Warsztaty u doktorów Fedaczyńskich w sprawie przemytu zwierząt chronionych [zdjęcia]
Funkcjonariusze i pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej zajmujący się ochroną gatunków zagrożonych wyginięciem, chronionych Konwencją Waszyngtońską (CITES) szkolili się Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.
Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie podkom. Grzegorz Skowronek otwierając szkolenie powiedział, że spotkanie ma na celu przede wszystkim umożliwienie wymiany doświadczeń w zakresie wykrywania przestępstw przeciwko przyrodzie, w szczególności przeciwko gatunkom zagrożonym wyginięciem.

Trzydniowe ogólnopolskie warsztaty rozpoczęły się w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu, gdzie uczestnicy poznali zasady funkcjonowania tego typu placówek oraz możliwe formy współpracy z nimi.

Doświadczeni lekarze weterynarii prowadzący ośrodek: Andrzej i Radosław Fedaczyńscy omówili przykłady postępowania z zatrzymanymi zwierzętami, ze szczególnym uwzględnieniem niedźwiedzi, zwracając także uwagę na zasady BHP obowiązujące przy zatrzymywaniu okazów chronionych gatunków.

Do tej ogromnej wiedzy, którą ci ludzie posiadają dorzucamy naszego uwagi i wieloletnie doświadczenie i dzięki temu mamy nadzieję, że nasza granica będzie jeszcze lepiej chroniona przed tymi niekorzystnymi sytuacjami, a przez to i cała przyroda. - powiedział lekarz weterynarii Andrzej Fedaczyński.

W skali kraju około 40-50% zatrzymań rocznych okazów chronionych ma miejsce na Podkarpaciu. Przodujemy głównie w zatrzymaniach zwierząt żywych.
Kilka lat temu hitem były żywe żółwie stepowe, w tej chwili jest moda na hirudoterapię i przywożone są duże ilości pijawek lekarskich. Obecnie przy zatrzymywaniu żywych zwierząt współpracujemy również z ogrodem zoologicznym w Zamościu, ale dużym dla nas ułatwieniem byłoby gdyby taki ośrodek znajdował się bliżej granicy. Liczymy na to że ściślejsza współpraca z Ośrodkiem Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu ułatwiłaby nam w znacznym stopniu funkcjonowanie. - powiedziała nadkom. Małgorzata Czesak Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie.

Problem gatunków zagrożonych wyginięciem pod względem przepływu nielegalnych pieniędzy porównywalny jest przez funkcjonariuszy do handlu narkotykami.
Z jednej strony mamy ruch turystyczny i pamiątki przywożone z krajów tropikalnych, a z drugiej nielegalną przestępczość, nie raz zorganizowaną, czyli bardzo duże pieniądze idą przez handel gatunkami zagrożonymi wyginięciem, np. handel skórami węży, kością słoniową, rogami nosorożców. - wyjaśniał asp.Rafał Tusiński z Ministerstwa Finansów.
Nie wystarczy paragon czy też zaświadczenie od sprzedawcy, na lotnisku można mieć problemy przewożąc nawet nieświadomie kawałek koralowca czy też muszlę chronionego ślimaka. - dodał mł. aspirant Maciej Czarnecki Izba Administracji Skarbowej w Białymstoku.

Uczestnicy warsztatów mieli także możliwość ugruntowania znajomości przepisów prawnych i zasad kontroli okazów CITES na pobliskim polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce.

W ubiegłym roku, funkcjonariusze podczas kontroli celnej udaremnili wprowadzenie do nielegalnego obrotu ponad 8,5 tys. chronionych gatunków, w tym 4,7 tys. żywych zwierząt, 3,7 tys. okazów medykamentów medycyny azjatyckiej czy 47 kg koralowców rafotwórczych. Tylko w tym roku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w woj. podkarpackim zatrzymali ponad 1,2 tys. takich okazów, w tym 425 żywych zwierząt.

Do magazynów depozytowych Służby Celno-Skarbowej trafiły tu także spreparowane głowy wilka, myszołów i jastrząb gołębiarz a także galanteria wykonana ze skór dzikich zwierząt.

Warsztaty zorganizowała Izba Administracji Skarbowej w Rzeszowie przy współpracy z Ministerstwem Finansów. Było to już drugie tego rodzaju szkolenie organizowane na Podkarpaciu.
Anna Fortuna
Przemyski szpital poprawia swoją kondycję finansową
Wojewódzki Szpital im. św. Ojca Pio w Przemyślu wychodzi na finansową prostą. W przyszłym roku otrzyma od Narodowego Funduszu Zdrowia więcej pieniędzy niż w roku 2015 otrzymały łącznie trzy funkcjonujące wówczas w Przemyślu placówki służby zdrowia.
W roku 2015 Wojewódzki Szpital im. św. Ojca Pio w Przemyślu co kwartał generował straty w wysokości 2,5 mln zł oraz stratę w wysokości ponad 3 mln zł do pokrycia przez podkarpacki urząd marszałkowski. W roku 2017 widać znaczącą poprawę. Za trzeci kwartał br. strata do pokrycia wynosi 0.
To pokazuje zmianę jakościową jaka miała miejsce, bo prawdopodobnie wygenerujemy w czwartym kwartale prawie mln zł na plus. Potwierdza to, że cały ten kurs wybrany dla ratowania przemyskiego szpitalnictwa jest skuteczny i zasadny. Musimy dalej walczyć by utrzymać ten trend, nie jest to jeszcze stabilne, są to dopiero początki, ale widać już "światełko w tunelu". - mówi dyrektor Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu Piotr Ciompa, który zarządza tą placówką od czerwca 2015 r.
Zsumowane kontrakty na koniec 2015 r. z trzech placówek, tj. Wojewódzkiego Szpitala, Szpitala Miejskiego i przychodni kolejowej – łącznie wynosiły 138 mln zł, tymczasem ryczałt jaki otrzyma przemyski szpital z NFZ na rok 2018 wynosi 160 mln zł, czyli o prawie 22 mln zł więcej.
Można powiedzieć, że w wyniku "likwidacji" Szpitala Miejskiego wartościowo Przemyśl otrzymał "trzeci szpital" wielkości szpitala w Ustrzykach. Prawie 22 mln zł mamy więcej do wydania w Przemyślu na zdrowie. Około 60% z tej kwoty, to wynagrodzenia, które będą wydane w Przemyślu. Jakościowo zmienia się nie tylko zdrowie w Przemyślu, ale także i jakby dobrostan miasta. Oczywiście nie wszystko jeszcze funkcjonuje tak jak chcemy, myślę jednak, że za rok będziemy mogli mówić, że sytuacja jest ustabilizowana, jeśli oczywiście nie zajdą jakieś nieprzewidziane wypadki. - dodaje P.Ciompa.
Przemyski szpital ma trzeci stopień finansowania. W roku 2015 wygenerował on on średnie kwartalne przychody w wysokości ponad 38 mln zł, w roku bieżącym taki przychód wyniesie według prognoz 42 mln zł.
Anna Fortuna
Przemyska PWSW była gospodarzem I Wschodniego Kongresu Oświaty Polonijnej
W dniach 17-19 listopada odbywał się w Przemyślu I Wschodni Kongres Oświaty Polonijnej. Udział w nim wzięło ok. 80 osób z Litwy, Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, w większości nauczyciele szkół polskich.
W dniu 18 listopada, uczestnicy kongresu debatowali w auli Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu.
Spełniło się moje marzenie, że ten kongres odbywa się w Przemyślu. Zmieniło się podejście obecnego rządu na doskonalenie i wsparcie oświaty zagranicznej. Będziemy dyskutować dzisiaj jak pomóc państwu w waszej pracy. Cieszymy się, że zainteresowanie językiem polskim w krajach Europy wschodniej jest coraz większe. Przybywa nauczycieli, szkoły same podejmują decyzję aby uczyć języka polskiego. Ale do tego języka potrzeba wykwalifikowanej kadry, potrzeba stałego kształcenia i dokształcania i tego się nie da zrealizować jednostkowo. Trzeba wypracować system wsparcia tych nauczycieli. - powiedział wicewojewoda podkarpacki Piotr Pilch.
O tym skąd wziął się pomysł na zorganizowanie kongresu mówił jeden z jego organizatorów, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska Dariusz Piotr Bonisławski, w podtrzymywaniu polskości służy rodzina oraz oświata dlatego też mamy moralny obowiązek wspierać Polaków, którzy zostali na wschodzie najbardziej jak to możliwe. To wsparcie w ostatnich dwóch latach przybiera na sile. Jednym z celów kongresów jest wypracowanie mądrej i skutecznej pomocy dla oświaty polskiej na wschodzie.
Od początku powstania uczelni bardzo mocno współpracujemy z organizacjami, zwłaszcza na Ukrainie oraz w Mołdawii. Mam nadzieję, że będziemy szerzej wychodzić na kraje zza naszej wschodniej granicy. Chcemy być ośrodkiem kontaktów tutaj, wspierania tych środowisk. - powiedział rektor PWSW Paweł Trefler.
W kongresie uczestniczyli m.in. Barbara Pieprzny z Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Mateusz Stąsiek z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Wykład inauguracyjny spotkania wygłosiła prof. dr hab. Danuta Krzyżyk z Uniwersytetu Śląskiego - „Współczesna polszczyzna. Zmienność - stałość - różnorodność".
W podsumowaniu kongres przyjął rezolucję dotyczącą postulatów środowisk polonijnych do władz polskich.
Organizatorami wydarzenia było Stowarzyszenie Wspólnota Polska w Warszawie oraz Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu. Patronat nad kongresem objął wojewoda podkarpacki Ewa Leniart.
Anna Fortuna
Władze Birczy walczą o jej przywrócenie na tablicę przy Grobie Nieznanego Żołnierza [zdjęcia]
Głównym tematem wtorkowej sesji Rady Gminy w Birczy było podjęcie stanowiska w sprawie usunięcia nazwy miejscowości Bircza z tablicy pamiątkowej przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Radni jednogłośnie domagają się wyjaśnienia zaistniałej sytuacji oraz przywrócenia ich miejscowości na tablicę.
W dniu 10 listopada, minister obrony narodowej odsłonił na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie tablice z nazwami dwudziestu wsi i miasteczek na Wołyniu i Lubelszczyźnie oraz w Małopolsce Wschodniej, które stawiły opór napastnikom z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej. Z tablicy zniknęła nazwa Birczy, która była na niej jeszcze dzień wcześniej. Nieoficjalne informacje wskazują, że doszło do tego pod presją Ukrainy. Kilka dni wcześniej Wołodymyr Wiatrowycz szef IPN w Kijowie, zarzucił publicznie, że polskich wiosek przed UPA bronili „czekiści”.

Zaistniałej sytuacji sprzeciwiają się zarówno władze Birczy jak i jej mieszkańcy. A osoby solidaryzujące się z nimi przystąpiły do Społecznego Ogólnopolskiego Komitetu Pamięci i Dobrego Imienia Obrońców Birczy.
Podczas wtorkowej sesji Rady Gminy w Birczy podjęto stanowisko w tej sprawie. Władze wraz z mieszkańcami pytają dlaczego napis usunięto, dlaczego nie uszanowano pamięci ich bohaterów.

Wydarzenia jakie miały miejsce w Warszawie wstrząsnęły mieszkańcami gminy. Uważają oni, że bohaterom, dzięki którym mogą dziś mieszkać w Birczy należy się cześć i pamięć. Usunięcie ich miejscowości z tablicy uważają za czyn haniebny, niegodziwy i niezrozumiały.

"Przywrócenie pamięci o walczących w obronie Birczy to nasz obowiązek. To na naszych barkach spoczywa odpowiedzialność za przyszłość kolejnych pokoleń i za przekazanie im najlepszych wzorców patriotyzmu. Nie możemy dopuścić aby nasze dzieci patrzyły an niszczenie pamięci o bohaterach, aby były uczone fałszywej historii i żyły w zakłamaniu." - czytamy w oficjalnym stanowisku rady.
Birczanie to ludzie twardzi, honorowi i dumni, dumni ze swojej historii, ze swoich przodków. Te wartości zostały naruszone przez zdjęcie naszej miejscowości z tablicy. Zostaliśmy upokorzeni, jesteśmy przeciwni takiemu traktowaniu. – powiedział podczas sesji przewodniczący RG Wojciech Bobowski.

Głos w sprawie zabrał też radny Jan Lichota, wszyscy mamy obowiązek stania na straży prawdy. Jeśli pozwolimy aby ich pamięć, cześć upokorzyć nie będziemy zasługiwać żeby po tej ziemi chodzić.
Tu nie chodzi o politykę. Bohater jest bohaterem, nikomu nie wolno tego zmieniać. Nie chciałbym śpiewać za Kaczmarskim, że "polityka dla mnie to w krysztale pomyje", ale coraz częściej mam takie odczucie. Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga, która wydaje się być tu kluczowa. - powiedział radny Artur Buczek.

Podczas sesji obecny był m.in. także ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, miałem nadzieję, że tak jak została powiedziana prawda o Katyniu tak i zostanie powiedziana prawda o ludobójstwie. Zabolało mnie, że obecne władze państwowe mówią, że to byli komuniści, a to byli tacy sami ludzie jak my, a nawet jeszcze odważniejsi. O Birczę toczy się czwarta, honorowa walka.
Z Birczą solidaryzuje się także wójt gminy Dubiecko Wiesław Bembenek, dla nas jako mieszkańców sąsiedniej miejscowości ten napis jest symbolem walki o wolność, mówi on "tak, to miało miejsce". Gdyby nie ci ludzie, to kto by bronił Birczy?
Historia nie jest czarno-biała i nigdy nie będzie. Ci ludzie bronili godności Polski. Bohaterów nie powinno rozliczać się w ten sposób. Bircza jest częścią naszej małej Ojczyzny. - powiedział wójt gminy Przemyśl Andrzej Huk.
Anna Fortuna
Plac Rybi w Przemyślu doczeka się remontu. Nareszcie!
Plac Rybi w Przemyślu jeszcze w tym roku doczeka się remontu. Zarządu Dróg Miejskich ogłosił przetarg na wykonanie inwestycji.
W dniu 16 listopada Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu ogłosił przetarg na remont nawierzchni parkingu na Placu Rybim. Remont nawierzchni z kostki brukowej betonowej obejmie około 2700 m2.

Oferty przetargowe będą przyjmowane do 1 grudnia, a prace mają się zakończyć 30 grudnia br.
Pijana matka, jadąc z dwójką dzieci, wjechała do rowu
29-latka mając ponad 3 promile alkoholu wjechała do rowu. Kobieta podróżowała z dwójką dzieci.
Wczoraj po godz. 12, w miejscowości Iskań w gminie Dubiecko, kierujący zauważył w rowie osobowe daewoo. Mężczyzna zatrzymał się i ruszył z pomocą. Okazało się, że w samochodzie była matka z dwójką dzieci. Mężczyzna w rozmowie z kobietą wyczuł od niej alkohol, w związku z tym zabrał jej kluczyki od samochodu i wezwał policję.
Badanie alkomatem wykazało w organizmie 29-latki ponad 3 promile alkoholu. Dzieci w wieku od 5 do 11 lat zostały przekazane pod opiekę rodziny.
Nietrzeźwa matka stanie przed sądem rodzinnym, dodatkowo odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości za które grozi jej kara do 2 lat pozbawienia wolności. Kobieta nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami.
Sensacja! Przemyślanie mistrzami świata w jiujutsu!
Dwaj Przemyślanie zostali mistrzami świata w jiujutsu. Zawody odbyły się we Włoszech.
We włoskim Caserta odbyły się Mistrzostwa Świata Sport Jiujutsu Seniorów oraz Międzynarodowy Turnieju Sportowego Jiujutsu Dzieci, Młodzików, Juniorów i Weteranów. W zawodach rywalizowali ze sobą sportowcy z Europy, Ameryki, Azji i Afryki. Po raz pierwszy w zawodach WSJO Sport Jiujutsu wystąpili także reprezentanci Pakistanu, Paragwaju, Urugwaju i Mali.
Tomasz Dańko, reprezentujący Przemyski Klub Walki Wręcz Jiujutsu w trzech różnych konkurencjach wywalczył trzy medale: złoty, srebrny i brązowy. To już jest jego piąty mistrzowski tytuł w karierze.
Z dwoma medali złotymi (w kategorii wagowej – 95 kg w walce sportowej oraz w mocowaniu jiujutsu) do Przemyśla wrócił Lech Kaczor. Natomiast w wadze 70 kg - Mateusz Klęsk - także Przemyślanin - został zdobywcą brązowych medali w walce oraz samoobronie sportowej.
W kategorii dzieci na drugim miejscu w walce sportowej oraz drugim miejscu w mocowaniu jiujutsu uplasowała się Natalia Dańko. W kategorii młodzików Miłosz Talacha zdobył złoto w walce sportowej w kategorii średniej młodzików oraz srebro w kategorii ciężkiej, zaś w mocowaniu jiujutsu zajął miejsce pierwsze. W tej samej kategorii wiekowej pierwsze miejsce w walce sportowej i trzecie miejsce w mocowaniu jiujutsu wywalczył Jakub Kulpa.
W kategorii juniorów Norbert Przytuła wywalczył drugie miejsce w walce sportowej, i trzecie w mocowaniu jiujutsu. Kolejne srebro, tym razem w walce sportowej przypadło Dawidowi Krawczykowi. Radość juniorów uzupełnił Daniel Karabaza, który zdobył srebrny medal w mocowaniu jiujutsu.
Napaść na ulicy Dworskiego w Przemyślu. Sprawca usłyszał cztery zarzuty
Mężczyzna napadł na 16-letniego mieszkańca powiatu przemyskiego. Sprawca został ujęty i usłyszał cztery zarzuty.
W piątek po godz. 8, w jednym ze sklepów przy ulicy Dworskiego w Przemyślu przebywało dwóch 16-latków. W pewnym momencie podszedł do nich nieznany im mężczyzna i bez powodu uderzył jednego z nich ręką w twarz. Kiedy chłopiec zorientował się o co chodzi, zaczął się bronić, po czym wraz z kolegą szybko wyszedł ze sklepu. Napastnik udał się za nimi.
Na zewnątrz mężczyzna zaczął zachowywać się wulgarnie i agresywnie. Jeden z 16-latków nie chcąc dopuścić do dalszych awantur próbował uspokoić nieznajomego i odszedł z nim na drugą stronę chodnika. Wówczas sprawca złapał go za rękę i zaciągnął siłą do bramy w kamienicy przy ul. Dworskiego, gdzie zabrał mu legitymację szkolną oraz portfel. Po czym napastnik na chwilę oddalił się. Wrócił jednak i zagroził chłopcu, by ten o całym zajściu nikomu nie mówił. Groził również, że pobije drugiego z chłopców.
Policjanci zatrzymali sprawcę zdarzenia. Mężczyzna w trakcie interwencji zachowywał się przez cały czas agresywnie, był arogancki i mimo wielokrotnego wezwania go do zachowania zgodnego z prawem, nie wykonywał poleceń policjantów. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 20-latkowi czterech zarzutów dokonania rozboju oraz kierowania gróźb wobec czterech osób, w tym wobec policjantów.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji trzy razy w tygodniu, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych.
Śmiertelne potrącenie w Medyce
W Medyce doszło do tragicznego wypadku. Nie żyje potrącony mężczyzna.
Dziś około godz. 4.30, w Medyce, na drodze krajowej nr 28, kierujący peugeotem, 24-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego jechał od strony Przemyśla w kierunku przejścia granicznego. Jadąc lewym pasem wymijał się z jadącym z naprzeciwka busem, wówczas poczuł uderzenie w lewy bok swojego pojazdu. Mężczyzna rozpoczął hamowanie, a gdy wyszedł z pojazdu na drodze zauważył nieprzytomnego mężczyznę.
Kierujący od razu przystąpił do reanimacji. Na miejsce przybyła załoga pogotowia ratunkowego. Niestety pieszy na skutek doznanych obrażeń zmarł na miejscu. Kierowca peugeota był trzeźwy.- mówi sierż. sztab. Marta Fac, rzecznik KMP w Przemyślu.
W toku prowadzonego postępowania zostaną wyjaśnione okoliczności zdarzenia. Przez cały czas prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia tożsamości pieszego. Ciało mężczyzny zabezpieczono do badań sekcyjnych.
Papierosy o wartości 163 tys. zł ukryto pod rudą żelaza
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Medyce współdziałając z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straży Ochrony Kolei ujawnili 12 tys. paczek papierosów. Towar ukryto w rudzie żelaza.
W czwartek, 16 listopada funkcjonariusze skontrolowali pociąg towarowy wiozący rudę żelaza z Ukrainy do Polski. W wagonach pod rudą ukryto 24 pakunki, a w nich 12 tys. paczek papierosów o wartości 163 tys. zł.
Trwają czynności zmierzające do ustalenia potencjalnego odbiorcy oraz nadawcy kontrabandy. Od początku tego roku odnotowano już 14 zdarzeń, kiedy w pociągach towarowych próbowano przemycić papierosy bez polskich skarbowych znaków akcyzy, o wartości ok.500 tys. zł. W tym, 6 – krotnie próbowano przemycić kontrabandę ukrytą w rudzie żelaza – 27 tys. paczek papierosów o łącznej wartości 365 tys. zł. - mówi mjr SG Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BiOSG.










