Szopki w przemyskich kościołach [galeria zdjęć]

Prezentujemy zdjęcia szopek z przemyskich kościołów. Zapraszamy do obejrzenia!

Fot. Anna Fortuna

no images were found


Przemyski Sylwester z Laser Show

Przemyśl dołączył do innych polskich miast, które zrezygnowały z głośnych fajerwerków na rzecz pokazów świetlnych.

Tegoroczny Sylwester na przemyskim Rynku odbędzie się bez pokazu fajerwerków. O tej decyzji podjętej przez władze miasta pisaliśmy tutaj

https://www.portalprzemyski.pl/przemyski-sylwester-bez-fajerwerkow/

Zamiast głośnych wystrzałów na mieszkańców miasta czekać będzie niezwykły Laser Show. Po raz pierwszy w historii Nadsańskiego Grodu nadchodzący Nowy Rok powitamy wyjątkowym, dziesięciominutowym pokazem kolorowych laserów, zintegrowanych z muzyką i pokazem dymu.

Impreza na Rynku rozpocznie się już o godz. 21, a jej gwiazdą będzie Varius Manx & Kasia Stankiewicz. Szczegółowy program

https://www.portalprzemyski.pl/sylwester-na-przemyskim-rynku-z-udzialem-gwiazdy/


Centrum Kulturalne zaprasza na koncert kolęd

Centrum Kulturalne w Przemyślu zaprasza na wyjątkowy koncert kolęd i piosenek świątecznych.

Podczas koncertu wystąpią: Think It Out Orchestra złożona z uczniów i nauczycieli Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Przemyślu, Szkolny chór Cantores Iuvenes i przyjaciele.

Wydarzenie odbędzie się 4 stycznia 2019 roku o godzinie 18.00 w Centrum Kulturalnym w Przemyślu.


Kontrabanda wyrzucona z pociągu

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei w Przemyślu wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej w Medyce udaremnili przemyt papierosów. Nielegalny towar został wyrzucony z pociągu.

20 grudnia br., funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei w Przemyślu wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej w Medyce prowadzili działania mające na celu ujawnienie wyrzutów wyrobów akcyzowych z pociągu międzynarodowego relacji Odessa – Przemyśl. Funkcjonariusze zauważyli, że w stacji kolejowej Medyka Towarowa, że z tego pociągu został wyrzucony worek, po który podjechało samochodem osobowym dwóch mężczyzn. Następnie jeden z nich niezwłocznie udał się na nasyp kolejowy celem zabrania nieznanego pakunku.

Mężczyźni zostali natychmiast ujęci, a następnie wylegitymowani. Przemytnikami okazali się obywatele Ukrainy. W wyrzuconym pakunku było 500 paczek papierosów marki LM bez polskich znaków akcyzy o wartości rynkowej 6800 zł.

Podczas interwencji z powodu agresywnego zachowania się mężczyzn funkcjonariusze byli zmuszeni do użycia środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i kajdanek.
Dalsze czynności w tej sprawie prowadzić będą funkcjonariusze Straży Granicznej w Medyce.

 

 


Kolejna atrakcja turystyczna w Przemyślu już niebawem

Już wiosną będzie można zwiedzać część średniowiecznej rotundy św.Mikołaja przy Bazylice Archikatedralnej w Przemyślu. Będzie to pierwszy taki obiekt z epoki wczesnoromańskiej udostępniony dla turystów na Podkarpaciu.

Kaplicę zasypali w 1460 r. budowniczy gotyckiej świątyni, którzy posadowili nad nią prezbiterium. Obecne prace konserwatorskie przy rotundzie trwały prawie rok. Jednym z pierwszych działań, które zostały podjęte pod prezbiterium, w obrębie rotundy były kwestie związane z zagrożeniem fundamentów i podziemi katedry spowodowane napływem wód ze Wzgórza Zamkowego. Podczas badań odsłonięto wszelkie dostępne fragmenty murów.

Obecnie sprawdzana jest w obrębie rotundy wilgotność i temperatura, co ma związek z wprowadzeniem systemu klimatyzacji i wentylacji powietrza. Na finiszu prac, konserwatorzy muszą wiedzieć ilu turystów i w jakich odstępach czasu będzie mogło tam wejść.


UKS Orlik Przemyśl wygrał eliminacje do Mistrzostw Polski w piłce halowej w kategorii U-11

Mistrzostwa Polski w piłce halowej chłopców w kategorii U-11 o Puchar Prezesa PZPN Zbigniewa Bońka rozpoczęte!

We wszystkich okręgach i podokręgach w całej Polsce ruszyły eliminacje. Awans do eliminacji wojewódzkich z Okręgu Jarosław uzyskały zespoły UKS Orlik Przemyśl zdobywając równocześnie tytuł mistrza OZPN i JKS Jarosław, trzecią pozycję zajął zespół UNUM Babice.

Przemyski Orlik rozegrał bardzo dobre zawody tracąc tylko jedną bramkę, ale teraz czeka ich trudniejsze zadanie, bo już 14 stycznia w Arłamowie w walce o awans do ścisłego finału, który wyłoni Mistrza Polski, będą rywalizować wspólnie z pozostałymi 7 najlepszymi zespołami z Podkarpackiego ZPN. Trzymajmy kciuki za naszych piłkarzy!

Turniej rozegrano w hali sportowej w Medyce. Nagrody ufundowane przez Podkarpacki ZPN wręczył wójt gminy Marek Iwasieczko.


Piątek na Zielonym Rynku - reportaż

Święta tuż,tuż, a tłumów na Zielonym Rynku nie widać. Nie wszyscy handlujący jednak narzekają. Porozmawialiśmy z nimi o tym jak im się wiedzie.

- Ceny nawet idą w dół, a ludzi wciąż jest bardzo mało. Są stali klienci, ale z roku na rok jest ich coraz mniej. Przyciągają ich supermarkety ze swoimi promocjami chociaż te produkty nie zawsze są dobrej jakości. - opowiada pierwszy zapytany przez nas sprzedawca.

 

Pan Andrzej sprzedaje na Zielonym Rynku od 24 lat - Nie mam wyjścia, nie wyjechałem do Anglii, działam tutaj i wcale nie narzekam. Są ludzie, dzisiaj jest troszkę stagnacja (piątek), ale ruch już się zaczął od poniedziałku, a jakby przyszła pani w sobotę, to nie mielibyśmy czasu porozmawiać. Ceny zależą od sezonu, w stosunku do tamtego roku są na pewno nieco wyższe. Wszystko ludzie kupują. Jest 500 plus i 300 plus, ludzie mają kasę i nie ograniczają się. Częściej biorą to co droższe, a nie tańsze. Ma być duże, ładne. Młodzi też przychodzą na rynek, ale jest ich mniej, bo wiadomo, że pracują. A emerytów i rencistów nie stać na te droższe rzeczy.

 

Pani Wiesława od 20 lat sprzedaje wyroby własnej roboty: soki, syropy lecznicze, ziołomiody, dżemy, ćwikły. Na jej straganie znajdziemy też grzyby suszone i marynowane.
- Syropy robię od 40 lat, najpierw dzieciom, trzy córki wychowałam w zdrowiu, a teraz na sprzedaż. Receptury biorą ze starych książek, jedna z nich, mojej babci ma ponad 90 lat. Soki ręcznie wyduszam. Trzeba umieć to wszystko zrobić. Syropy na serce robię na zamówienie, z 7 składników, wszystko naturalne. Zioła muszę nazbierać albo kupić, podobnie miód. Najpierw zaparzam zioła przynajmniej 2 godz., przecedzam i zagotowuję z miodem. Mam syropy na żołądek, przeziębienie, drogi moczowe, stres. Niektórych z nich nigdzie pani nie kupi, jak np. syrop z rokitnika. Mam nawet klientów na telefon, dzwonią, zamawiają. Jeżeli biorą jakieś trzy rzeczy, to jeden mały syrop dostają gratis. Mam niską emeryturę, a mieszkam w bloku więc nie mam wyjścia. Ale trzeba takie rzeczy lubić i dodatkowo umieć, a ja kocham to robić. Proszę popatrzeć na moje produkty, wyznaję zasadę, że musi być błysk, smacznie, pięknie, estetycznie, bo konkurencja nie zawsze o to dba.

 

Podobny asortyment na swoim straganiku ma też pani Andżelika. Na przemyskim rynku sprzedaje od 7 lat. Obok soków i syropów są wyroby domowe takie jak gulasz, mielonka szynkowa, mięso w słoikach, kiełbasy i kaszanki.
- Wszystko wyrabiam własnoręcznie w domu, od wiosny do późnej jesieni. Lubię to robić. Nie chwalę się, ale sery też sama potrafię zrobić. Korzystam z babcinych przepisów, nie zdradzam ich. Jak ktoś chce sobie zrobić, to może w internecie sobie poszukać. Soki są 100%, a nie to co w sklepie, chemia i konserwanty, barwniki, nie powinno się to w ogóle nazywać sokiem. Coraz częściej ludzie uciekają do naturalnych produktów, przekonują się do domowych wyrobów. Przyjeżdżają tu z innych miast, nawet spoza Polski, pojawiają się nowi stali klienci. Lubię handlować, to rodzinna tradycja, z tyłu stoi moja mama. Smaki mam wypróbowane, lubię dobrze doprawić, bo pracowałam kiedyś w kuchni produkcyjnej. - p. Andżelikę zwolnił prywatny pracodawca, ,,prywaciarz", jak mówi. Wzięła się za produkcję i sama stała się się ,,prywaciarzem". Towar ma dobry, własny. - Zwrotów do tej pory nie miałam - mówi z dumą.

 

- Na początku było coraz lepiej, a później zaczęło spadać. Markety jednak swoje zrobiły. Ludzie są wygodni. Tutaj zimno, deszcz pada, a tam mają ciepło, parking. Więcej osób starszych tu przychodzi, mają bliżej niż do marketu, no i z przyzwyczajenia - pan Marek handluje na Zielonym Rynku od 1990 roku. Sprzedaje kaszę, ziarna, mak, kutię. - Nie jest już tak jak kiedyś, wtedy więcej kupowali kaszy, maku. Kupowali kaszę gryczaną, bo bili świnie, a teraz takie osoby na palcach jednej ręki można policzyć. Kutię kupują symbolicznie, dwa garnuszki, a mak w tym roku drogi jest, prawie o połowę, jak nie więcej. W pierwszym tygodniu grudnia zaczął się ruch związany ze świętami, na ostatnią chwilę przychodzą już tylko po drobniejsze rzeczy, takie jak stroiki. U mnie kupują też dla zwierząt, dla ptaków, które dokarmiają. Teraz jeszcze się coś dzieje, ale od maja do jesieni będzie u mnie wegetacja, martwy sezon.

 

- W tym roku mniej jest klientów, zależy od pogody. Nie robią zakupów na ostatnią chwilę. Tutaj nie ma w ogóle "boomu", jak jest, to na kapustę i warzywa, bo to jest cholernie drogie. U mnie największym zainteresowaniem przed świętami aż do świąt ukraińskich cieszą się śliwki suszone przygotowywane domowym sposobem. Nigdy nie przywoziłem daktyli, bo są za drogie- 35 zł/kg- ale w tym roku się zdecydowałem, i w tydzień czasu sprzedałem wszystkie. Znaleźli się chętni, ale powiem pani, że internet to ma niezłą siłę przebicia, bo przeczytałem jak bardzo daktyle są zdrowe, ile mają witamin i antyoksydantów. Najważniejsze – przed świętami mamy to wszystko świeże, nie leży tak jak w supermarketach. Trzeba pamiętać, że dużo i tanio to pojęcie względne, czasem lepiej dopłacić do czegoś droższego i być z tego zadowolonym. Co roku jest coraz gorzej – mówi p.Krzysztof, od 28 lat na Zielonym Rynku.
- A ja uważam, że jest coraz lepiej, bo towar na Zielonym Rynku ma być zdrowy, codziennie świeży, a cena jest umowna, ludzie chcą kupować zdrowe rzeczy, a Polska ma, póki co, najzdrowszą żywność w Europie - dodaje inny sprzedawca.


Afrykańczycy zatrzymani w okolicach Leszczyn

W okolicach Leszczyn Straż Graniczna zatrzymała trzech mężczyzn. Cudzoziemcy - obywatele Senegalu, Gambii oraz Liberii wspólnie pieszo przekroczyli tzw. zieloną granicę.

17 grudnia patrol SG z placówki w Huwnikach zatrzymał trzech cudzoziemców w wieku 19, 20 oraz 24 lat. Mężczyźni to obywatele Senegalu, Gambii i Liberii, którzy przemieszczali się pieszo lasem w okolicach Leszczyn (gm. Fredropol).

Zatrzymani imigranci nie posiadali przy sobie dokumentów tożsamości. Zeznali, że do Kijowa na Ukrainie przybyli drogą lotniczą, następnie autobusami oraz taksówkami dotarli do ukraińsko-polskiej granicy. Ich ostatecznym celem nie była Polska lecz odpowiednio Niemcy, Francja i Hiszpania, gdzie na stałe mieszkają ich znajomi.

Cudzoziemcy zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu. Przedstawiono im zarzut popełnienia przestępstwa do czego się przyznali.
18 grudnia, zostali przekazani z powrotem na Ukrainę w ramach umowy readmisyjnej. Dodatkowo, na kolejne 3 lata otrzymali zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.

W 2018 roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG zatrzymali już 143 imigrantów, którzy wbrew przepisom przekroczyli granicę z Ukrainy do Polski w celach migracyjnych.


Kurtka ocieplana papierosami

Przemytnicy papierosów wpadają na coraz to nowsze pomysły ich ukrywania. Tym razem za schowek posłużyła piłka do gry i podszewka kurtki.

20 grudnia br. funkcjonariusze Oddziału Celnego Kolejowego Przemyśl - Medyka kontrolowali wjeżdżający do Polski pociąg osobowy relacji Kijów – Przemyśl. Ich szczególne zainteresowanie wzbudziła odzież wierzchnia jednego z pasażerów, a także jego bagaże. Funkcjonariusze wykryli, że kurtka 20 -letniego obywatela Ukrainy ma nietypową podszewkę, zamiast puchu schowano w niej papierosy produkcji zagranicznej różnych marek, bez polskich znaków akcyzy. Papierosy stanowiły też wypełnienie piłki sportowej, którą przewoził pomysłowy 20 –latek.

Łącznie funkcjonariusze wykryli 258 paczek papierosów, które zostały zatrzymane do dalszego postępowania. Obywatel Ukrainy odpowie za wykroczenie karne- skarbowe.


Zarząd Osiedla Kmiecie zaprasza na osiedlowy opłatek

Zarząd Osiedla Kmiecie zaprasza mieszkańców Przemyśla na osiedlowy opłatek połączony z ubieraniem choinki.

Zarząd Osiedla Kmiecie zaprasza wszystkich mieszkańców wraz dziećmi na osiedlowy opłatek, który odbędzie się jutro o godz. 15 nad Sanem, obok boiska do piłki nożnej. Będzie to okazja nie tylko do podzielenia się opłatkiem i złożenia sobie życzeń, ale także do ubrania choinki. Zatem kto może niech weźmie ze sobą ozdoby choinkowe. Zapalone zostanie też ognisko.

Fot. Facebook/Stowarzyszenie Osiedla Kmiecie