że potrzebna jest mu pomoc.
Wystarczyła ładna, słoneczna pogoda sprzyjająca spacerom, a zaledwie w ciągu kilku dni do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafiło 7 małych sarenek i dwie sówki – sowa Uszata oraz Puszczyk, a także lisek. Żadnym z tych zwierzęcych dzieci nie groziło niebezpieczeństwo, ale ludzie którzy je znaleźli postanowili im na siłę pomóc

Plaga takich bezcelowych porwań z lasów czy łąk zdarza się co roku i jesteśmy na nią przygotowani. Kiedy pogoda sprzyja spacerom zdarza się, że w ciągu jednego dnia ludzie potrafią przynieść 5 saren. Obliczyliśmy, że aż 95 % malutkich zwierząt, które do nas trafiają, to niestety ofiary bezmyślności, ofiary błędów edukacji. Pamiętam jak chodziłem do szkoły i na ani jednej lekcji nie było zajęć na ten temat, że sarenka rodząc się od razu zaczyna chodzić, że matka tylko dwa razy dziennie do niej przychodzi, że to jest wszystko naturalne. Nikt mnie nie nauczył, że sowy naturalnie wypadają z gniazd, przechadzają się pod drzewami. I myślę, że tak jest obecnie, uczymy się o tygrysach, błękitnych płetwalach, małpach, a nikt nie uczy o tych naszych polskich, podstawowych zwierzętach.- mówi Radosław Fedaczyński lekarz weterynarii z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu - Jeśli ktoś do nas zadzwoni, tłumaczymy aby odniósł sarenkę w miejsce, z którego ją zabrał, żeby poczekać, a zobaczymy, że ta matka przyjdzie do niej. Nie jest prawdą, że zwierzę pozyskuje nasz zapach i matka go nie przyjmie, to są zabobony z lat 60.
Ludzie często nie zastanawiając się zabierają dzikie młode zwierzęta do domu, licząc, że uda im się je oswoić lub też pomóc im na własną rękę. W efekcie czego tak naprawdę wyrządzają im krzywdę.

Często zdarza się, że te zwierzęta trafiają do nas w stanie agonalnym, ponieważ ktoś próbuje np. sarnę karmić najpierw mlekiem łaciatym, później mlekiem dla niemowląt, gdy trafia już do nas jest odwodniona. Przez to mamy bardzo dużo pracy żeby ją uratować, a później cały żmudny proces doprowadzenia do stanu dorosłości. - wyjaśnia Radosław Fedaczyński - Zdarzają się czasem również śmiertelne przypadki, gdy zwierzęta nie przeżywają. Nie wszystkie też powrócą do środowiska naturalnego ponieważ niekiedy tak przywiązują się do człowieka, że ich naturalne instynkty ulegają zagubieniu.
Sarenki, które teraz trafiły do Ośrodka będą w nim do września, października. Przez ten okres tutejsi pracownicy są ich rodzicami, karmią je codziennie, zdobywają dla nich mleko kozie, czyszczą je. Jest to trudna praca, każda butelka musi być dokładnie wysterylizowana, każdy ich błąd może skutkować śmiercią zwierzęcia.

Przystosowujemy je do środowiska naturalnego, w okresie niemowlęcym mają zacząć same pić z butelki, później odpowiednia karma, zioła, a następnie będziemy je przekazywać na zdziczenie. Mamy zaprzyjaźnione nadleśnictwa, agroturystyczne miejsca, blisko lasów, do których mogą trafić. Staramy się aby przebiegło to naturalnie.-mówi doktor Radosław Fedaczyński.
Zanim zdecydujemy się zabrać zwierzę z jego naturalnego środowiska sprawdźmy podstawowe informacje o nim, w razie wątpliwości jak postąpić zawsze możemy zadzwonić do nadleśnictwa czy też ośrodka rehabilitacji zwierząt. W przypadku, gdy znajdziemy zwierzę zakrwawione, kiedy krąży nad nim kłębowisko much, kiedy widzimy białe robaki, to znak że potrzebuje ono pomocy i możemy je zawieźć do weterynarza.
Pamiętajmy, że małe małe sówki spadają czasami z drzew, ale później wchodzą po pniu, odłóżmy je do gniazda, nie zabierajmy ich. Nie próbujmy udomowić lisa. Pomimo tego, że może nam się wydawać, że jest taki śliczny, to wciąż zwierzę dzikie, a ich historie tych, które trafiają do Ośrodka są bardzo podobne. Ten, który obecnie przebywa w tym miejscu jest trzymany tak aby nie widział człowieka, gdy tylko lekarze będą mieć pewność, że potrafi sobie coś upolować zostanie wypuszczony.
Z lisami nie ma problemu, są to bardzo pożyteczne zwierzęta o czym nie wszyscy wiedzą. Jeden lis musi dziennie zjeść 2-3 szczury, a tych jest w naszym mieście około 80 tys. Często jedzą padlinę, szczątki więc są naturalnym czyścicielem środowiska. Nie płoszmy więc lisów, to są nasi sprzymierzeńcy. Nie dotykajmy ich, nie wchodźmy im w drogę, nie zabierajmy maluszków, zróbmy sobie zdjęcie z oddali i zostawmy je w spokoju. - apeluje doktor Fedaczyński.

Dzienne wyżywienie jednej sarenki, to koszt 20 zł, sówki 10 zł. Możemy wspomóc podopiecznych Ośrodka przynosząc mleko kozie, słomę lub też dokonując wpłat:
za pomocą formularza PayPal (szybkie płatności internetowe):
BEZPOŚREDNI PRZELEW:
Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych
ul. Zamoyskiego 15
37-700 Przemyśl
Bank Zachodni WBK: 27 1500 1634 1216 3005 4390 0000
W tytule: (nazwa zwierzęcia, które chcemy wspomóc np.) SARENKA
Przelewy z zagranicy Swift : WBKPPLPP
Lub na portalu pomagam.pl
pomagam.pl/qdoe4hve
Anna Fortuna
Zawalczmy o kilometry dla Przemyśla w kampanii "Allegro All For Planet"
Fundacja Allegro All For Planet po raz 6. zaprasza do wzięcia udziału w największej w Polsce rywalizacji rowerowej i – od tego roku – także technologicznej. Nagrodą dla miast z największą liczbą przejechanych kilometrów są eventy technologiczne dla mieszkańców.
Kampania społeczna Fundacji Allegro All For Planet jest największym w kraju działaniem promującym jazdę na rowerze i pozytywną rywalizację mieszkańców polskich miast. Każdego roku w rywalizacji bierze udział ponad tysiąc miast i kilkadziesiąt tysięcy aktywnych rowerzystów.
W efekcie kampanii w całym kraju stworzyliśmy już ponad 2,1 tys. miejsc parkingowych dla rowerzystów. To cały czas kropla w morzu potrzeb. Polacy chętnie jeżdżą rowerami i robiliby to jeszcze częściej, gdyby sprzyjała im infrastruktura. Dlatego w tym roku, w ramach naszej kampanii, wspólnie z programistami z całego kraju, organizacjami pozarządowymi i aktywistami, stworzymy platformę internetową dla samorządów do prowadzenia lepszej komunikacji z lokalnymi społecznościami i planowania inwestycji w infrastrukturę rowerową – mówi Krzysztof Śpiewek, członek Zarządu Fundacji Allegro All For Planet.
W pięciu najbardziej rowerowych miastach w Polsce po zakończeniu kampanii odbędą się eventy technologiczne. Allegro Tech Days to weekend pełen atrakcji dla dzieci i dorosłych, w trakcie którego wszyscy przeniosą się do świata programistów, robotów i najnowszych wynalazków. Jednocześnie odbędzie się seria 24-godzinnych maratonów dla programistów, którzy zaprojektują narzędzie dla rowerzystów i samorządowców. Jego szczegółowe funkcjonalności będą wcześniej dyskutowane z przedstawicielami organizacji rowerowych.
Na hackathony, które będą odbywać się w trakcie Allegro Tech Days, będziemy zapraszać programistów z całego kraju. Pierwszy raz w Polsce odbędzie się maraton kodowania, który łącznie potrwa aż 120 godzin i na przestrzeni kilku miesięcy zakończy się wdrożeniem serwisu o charakterze społecznym – mówi Marcin Mazurek, Dyrektor Infrastruktury i Operacji IT w Allegro.
Przez cały sezon Fundacja Allegro All For Planet będzie też stawiać 300 stojaków rowerowych, które są owocem zeszłorocznej rywalizacji.
Aby wesprzeć swoje miasto w walce o eventy technologiczne wystarczy podczas rowerowych wycieczek, korzystać z jednej z popularnych aplikacji mobilnych: Endomondo, Strava, Runkeeper czy Kręć kilometry. W czasie kampanii, pojawiać się będą wyzwania, których ukończenie pozwoli na zdobycie także nagród indywidualnych, takich jak: kupony na zakupy na mobilnym Allegro, kamery sportowe czy opaski z monitorem aktywności. Na zbieranie kilometrów jest czas do końca września. Wystarczy dołączyć do kampanii na stronie: http://kreckilometry.pl/ i jak najwięcej jeździć na rowerze.
Platforma Obywatelska w Przemyślu ogłasza plan budowy zjednoczonej opozycji
W Przemyślu ogłoszono ideę zjednoczonej opozycji na Podkarpaciu. Uczestniczył w tym wiceprzewodniczący PO Borys Budka.
Tak ważne jest by wcielać w życie, to co mówi Grzegorz Schetyna, o czym mówimy od długiego czasu, że tylko wspólnie zjednoczona opozycja jest w stanie obronić Polskę samorządową przed zakusami Polski centralistycznej, Polski partyjnej, Polski proponowanej przez PiS. Nie bez przyczyny jesteśmy tu, na Podkarpaciu, w pięknym Przemyślu, bo właśnie tutaj ludzie rozumieją ideę zjednoczonej opozycji. - podczas konferencji prasowej w Przemyślu powiedział wiceprzewodniczący PO Borys Budka.
Jakiś czas temu część działaczy Nowoczesnej w Przemyślu odeszła z szeregów partii, w wyborach wesprą zjednoczoną opozycję.
Niestety w pewnych sprawach kierunek Nowoczesnej na Podkarpaciu jak także w kraju nie idzie w dobrym kierunku. Dlatego podjęliśmy tą trudną decyzję o opuszczeniu szeregów partii. Najważniejszy dla nas jest Przemyśl, miasto, które do tej pory było jakby miastem niewykorzystanej szansy dlatego ważne jest by potencjał tych ludzi, którzy do tej pory tworzyli Nowoczesną nie poszedł na marne. - mówił Kamil Kurosz były szef Nowoczesnej w Przemyślu.
O specyfice Przemyśla jako bastionu PiS mówiła poseł Marta Golbik - Przemyśl to miasto, które jest dla nas niezwykle ważne. Bardzo się cieszę, że ludzie, którzy mają najwięcej determinacji i chęci do działania nie odpuszczają pod wpływem określonych wydarzeń, ale dalej chcą być w tej jednej formacji nazywanej przez nas zjednoczoną opozycją. Formacji, która ma sobie poradzić również w takich miejscach jak Przemyśl, jak Podkarpacie, które będą bardzo trudne. Wybory samorządowe to jest ogromne wyzwanie dla całej opozycji. Dla wszystkich ugrupowań, które muszą sobie zdawać sprawę z tego, że musimy pójść razem i musimy wspólnie zawalczyć.
Ten przekaz idzie z miasta o pięknej historii, miasta wielokulturowego. Tutaj żyły i żyją różne narody, my nie traktujemy nikogo jako gorszego sortu, nie traktujemy nikogo jako zakamuflowanej opcji, jesteśmy otwarci na wszystkich. Cieszę się, że to Przemyśl został wybrany na miasto, z którego idzie przekaz do innych miast – podkreślił poseł Marek Rząsa.
Dzisiaj z pięknego Przemyśla idzie konkretny sygnał, że idea zjednoczonej opozycji to nie puste słowa polityków, ale czyny. Platforma Obywatelska wyraźnie wskazuje, jaka jest najlepsza recepta na polski samorząd, na to, by samorząd został w rękach samorządowców, nie gminnych, powiatowych aktywistów. Tych, którzy kochają Polskę lokalną, regionalną i nie patrzą na Polskę przez pryzmat legitymacji partyjnej. Pomysł przemyski musi być kopiowany w całej Polsce. Jako Platforma jesteśmy otwarci na wszystkie osoby i ruchy, które tak jak my widzą największy potencjał w Polsce samorządowej, widzą sens zjednoczonej opozycji. Mam nadzieję, że również nasi koledzy z innych ugrupowań zrozumieją, że tak naprawdę po tej stronie nie ma przeciwników. Przeciwnik polityczny jest z drugiej strony i z nim tylko zjednoczona opozycja jest w stanie wygrać. - dodał B.Budka.
Anna Fortuna
Kabaret Moralnego Niepokoju wystąpi w Przemyślu
Już w czerwcu, w przemyskim Centrum Kulturalnym wystąpi Kabaret Moralnego Niepokoju w programie "Maj zaczyna się we wtorek".
"Maj zaczyna się we wtorek", to tytuł najnowszego programu Kabaretu Moralnego Niepokoju. Nie ma w nim polityki, jest za to dużo humoru.
Stawiamy pytania, bo to jest istotą sztuki i odpowiadamy na nie, bo głupio tak o coś spytać i cisza. Jak zaplanować wakacje i nie zwariować? Jak rozmawiać z teściem, żeby go nie zabić? Jak być nauczycielem i przetrwać szkolne zebranie? Wiemy, że nie tylko my mamy podobne takie problemy. Mają je też ludzie na Pomorzu, na Bahamach, w Nowym Jorku i w Czelabińsku. Dlatego nasz program jest na światowym poziomie. Dlatego zapraszamy na nasz "Maj" ludzi z całego świata (dobrze by było gdyby rozumieli po polsku). Naszą intencją jest stworzenie na czas spektaklu wspólnoty myśli i zabawy, bo tylko razem damy radę, bo razem to nam mogą nam nafiukać. - zapowiadają artyści.
Zapraszamy na 2 godziny dobrej zabawy i humoru w dniu 11 czerwca, o godz.16.00. w Centrum Kulturalnym w Przemyślu ul. Konarskiego 9.
Bilety do nabycia w centrum Kulturalnym – tel. 16-678-20-09 oraz na stronie www.biletynakabarety.pl
Organizator: ART-TU tel. 605-602-234
Kobieta doprowadziła do wypadku na obwodnicy Przemyśla. Miała ponad 2 promile alkoholu
Kierowała samochodem mając 2,3 promila alkoholu w organizmie. 37 -letnia kobieta spowodowała wypadek.
W minioną środę, po godz. 16, na moście Brama Przemyska 37-letnia mieszkanka powiatu przemyskiego gwałtownie skręciła w lewo przecinając dwa pasy ruchu, a następnie uderzyła w barierę. Jadący w kierunku Żurawicy 28-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego z uwagi na brak możliwości manewru uderzył w bok toyoty yaris. W wyniku tego zdarzenia, pasażerka toyoty doznała złamania ręki.
Badanie alkomatem wykazało u 37-letniej kierującej toyotą yaris ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali kobiecie prawo jazdy. Kobieta za swój czyn odpowie teraz przed sądem.
27 -latek kierujący toyotą corollą był trzeźwy, ale nie posiadał prawa jazdy. Mężczyzna jechał wraz z żoną i dwójką dzieci. Ukarano go mandatem karnym.










